SŁOŃCE Z NIEBIAŃSKIEGO DOZOWNIKA.

Wspomnienia z pobytu w górach, relacje, plany wyjazdów.
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Zakochani w Tatrach

-#7
Posty: 3234
Rejestracja: pn 22 paź, 2007
Lokalizacja: Zawiercie

SŁOŃCE Z NIEBIAŃSKIEGO DOZOWNIKA.

Post autor: Zakochani w Tatrach »

Mimo niespecjalnie rewelacyjnych prognoz pogody zdecydowałam, że jedziemy w Tatry.
Burze, burze, burze i deszcze :? ….
Wybór był prosty.... mam do dyspozycji ostatnie 6 dni i albo zaryzykować że nie będzie tak źle, uda się gdzieś wybrać i coś zobaczyć , albo zrezygnować w wyjazdu.

Zrezygnować.... i nie zobaczyć Tatr przez dwa miesiące.........no nie....ta wersja odpada w przedbiegach.

Pozostało liczyć na dobre serce i sumienie mojego Anioła Stróża Górskiego, który i tym razem stanął na wysokości zadania, wysłuchał moich próśb, zlitował się i pozwolił nacieszyć się tatrzańskimi wędrówkami i widokami :D .

Dzień po przyjeździe – to jedyny, na który burz nie przewidziano, a ponieważ marzyły mi się Tatry Zachodnie, wybraliśmy się na Wołowiec przez Grzesia i Rakoń.
Trasa bardzo widokowa i postanowiłam że również będziemy nią schodzić


Obrazek

Nad Tatrami koło południa przemulało się trochę chmur, ale , nie padało z nich nic, nie wiało, więc szłam spokojnie, ufna jak dziecko zapowiedzianej prognozie.


Obrazek


Obrazek


Obrazek

Tak mi się dobrze szło, że nawet nie zrobiliśmy sobie chwili odpoczynku na Rakoniu, tylko „ z marszu” wytargaliśmy na Wołowiec.
Tam czekały nas atrakcje w postaci brzydkiej ale bardzo miłej kozicy, która towarzyszyła nam przez cały czas pobytu, a na koniec odprowadziła kawałek w dół, ślicznego świstaka ale już nie takiego śmiałego oraz jak zwykle cudnych widoków spotęgowanych efektami „światło-cień” .

Zdjęcia zwierząt z Wołowca tu : viewtopic.php?t=8644

Obrazek

Obrazek


Cudne Rohackie Stawy.....popatrzyłam z góry i natychmiast mi się zachciało tam pojechać..... co też wkrótce zrobiłam :D .


Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Nic dziwnego, że w tej sytuacji zbałamuciliśmy za długo, na rowery nie zdążyliśmy i trzeba było gnać z bucika na bolących nogach na Siwą Polanę do autka.
Nic to, warto było....

Obrazek

Na tzw. „pierwszy ogień” to dość długa wycieczka....trochę czuliśmy ją na drugi dzień w kościach.

W prognozach oczywiście burze, ale ranek błękitny....jak tu usiedzieć w domu.
Poszliśmy do Gąsienicowej przez Jaworzynkę, na Przełęcz Karb z zejściem do Czarnego Stawu i przez Skupniów Upłaz do chałupy.

Prawie co dzień koło południa trochę się chmurzyło, a popołudnia i wieczory znów były słoneczne.

Mnóstwo kaczeńców nad wodą , wyjątkowo dorodnych....pięknie się prezentowały odbite w lustrach wody.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Ale widoki – sama radocha …...
169
Obrazek

W kolejnym dniu znowu burze i to gwałtowne z gradem... w dodatku koło południa …..
W tej sytuacji wycieczka bliska - Doliną Białego potoku, na Sarnią Skałę, do Strążyskiej pod Silkawicę, i Pod Reglami do domku.

Obrazek

Obrazek

Na Sarniej Skale tłum niczym na Krupówkach....jeszcze tyle luda tam nie widziałam. Na szczęście dalsze i głębsze rejony były zupełnie puste, więc się tam zainstalowaliśmy.
Żeby mi wynagrodzić ten stres, mój ASG pokazał mi śliczną szarotkę rosnącą samotnie na jednej ze skałek. Na ten widok zapomniałam o gwarze dobiegającym ze skał głównego szczytu.

Obrazek


Obrazek

Obrazek

Ostatnio, gdy tu byliśmy Siklawica była wyschnięta, teraz duże ilości wody z hukiem spadały w dół. Niestety i tu było ludno, więc zebraliśmy się stąd dość szybko.

Obrazek

Te niższe i bliższe szlaki były dość mocno oblężone przez turystów.....jak zwykle zresztą.

Obrazek

Oczywiście żadnych burz nie było.

Na kolejny dzień znowu burze....już nie wiadomo czy słuchać tych prognoz, czy mieć to gdzieś...
W każdym razie na wszelki wypadek wychodziliśmy dość wcześnie, bo burze miały być po południu.....a ranki, jak ze snu – błękitne, ciepłe ….pięęękne.

Pojechaliśmy na Rohackie Stawy, które uwielbiam o każdej porze roku.
Rześki poranek dość szybko się skończył i ostre słońce dało nam mocno popalić na asfalciku – zwłaszcza w końcowym odcinku dość mocno prowadzącym pod górę.
Parking pusty, parkingowego nie było i 3 euro zostało w kieszeni.
Dobry początek.....może i później nie będzie źle....

Obrazek

Tatliakowa Chata pięknie odnowiona, nie straszy szarymi betonami.
Zimą o mało nie rozwaliła jej spora lawina, która wyjechała ze zboczy Rakonia i zatrzymała się na Chacie. Było trochę pracy, żeby ją odkopać.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

W żlebach jeszcze trochę śniegu, który podkreślał urodę tego pięknego zakątka.

Obrazek

Nad stawami bajecznie....

Obrazek

Obrazek

Obrazek

…..a niżej całe pola kwiatowe wśród których można było wypatrzeć niezwykłej urody żabki (zdjęcie w linku powyżej) .....

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

W drodze powrotnej wstąpiliśmy odwiedzić wspaniały Rohacki Wodospad , do którego bryza nie pozwoliła podejść za blisko....chyba, że z parasolem ;) .

Obrazek

Jest ogromny i nie wchodzi w obiektyw w całości.

Obrazek

Obrazek

Osobita z drogi powrotnej z Zuberca prezentuje się wspaniale, nigdy nie mogę się oprzeć pokusie zatrzymania samochodu i zrobienia kilku zdjęć.

Obrazek

Ta wycieczka jest dla mnie zawsze wielką radością i przyjemnością.

Dalsze dni były równie piękne, upalne i przyniosły miłą niespodziankę, która sprawiła nam wiele radości.
Napiszę o tym później, bo najbliższe dni będę miała mocno zajęte - o co z pewnością postarają się moje wnuki, które w czwartek bladym świtem przyjeżdżają z rodzicami do chałupy w Gąskach....

:think: …. oni mnie przegonią :)) ….



Ala :) .


Kilka panoramek :


Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek
Ostatnio zmieniony śr 17 lut, 2016 przez Zakochani w Tatrach, łącznie zmieniany 1 raz.
Zakochani w Tatrach
Awatar użytkownika
andy67

-#8
Posty: 9509
Rejestracja: sob 20 maja, 2006
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: andy67 »

O, kolejna porcja miodu na moje serce :)


Dzięki wielkie, niby człowiek te widoki zna doskonale, ale chciałby je oglądać wciąż, i wciąż, i wciąż, i jeszcze ... od nowa. ;)

I chyba każdy z nas tak ma.
Każdemu jego Everest...
Awatar użytkownika
ruda

-#7
Posty: 4898
Rejestracja: śr 23 lis, 2005
Lokalizacja: Kielce/Wawa

Post autor: ruda »

Jak zwykle macie piękną pogodę ;) wasze szczęście do cudownych widoków i dobrej aury jest niesamowite.
Miło było popatrzeć na taką dawkę tatrzańskich widoczków :)
uszba

-#6
Posty: 1612
Rejestracja: ndz 08 maja, 2005
Lokalizacja: Niemcy

Post autor: uszba »

andy67 pisze:I chyba każdy z nas tak ma.

Ja nie. Góry są głupie :))
Awatar użytkownika
Smolik

-#6
Posty: 1619
Rejestracja: pn 30 lip, 2007
Lokalizacja: Podhale

Post autor: Smolik »

Jak zwykle podziw :)

Alu jakbyście kiedy wcieli możemy się przejść na jaką niekonwencjonalną wycieczkę , oczywiście bezpiecznie i bez ekstremów ;)
Daj znać :)

Ps: Był bym kontent :)
"Góry są środkiem, celem jest człowiek.
Nie chodzi o to aby wejść na szczyt, robi się to,
aby stać się kimś lepszym."
Awatar użytkownika
Zakochani w Tatrach

-#7
Posty: 3234
Rejestracja: pn 22 paź, 2007
Lokalizacja: Zawiercie

Post autor: Zakochani w Tatrach »

andy67 pisze:kolejna porcja miodu na moje serce
ruda pisze:Miło było popatrzeć na taką dawkę tatrzańskich widoczków
Mnie też miło, że Wam miło …............ mam jeszcze drugą :D .

I chyba każdy z nas tak ma.
Ja mam i rzucam się łakomie na każdą relację z gór …... i nie tylko zresztą...
Ostatnio prowadzę dość intensywny tryb życia i trochę mi umknęło, ale z pewnością to nadrobię na spokojnie, gdy zostaniemy sami na gąskowym gospodarstwie :) .

uszba pisze:Ja nie. Góry są głupie
Góry to może nie.......ale należałoby się zastanowić nad rozumem tych, co po nich chodzą ;) :)) :))

Smolik pisze:Alu jakbyście kiedy wcieli możemy się przejść na jaką niekonwencjonalną wycieczkę , oczywiście bezpiecznie i bez ekstremów
:O No dzięki....pewnie, że byśmy chcieli ….

Byłaby to dla nas wielka radość i przyjemność.....nie mówiąc już o zaszczycie :D .
Jak będziemy się zbierać w tamtą stronę napiszę Ci na pw.
Smolik pisze:Był bym kontent
A my jeszcze bardziej :D .


Pozdrawiamy ciepło :) .
Zakochani w Tatrach
Awatar użytkownika
Basia Z.

-#7
Posty: 4974
Rejestracja: sob 11 lis, 2006
Kontakt:

Post autor: Basia Z. »

Wybierzcie się na tą górę na "O", o której Ala pisze - pięknie, mnóstwo kwiatów, niespotykane widoki, a ścieżka całkiem szeroka ;)

Chyba Was namawiam do złego ;)
Najlepszy na świecie kurs przewodnicki :)
http://www.skpg.gliwice.pl/kurs/
Awatar użytkownika
luna19

-#3
Posty: 189
Rejestracja: pn 11 mar, 2013
Lokalizacja: Lubelskie
Kontakt:

Post autor: luna19 »

Przepiekne fotki , juz zacieram łapki tez chce tam.. jeszcze tydzień :P
ǝןz oןʎq ǝıu ıɯ ʎq ıɯɐbou ʎɹọb op oןǝuɐʇs ǝıɔʎz
Awatar użytkownika
myszoz

-#5
Posty: 851
Rejestracja: ndz 11 sty, 2009
Lokalizacja: Pułtusk

Post autor: myszoz »

Czekałem, czekałem i się doczekałem.
Kolejna porcja pięknych obrazów. Tym bardziej się z nich cieszę, bo raczej nici z wakacyjnego wypadu w Tatry.
Wobec tego będę niezmiernie wdzięczny za więcej takich relacji. :-)
Awatar użytkownika
myszoz

-#5
Posty: 851
Rejestracja: ndz 11 sty, 2009
Lokalizacja: Pułtusk

Post autor: myszoz »

Korzystając z okazji, że temat jest o Dolinie Rohackiej mam pytanie, które mógłbym również zadać w pokoju dla początkujących ;-)
W przewodniku Nyki i na wszystkich dostępnych mi mapach, np. tej:

http://www.mapytatr.net/PRODUKTY/MAPY_T ... tpn_40.jpg

widoczny jest parking o 25 minut (pieszo) od Zwierówki asfaltem w głąb doliny.

Startowałem ze Zwierówki 2 lata temu i idąc tą właśnie drogą i nie widziałem żadnego parkingu.
Samochód zaparkowałem wcześniej, na dużym parkingu na kolanie szosy po prawej.
Tak mi się przynajmniej wydaje. :?

Oświećcie mnie, czy ten parking jest, czy może został skasowany niedawno?
Awatar użytkownika
Basia Z.

-#7
Posty: 4974
Rejestracja: sob 11 lis, 2006
Kontakt:

Post autor: Basia Z. »

Najlepsze mapy on-line są tutaj.

http://www.e-gory.pl/index.php/Mapy-onl ... Sygnatura/

Co do parkingu - jest duży parking tuż pod dolnymi stacjami kolejki krzesełkowej i wyciągów, trochę wyżej w głąb doliny, ale słabo widoczny z głównej szosy, którą się idzie. Innego nie pamiętam.
Najlepszy na świecie kurs przewodnicki :)
http://www.skpg.gliwice.pl/kurs/
Awatar użytkownika
myszoz

-#5
Posty: 851
Rejestracja: ndz 11 sty, 2009
Lokalizacja: Pułtusk

Post autor: myszoz »

Basia Z. pisze:Najlepsze mapy on-line są tutaj.
To ta sama mapa.
Chodzi mi o parking przy asfalcie prowadzącym do Tetliakovej Chaty. Jest na każdej mapie, ale idąc asfaltem nie widziałem go.
Awatar użytkownika
Zakochani w Tatrach

-#7
Posty: 3234
Rejestracja: pn 22 paź, 2007
Lokalizacja: Zawiercie

Post autor: Zakochani w Tatrach »

Parkingu z szosy nie widać.
Chyba ze dwa lata temu został zlikwidowany i teraz trzeba parkować na tym, o którym wspomina Basia .
Na skrzyżowaniu kierują na niego znaki, które trudno przeoczyć. Jedzie się wąską jednokierunkową szosą - prosto na parking.
Z parkingu wyjeżdża się też jednokierunkowo - na starą szosę, koło restauracji.
Na szlak z parkingu prowadzi skrócik przez las, na który wchodzi się w prawo za mostkiem. Skraca dość sporo dojście do szosy i wychodzi w okolicach drugiej kwatery starego parkingu, na który kierowano samochody jak się pierwsza część zapełniła - koło małego baru.

Dalej już tak jak dawniej ...alleluja i do przodu pod górkę, po nagrzanym asfalciku :)) .

myszoz pisze:Kolejna porcja pięknych obrazów. Tym bardziej się z nich cieszę, bo raczej nici z wakacyjnego wypadu w Tatry.
Dziękuję :-) .
Może nie będzie tak źle :? ....
luna19 pisze:Przepiekne fotki , juz zacieram łapki tez chce tam.. jeszcze tydzień
Dzięki, mam nadzieję, że relację obejrzymy Życzę pięknej pogody :) .
Zakochani w Tatrach
Awatar użytkownika
Basia Z.

-#7
Posty: 4974
Rejestracja: sob 11 lis, 2006
Kontakt:

Post autor: Basia Z. »

Ja idąc do Rohackich Stawów do góry szłam zwykle leśną drogą zaczynającą się obok dolnej stacji wyciągu, a równoległą do szosy, bez szlaku. W pewnym miejscu krzyżują się z nią szlaki do Rohackiej Siklawy i na Banikowską Przełęcz (żółty i niebieski) no i wtedy już do góry. Trasa nie po asfalcie i znacznie przyjemniejsza niż szosą.
Droga jest na mapie "Sygnatury", a także na tej:

http://mapy.hiking.sk/?zoom=15&lat=6313 ... TTFFFFFFTT
Najlepszy na świecie kurs przewodnicki :)
http://www.skpg.gliwice.pl/kurs/
Awatar użytkownika
Agaar

-#8
Posty: 5593
Rejestracja: ndz 07 sie, 2005
Lokalizacja: wielkopolska
Kontakt:

Post autor: Agaar »

Ależ cudowne światło na niektórych zdjęciach. Ach te Tatry.

Moją uwagę zwróciły jeszcze te ładne, kolorowe.... koszulki. :D Alu, gdzie je kupujesz? :)
"pamiętaj jak Ci praca lub jakieś studia przeszkadzają w chodzeniu po górach to rzuć to w diabły" Fenek
[galeria zdjęć] http://picasaweb.google.com/103556764021884049151
Awatar użytkownika
Zakochani w Tatrach

-#7
Posty: 3234
Rejestracja: pn 22 paź, 2007
Lokalizacja: Zawiercie

Post autor: Zakochani w Tatrach »

Najlepsze światło było na wycieczce na Wołowiec. Kilka fajnych ujęć nie wyszło zbyt dobrze, aż mi było szkoda ......

A koszulki kupuję w Lidlu albo w tzw. ciucharni :)) .
Zakochani w Tatrach
Awatar użytkownika
Agaar

-#8
Posty: 5593
Rejestracja: ndz 07 sie, 2005
Lokalizacja: wielkopolska
Kontakt:

Post autor: Agaar »

Coś czułam, że do Lidl! Sama mam kilka koszulek i bardzo sobie chwalę. Nie dość, że oddychają jak powinny, to jeszcze ładnie wyglądają. :)
"pamiętaj jak Ci praca lub jakieś studia przeszkadzają w chodzeniu po górach to rzuć to w diabły" Fenek
[galeria zdjęć] http://picasaweb.google.com/103556764021884049151
Awatar użytkownika
Basia Z.

-#7
Posty: 4974
Rejestracja: sob 11 lis, 2006
Kontakt:

Post autor: Basia Z. »

Agaar pisze:Coś czułam, że do Lidl! Sama mam kilka koszulek i bardzo sobie chwalę. Nie dość, że oddychają jak powinny, to jeszcze ładnie wyglądają. :)
Też mam parę, ale takich bez rękawów - nie, muszę się rozejrzeć.

Niemniej pochwalę się, że ostatnio w "Lidlu" kupiłam sobie zestaw na rower - ładny mały plecaczek (12 l.), który przyda się też na krótsze wycieczki w góry, siodełko żelowe, rękawiczki rowerowe, skarpetki "techniczne" oraz termoso-bidon i za to wszystko zapłaciłam 102 zł.
Najlepszy na świecie kurs przewodnicki :)
http://www.skpg.gliwice.pl/kurs/
Awatar użytkownika
Angie84

-#5
Posty: 632
Rejestracja: śr 07 mar, 2012
Lokalizacja: Sosnowiec
Kontakt:

Post autor: Angie84 »

Eh ten dozownik to obfity w piękną pogodę i cudowne Tatry. Kolejna bogata relacja :-)
Wyruszyć tam, gdzie sięga wzrok, by dojść hen za horyzont. Trzeba tylko zrobić krok, by zacząć iść tym szlakiem...
https://picasaweb.google.com/lh/myphotos
ODPOWIEDZ