Kategorycznie zabrania się tworzenia profilu tatry.prv.pl na twarzoksiążce!Zakochani w Tatrach pisze:Tatry.prv się nie liczą - to zupełnie inna bajka....całkiem ładna zresztą
Tatry na facebooku
- Zakochani w Tatrach
-

- Posty: 3234
- Rejestracja: pn 22 paź, 2007
- Lokalizacja: Zawiercie
Mariusz pisze: Zakochani w Tatrach napisał/a:
Tatry.prv się nie liczą - to zupełnie inna bajka....całkiem ładna zresztą
Kategorycznie zabrania się tworzenia profilu tatry.prv.pl na twarzoksiążce!
Zajrzyj na pierwszą stronę, może zrozumiesz w jakim kontekście to napisałam
Zakochani w Tatrach
Mam konta na fejsie, klasie, gg, 2 forach tatrzańskich, picasie, digarcie, moze gdzieś jeszcze, ale póki co, przesiadywanie przed ekranem godzinami mi nie pasi, jestem ten sam, co kiedyś, w wolnym czasie zajmuję się tym, co kiedyś, a korzyść z aktywności internetowej jest wymierna - kilkoro zupełnie niewirtualnych przyjaciół i znajomych, których inaczej bym nigdy nie poznał.
luknij na moje panoramy i galerie
Otóż to - mam dokładnie tak samo.dagomar pisze:Mam konta na fejsie, klasie, gg, 2 forach tatrzańskich, picasie, digarcie, moze gdzieś jeszcze, ale póki co, przesiadywanie przed ekranem godzinami mi nie pasi, jestem ten sam, co kiedyś, w wolnym czasie zajmuję się tym, co kiedyś, a korzyść z aktywności internetowej jest wymierna - kilkoro zupełnie niewirtualnych przyjaciół i znajomych, których inaczej bym nigdy nie poznał.
I to jest to o co chodzi
Moja aktywność górska i poza górska - rekreacyjno-sportowa jest nawet znacznie większa niż przed epoką Internetu, ale to akurat wynika z uwarunkowań rodzinnych (już odchowałam dzieci)
Czyli to chyba normaBasia Z. pisze:Moja aktywność górska i poza górska - rekreacyjno-sportowa jest nawet znacznie większa niż przed epoką Internetu, ale to akurat wynika z uwarunkowań rodzinnych (już odchowałam dzieci)
A poważnie rzeczywiście dopiero po czterdziestce założyłem narty, kupiłem rower i zimowy sprzęt górski, a wraz z wiekiem cele i "osiągnięcia" rosną, zamiast maleć.
luknij na moje panoramy i galerie
- Zakochani w Tatrach
-

- Posty: 3234
- Rejestracja: pn 22 paź, 2007
- Lokalizacja: Zawiercie
Nie jestem taka całkiem zacofana – ale w internecie działam tylko na tym Forum, tu poznałam wspaniałych tatromaniaków , resztę na szlakach górskich .
Ze wszystkimi utrzymuję przesympatyczne kontakty, z wieloma spotykamy się na szlakach przypadkowo, lub niezupełnie
.
To mi całkowicie wystarczy.
....ŻYCIE zaczyna się na emeryturze
.
Niech żyje wolność, wolność i swoboda ….......dalej nie cytuję – zwłaszcza, że dziewczyna.... już nie taka młoda
.
Mój pan też pędził żywot między siedzącą - w warunkach szkodliwych pracą - a wersalką, lodówką , telewizorem.....z papierochem w ręku.
Solidnie zapracował sobie na zawał i też go dostał.
Dopiero wtedy rzucił palenie, kupił sobie rower, poznał Jurę.
Potem ja też sobie kupiłam, bo szkoda mi było nie oglądać tych cudeniek, o których opowiadał po powrocie z wycieczek.
viewtopic.php?t=7986
A jak poznaliśmy Tatry, to już nasze życie uległo całkowitemu przewartościowaniu o 180 stopni.
I to jest to – co mnie najbardziej w życiu cieszy...jechać w góry...w Tatry zwłaszcza
.
Ze wszystkimi utrzymuję przesympatyczne kontakty, z wieloma spotykamy się na szlakach przypadkowo, lub niezupełnie
To mi całkowicie wystarczy.
No właśniegb pisze:cóż Wy - młodziaki - możecie wiedzieć po ilu latach życia - zaczyna się ŻYCIE
Niech żyje wolność, wolność i swoboda ….......dalej nie cytuję – zwłaszcza, że dziewczyna.... już nie taka młoda
Widzę, że wielu tak ma.dagomar pisze:jako trzydziestoparolatek byłem łysawym panem z brzuszkiem stopniowo przyzwyczajającym się do kapci i piwka, dobrze , że mam teraz winnych tego stanu rzeczy - małe potwory, obdzierające mnie z marzeń ( i pieniędzy).
A poważnie rzeczywiście dopiero po czterdziestce założyłem narty, kupiłem rower i zimowy sprzęt górski, a wraz z wiekiem cele i "osiągnięcia" rosną, zamiast maleć.
Mój pan też pędził żywot między siedzącą - w warunkach szkodliwych pracą - a wersalką, lodówką , telewizorem.....z papierochem w ręku.
Solidnie zapracował sobie na zawał i też go dostał.
Dopiero wtedy rzucił palenie, kupił sobie rower, poznał Jurę.
Potem ja też sobie kupiłam, bo szkoda mi było nie oglądać tych cudeniek, o których opowiadał po powrocie z wycieczek.
viewtopic.php?t=7986
A jak poznaliśmy Tatry, to już nasze życie uległo całkowitemu przewartościowaniu o 180 stopni.
I to jest to – co mnie najbardziej w życiu cieszy...jechać w góry...w Tatry zwłaszcza
Zakochani w Tatrach
Czyli wracamy do tematu:
Jeszcze tylko parę wiosen
Jeszcze parę przygód z losem
Jeszcze tylko parę zim
i refrenem zabrzmisz tym:
Wesołe jest życie staruszka
Wesołe jak piosnka jest ta
Tu szlaczek wychynie, tam dróżka
A szczyt już się śmieje: ha ha
Tu szlaczek wychynie, tam dróżka
A szczyt już się śmieje: ha ha
Urlop krótki, wciąż niedosyt
Znów opuścisz Tatry zły
Że pogoda, że samochód
Lecz nadejdą piękne dni:
Wesołe jest życie staruszka
Gdzie spojrzy, tam piękno co krok
Tu skałka zachwyci, tam muszka
bo nie ten, bo nie ten już wzrok
Tu skałka zachwyci, tam muszka
bo nie ten, bo nie ten już wzrok
Jeszcze tylko parę wiosen
Jeszcze parę przygód z losem
i kłopotów będzie mniej
Ach, cierpliwość tylko miej
Wesołe jest życie staruszka
Choć zmoczyła go du-pówa
Suchutki już dzisiaj wstał z łóżka
bo przecież gore-texy ma
Suchutki już dzisiaj wstał z łóżka
bo przecież gore-texy ma
Trzęsiesz się z niecierpliwości
żeby dożyć tych radości
Nykę rwiesz i mapę mniesz
tak już być staruszkiem chcesz
Wesołe jest życie staruszka
Wesołe jak piosnka jest ta
Tu szlaczek wychynie, tam dróżka
A szczyt już się śmieje: ha ha
Tu szlaczek wychynie, tam dróżka
A szczyt już się śmieje: ha ha
Haha
copyright: panowie Przybora/Wasowski/Michnikowski ... no i trochę ja
Jeszcze tylko parę wiosen
Jeszcze parę przygód z losem
Jeszcze tylko parę zim
i refrenem zabrzmisz tym:
Wesołe jest życie staruszka
Wesołe jak piosnka jest ta
Tu szlaczek wychynie, tam dróżka
A szczyt już się śmieje: ha ha
Tu szlaczek wychynie, tam dróżka
A szczyt już się śmieje: ha ha
Urlop krótki, wciąż niedosyt
Znów opuścisz Tatry zły
Że pogoda, że samochód
Lecz nadejdą piękne dni:
Wesołe jest życie staruszka
Gdzie spojrzy, tam piękno co krok
Tu skałka zachwyci, tam muszka
bo nie ten, bo nie ten już wzrok
Tu skałka zachwyci, tam muszka
bo nie ten, bo nie ten już wzrok
Jeszcze tylko parę wiosen
Jeszcze parę przygód z losem
i kłopotów będzie mniej
Ach, cierpliwość tylko miej
Wesołe jest życie staruszka
Choć zmoczyła go du-pówa
Suchutki już dzisiaj wstał z łóżka
bo przecież gore-texy ma
Suchutki już dzisiaj wstał z łóżka
bo przecież gore-texy ma
Trzęsiesz się z niecierpliwości
żeby dożyć tych radości
Nykę rwiesz i mapę mniesz
tak już być staruszkiem chcesz
Wesołe jest życie staruszka
Wesołe jak piosnka jest ta
Tu szlaczek wychynie, tam dróżka
A szczyt już się śmieje: ha ha
Tu szlaczek wychynie, tam dróżka
A szczyt już się śmieje: ha ha
Haha
copyright: panowie Przybora/Wasowski/Michnikowski ... no i trochę ja
Każdemu jego Everest...
- Zakochani w Tatrach
-

- Posty: 3234
- Rejestracja: pn 22 paź, 2007
- Lokalizacja: Zawiercie
- Zakochani w Tatrach
-

- Posty: 3234
- Rejestracja: pn 22 paź, 2007
- Lokalizacja: Zawiercie


