PODSUMA ROKU 2014.

Wspomnienia z pobytu w górach, relacje, plany wyjazdów.
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Zakochani w Tatrach

-#7
Posty: 3234
Rejestracja: pn 22 paź, 2007
Lokalizacja: Zawiercie

PODSUMA ROKU 2014.

Post autor: Zakochani w Tatrach »

Pamiętam jak dziesięć lat temu odchodziłam na emeryturę, wszyscy się martwili co ja będę robić bez pracy....pewnie umrę z nudów wkrótce.
A ja żyję w większym biegu, niż wtedy gdy pracowałam - i o nudzie nie ma mowy.
Wprawdzie jest to bieg innego rodzaju, taki na luzie i zupełnie bez stresu, że z czymś nie zdążę lub coś się zawali.
Jedyny minus – to właśnie ten, że czas mi zbyt szybko ucieka.

I znów kolejny rok przeleciał nie wiadomo kiedy.....

Pogodowo trudny a nawet dziwny.... zimy nie było, lata nie było, w jesieni wiatry szalały po graniach.... trzeba było polować na dość rzadkie okienka pogodowe.
Z tego powodu znów nie wyszły mi moje plany tatrzańskie i “tylko” 50 dni spędziłam w górach, za to 60 dni nad morzem – ze względów wiadomych .

Styczeń nie dał szans na wyjazd w góry, pogoda była beznadziejna.

Za to w lutym udało mi się wyrwać na pięć dni. Wprawdzie zamiast uciechy doznałam niezłego szoku na widok zniszczeń po grudniowym halnym, ale na pociechę poznałam nową fajną koleżankę i towarzyszkę do tatrzańskich wędrówek :) .


Obrazek


Obrazek


Obrazek


Relacje:

Armagedon
viewtopic.php?t=9337

Trochę radości w smutku
viewtopic.php?t=9341


W marcu wypatrzyłam cały tydzień słoneczka....co za radość – tym większa, że na wycieczkach towarzyszyła mi Hania.


Obrazek


Obrazek


Obrazek


Relacje:

Marcowe błękity
viewtopic.php?t=9354



W kwietniu na krokusy mogłam się wyrwać tylko na 4 dni i to jeszcze w określonym terminie.
Wyprosiłam na ten czas pogodę u mojego Anioła Stróża Górskiego ;) .
I znów tylko z Haneczką przemierzałyśmy tatrzańskie szlaki.


Obrazek


Obrazek


Obrazek


Obrazek


Relacje:

Krokusy bez ludzi
viewtopic.php?t=9365

Wiosna.. cieplejszy wieje wiatr...
viewtopic.php?t=9370



W maju wybierałam się w Pieniny, ale ulewne deszcze całkiem to uniemożliwiły, szlaki były zmknięte.
Wobec tego z powrotem w Tatry - choć na dwa dni...


Obrazek


Obrazek


Relacje:

Zamiast podopionych Pienin dwa majowe dni w Tatrach
viewtopic.php?t=9400


Gdzieś tam jeszcze w maju przewinął się tydzień w Poznaniu..


Obrazek


…. i trzeba było szykować się nad morze.
Ale jak tu jechać bez pożegnania z Tatrami ???
Nie do pomyślenia.
Czerwiec brzydki i znów żebranina o kilka ładnych dni u mojego ASG ….
Zlitował się - dał mi całe 7 dni :D .


Obrazek


Obrazek


Obrazek


Relacje:

Słoneczne pożegnanie z Tatrami
viewtopic.php?t=9410



Lipiec i sierpień – morze... całe 60 dni..
W tym roku nawet bardzo chętnie tam pojechałam, a tęsknotę za Tatrami utuliła piękna pogoda, podczas gdy w górach prawie dwa miesiące lało.
Dla mnie morze, to wieczorne spacery po plaży i przede wszystkim zjawiskowe zachody słońca.


Obrazek


Obrazek


Nie dało się również pominąć odwiedzin pięknych Ogrodów w Dobrzycy, przy okazji poznając nowo otwartą część – Labirynt....


Obrazek


połazić po cudnych, pachnących, kolorowych alejkach starej części ogrodu....


Obrazek


Obrazek


...a nawet odpocząć na leżaku wśród kwiatów :) .


Obrazek


Relacje:


w Labiryncie
viewtopic.php?t=9417

Labirynt po raz drugi a nawet trzeci
viewtopic.php?t=9442

Galeria sztuki plażowej
viewtopic.php?t=9449

Trochę słonecznych opowieści
viewtopic.php?t=9450


Po powrocie z nad morza jedynym moim marzeniem było jak najszybciej jechać w Tatry, a tu pogoda - jak zwykle :? .
No to może chociaż w inne góry, gdzie lepsze prognozy....
Padło na Góry Stołowe – siedem dni.
Nawet się nie spodziewałam, że tam takie cudeńka zobaczymy....


Obrazek


Obrazek


Obrazek


Obrazek


Z pewnością tam jeszcze wrócimy, bo pewne psisko skomplikowało nam trochę pobyt i – niestety - kolejne wyjazdy w Tatry i Pieniny.

Relacje:

Mój plan chytry cz I
viewtopic.php?t=9460

Mój plan chytry cz II
viewtopic.php?t=9464


W Tatry udało się pojechać dopiero na początku października.... i to jeszcze z wielką biedą - na siedem dni.
:O Jak ja to wytrzymałam...sama nie wiem.


Obrazek


Obrazek


Obrazek


Relacje:

Zakazane Tatry
viewtopic.php?t=9479


Październik i nie zajrzeć w kolorowe, jesienne przepiękne Pieniny ? Toż to nie do pomyślenia. Jak tylko pogoda i inne sprawy pozwoliły – rowery na bagażnik samochodu i w drogę do Krościenka. Na cztery dni. Tylko.
Ale w mojej sytuacji dobre i to.


Obrazek


Ponieważ miałam wielki niedosyt – to za trzy dni z powrotem, już bez rowerów, bo tylko na dwa dni.


Obrazek


Relacje:


Pienińska jesień z łapanki
viewtopic.php?t=9483

Mglisto, słonecznie, niezwykle bajecznie
viewtopic.php?t=9495


Nie zaspokoiło to jednak moich pragnień i tęsknoty za Tatrami, więc przy najbliższym okienku pogodowym – niezbyt fortunnym, bo obejmującym Święto Zmarłych – bez chwili wahania, spakowałam bagaże i pojechaliśmy do Zakopanego na sześć dni.
Właściwie na więcej, ale halny nam trochę pokrzyżował plany.


Obrazek


Obrazek


Relacje:

Tatry z bliska
viewtopic.php?t=9499

Listopadowe opowieści
viewtopic.php?t=9501


Ogromnie, ogromnie, ogromnie żałuję że nie udało mi się pojechać do Violi do Novej Lesnej.
Nie znaczy to, że tam nie zajrzałam - nie ma takiej opcji.
Uwielbiam tamte okolice i mam nadzieję nadrobić to w tym roku z nawiązką.


Koniec grudnia w całkiem bezśnieżnym Poznaniu – 7 dni.


Obrazek


Obrazek


W tak zwanym międzyczasie dalszych wyjazdów , włóczyliśmy się trochę po Jurze
Blisko i też ładnie.

Tu coś na ten temat.

Dyngus na Jurze
viewtopic.php?t=9375

Dyngus na Jurze cz II Góra Zborów
viewtopic.php?t=9376

Kilka zdjęć z Jury
viewtopic.php?t=9470

Kilka zdjęć z Jury cz. II
viewtopic.php?t=9472

Jura z nad wody
viewtopic.php?t=9482

Niedzielny spacer pod zamkiem
viewtopic.php?t=9496



No i kiedy tu się nudzić na emeryturze :P :)) ???


Pozdrawiam wszystkich cierpliwych, których nie zamęczyłam na amen i przebrnęli jakoś przez tą moją pisaninę.
Dość dużo jej było :)) .



Obrazek



Ala :) .
Ostatnio zmieniony wt 09 lut, 2016 przez Zakochani w Tatrach, łącznie zmieniany 1 raz.
Zakochani w Tatrach
kefir

-#1
Posty: 44
Rejestracja: ndz 06 sty, 2013
Lokalizacja: z dołu do góry
Kontakt:

Post autor: kefir »

Emerytura godna pozazdroszczenia :-) W miarę możliwości śledzę Twoje relacje i za każdym razem bardzo przyjemnie się je czyta, co do Gór Stołowych to parę lat temu z żoną wybraliśmy się na urlop z nastawieniem na łaziorkę po lasach iluz przy piwie, a formy skalne zaskoczyły nas tak samo pozytywnie jak Ciebie. Koniecznie jeszcze nie raz trzeba się tam wybrać :D

Działajcie dalej, macie dobre pomysły.
Awatar użytkownika
Zakochani w Tatrach

-#7
Posty: 3234
Rejestracja: pn 22 paź, 2007
Lokalizacja: Zawiercie

Post autor: Zakochani w Tatrach »

Dzięki za miły komentarz :D.

Chciałabym jeszcze trochę podziałać .... może się uda :).

Jak pogoda i zdrowie dopisze, to w maju, albo na początku czerwca zajrzymy jeszcze raz w te Stołowe, bo jeszcze nie wszystkie ciekawe miejsca zdążyliśmy obejrzeć.
A i powtórka skalnych miast - wprost obowiązkowa.
Są przepiękne i niesamowite.
Zakochani w Tatrach
Awatar użytkownika
Basia Z.

-#7
Posty: 4974
Rejestracja: sob 11 lis, 2006
Kontakt:

Post autor: Basia Z. »

Zakochani w Tatrach pisze: Jak pogoda i zdrowie dopisze, to w maju, albo na początku czerwca zajrzymy jeszcze raz w te Stołowe, bo jeszcze nie wszystkie ciekawe miejsca zdążyliśmy obejrzeć.
A i powtórka skalnych miast - wprost obowiązkowa.
Są przepiękne i niesamowite.
Tylko uprzedzam, że w maju i początku czerwca to tam są największe tłumy wycieczkowe (wycieczki szkolne), więc lepiej wybrać inny termin - kwiecień, lub październik.

Sama byłam kilka razy z wycieczkami szkolnymi jako pilot - do Skalnych Miast, na Szczeliniec i do Błędnych Skał były kolejki. Czułam się jak na Gubałówce.
Oczywiście są też inne miejsca - np. Skalne Grzyby, które nie są tak oblężone.
Najlepszy na świecie kurs przewodnicki :)
http://www.skpg.gliwice.pl/kurs/
Awatar użytkownika
Zakochani w Tatrach

-#7
Posty: 3234
Rejestracja: pn 22 paź, 2007
Lokalizacja: Zawiercie

Post autor: Zakochani w Tatrach »

Dzięki Basiu :)

Skorzystam z Twojej rady i może spróbujemy się wybrać pod koniec kwietnia, bo gdzie tam jeszcze październik ;) .....

Myślę, że już o tej porze będzie można spokojnie połazić, bez groźby połamania nóg na zalodzonych kamieniach.
Tam na zachodzie wiosna wcześniejsza, cieplejszy klimat i góry niższe.

Ostatnią rzeczą jaką bym chciała doświadczyć w tych pięknych miejscach - to poczuć się jak na Gubałówce, której nie znoszę :)) .
Zakochani w Tatrach
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

Zakochani w Tatrach pisze: to poczuć się jak na Gubałówce, której nie znoszę .
Co też opowiadasz, to taka piękna góra, główna jej zaleta polega na tym, że można na nią wjechać kolejką... :-P
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
Zakochani w Tatrach

-#7
Posty: 3234
Rejestracja: pn 22 paź, 2007
Lokalizacja: Zawiercie

Post autor: Zakochani w Tatrach »

Z tej góry - to tylko widoki są piękne
Reszta , to kopia Krupówek, które tak samo "kocham" :)).
:think: ... Choć muszę uczciwie przyznać, że kiedyś zimne piwko na Gubałówce z widokiem na całą panoramę Tatr, bardzo mi smakowało.
To jednak było bardzo dawno temu, na początku naszej przygody z Tatrami.

Teraz wolę spokojniejszy Hrebieniok, bez tej jarmarcznej atmosfery, z widokami nie gorszymi.
Czytałam, że zbudowano tam lodową kaplicę... może uda mi się ją obejrzeć wkrótce na żywo :-P
W ubiegłym roku ją widziałam, ale już po sezonie i była zamknięta.

Tak wygląda :

Obrazek
Zakochani w Tatrach
Awatar użytkownika
andy67

-#8
Posty: 9509
Rejestracja: sob 20 maja, 2006
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: andy67 »

W tureckiej TV tę kapliczkę pokazywali ? :D
Ostatnio zmieniony sob 07 lut, 2015 przez andy67, łącznie zmieniany 2 razy.
Każdemu jego Everest...
Awatar użytkownika
Angie84

-#5
Posty: 632
Rejestracja: śr 07 mar, 2012
Lokalizacja: Sosnowiec
Kontakt:

Post autor: Angie84 »

Ładniutka podsuma roku :-)

A ta kapliczka to bardziej jakieś kosmiczne laboratorium przypomina :)
Wyruszyć tam, gdzie sięga wzrok, by dojść hen za horyzont. Trzeba tylko zrobić krok, by zacząć iść tym szlakiem...
https://picasaweb.google.com/lh/myphotos
Awatar użytkownika
Zakochani w Tatrach

-#7
Posty: 3234
Rejestracja: pn 22 paź, 2007
Lokalizacja: Zawiercie

Post autor: Zakochani w Tatrach »

Angie84 pisze: ta kapliczka to bardziej jakieś kosmiczne laboratorium przypomina
Faktycznie - dziwny fason jak na kapliczkę :)) .

Zbudowana jest z lodowych brył i pokryta jakimś materiałem ... może odbijającym promienie słoneczne, żeby się za szybko nie stopiła :? ??
W tym roku dopiero drugi raz będzie postawiona. Czytałam o tym w internecie .
W środku ołtarzyk też ma być wyrzeźbiony w lodzie.
W ub. roku byłam tam w kwietniu i bardzo mnie ta budowla zaciekawiła, a w pobliżu nikogo, żeby zapytać co to jest. W końcu jakiś przechodzień stwierdził, że to magazyn lodu, czy "cóś" w tym rodzaju..
Jak uda się parę dni pogody i mój wyjazd w tamte strony - to pójdę tam w niedzielę, może będzie otwarta.
Powinna być, tak mi się wydaje.
Zakochani w Tatrach
Awatar użytkownika
andy67

-#8
Posty: 9509
Rejestracja: sob 20 maja, 2006
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: andy67 »

Ciekawe, teraz widzę kapliczkę (choć trochę dziwną ;) ), a przy poprzedniej wizycie wyświetlił mi się screen z tureckiej tv z informacjami sportowymi :D
Każdemu jego Everest...
Awatar użytkownika
Angie84

-#5
Posty: 632
Rejestracja: śr 07 mar, 2012
Lokalizacja: Sosnowiec
Kontakt:

Post autor: Angie84 »

andy67 pisze:przy poprzedniej wizycie wyświetlił mi się screen z tureckiej tv z informacjami sportowymi :D
Aha to jakiś forumowo- internetowy psikus z tą turecką TV :))
Wyruszyć tam, gdzie sięga wzrok, by dojść hen za horyzont. Trzeba tylko zrobić krok, by zacząć iść tym szlakiem...
https://picasaweb.google.com/lh/myphotos
Awatar użytkownika
Zakochani w Tatrach

-#7
Posty: 3234
Rejestracja: pn 22 paź, 2007
Lokalizacja: Zawiercie

Post autor: Zakochani w Tatrach »

Poprawiłam te relacje z 2014 roku - gdzie nie otwierały się zdjęcia. Były wysyłane przez ImageShack, który... wiadomo :? :x
Na szczęście miałam zachowane albumy fotek do tych relacji, więc w miarę szybko mogłam wstawić je ponownie.
Teraz przesyłam przez TinyPic i nawet jakoś to działa, ale czasem wchodzą jakieś obce zdjęcia ( albo turecka telewizja :)) ) nie mające związku z moimi relacjami i można się zdziwić.
Jak wyłapię to poprawiam – ale czasem sobie „wiszą” jakiś czas.

We wszystkich linkach do relacji za 2014 rok zdjęcia się już otwierają i można sobie obejrzeć :) .
Tu dla wygody podaję te poprawione;

Armagedon
http://tatry.inspiration.pl/viewtopic.php?t=9337

Trochę radości w smutku.
http://tatry.inspiration.pl/viewtopic.php?t=9341

Marcowe błękity
http://tatry.inspiration.pl/viewtopic.php?t=9354

Krokusy bez ludzi
http://tatry.inspiration.pl/viewtopic.php?t=9365

Wiosna...cieplejszy wieje wiatr...
http://tatry.inspiration.pl/viewtopic.php?t=9370

Zamiast podtopionych Pienin - dwa majowe dni w Tatrach
http://tatry.inspiration.pl/viewtopic.php?t=9400


Może kiedyś powoli zrobię tak samo za 2013 rok ,ale to jednak kosztuje trochę czasu i pracy - zwłaszcza że jest tego dużo :? .

Pozdrawiam . Ala :) .
Zakochani w Tatrach
ODPOWIEDZ