MAJOWO I ZIELONO.....

Wspomnienia z pobytu w górach, relacje, plany wyjazdów.
Awatar użytkownika
Zakochani w Tatrach

-#7
Posty: 3234
Rejestracja: pn 22 paź, 2007
Lokalizacja: Zawiercie

MAJOWO I ZIELONO.....

Post autor: Zakochani w Tatrach »

Po prawie półtora miesiąca siedzenia w remontowym bałaganie, tylko jedno można i trzeba było zrobić....jechać w góry.
Małżonek hm...raczej nie wypoczęty, bo cały gruntowny remont zrobił sam – a ja też niezupełnie, bo ktoś musiał to wszystko posprzątać..... prognoza pogody .... ciepło, ale burzowo....
Rozterka – jak zwykle krótka w takim przypadku – burze wieczorem, w górach zmęczenia nie czuję, nie byłam już dość długo....decyzja łatwa do przewidzenia.... – jedziemy.
18 maja, po południu wybraliśmy się na kilka dni w Pieniny, do naszej stałej przystani w Krościenku..
W Tatrach jeszcze trochę śniegu, a majowe Pieniny, cudownie zielone, pachnące ziołami łąki i głośny śpiew ptaków...takie je zapamiętałam z pierwszego wyjazdu i takie były i tym razem.
Na pierwszą wycieczkę poszliśmy – zgodnie z moim planem i marzeniem – Granią Małych Pienin na Wysoki Wierch, a potem na Przełęcz pod Tokarnią.
Przepiękny szlak, pogoda wspaniała, choć na popołudnie zapowiadane były burze.
Na Wysokim Wierchu mnóstwo motyli pazia żaglowca. Widocznie mają tam swój rejon, bo w innych miejscach ich nigdy nie spotkałam
Prognozy sprawdziły się, co do joty, zresztą co dzień tak było – rano cudnie, a po południu mruczało i burczało...na szczęście nie mocno i gdzieś tam w okolicy, a w Pieninach było pięknie....przynajmniej tam, gdzie my byliśmy :)
Ani raz nie spotkała nas burza na szlaku, i ani raz nie zmokliśmy, choć wracając z wycieczek, widać było ślady ulewy, a z daleka i wysoka widzieliśmy chmury, z których grzmiało i padało.
Jednym słowem – mieliśmy trochę pogodowego farta :)


Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek


W następnym dniu, małżonek czuł się grypowo :?, wybrałam się więc na wycieczkę rowerową sama. Rano błękitne niebo...jak tu usiedzieć w domu...
Pojechałam drogą Pienińską do Sromowców, potem na piweczko do schroniska Trzy Korony, do bacówki po oscypki, i na koniec wytargałam rower do bramy Wąwozu Szopczańskiego.
Baca ciekawie zapytał „gdzie się to pani z tym rowerem wybiro, jeśli mozno wiedzieć?”.
Kiedy mu powiedziałam stwierdził „no, mocie zdrowie....” :)).

Obrazek

Obrazek

Nad Tatrami burknęlo kilka razy, a w Sromowcach było słonecznie i spokojnie.
Wróciłam późnym popołudniem do Krościenka, oświetloną zachodzącym słońcem, tą samą piękną trasą nad Dunajcem.

Obrazek

Obrazek

W sobotni, bezchmurny poranek – kółeczko: Biała Woda – Rozdziele, Wierchliczka, Rówienki, Homole.
I znów koło południa, nad Gorcami widać i słychać było burzę, która bokiem poszła sobie nad Słowację, a nad nami spokojna, słoneczna pogoda :).
Wyczytałam niedawno w internecie, że piorun może uderzyć nawet 20 km od chmury i coś takiego nam się na tej wycieczce przydarzyło.
Na Przełęczy Rozdziele, dołączyła do nas pani samotnie wędrująca, która nie znała tego szlaku.
Kiedy schodziliśmy z Wierchliczki, spokojnie patrząc na dość dalekie od nas mruczące chmury burzowe gdzieś nad Słowacją – nagle, dosłownie za naszymi plecami trzasnęło i walnęło tak, że wszyscy poskoczyliśmy do góry. Popatrzyliśmy na siebie zdziwieni i skonsternowani...jakim cudem... skąd ten piorun ?...
Następnie odetchnęliśmy z ulgą, że nie zrobiliśmy sobie jakiegoś przystanku, tam wyżej w lesie.
Dalej już spokojnie, obserwując burzowe chmury prawie naokoło naszego szlaku, doszliśmy do polany , gdzie posiedzielismy trochę na „Książkach” i powoli zeszliśmy wąwozem do Jaworek
Po drodze do Szczawnicy kropił deszcz, a w Krościenku polało krótko, ale solidnie, co było widać po kałużach przy drodze.

W Jaworkach, w miejscu nieciekawego parkingu – elegancki ryneczek.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Takie malusieństwo, dopiero co chyba urodzone, zgubiło się gdzieś mamie i jakiś litościwy turysta przyniósł je do bacówki pod Rozdzielą, gdzie opychaliśmy się pysznym bundzem i wspominaliśmy zeszłoroczną wspólna wycieczkę z Gosią D i jej sympatyczną rodzinką.
Pozdrawiamy :).

Obrazek

Obrazek

Pod wieczór pięknie się rozpogodziło i dzień zakończył się prażonkami w ogrodzie naszych przemiłych gospodarzy.

Obrazek Obrazek

Ponieważ małżonkowi dokucza ostroga, w niedzielę znów sama wybrałam się na Przełęcz Szopka, a potem na Sokolicę.
Myślałam o Trzech Koronach, ale takie pielgrzymki tam ciągnęły, że mi się odechciało. Posiedziałam dość długo na przełęczy, podziwiając przepiękną panoramę Tatr, nad którymi już od godzin przedpołudniowych budowały się burzowe cumulusy. Potem oczywiście poburczało z tamtego kierunku, ale krótko i niegroźnie.
Na Sokolicy – o dziwo, tylko kilka osób.
Zeszłam do Szczawnicy na przeprawę promem, prawie pustym szlakiem.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Zeby trochę ulżyć małżonkowej niedoli, na poniedziałek wymyśliłam wycieczkę objazdową – Majerz – spacer, Rezerwat Przełom Białki – spacer, Grandeus – hm...spacer.
Na Majerzy miałam nadzieję popatrzeć na Tatry....no niestety, prawie nic nie było widać.

Obrazek

Bacowie czujnie patrzyli na swoich podopiecznych i na nas, czy nie mamy złych zamiarów.
Widocznie dobrze wypadliśmy w tej psiej ocenie, bo nawet na nas nie zaszczekały :)).

Obrazek

Obrazek

A Przełom Białki.....przepiękny zakątek, byliśmy tam pierwszy raz i zrobił na nas duże wrażenie.
Jaskinie, piękne skałki i zakole rzeki przy Kramnicy, wśród morza białych kamieni.

Obrazek

Obrazek

Obłazowa też ma swoją krzywą sosenkę.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Ech ten widok....

Obrazek

Wyczytałam, że z Grandeusa też jest na co popatrzeć...na wszystkie strony....i faktycznie....

Obrazek

Kolejny bardzo ciepły i błękitny poranek...tym razem wycieczka rowerowa we dwoje Drogą Pienińską do Haligowskich Skał.
Zielony Dunajec, zielone pola, zielone Haligowce....zielono mi....

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

W następnym dniu, znów objazdówa – Przełęcz Snozka i spacer na Górę Wdżar.

Śpiewający pomnik Hasiora pięknie odnowiony, niesłuszny napis zlikwidowany ...już nie straszy.

Obrazek

Jak się troszkę zboczy ze szlaku, dojdzie się do pięknego kamieniołomu.

Obrazek

A na Górze Wdżar mnóstwo kwiatów i kolorowych motyli. Upolowałam takiego „błękitka”

Obrazek

i piękną górówkę, których latało mnóstwo, ale są płochliwe i dość trudno je podejść.

Obrazek

Kwiatuszka też, tu już trudności nie było :)).

Obrazek

No i widoki przednie, ale nad Tatrami oczywiście stoją chmury...

Obrazek

Potem połaziliśmy po Niedzicy.
Na zaporze malowidło pt. „potęga mocy”, czy „moc żywiołów”. albo ”cóś „ w tym rodzaju....

Obrazek

Trzy Korony z trochę innej perspektywy.

Obrazek

Na koniec wycieczki chciałam popatrzeć na Tatry z Łapszanki, a tam....jak zwykle :? ...

Obrazek

A nie mogło być tak, jak nad Łapszanką ?....

Obrazek

Wieczorem poszliśmy zerknąć na Krościenko skąpane w promieniach zachodzącego słońca.

Obrazek

Jutro wyjeżdżamy i jak zwykle trochę żal....prognozy pogody wspaniałe - bezchmurnie, bez burz, bez upałów...w dodatku mieli przyjechać Romek z Beatką i synkiem :?...(Pozdrawiamy serdecznie :) )
Ech...
....Ale taki piękny dzień w Tatrach śnił mi się po nocach ostatnio.
Pomysł oczywiście mój i decyzja trudna, ale krótka - ten najpiękniejszy dzień będzie dla Tatr...... pojedziemy z Krościenka do Zawiercia przez Zakopane, drogą przez Łapszankę.
Wąsko tam i kręto, pod górę i z góry (dobrze, że ostatnio miałam hamulce wymienione).... ale widziałam w wyobraźni ten widok Tatr na tle błękitnego nieba...
Wieczorne pakowanie bagaży, wcześnie rano pożegnanie z naszymi przemiłymi gospodarzami i jak na skrzydłach - w moje ukochane strony :).
Po drodze musiałam stanąć na poboczu, bo taka panorama nie pozwala skoncentrować się na prowadzeniu samochodu po pienińskich serpentynach :).

Obrazek

Dłuższa chwila na Łapszance....

Obrazek

Na początek - Rusinka :D...

Obrazek

potem na Małą Łąkę :D...

Obrazek

i jeszcze na Przysłop Miętusi w stronę Stanikowego Żlebu :D...

Obrazek

Obrazek

Jaka szkoda, że nie starczyło czasu na więcej.....

Przez te kilka dni w Pieninach, zaspokoiłam sobie mojego Górskiego Bóla , ale najwięcej radości sprawił mi ten ostatni dzień spędzony w Tatrach.

Dolomity są piękne, Pieniny również....zresztą wszystkie góry są cudowne, ale Tatry mają najwięcej miejsca w moim sercu...i tak już pewnie zostanie.



Ala :).
Zakochani w Tatrach
Awatar użytkownika
krzymul

-#9
Posty: 10750
Rejestracja: sob 08 lis, 2008
Lokalizacja: Pipidówa

Post autor: krzymul »

Piękne zielone Pieniny, zdjęcia oddają urok wiosny.
Zakochani w Tatrach pisze:Jednym słowem – mieliśmy trochę pogodowego farta
To nie fart, Ciebie Ala brzydka pogoda omija, Ty jesteś .... zaprzeczeniem prognoz. :D

A gdzie zdjęcie sosny na Sokolicy ? ;)

Zakochani w Tatrach pisze: pojedziemy z Krościenka do Zawiercia przez Zakopane
Zakochani w Tatrach pisze:Na początek - Rusinka
Zakochani w Tatrach pisze:potem na Małą Łąkę
Zakochani w Tatrach pisze:i jeszcze na Przysłop Miętusi w stronę Stanikowego Żlebu
Że zacytuję słowa Bacy : "Wy to mocie zdrowie..." :))

Pozdrawiam, gratuluję i w pełni się zgadzam....
Zakochani w Tatrach pisze: Tatry mają najwięcej miejsca w moim sercu...i tak już pewnie zostanie.
:) Krzysiek.
Pozdrawiam.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
Awatar użytkownika
Zakochani w Tatrach

-#7
Posty: 3234
Rejestracja: pn 22 paź, 2007
Lokalizacja: Zawiercie

Post autor: Zakochani w Tatrach »

krzymul pisze:A gdzie zdjęcie sosny na Sokolicy ?
Proszę bardzo - sosenka ozdobiona kolorowym dywankiem :D.

Obrazek
krzymul pisze:Że zacytuję słowa Bacy : "Wy to mocie zdrowie..."
Ja jeszcze miałam chęć pod Raptawicką Jaskinię ale niestety – nazwijmy to z przyczyn ode mnie niezależnych - musiałam na Przysłopie Miętusim zakończyć :?....

Pozdrawiam cieplutko :).
Zakochani w Tatrach
Awatar użytkownika
krzymul

-#9
Posty: 10750
Rejestracja: sob 08 lis, 2008
Lokalizacja: Pipidówa

Post autor: krzymul »

Zakochani w Tatrach pisze:- sosenka ozdobiona kolorowym dywankiem
Oooo, teraz oprawa fotograficzna relacji z Pienin ... kompletna i satysfakcjonująca w pełni. ;) :D
Pozdrawiam.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
Awatar użytkownika
Mientus

-#2
Posty: 61
Rejestracja: ndz 15 maja, 2011
Lokalizacja: Heilsberg

Post autor: Mientus »

Świetne zdjęcia, a specjalnie te z Tatr (sentyment). I narracja budująca klimat :) Pozazdrościć wycieczki.

Co do Niedzicy (i Czorsztyna)... byłem tam kiedyś, jeszcze przed zalaniem zbiornika. Chodziłem w okolicy wysiedlonej wioski i czorsztyńskiego zamku. Teraz okolica wygląda... inaczej.
Awatar użytkownika
andy67

-#8
Posty: 9509
Rejestracja: sob 20 maja, 2006
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: andy67 »

Mientus pisze:
Co do Niedzicy (i Czorsztyna)... byłem tam kiedyś, jeszcze przed zalaniem zbiornika. Chodziłem w okolicy wysiedlonej wioski i czorsztyńskiego zamku.
Masz może jakieś zdjęcia tego rejonu z tamtych czasów ?
Każdemu jego Everest...
Awatar użytkownika
Ala

-#5
Posty: 675
Rejestracja: pt 01 sie, 2008
Lokalizacja: i tu i tam

Post autor: Ala »

krzymul pisze:Że zacytuję słowa Bacy : "Wy to mocie zdrowie..."

Pozdrawiam, gratuluję i w pełni się zgadzam....
o taak i CZAS :D

Alu, przepiękna wiosenna , zielona i pachnąca relacja :)
miło obejrzeć i wspomnieć pienińskie uroki
dzięki za mms
Zakochani w Tatrach pisze:Jaka szkoda, że nie starczyło czasu na więcej.....
..to kiedy następny wypad ..pewnie siedzisz w oknie pogodowym ;)
jaka impreza ? nic o tym nie wiem
..życie jest piękne :-)
Awatar użytkownika
krzymul

-#9
Posty: 10750
Rejestracja: sob 08 lis, 2008
Lokalizacja: Pipidówa

Post autor: krzymul »

A jeszcze napiszę.... Przepiękne zielone doliny i brązowe szczyty Tatr Zachodnich. Cudowne są Tatry o tej porze roku, nie mogę się napatrzeć na ostatnie zdjęcie z Przysłopu Miętusiego. :)
Pozdrawiam.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
Awatar użytkownika
Mientus

-#2
Posty: 61
Rejestracja: ndz 15 maja, 2011
Lokalizacja: Heilsberg

Post autor: Mientus »

andy67 pisze:
Mientus pisze:
Co do Niedzicy (i Czorsztyna)... byłem tam kiedyś, jeszcze przed zalaniem zbiornika. Chodziłem w okolicy wysiedlonej wioski i czorsztyńskiego zamku.
Masz może jakieś zdjęcia tego rejonu z tamtych czasów ?
W tamtych czasach nie miałem jeszcze aparatu, bo dopiero do szkoły chodziłem. Chaty drewniane - tyle mogę powiedzieć - były zamieszkane przez jakichś punków, część domów była mocno zdewastowana. Rzeczka płynęła sobie w szerokim korycie, spory kawałek od czorsztyńskiego zamku, o którym się mówiło, że woda zalewu może go podmyć i zniszczyć. No ale jakoś widać stoi. Wiesz, to był chyba rok 90 albo 91, tama była w trakcie budowy. Starczy opis zamiast fotek? :)
Awatar użytkownika
Smolik

-#6
Posty: 1619
Rejestracja: pn 30 lip, 2007
Lokalizacja: Podhale

Post autor: Smolik »

Trza było wstąpić ku mnie na piwo toż to nie daleko :)
Jak zwykle ciekawie czas spędzaliście .

Pozdrawiam
"Góry są środkiem, celem jest człowiek.
Nie chodzi o to aby wejść na szczyt, robi się to,
aby stać się kimś lepszym."
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

Pogodowi Szczęściarze ;)
Świetna relacja, zdjęcia baaardzo cieszą oczy :)
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
Awatar użytkownika
myszoz

-#5
Posty: 851
Rejestracja: ndz 11 sty, 2009
Lokalizacja: Pułtusk

Post autor: myszoz »

Dzięki za kolejną relację, która pozwoli mi zaplanować wakacyjny wypad w Pieniny.
Awatar użytkownika
ruda

-#7
Posty: 4898
Rejestracja: śr 23 lis, 2005
Lokalizacja: Kielce/Wawa

Post autor: ruda »

Zakochani w Tatrach pisze:Bacowie czujnie patrzyli na swoich podopiecznych i na nas, czy nie mamy złych zamiarów.
Widocznie dobrze wypadliśmy w tej psiej ocenie, bo nawet na nas nie zaszczekały
wow pierwszy psiak z lewej wygląda niemalże jak "mój" Bundz :D

Piękna wycieczka i widokowo i jak zwykle pogodowo :) Gratulacje i czekam na kolejne wasze relacje :)
Awatar użytkownika
Zakochani w Tatrach

-#7
Posty: 3234
Rejestracja: pn 22 paź, 2007
Lokalizacja: Zawiercie

Post autor: Zakochani w Tatrach »

Mientus pisze:Świetne zdjęcia, a specjalnie te z Tatr (sentyment)
krzymul pisze:nie mogę się napatrzeć na ostatnie zdjęcie z Przysłopu Miętusiego.
No to jeszcze dla Was zoomik z Małej Łąki :)

Obrazek


Obrazek
Smolik pisze:Trza było wstąpić ku mnie na piwo toż to nie daleko
Z pewnością byśmy wstąpili :think: ….tylko nie wiemy gdzie :?
Poinformuj (na pw), to następnym razem masz nas i piwko gratis - jak w banku :))
Ala pisze:..to kiedy następny wypad ..pewnie siedzisz w oknie pogodowym
Siedzę, ale widoki do 15 czerwca ...marne :(.

:think:....A gdzie Twoja relacja z gór dalekich ?....
ruda pisze:Gratulacje i czekam na kolejne wasze relacje
a ja na Twoje, bo też są bardzo ciekawe i fajnie napisane.


Miło, że udało mi się trochę wiosennego nastroju w mojej relacji przekazać.

Dzięki wszystkim za dobre słowo :D.
Zakochani w Tatrach
Awatar użytkownika
krzymul

-#9
Posty: 10750
Rejestracja: sob 08 lis, 2008
Lokalizacja: Pipidówa

Post autor: krzymul »

Zakochani w Tatrach pisze:Dzięki wszystkim za dobre słowo
A ja dzięki za Kobylarza ;)
Pozdrawiam.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

Zakochani w Tatrach pisze:Po prawie półtora miesiąca siedzenia w remontowym bałaganie, tylko jedno można i trzeba było zrobić....jechać w góry.
A ponowna "parapetówka"? :)
Jestem gorszego sortu...
gosia d

-#4
Posty: 388
Rejestracja: wt 14 cze, 2005
Lokalizacja: Łódź

Post autor: gosia d »

Zakochani w Tatrach pisze:opychaliśmy się pysznym bundzem i wspominaliśmy zeszłoroczną wspólna wycieczkę z Gosią D i jej sympatyczną rodzinką.
My też bardzo miło i często wspominamy to spotkanie.
Byliśmy wtedy pierwszy raz w Pieninach i bardzo nam się tam spodobało, przyczyniła się do to tego oczywiście cudowna pogoda jaką wtedy trafiliśmy no i spotkania z Wami.
Wycieczkę mieliście cudną, zdjęcia fantastyczne. Dzięki takimi relacjom jak Twoja Alu można się chociaż przenieść na chwilę (chociaż tylko wirtualnie) w tamte strony i się rozmarzyć.
Pozdrawiam Ciebie i męża razem cała moją rodzinką
tyberiusz1437

-#1
Posty: 41
Rejestracja: wt 10 sie, 2010

Post autor: tyberiusz1437 »

Robicie tak piękne zdjęcia i komponujecie tak piękną galerie z nich, że siedząc przed monitorem przeniosłem się normalnie w Pieniny i nabieram ochoty żeby znów je odwiedzić. Tym bardziej, że niewiedziałem o takim ryneczku w Jaworkach i... gdzie jest ten kamieniołom ze zdjęcia poniżej Organów Hasiora?
Awatar użytkownika
camzik

-#4
Posty: 340
Rejestracja: sob 12 kwie, 2008
Lokalizacja: Świdnik

Post autor: camzik »

A nam szkoda, że się minęliśmy :(. Ale jeszcze nie jeden raz zapewne spotkamy się w górach.

A to Alu dla Ciebie

pewien poranek na Trzech Koronach
Obrazek

Obrazek

i w Tatry też nas zaniosło ;)

Obrazek

no i zachód słońca na Sokolicy

Obrazek

Pozdrawiamy serdecznie :)
Awatar użytkownika
Zakochani w Tatrach

-#7
Posty: 3234
Rejestracja: pn 22 paź, 2007
Lokalizacja: Zawiercie

Post autor: Zakochani w Tatrach »

Janek pisze:A ponowna "parapetówka"?
Najpierw góry, a parapetówa w najbliższą niedzielę - zapraszam :).
Dom nie do poznania, trzeba to oblać koniecznie ;).
gosia d pisze:Wycieczkę mieliście cudną, zdjęcia fantastyczne. Dzięki takimi relacjom jak Twoja Alu można się chociaż przenieść na chwilę (chociaż tylko wirtualnie) w tamte strony i się rozmarzyć.
Cieszą mnie takie komentarze, bo - jak zawsze - miałam obiekcje :)).
Pozdrawiamy ciepło :).
tyberiusz1437 pisze:Robicie tak piękne zdjęcia i komponujecie tak piękną galerie z nich, że siedząc przed monitorem przeniosłem się normalnie w Pieniny i nabieram ochoty żeby znów je odwiedzić
:D
Odwiedź, bo warto - są cudowne o każdej porze roku.
Zdjęcia, to tylko namiastka...
Jak będziesz miał czas i chęć to przejrzyj moje poprzednie relacje z Pienin - zorientujesz się, gdzie można się wybrać na piękną wycieczkę :).

viewtopic.php?t=6034
viewtopic.php?t=6244
viewtopic.php?t=6269
viewtopic.php?t=6868
viewtopic.php?t=7090
viewtopic.php?t=7379

Ryneczek w Jaworkach wykonano w ub. roku. Poprzednio był tam parking na tzw. ubitej ziemi.

Kamieniołom jest nieopodal szlaku na górę Wdżar, który prowadzi z parkingu na Przełęczy Snozka.
Trzeba odbić w lewo, koło siatki ogrodzeniowej, za którą stoi wieża przekaźnikowa z antenami satelitarnymi. Łatwo trafić.

Życzę Ci takiej pogody, jak na naszych zdjęciach :).

camzik pisze:Ale jeszcze nie jeden raz zapewne spotkamy się w górach.
Mam nadzieję, że wkrótce :).

Dzięki za piękne zdjęcia.

Tym razem na Trzech Koronach nie byliśmy, a jest tam na co popatrzeć, zwłaszcza wcześnie rano.
Przyznam się, że wpadł mi do głowy – niestety za późno, bo w przeddzień wyjazdu - taki pomysł, żeby się tam wybrać na wschód słońca o 3 rano i bardzo się do tego zapaliłam.
Potem jednak przemyślałam sprawę na spokojnie i doszłam do wniosku, że mogłyby przez to ucierpieć moje tatrzańskie plany... odpuściłam.
Gdybyście przyjechali dzień wcześniej, to bym pewnie z Romkiem poleciała :)).

Nic to, może jesienią się uda ….
camzik pisze: w Tatry też nas zaniosło
:think: No, bo jak tu nie pojechać w Tatry, jak są „na wyciągnięcie ręki”.....

Pozdrawiamy cieplutko :).
Zakochani w Tatrach
ODPOWIEDZ