GÓRSKO-MORSKA PODSUMA 2013 ROKU.

Wspomnienia z pobytu w górach, relacje, plany wyjazdów.
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Zakochani w Tatrach

-#7
Posty: 3234
Rejestracja: pn 22 paź, 2007
Lokalizacja: Zawiercie

GÓRSKO-MORSKA PODSUMA 2013 ROKU.

Post autor: Zakochani w Tatrach »

Wprawdzie daleko mi do osiągnięć młodszych kolegów z tego Forum ale spróbuję też podsumować mój wyjazdowy - tatrzański i nie tylko - ubiegły rok.
W Tatrach i Pieninach prawie wszystkie ścieżki dostępne dla turystów “szlakowych” mamy przedeptane – i to nie jeden raz, mimo to z największą przyjemnością lubię tam wracać.
Kocham te cudne miejsca bezgranicznie.
Moje gaździny zresztą też.

Podsumowanie jednak wprawiło mnie w spore zdziwienie, bo okazało się że w tym roku więcej czasu spędziłam nad morzem niż w górach.
No, no...coś podobnego....
Wprawdzie nad morzem byłam niejako “służbowo” a górskie wyjazdy ograniczała pogoda , bo w przeciwnym razie do czegoś takiego na pewno by nie doszło :)) .

Nazbierało się tego 124 dni .

w tym:

Góry - 58 dni
Morze – 66 dni

:O


Styczeń był paskudny, bury i ponury, ale udało mi się trafić szóstkę w totolotka pogodowego i wyśledzić 5 dni pięknej aury.
Pojechaliśmy w Pieniny bo w zakopiańskiej chałupie nie było wolnych pokoi.
Ponieważ ja mam zwyczaj dzwonić dzisiaj że przyjedziemy jutro - czasem są takie tego skutki.


Obrazek


Obrazek


Obrazek


Relacje:

Zamiast Tatr , zimowe Pieniny
viewtopic.php?t=8447

Trzy Korony w śnieżnej oprawie
viewtopic.php?t=8450


Po równie burym i nieciekawym kolejnym miesiącu, na przełomie lutego i marca wybraliśmy się na 7 dni w Tatry. Tu też trafiliśmy bezbłędnie w piękne pogodowe okienko :D.


Obrazek

Obrazek

Obrazek


Relacje:

Moje spełnione marzenie.
viewtopic.php?t=8494


Kwiecień wiadomo.....krokusy :)
Pogoda była łaskawa przez 7 dni.


Obrazek


Obrazek


Relacje:

Krokusowo...filoletowo
viewtopic.php?t=8574

Krokusowy falstart
viewtopic.php?t=8575


Maj, październik - to już tradycyjnie Pieniny. Teraz siedem dni dzięki dobroci aury.


Obrazek

Obrazek

Relacja.

I znów w Pieninach maj
viewtopic.php?t=8605

Pieniński maj CZ II
viewtopic.php?t=8614

Na czerwcowym wyjeździe w Tatry zależało mi szczególnie, ponieważ wybieraliśmy się nad morze i wiadomo było że mój Tatrzański Głód będzie mnie gnębił okrutnie, a jak jeszcze w czerwcu nie dostanie nic na swój “ zachłanny ząb” to mi już żyć nie da.
I znów musiałam pożebrać u mojego Anioła Stróża Górskiego o kilka dni ładnej pogody bo czerwiec nie rozpieszczał słoneczkiem....

Zlitował się ….dostałam całe 10 dni :D.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Relacje:

Tatrzańska czerwcowa przyroda.
viewtopic.php?t=8644

Słońce z niebiańskiego dozownika
viewtopic.php?t=8650

Niebiański dozownik cz II
viewtopic.php?t=8660

Z dedykacją dla myszoza i andy
viewtopic.php?t=8668


Nad morzem mieliśmy być początkowo jeden miesiąc – lipiec, potem trzeba było zostać jeszcze na połowę sierpnia.
W końcu skończyło się na całych dwóch miesiącach z lekką nawiązką.
Ponieważ lato (a druga połowa sierpnia zwłaszcza) było ładniejsze pogodowo nad morzem niż w górach – nie było czego żałować.

Cała rodzina pobujała się na ciepłych w tym roku falach Bałtyku na takim urządzeniu, a ja - ponieważ się wody boję panicznie - tylko po włosku, czyli “na piosku” :)).

Obrazek


A poza tym czas miło płynął....

wycieczkowo …..

Obrazek

spacerowo.....

Obrazek

rowerowo....

Obrazek

Do tego trzeba dodać cudne zachody słońca ….i nie ma co narzekać. Było super.

Tu coś na ten temat:

Wschody i inne nizinne obrazki
viewtopic.php?t=8725

Zachody
viewtopic.php?t=8676

Ogrody
viewtopic.php?t=8671

Po powrocie – natychmiast, albo jeszcze szybciej pojechałam w Tatry.... tym bardziej że miało być tydzień pięknej pogody.
Oczywiście było – siedem dni spędzonych w towarzystwie moich górskich przyjaciół, bo małżonek niestety nie mógł....

Obrazek


Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Relacje:

Tatry z perspektywy seniora
viewtopic.php?t=8746

Kraina Łagodności w jesiennym wydaniu
viewtopic.php?t=8750


Po takim wspaniałym pobycie i tak mój Tatrzański Głód mnie męczył i dręczył …. tym razem o Słowację.
Nie pozwoliłam się długo gnębić...kilka dni znośnej pogody i znów wyjazd tylko we dwoje - z moim poczciwym Puntusiem.
Jak na skrzydłach w tamte strony.... na trzy, cztery dni...
Skończyło się na sześciu w Novej Lesnej, siedmiu w Pieninach i trzech w Zakopanem … razem 16 dni. ….To dopiero była wspaniała niespodzianka i prezent od Losu :P ….

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek


Relacje:

Wyjazdowe niespodzianki
viewtopic.php?t=8775

Nova Lesna - widok z okna
viewtopic.php?t=8771

Pieniny, sympatycznie i poza planem.
viewtopic.php?t=8791

Opowieść o „Pienińskim Giewoncie”
viewtopic.php?t=9295


Piękny w tym roku listopad trochę mi umknął ze względu na dość dogłębnie rozgrzebany remont w domu, ale natychmiast po jego szczęśliwym zakończeniu w grudniu – prędasem w Tatry moje cudne....na ….hm … dokąd pogoda pozwoli.
Znów sama bo mąż sobie tym remontem jeszcze pogorszył swoje nieszczęsne dolegliwości :? …..
Wprawdzie nieciekawy splot okoliczności sprawił że musiałam wcześniej – po pięciu dniach - wrócić mimo pięknej pogody (co mnie do dzisiaj gnębi ) , ale i tak mogę być zadowolona, bo takie widoki w tą dziwną tegoroczną zimę – to rzecz bezcenna.

Obrazek

Obrazek


Relacja:

Świątecznie....bajecznie...
viewtopic.php?t=9314


W sumie nie było najgorzej, choć mogło być jeszcze lepiej....

Jeśli chodzi o Tatry to nigdy nie mam i - nie zanosi się żebym kiedyś miała dość.

Ech... tak się znarkotyzować na stare lata …......


Pozdrawiam. Ala :).
Ostatnio zmieniony wt 17 maja, 2016 przez Zakochani w Tatrach, łącznie zmieniany 2 razy.
Zakochani w Tatrach
MK

-#4
Posty: 262
Rejestracja: czw 03 mar, 2005
Lokalizacja: Wielkopolska

Post autor: MK »

Imponujące !
Życzę wiele Krain Łagodności
http://www.youtube.com/watch?v=oHaNcmhevYs
uszba

-#6
Posty: 1612
Rejestracja: ndz 08 maja, 2005
Lokalizacja: Niemcy

Post autor: uszba »

Fantastyczne podsumowanie. Podziwiam że Ci się chce przygotowywać fotografie, oprawiać. Czasami też piszę relacje i wiem ile to pracy i czasu.

Niektóre fotografie to naprawdę, można na dłużej oko zatrzymać i się zadumać. dzięki Ala!
Awatar użytkownika
Basia Z.

-#7
Posty: 4974
Rejestracja: sob 11 lis, 2006
Kontakt:

Post autor: Basia Z. »

Emeryci to mają dobrze ;)

Jak tu nie czekać z utęsknieniem na emeryturę ;)
Najlepszy na świecie kurs przewodnicki :)
http://www.skpg.gliwice.pl/kurs/
Awatar użytkownika
Zakochani w Tatrach

-#7
Posty: 3234
Rejestracja: pn 22 paź, 2007
Lokalizacja: Zawiercie

Post autor: Zakochani w Tatrach »

MK pisze:Życzę wiele Krain Łagodności
Piękna piosenka – dziękuję :).

uszba pisze:Podziwiam że Ci się chce przygotowywać fotografie, oprawiać. Czasami też piszę relacje i wiem ile to pracy i czasu
No...... trochę trzeba, ale ja lubię pracę przy zdjęciach z gór :).

A jak jeszcze sprawię moją pisaniną i amatorskimi fotkami przyjemność choć co niektórym Forumowiczom – to mnie dodatkowo cieszy :D.

:think: Chociaż ostatnio jakoś mniej tu zainteresowanych tematami górskimi..…. jakaś smutna cisza zapanowała :? …..

Basia Z. pisze:Jak tu nie czekać z utęsknieniem na emeryturę
.... Czekać, czekać....

Bez żalu rzucić robotę w diabły i dopiero sobie pożyć spokojnie - bez nerwów i stresów.

Pozostałe lata należy spędzić :


Wyjazdowo....wycieczkowo
górsko, morsko, rowerowo,
bez pośpiechu, powolutku....
….wręcz radośnie.
I bez smutku

Bo dotychczasowe życie
przeszło bardzo pracowicie.

A na starsze lata trzeba
skosztować na ziemi – nieba,
żeby potem nie żałować
do TAMTEGO [*] się szykować.

;) :)) :)) :))


Tego Wam życzę i dziękuję za sympatyczny “odzew” .


Ala :).
Zakochani w Tatrach
Awatar użytkownika
Angie84

-#5
Posty: 632
Rejestracja: śr 07 mar, 2012
Lokalizacja: Sosnowiec
Kontakt:

Post autor: Angie84 »

Łooo no Zakochani znów biją na głowę wszystkich nawet jeśli morze było dłużej ale za to w górach cud i miód. Alu jak ja bym chciała się pochwalić dwucyfrową liczbą dni w górach a mi tylko 4 wyszło :?
Oj liczę ze się w tym roku poprawi ;-)
Zakochani w Tatrach pisze:Basia Z. napisał/a:
Jak tu nie czekać z utęsknieniem na emeryturę

.... Czekać, czekać....

Bez żalu rzucić robotę w diabły i dopiero sobie pożyć spokojnie - bez nerwów i stresów.
Ciekawe czy moje pokolenie doczeka się jakieś emerytury :? Ja się staram w miarę możliwości jak nie osobiście to dzięki Waszym relacjom bywać tam gdzie nogi po szlakach niosą :-)

Alu jak zawsze pięknie i chylę czoła, że wciąż macie chęć i siłę :-)
Wyruszyć tam, gdzie sięga wzrok, by dojść hen za horyzont. Trzeba tylko zrobić krok, by zacząć iść tym szlakiem...
https://picasaweb.google.com/lh/myphotos
Awatar użytkownika
Zakochani w Tatrach

-#7
Posty: 3234
Rejestracja: pn 22 paź, 2007
Lokalizacja: Zawiercie

Post autor: Zakochani w Tatrach »

Angie84 pisze: ja bym chciała się pochwalić dwucyfrową liczbą dni w górach a mi tylko 4 wyszło
:O .... Cztery dni w Tatrach.........katastrofa – jak mawia moja słowacka gospodyni.

Gdybyś dostała szybki urlop (jak się nagle pojawi parę dni ładnej pogody), to bym Cię zabrała jak będę teraz jechała w Tatry, bo aż mi się żal zrobiło.....

Śledzę, kiedy jakieś słoneczne wyże wreszcie do nas nadejdą i coś tam na horyzoncie widać, ale to jeszcze za daleko, żeby się z tego cieszyć .

Angie84 pisze:Ciekawe czy moje pokolenie doczeka się jakieś emerytury
No - o tym, to nawet mnie się nie chce myśleć :? .....

Angie84 pisze:Alu jak zawsze pięknie i chylę czoła, że wciąż macie chęć i siłę
Dziękuję i pozdrawiam bardzo ciepło.


Ala :).
Zakochani w Tatrach
Awatar użytkownika
Angie84

-#5
Posty: 632
Rejestracja: śr 07 mar, 2012
Lokalizacja: Sosnowiec
Kontakt:

Post autor: Angie84 »

Zakochani w Tatrach pisze:
Angie84 pisze: ja bym chciała się pochwalić dwucyfrową liczbą dni w górach a mi tylko 4 wyszło
:O .... Cztery dni w Tatrach.........katastrofa – jak mawia moja słowacka gospodyni.

Gdybyś dostała szybki urlop (jak się nagle pojawi parę dni ładnej pogody), to bym Cię zabrała jak będę teraz jechała w Tatry, bo aż mi się żal zrobiło.....
E tam to tylko mnie motywuje żeby Ten rok był inny, lepszy. Nawet jakbym miała na uszach stawać to góry nawet niskie muszą być, a w Tatry co najmniej na tydzień będę :) Taki mam plan a jak będzie to się okaże :D

Co do urlopu to pikuś czas zawsze się znajdzie gorzej z "piniądzorami" bo tych wiecznie mało jak ciągle jakieś głupoty wypadają to auto , to rura pęka :?

Jednak Trzynastka za Nami a teraz będzie z Górki na pazurki :)
Wyruszyć tam, gdzie sięga wzrok, by dojść hen za horyzont. Trzeba tylko zrobić krok, by zacząć iść tym szlakiem...
https://picasaweb.google.com/lh/myphotos
madziula24

-#6
Posty: 1073
Rejestracja: śr 16 lip, 2008
Lokalizacja: Kraków

Post autor: madziula24 »

Świetne podsumowanie, przy okazji obejrzałam wszystkie relacje, bo wielu z nich nie było mi dane czytać na bieżąco :)
Zmobilizowałaś mnie, by zrobić własne podsumowanie i wychodzi mi, że nad morzem spędziłam 9 dni (5 we wrześniu, 4 na przełomie grudnia/stycznia 2013/2014r.), a w górach 87 :) To chyba mój najlepszy rok pod względem wyjazdów, chciałabym by w obecnym było jeszcze lepiej :)

Życzę Ci Alu, by ten rok był jeszcze lepszy, pod każdym względem.

Pozdrawiam
Wszystko, co przeżywamy, to tylko jakieś etapy, jakieś stacje. To, co dziś wydaje się wielkim osiągnięciem, jutro odpada, bo poszliśmy już dalej. Trzeba być zawsze w drodze.

Anna Kamieńska
Awatar użytkownika
Zakochani w Tatrach

-#7
Posty: 3234
Rejestracja: pn 22 paź, 2007
Lokalizacja: Zawiercie

Post autor: Zakochani w Tatrach »

madziula24 pisze:Życzę Ci Alu, by ten rok był jeszcze lepszy, pod każdym względem.
Dziękuję bardzo i życzę Ci tego samego :).

Niestety pierwsza w nowym roku wizyta w Tatrach okropnie mnie zdołowała :? .....

Wyżej w relacjach - powód tego doła.
Zakochani w Tatrach
Awatar użytkownika
Zakochani w Tatrach

-#7
Posty: 3234
Rejestracja: pn 22 paź, 2007
Lokalizacja: Zawiercie

Post autor: Zakochani w Tatrach »

Wstawiłam do wszystkich relacji z 2013 roku zdjęcia, które przeminęły z wiatrem po zmianie ImageS. na płatny.

Można oglądać w miarę czasu i chęci :D .

Pozdrawiam. Ala :) .
Zakochani w Tatrach
ODPOWIEDZ