Mała chwila zastanowienia, czy siedzieć w domu, czy wybrać się na ryzyko – zmokniemy, albo się uda.
Mała - bo z góry wiadomo, że siedzenie w domu odpada …
Trzeba się będzie przestawić na na zwiedzanie bez słoneczka i trudno …..albo liczyć na jakiś cud pogodowy.
Pojechaliśmy na Ostasz - położony po czeskiej stronie piękny zakątek Gór Stołowych.
Tam cud pogodowy nastąpił !!!
Jeszcze, gdy wysiadaliśmy z autka na parkingu było pochmurno i nawet kilka kropelek mżawki spadło. Po przejściu dosłownie 200 metrów chmury zaczęły się rozchodzić, wyszło słońce i zanim dotarliśmy do skał – mieliśmy pogodę jak zwykle.... słoneczną i dość ciepłą
Jak tu nie wierzyć w cuda......
…...albo w mojego Anioła Stróża Górskiego, który mnie nie opuszcza w żadnych górach, ani nawet nad morzem
1.

2.

3.

4.

„Przejażdżka” Czarcim Autem ...
5.

A co mi tam ... ja też się przejechałam... z drugiej strony pojazdu
6.

Góra Ostasz może nie wybitna – 701 metrów, ale widoki ze szczytu wspaniałe, co widać tu i na panoramce.
6A

7.

Piękna, ciekawa z niespodziewanie ładną pogodą wycieczka warta polecenia wybierającym się w tamte strony turystom,.
Następnym miejscem godnym zwiedzenia – według porady Beatki i Romka – było Sępie Gniazdo i jego okolice, między innymi Skalne Divadlo i kanion na czerwonym szlaku .
Co tu pisać …. mieli rację i wiedzieli co polecają
Tu muszę wspomnieć o kolejnym cudzie pogodowym, identycznym jak w dniu wczorajszym na Ostaszu. Chmury do momentu wejścia na szlak – a dalej już tylko słoneczko i błękitne niebo.
Dzięki Ci mój Aniele Stróżu Górski
Wycieczka zaczyna się od odwiedzenia Kaplicy Panny Marii Śnieżnej tzw. Hvezdy.
8.

a potem cudny szlak do cudnego miejsca - Skalnego Divadla.
9.

Faktycznie – teatr jak się patrzy.....formy skalne niesamowite i takiż widok na nie z góry...
10.

11.

Panorama z Sępiego Gniazda identyczna jak to Divadlo.... czyli piękna
12.

13.

I znów ciekawa dwukolorowa huba ....
14.

Powrót na parking przez Kovalovą roklę - bardzo efektownym skalnym wąwozem ....
15.

z przedziwnymi skałami...
16.

...wśród których trudno było zrobić dobre zdjęcie o tej – dość późnej już - porze.
17.

18.

Kolejny wspaniały dzień dobiegł końca, ale nasza radość z nowo poznanego, pięknego miejsca końca mieć nie będzie
Zakładaliśmy pobyt do czwartku, jednak niemiła przygoda w Kudowie Zdroju ( gdzie w czasie jazdy na rowerze ugryzł mnie pies niewiadomego pochodzenia) i dalsze jej konsekwencje zmusiły nas do skrócenia pobytu i wcześniejszego powrotu do domu.
Jednak ogromnie żal mi było nie zobaczyć Adrspachskiego Skalnego Miasta -. która to wycieczka była przewidziana właśnie na środę.
Wykombinowałam rozwiązanie pozwalające nam wczesnym rankiem pojechać tam, a inne sprawy załatwić wieczorem po przyjeździe do domu.
Ranek okazał się bardzo mroźny, szyby samochodu pokryte grubą warstwą lodu – skrobania na kilkanaście minut. Obawiałam się trochę drogi śliskiej i w porannych mgłach – ale chęć zobaczenia tego miejsca przemogła te obawy.
Zdecydowałam zaryzykować.... i dobrze zrobiłam, bo droga była sucha, mgły tylko miejscami i niezbyt gęste, a Adrspachskie Skalne Miasto ….cudowne i niesamowite !!!!.
Dochodziła godzina dziewiąta rano i byliśmy jednymi z pierwszych turystów, a poranne mgiełki unoszące się nad stawkiem na początku szlaku dawały przedsmak tego, co zobaczyliśmy potem.
19.

20.

Tu zaczyna się „śródmieście” Skalnego Miasta , do którego wchodzi się bramą widoczną na kolejnym zdjęciu.
21.

22.

23.

To, co teraz napiszę nie będzie ładne, ani eleganckie – po prostu szczęki nam opadły i nie podniosły się ze szlaku do samego końca wycieczki
24.

25.

26.

27.

28.

Zdjęcia nie są w stanie oddać ani wielkości skał, ani proporcji widoków, ani całej urody tej okolicy. W dodatku dla amatora trudne do ładnego ujęcia z powodu wysokości , oraz różnic światła zacienionego dołu i mocno oświetlonej góry tych przepięknych skał.
Po wyściu z tego niesamowitego miejsca dalej na szlaku inne cudeńka - na przykład:
Mały Wodospad.
29.

Duży Wodospad.
30.

Skalne jeziorko, z krystalicznie czystą wodą, w której jak w lustrze odbijały się skały, błękitne niebo i drzewa.
31.

32.

Schody prowadzące skalnymi szlakami ….
33.

34.

35.

Dziwne kamienie.....
36.

Skały romantycznie nazwane … np.
Kochankowie.
37.

Starosta i Starościna, które swoją niesłychaną urodą w pełni zasługują na takie miano.
38.

Skalna Kapliczka.
39.

Wycieczka zakończyła się na punkcie widokowym jeziorka przy wejściu.
40.

panoramki:
Ostasz

Skalne Divadlo

Sępie Gniazdo

Miałam ogromną ochotę przejść jeszcze raz choć samo „centrum” Skalnego Miasta, ale niestety, zbyt długo bałamuciliśmy na szlaku i czas mi na to nie pozwolił.
Trzeba było zakończyć zwiedzanie.
Bardzo się cieszę, że w ogóle udało mi się zrealizować dość karkołomny rozkład dnia i załatwić wszystko co zaplanowałam – tam i po powrocie do domu.
Na pewno jeszcze wrócimy w te strony..... jak znów kiedyś nie będzie pogody w Tatrach
Jest jeszcze wiele miejsc do zobaczenia, ale Skalne Miasta w Adrspach i Teplicach odwiedzimy w pierwszej kolejności ….....po raz drugi, następny i pewnie - jeśli taki będzie – następny. ….
Dziękujemy Romkowi i Beatce za zachętę i wskazanie nam kolejnych wspaniałych, bardzo ciekawych gór do poznania..
Przede wszystkim za pomoc, wszelkie cenne wskazówki i mapy podane „na talerzu”
Bez nich - z pewnością - byłoby nam trudno za pierwszym razem tak bezproblemowo to wszystko ogarnąć.
Ala




