andy67 pisze:Taki np. Huczaj - nawet nie co 10-ty z jego ostatnich kilkudziesięciu postów jest "o górach". Ale wszystkim innym wytyka to, co sam tutaj robi.
Panie, ja to forum już tylko czytuję, jako protest przeciwko jego upolitycznianiu. Jak się odpolityczni to wrócę do aktywności i nawet relacje powklejam bo lubię pisać i lubię większość ludzi z tego forum. Dlatego moje posty nie dotyczą gór. Chociaż w sumie...w wątku sprzętowym pisałem o końcówkach do kijków - pies z kulawą nogą nie odpisał. Może dlatego mało kto chce tu jeszcze pisać coś o górach?
A kiedy do takich jak ty (co tylko czytają i czekają aż się "odpolityczni") dotrze że samo się to "odpolitycznienie" nie zrobi ??? No ludzie, myślenie nie boli chyba ?
Tylko się waść zaraz nie obrażaj, posłużyłeś jedynie za przykład. W ramach protestu przeciw nie pisaniu o górach sam nie piszesz o górach - rewelacja.
ps - lubisz Huczaj pisać to wrzucaj relacje. Ja np. uwielbiam czytać o wspinaczce, choć sam jedynie łażę i to głównie po szlakach.
A o końcówki do kijków to najlepiej spytać producenta chyba.
Panie Huczaj - proszę bardzo - jest temat, górski jak najbardziej, ani słowa o autostradzie, ani słowa o Krzymulu, no i ani słowa o wróbelku co nasrał na szybę. Jak ma Pan coś do powiedzenia, to proszę bardzo, chętnie posłucham, zwłaszcza, że nie jestem prawdopodobnie aż tak dobrze poinformowany jak Pan:
andy67 pisze:A kiedy do takich jak ty (co tylko czytają i czekają aż się "odpolityczni") dotrze że samo się to "odpolitycznienie" nie zrobi ??? No ludzie, myślenie nie boli chyba ?
Dlatego napisałem, że trzeba to narzucić odgórnie. polityka niet, ban i won. Koniec kropka. Będzie porządek.
andy67 pisze:Tylko się waść zaraz nie obrażaj, posłużyłeś jedynie za przykład.
Ty mnie nie prowokuj bo Ci ignora walnę
andy67 pisze:W ramach protestu przeciw nie pisaniu o górach sam nie piszesz o górach - rewelacja.
To nie tak - w ramach protestu przeciwko upolitycznianiu forum - nie pisuję tu już prawie wogóle. W sumie dziś pobiłem rekord postów
andy67 pisze:ps - lubisz Huczaj pisać to wrzucaj relacje. Ja np. uwielbiam czytać o wspinaczce, choć sam jedynie łażę i to głównie po szlakach.
Teraz to zadziała tak - wrzuci Huczaj relacje i cholera trzeba coś napisać, bo zaraz mi ktoś powie, że mówiłem żeby wrzucił a teraz nic nie napisałem i będzie "świetnie" "cudownie" "jeszcze" i zamiast dyskusji będzie zbiorowy seks.
A o końcówki do kijków to najlepiej spytać producenta chyba.
Janek pisze:Panie Huczaj - proszę bardzo - jest temat, górski jak najbardziej, ani słowa o autostradzie, ani słowa o Krzymulu, no i ani słowa o wróbelku co nasrał na szybę. Jak ma Pan coś do powiedzenia, to proszę bardzo, chętnie posłucham, zwłaszcza, że nie jestem prawdopodobnie aż tak dobrze poinformowany jak Pan:
Panie Janku, toż pisałem, że dopóki się nie wyplewi dyskusji politycznych to ja się wypinam dupą na dyskusje górskie. Albo to górskie forum albo popierdółka.
Huczaj pisze:Nie wiem czy dobrze pamiętam, ale dawno temu, był zakaz dyskutowania o tematach politycznych - może warto wrócić do tego pomysłu - nie chodzi o cenzurę (od dyslusji politycznych są inne fora) ale o aktywizację użytkowników w tematach górskich i powrót tych, którzy przez to politykowania i sranie w banie o katastrofach i problemach politycznych pouciekali jak myszy. Stara gwardia się stopniowo wykrusza a nowych nie ma.
Tylko to musi być stanowcze - przytyk polityczny - Ban i won - nie żadne ostrzeżenia tygodniowe, po 3 ban bo to kompletnie się nie sprawdza.
Jeśli prawda jest że ludzie uciekają z forum przez politykowanie, to brytan powinien świecić pustkami, a jakoś nie świeci ...
Problem nie tkwi w ilości tematów politycznych a po prostu w braku górskich, ale czy to wina "politykujących" ?
Zmuszanie "na siłę" jest ciekawą koncepcją, obawiam się jednak że odniesie skutek dokładnie odwrotny do zamierzonego.
Tak czy inaczej mi się jak najbardziej podoba koncepcja forum polityczno-górskiego, bo ile można gadać o samych górach hehe
gb pisze:Zwłaszcza, że "często-gęsto" dyskusja na tematy stricte górskie/turystyczne - płynnie ewoluuje w stronę polityczno-osobistych pyskówek [vide rozmowy z Lechem ]
Nie bój nic, dostanie jakaś "legenda" forum bana na miesiąc i będzie przykład. Albo się reszta zreflektuje, albo forum umrze na dobre i Admin będzie miał więcej czasu na picie piwa
janek754 pisze:Jeśli prawda jest że ludzie uciekają z forum przez politykowanie, to brytan powinien świecić pustkami, a jakoś nie świeci ..
Widzisz, bo na Brytanie jest multum tematów górsko-wspinaczkowych! Po prostu olbrzymia ilość. Politycznych też. A tutaj? Jest multum temat politycznych. A górskich? Tak wiem, to zakładaj - a pewnie założe se i podyskutuje z 3 osobami, po czym przyjdzie Janek z Krzymulem i trzeba się będzie znów wynosić.
Ostatnio zmieniony czw 15 mar, 2012 przez Huczaj, łącznie zmieniany 1 raz.
Huczaj pisze:Panie Janku, toż pisałem, że dopóki się nie wyplewi dyskusji politycznych to ja się wypinam dupą na dyskusje górskie. Albo to górskie forum albo popierdółka.
Czyli - na złość mamie, niech mi uszy odmarzną, tak?
A co do popierdółek - media manipulują nie tylko w górskich sprawach. W innych też. M.in. w sprawie autostrad. A nimi będzie łatwiej pojechać w Tatry. I dlatego to może tut. userów interesować. Ja akurat o autostradach wiem znacznie więcej od innych - trzydzieści i kilka lat w branży. To i poinformowałem jak to naprawdę wygląda. Coś złego ???? Piłka nożna też raczej nic wspólnego z górami nie ma. A pisano, wiele razy.
Janek pisze:Czyli - na złość mamie, niech mi uszy odmarzną, tak?
Nie koniecznie. Nie robię ani sobie ani nikomu innemu krzywdy. Mam po prostu zmysł reformatorski i dziś we mnie wstąpił demon reformatora. Szkoda mi patrzeć jak to forum się stacza, bo dzięki niemu (a raczej kilku osobom, piszącym tutaj) jestem teraz tu gdzie jestem i robię to co robię. ( i nie, nie chodzi o pieprzenie głupot na forum).
Janek pisze: Piłka nożna też raczej nic wspólnego z górami nie ma. A pisano, wiele razy.
Piłka Nożna nie generuje 300.000 postów i napierdalanek na linii Janek - Krzymul.
Ostatnio zmieniony czw 15 mar, 2012 przez Huczaj, łącznie zmieniany 1 raz.
Janek pisze:Czyli - na złość mamie, niech mi uszy odmarzną, tak?
Nie koniecznie. Nie robię ani sobie ani nikomu innemu krzywdy. Mam po prostu zmysł reformatorski i dziś we mnie wstąpił demon reformatora. Szkoda mi patrzeć jak to forum się stacza, bo dzięki niemu (a raczej kilku osobom, piszącym tutaj) jestem teraz tu gdzie jestem i robię to co robię. ( i nie, nie chodzi o pieprzenie głupot na forum).
Nie kolego - to nie zmysł reformatorski a zamordyzm. Marzy ci się coś w stylu "albo dzieci drogie piszecie o górach, albo wypierdalać". A to tak nie działa. Przynajmniej nie w miejscu gdzie każdy przebywa tylko z własnej, nieprzymuszonej woli. A na przedszkole to sorry, ale ja jestem za stary
Przeczytaj zresztą swoje dzisiejsze posty w tym temacie. Tak w nich wykręcasz kota ogonem że sam już chyba nie wiesz o co ci chodzi. Przez ten czas napisałbyś już ze dwie fajne relacje
Huczaj pisze:Widzisz, bo na Brytanie jest multum tematów górsko-wspinaczkowych!
Zgoda, ale zmuszanie na siłę nie jest wyjściem.
Owszem ja głównie politykuję, ale to tak z nudów.
W górach nie byłem już dość długo i pewnie długo jeszcze nie będę, bo nie mam jak i szczerze cholera mnie bierze jak czytam że ktoś był i coś ciekawego zrobił, a ja nie mogę ...
Taki lajf, co zrobić ...
janek754 pisze:
Problem nie tkwi w ilości tematów politycznych a po prostu w braku górskich, ale czy to wina "politykujących" ?
Zmuszanie "na siłę" jest ciekawą koncepcją, obawiam się jednak że odniesie skutek dokładnie odwrotny do zamierzonego.
Otóż to. Dobrze że przynajmniej niektórym nie trzeba tłumaczyć rzeczy oczywistych
andy67 pisze:Nie kolego - to nie zmysł reformatorski a zamordyzm. Marzy ci się coś w stylu "albo dzieci drogie piszecie o górach, albo wypierdalać"
Czyli wszelkie regulaminy są zamordyzmem? Czy moderacja jest zamordyzmem? Nie to nie zamordyzm, ale działania zmierzające do tego, żeby forum górskie było górskim forum. Nikt nikomu nie broni dyskutować o polityce, ale do cholery na nie forum tatrzańskim i nie w takiej ilości.
janek754 pisze:Owszem ja głównie politykuję, ale to tak z nudów.
W górach nie byłem już dość długo i pewnie długo jeszcze nie będę, bo nie mam jak i szczerze cholera mnie bierze jak czytam że ktoś był i coś ciekawego zrobił, a ja nie mogę ...
Taki lajf, co zrobić ...
andy67 pisze:Nie kolego - to nie zmysł reformatorski a zamordyzm. Marzy ci się coś w stylu "albo dzieci drogie piszecie o górach, albo wypierdalać"
Czyli wszelkie regulaminy są zamordyzmem? Czy moderacja jest zamordyzmem? Nie to nie zamordyzm, ale działania zmierzające do tego, żeby forum górskie było górskim forum. Nikt nikomu nie broni dyskutować o polityce, ale do cholery na nie forum tatrzańskim i nie w takiej ilości.
No trudno, widzę że nie dociera. I relacji nie poczytam.
Czyli jednak "na złość mamie" itd. wzięło u ciebie górę
ps - a jaka ilość "polityki" na "forum tatrzańskim" jest w/g ciebie dopuszczalna ?
andy67 pisze:No trudno, widzę że nie dociera. I relacji nie poczytam.
No niestety, jak widać potrafimy się pięknie różnić
I tak nie mam żadnej relacji, bo ostatnio w górach nie byłem. Jak przestanę protestować, albo wejdę na forum i nie znajdę wątku politycznego na pierwszej stronie to wrzucę
andy67 pisze:ps - a jaka ilość "polityki" na "forum tatrzańskim" jest w/g ciebie dopuszczalna ?
na tym? Żadna. Bo jak dasz mefiemu albo Jankowi palec, to zjedzą całą rękę.
janek754 pisze:
Owszem ja głównie politykuję, ale to tak z nudów.
W górach nie byłem już dość długo i pewnie długo jeszcze nie będę, bo nie mam jak i szczerze cholera mnie bierze jak czytam że ktoś był i coś ciekawego zrobił, a ja nie mogę ...
Hłehłe.
Huczaj pisze:
Zdrowie czy kobieta?
U mnie np kobieta pracująca i dziecko - znaleźć moment na wyjazd w góry graniczy z cudem.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun