Zebraliśmy się – jak zwykle na Jurę... tym razem nad wodę – tam, gdzie już dawno nie byliśmy.
Dziś Jura widziana znad wody.
Zalew w Przyłubsku.
Ma tu swoją siedzibę Koło Wędkarskie „Pstrąg” z Częstochowy.
Wszyscy znajomi wędkarze przeszli już na tamtą stronę lustra
1.

2.

3.

4.

5.

6.

7.

8.

9.

A to już Dzibice.
10.

Nad zalewem biegnie linia szybkiej kolei CMK. Malowniczo wyglądają mknące pociągi nad samą wodą.
11.

12.

Mimo, że planowaliśmy tylko wodę, skusiło nas choćby na małe skałki w Łutowcu
Minęliśmy dołem zamek w Mirowie, gdzie widać - nawet z daleka - posuwające się prace przy zabezpieczeniu tej ruiny.
Jest nadzieja, że wkrótce zostanie udostępniony do zwiedzania.
13.

Skały Lutowca pięknie wyglądały oświetlone zachodzącymi promieniami słońca.
14.

15.

16.

Dawno, dawno temu w listopadzie chodziło się w futerkach, kożuchach, lub tzw. jesionkach.... a teraz w bluzkach z krótkim rękawem....
Zmieniają się czasy i klimaty.....
17.

18.

Z daleka widać oba zamki - w Mirowie i Bobolicach .
Tu ten drugi.
19.

20.

21.

Dobrze, że ta Jura jest blisko...... pozwoli choć trochę wyciszyć nieustającą tęsknotę za Tatrami......
Ala

