Tatry w sierpniu

Także o noclegach, mapach, pogodzie, literaturze...
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

Janek pisze:Idiotyzm i niefrasobliwość iście olimpijskiej skali
Bez przesady. Przeciez nic im nie grozi. Tez mi się zdarzało stopem wracac z róznych miejsc i nie uważam tego za idiotyzm, po prostu nie zawsze wszystko sie uda zgodnie z planem :)

Janek pisze:Widać do niektórych jeszcze nie dotarło, że produkowane są sandały o takiej podeszwie (np. Keeny)
Ja pare dni temu kupiłem sandałki na vibramie - przecenione z 200 na 99.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Awatar użytkownika
krzymul

-#9
Posty: 10750
Rejestracja: sob 08 lis, 2008
Lokalizacja: Pipidówa

Post autor: krzymul »

Oczywiście sandałki b. dobre w Dolinie Koprowej , Cichej, do Moka itp. szlaki, ale na kamulcach to ja preferuję kryte buty, najlepiej za kostki.
Pozdrawiam.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

mefistofeles pisze:Janek napisał(a):
Idiotyzm i niefrasobliwość iście olimpijskiej skali

Bez przesady. Przeciez nic im nie grozi. Tez mi się zdarzało stopem wracac z róznych miejsc i nie uważam tego za idiotyzm, po prostu nie zawsze wszystko sie uda zgodnie z planem
Za mało dokładnie zrelacjonowałem. Ci "moi" (to znaczy ci co mnie chcieli w taksówkarza przekwalifikować) podeszli na szczyt Rysów około godz. 16.45 (przyjehali autobusem z Krakowa, potem bus itd). Na szczycie uznali, że się boją schodzić a ktoś im powiedział, że na słowacką stronę łatwiej. No to poszli - nie mając zielonego pojęcia do której kursuje elektriczka, że w ogóle jest elektriczka, o której kursują autobusy z T. Łomnicy do Łysej Polany itd. Słowem nic nie wiedzieli. Tzn. wiedzieli jedno - że muszą, MUSZĄ, następnego dnia rano być w pracy w ... Warszawie. Taaaak! W Warszawie! A Ty piszesz o jakimś planie... Przepraszam, ale to już wolę userkę Kiciunię, która się pyta na forum jak wejść na Giewont, bo ona przynajmniej wie, że nic nie wie, dotarła na forum, na którym są tacy co wiedzą i chce, podkreślam CHCE, się dowiedzieć.
Aha, na zapytanie po jakim kursie wymienią o przygodnego Słowaka złotówki odpowiedziałem, że nie wiem ale sądzę, że się zmieszczą w przedziale 4.50 do 5.00 orzekli, że zdzierstwo bo wg tabeli kursowej NBP jest koło 4.25 - czyli nasze wspaniałe, szczególnie w Warszawie, znakomite mniemanie o sobie, narodzie "ibermenszów", któremu ludzie tak podłej nacji jak słowacka winni służyć w podskokach a potem się dziwimy, że mają nas za chamusi i głupoli.
Tak nawiasem, z naszym gospodarzem rozliczyliśmy się częściowo w złotówkach - po kursie 4 zł za 1 euro, "aby się nie zajmować drobiazgami" jak powiedział.
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
krzymul

-#9
Posty: 10750
Rejestracja: sob 08 lis, 2008
Lokalizacja: Pipidówa

Post autor: krzymul »

No to Janek spotkałeś, niespotykanych palantów.
Ciekawe czy dotarli na czas do pracy? ;)
A może udało im się przekimać w Popradskim ?

Muszę przyznać, że ja też wybrałem się zwiedzić Spiski Hrad nic o nim nie wiedząc, tzn. wiedziałem, że gdzieś koło Levocy, a mapy poza Tatrzańską nie miałem. Ale dałem radę. ;)
Nie było w planie zamku, sytuacja mnie do tego zmusiła - typowa trzydniowa tatrzańska dupówa.
Pozdrawiam.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
Awatar użytkownika
tommer91

-#6
Posty: 1173
Rejestracja: ndz 09 mar, 2008
Lokalizacja: Myszków/Kraków

Post autor: tommer91 »

Na Włosienicy fiakrzy mają bardzo ciekawy kurs wymiany euro na złotówki. Widziałem zagranicznych, którzy chcieli zjechać w dół (normalnie 30zł) i jak chcieli dać 10 euro to powiedział, że za mało i chce 15 :)
Don't shit, where you eat
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

Janek pisze:Tzn. wiedzieli jedno - że muszą, MUSZĄ, następnego dnia rano być w pracy w ... Warszawie. Taaaak! W Warszawie! A Ty piszesz o jakimś planie..
Nieźli hardcore'owcy :D

Nie wiem, ich głupota zasadniczo niegroźna, więc potępić nie umiem :) A, że za nieprzygotowanie trzeba płacić to się ostatnio przekonałem w Szczawnicy - płacąc za dojazd do Krościenka 8 złotych zamiast 2 (bo ostał się tylko pośpieszny autobus, a nie chciało nam się dymać 5km po ćmoku)
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Awatar użytkownika
Agaar

-#8
Posty: 5593
Rejestracja: ndz 07 sie, 2005
Lokalizacja: wielkopolska
Kontakt:

Post autor: Agaar »

Też mi się raz przy Popradzkim pytali jak dojechać do Polski, a robiło się ciemno... Tłumy walą z Rysów niesamowite, niektórzy jak zejdą na dół, to pierwszy raz widzą elektriczkę i robią zdjęcia, ale chociaż przynajmniej na nią zdążą, choć od Smokowca pewnie będą problemy, bo te autobusy to jakaś masakra.... Myślałam, że coś się poprawiło, ale nadal lepiej stać na stopa.
"pamiętaj jak Ci praca lub jakieś studia przeszkadzają w chodzeniu po górach to rzuć to w diabły" Fenek
[galeria zdjęć] http://picasaweb.google.com/103556764021884049151
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

mefistofeles pisze:Nie wiem, ich głupota zasadniczo niegroźna, więc potępić nie umiem
Robili wrażenie nieźle uposażonych menadżerów z dobrze płacącej firmy korporacyjnej, same ciuchy na każdym tak na oko 2000 zeta albo i lepiej. Jeśli tak są przygotowani do swoich obowiązków zawodowych to niech Allah ma w opiece ich firmę! Podejrzewam, że by dobrze zapłacili za kurs do Krakowa. Ale po pierwsze mi się nie chciało, po drugie szkoda było mi następnego dnia a po trzecie jeszcze tak nisko nie upadłem aby takich palantów wozić! :P A w dodatku ten ich żargon - miałbym słuchać ich przez trzy godziny! O nie!
mefistofeles pisze:A, że za nieprzygotowanie trzeba płacić to się ostatnio przekonałem w Szczawnicy - płacąc za dojazd do Krościenka 8 złotych zamiast 2 (bo ostał się tylko pośpieszny autobus, a nie chciało nam się dymać 5km po ćmoku)
Ich stawka była chyba większa niż 6 złotych.

PS.
Jak się uzbiera min. 5 osób chętnych na zjazd z Slieskiego Domu na dół to łazik schroniska zwozi za 5 euro od łebka. Była prawie 22-ga, perspektywa randki z misiem niezbyt zachęcająca, więc skorzystaliśmy. Raz się żyje. Na górę też powiozą, wystarczy zadzwonić - zapieprzanie w górę w słońcu po nudnej drodze jest uciążliwe - niestety nie wiedziałem.
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
andy67

-#8
Posty: 9509
Rejestracja: sob 20 maja, 2006
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: andy67 »

Agaar pisze:ale nadal lepiej stać na stopa.
No to zależy od paru czynników chyba :D
Każdemu jego Everest...
świster

-#6
Posty: 1981
Rejestracja: śr 05 mar, 2008

Post autor: świster »

Janek pisze: zapieprzanie w górę w słońcu po nudnej drodze jest uciążliwe - niestety nie wiedziałem.
Człowiek uczy się całe życie :)

Wiem, wiem, wyrwane z kontekstu ;)
Janek pisze:Widać do niektórych jeszcze nie dotarło, że produkowane są sandały o takiej podeszwie (np. Keeny), że przy dobrej pogodzie można w nich pójść praktycznie na każdy szlak w Tatrach a co za ulga dla nóg.
Sandały rulezzz :D
tommer91 pisze:Na Włosienicy fiakrzy mają bardzo ciekawy kurs wymiany euro na złotówki. Widziałem zagranicznych, którzy chcieli zjechać w dół (normalnie 30zł) i jak chcieli dać 10 euro to powiedział, że za mało i chce 15 :)
Tym panom dawno już owies na głowe uderzył :P
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

świster pisze:tommer91 napisał(a):
Na Włosienicy fiakrzy mają bardzo ciekawy kurs wymiany euro na złotówki. Widziałem zagranicznych, którzy chcieli zjechać w dół (normalnie 30zł) i jak chcieli dać 10 euro to powiedział, że za mało i chce 15
Tym panom dawno już owies na głowe uderzył
Taksówkarze warszawscy mieli w czasach socjalizmu ten proceder opanowany do perfekcji na lotnisku w Okęciu. Podobno prawo do stania na postoju na Okęciu prawem kaduka ustanowiła dla siebie specjalna taksówkarska mafia w Warszawie, niepokorni mieli dziurawione opony i inne rozrywki w razie próby wejścia na zakazane poletko. Naród nasz zdolny wielce.
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
krzymul

-#9
Posty: 10750
Rejestracja: sob 08 lis, 2008
Lokalizacja: Pipidówa

Post autor: krzymul »

Janek pisze:zapieprzanie w górę w słońcu po nudnej drodze jest uciążliwe - niestety nie wiedziałem.
Ja do Wielickiej zawsze udaję się przez Siodełko i dalej Magistralą. Długo, ale fajnie. Natomiast powroty zielonym do Tatrianskiej Polianki.
Pozdrawiam.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

krzymul pisze:Ja do Wielickiej zawsze udaję się przez Siodełko i dalej Magistralą
W moim wieku trzeba unikać zbędnych wysiłków. A kolejka na Hrebienok kosztuje mniej więcej tyle samo co te 5 euro za wóz z schroniska. Gdybym się nie skorbił na podejściu to mógłbym dalej pójść z schroniska.
Jestem gorszego sortu...
krzysgd

-#6
Posty: 1098
Rejestracja: pn 13 gru, 2004
Lokalizacja: Ciemnogród

Post autor: krzysgd »

Janek pisze:Byłem w połowie sierpnia w Słowacji
Czy są jakieś szanse na Twojego ilustrowanego posta w:
viewforum.php?f=6 ?
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

Nie mam o czym - dolinki, "wesołe jest życie staruszka"
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
manfred

-#6
Posty: 1978
Rejestracja: śr 22 sie, 2007
Lokalizacja: nie wiem

Post autor: manfred »

krzysgd pisze:viewforum.php?f=6 ?
O co chodzi?
Awatar użytkownika
Dragan

-#6
Posty: 1221
Rejestracja: śr 31 sty, 2007
Lokalizacja: Okolice Torunia

Post autor: Dragan »

manfred pisze:
krzysgd pisze:viewforum.php?f=6 ?
O co chodzi?
Udajesz? czy poważnie nie zajarzyłeś, że o relację?
"Czasem się leci ładnie, czasem się na dupę spadnie..." (P.Bukartyk)
Awatar użytkownika
manfred

-#6
Posty: 1978
Rejestracja: śr 22 sie, 2007
Lokalizacja: nie wiem

Post autor: manfred »

Dragan pisze:Udajesz? czy poważnie nie zajarzyłeś, że o relację?
Nie udaje poważnie nie zajarzyłem że chodzi o relacje o tą?
viewtopic.php?t=5063 ?
świster

-#6
Posty: 1981
Rejestracja: śr 05 mar, 2008

Post autor: świster »

manfred pisze:
Dragan pisze:Udajesz? czy poważnie nie zajarzyłeś, że o relację?
Nie udaje poważnie nie zajarzyłem że chodzi o relacje o tą?
viewtopic.php?t=5063 ?
Janek pisze:Od Popradzkiego Plesa podążamy zielono malowanym szlakiem w głąb doliny Mięguszowieckiej aż do krzyżówki z czerwono malowanym szlakiem. I tu musimy podjąć decyzję. Albo skręcamy w prawo i idziemy przez przełęcz Vaha (Waga) na Rysy, albo idziemy dalej zielonym szlakiem by dojść nad Hincove Plesa (Hińczowe Stawy) i zobaczyć... jak wyglądają Mięguszowieckie Szczyty od tyłu.
Zawsze widziałem tam niebieski kolor szlaku :think:
Awatar użytkownika
krzymul

-#9
Posty: 10750
Rejestracja: sob 08 lis, 2008
Lokalizacja: Pipidówa

Post autor: krzymul »

tommer91 pisze:mefistofeles napisał(a):
Asik - gratuluje żółtego paska

Dla mnie jest on zielony razz
Janek pisze:albo idziemy dalej zielonym szlakiem by dojść nad Hincove Plesa (Hińczowe Stawy) i zobaczyć... jak wyglądają Mięguszowieckie Szczyty od tyłu.
świster pisze:Zawsze widziałem tam niebieski kolor szlaku think
No i jak tu dojść do konsensusu, co do kolorów.
Chyba prawdę mówią, mówiąc, że mężczyźni to daltoniści. ;) :P
Pozdrawiam.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
ODPOWIEDZ