viewtopic.php?t=1274Janek pisze:Mefisto, gdybyś był tak uprzejmy poszukać link
Tatry w 1 dzień
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
- Zygmunt Skibicki
-

- Posty: 4030
- Rejestracja: ndz 31 gru, 2006
- Lokalizacja: Łódź
- Kontakt:
Różne już zamierzenia rekordowe planowano i realizowano w Tatrach. U ich podstawy leżą lepsze lub gorsze, ale zawsze cele stricte sportowe, co wcale nie musi być z założenia odbierane negatywnie. Wiele takich celów realizowali późniejsi nasi światowej klasy himalaiści. O kilku takich "treningach" słyszałem, i nie powiem, robiły wrażenie. Pomijam oczywiście związane z realizacją ewentualne naruszenia regulaminu TPN czy TANAP, bo to trudno akceptować.
Nigdy się tym jakoś specjalnie nie interesowałem, ale być może ktoś już kiedyś popełnił jakieś opracowanie ustanowionych "rekordów tatrzańskich". Może nawet istnieje to w formie książkowej...
Przyznam, że po lekturze tego wątku, sam bym chętnie w coś takiego wsadził swój nos - co prawda lekturowo jedynie.
Zatem mam pytanie: zna ktoś może takie opracowanie?
Przyszłym "kosiarzom tatrzańskim" też by się taka lektura zapewne przydała. Choćby po to, by nie powtarzać już zrealizowanych tur, a już na pewno nie w gorszym czasie.
Nigdy się tym jakoś specjalnie nie interesowałem, ale być może ktoś już kiedyś popełnił jakieś opracowanie ustanowionych "rekordów tatrzańskich". Może nawet istnieje to w formie książkowej...
Przyznam, że po lekturze tego wątku, sam bym chętnie w coś takiego wsadził swój nos - co prawda lekturowo jedynie.
Zatem mam pytanie: zna ktoś może takie opracowanie?
Przyszłym "kosiarzom tatrzańskim" też by się taka lektura zapewne przydała. Choćby po to, by nie powtarzać już zrealizowanych tur, a już na pewno nie w gorszym czasie.
Wszystko, co tu piszę ma domyślną klauzulę "moim zdaniem" i nikogo to do niczego nie obliguje, ale i nie... upoważnia.
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
wyszlo mi wedlug czasu na znakach 29 gdz 40 min ,czyli wiadomo ze w jeden dzien nie da rady, ale kto w jakim czasie to zrobi,kto chetny?caatoosee pisze:Start schronisko Chocholowska przez Grzesia ,Rakon,Wolowiec,Jarzabczy Wierch,Konczysty Wierch,Starorobocianski Wierch,Ornak,Schronisko Ornak ,Tomanowa Dolina,Ciemniak,Krzesanica,Malolaczniak,Kondracka Kopa,Kasprowy Wierch,Swinica,Zawrat,Schpiglasowa Przelecz,Schronisko Morskie Oko,Rysy i spowrotem na noc do MO.
Wszystko legalnie szlakami.Kto to przejdzie wjeden dzien
"Zdobadz wszystko nie robiac nic"
Wyszlo wedlug mapy 18 gdz 40 min tam i z powrotem.Janek pisze:na Rysy z Murowańca i z powrotem
13 gdz Janka to niezly wyczyn.Mam pytanie z piatki szedles przez Szpiglasa czy Swistowke?
Stwierdzilem ze nikt nie chce podjac sie tego wyzwania wiec sprubuje przejsc Murowaniec Rysy Murowaniec ponizej 13 gdz
Ostatnio zmieniony śr 27 sty, 2010 przez caatoosee, łącznie zmieniany 1 raz.
"Zdobadz wszystko nie robiac nic"
miłośnik plażowania zapyta zapewne, jaki sens ma wychodzenie w góry, męczenie się w nich itp, itd. Jaki sens ma podnoszenie poprzeczki w pokonywaniu wysokości/trudności? W tego typu sprawach bardziej mnie interesuje samo podejście do sprawy przez delikwenta. Jeśli chodzi o dziecinny zakład albo podbicie adrenaliny to w moich oczach błazenada. Jeśli natomiast robi się coś z głową to czemu nie?Asik pisze:tak z czystej ciekawości jaki sens mają takie przejścia?
Ostatnio zmieniony śr 27 sty, 2010 przez Szarotka, łącznie zmieniany 1 raz.
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
- Zygmunt Skibicki
-

- Posty: 4030
- Rejestracja: ndz 31 gru, 2006
- Lokalizacja: Łódź
- Kontakt:
A stricte sportowy.Asik pisze:tak z czystej ciekawości jaki sens mają takie przejścia?
Się nie zachwycam, ale czy od razu musi to być coś gorszego?
Póki "wyznawcy" nie zdominują szlaków, da się żyć.
Albowiem, menażeria boska nieskończonej jest różnorodności, i w tym właśnie tkwi jej piękno.
Wszystko, co tu piszę ma domyślną klauzulę "moim zdaniem" i nikogo to do niczego nie obliguje, ale i nie... upoważnia.
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
- Zygmunt Skibicki
-

- Posty: 4030
- Rejestracja: ndz 31 gru, 2006
- Lokalizacja: Łódź
- Kontakt:
Ok! Ok! Ok!Asik pisze:ale czy ja napisałam...
Wszystko, co tu piszę ma domyślną klauzulę "moim zdaniem" i nikogo to do niczego nie obliguje, ale i nie... upoważnia.
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
Ja się już ustosunkowałem, w relacji, do której link podał Meffi, zresztą na moją prośbę. Oczywiście dziecinada, realizacja dość głupiego zakładu - okolicznością łagodzącą może być mój smarkaty wówczas wiek - 23 albo 24 lata. Zresztą byłem niepoprawny - chyba rok później około godz. 12 lub 13 poszliśmy z 5 stawów na Wagę na piwo...Asik pisze:zastanawiam sie tylko nad sensem takich przejśc,to wszystko
Po latach - zabawne wspomnienia. Zabawne, bo nigdy nie traktowałem chodzenia góry jako posłannictwo lub misję - zabawa i nic więcej.
Jestem gorszego sortu...
- Zygmunt Skibicki
-

- Posty: 4030
- Rejestracja: ndz 31 gru, 2006
- Lokalizacja: Łódź
- Kontakt:
Ej! Wspomnienia!Janek pisze:Oczywiście dziecinada, realizacja dość głupiego zakładu - okolicznością łagodzącą może być...
Też mam takie... fajne, co to chwalić się bym nie chciał.
Kiedyś i gdzieś się trzeba wyszumieć...
Potem, jest o tyle dobrze, że wspominają te ekscesy tylko ci, co je... przeżyli.
Natomiast planujący dopiero mają zawsze przechlapane, bo nigdy nie wiadomo, jak się coś takiego dla nich skończy.
I tak jest od pokoleń, jeśli nie od zarania homo sapiens...
Czyli jak mówi Grzegorz: wszystko już było, ergo - nie panikuj.
Wszystko, co tu piszę ma domyślną klauzulę "moim zdaniem" i nikogo to do niczego nie obliguje, ale i nie... upoważnia.
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
Czyli jak to powiedział poeta - aby rozum chciał być przy młodości...Zygmunt Skibicki pisze:Też mam takie... fajne, co to chwalić się bym nie chciał.
Wracając do wyjściowego postu. Z początku pomyślałem, że chodzi o klasyczną graniówkę. A skoro tak, to tam są odcinki trudniejsze od II. Jeśli facet tego nie wie - to brak słów. Jeśli wie, to skąd ten post, faceci co chadzali po III i lepiej takich postów nie piszą.
Potem okazało się, że chodzi tylko o znakowane szlaki. No to wtedy zamiast pisać takie posty, to lepiej rozłożyć mapę, spisać czasy, podsumować i zobaczyć co z tego wynika. Oczywiście czasy "mapowe" to tylko jakaś średnia - jeden potrzebuje więcej, drugi mniej. Jeden mniej o np. 10%, drugi o 30% a trzeci może nawet o 50%. Czy jednak takie "maksy", które stosunkowo łatwo można zrobić na krótkiej drodze, np. z Murowańca na Kościelec są do powtórzenia na trasie tak długiej jak ta z Rysów na Wołowiec, to rzecz raczej wątpliwa.
W sumie rzecz mi pachnie prowokacyjką... albo gonienie za tym aby stać się jednodniowym bohaterem jednego wątku. Było już wiele razy. I będzie jeszcze wiele razy.
Jestem gorszego sortu...
I to jest bardzo dobre pytanie?Asik pisze:zastanawiam sie tylko nad sensem takich przejśc,to wszystko
Otóż moim zdaniem jest sens. Oczywiście gdy zamiar nie ociera się o abstrakcję. Bo warto wiedzieć na co mnie stać, bo w górach jak to w górach, nigdy nie wiadomo czy nagromadzenie się niekorzystnych okoliczności zmusi mnie do maksymalnego wysiłku. A wtedy warto wiedzieć na co mnie stać. Oczywiście to tylko przybliżenie prawdy, bo jak to pisała Szymborska (a śpiewała Łucja Prus) - "nic dwa razy w życiu się nie zdarza..."
Jestem gorszego sortu...
żeby otrzymać banalną odpowiedź.caatoosee pisze:dla sportu,bo wiadomo widokami sie nie nacieszysz trzeba pod nogi patrzec ,uprawiam troche biegi wiec lubie walke z czasem,
nie rozumie Asika dlaczego takie banalne pytania zadaje
Mam mieszane uczucia do takich przejść,stąd moje "banalne" pytanie.
skałojeb do zaspiarza - "ja rzygnę, ale na Everest wejdę, ale Ty za ch... VI.4 nie zrobisz
Janek pisze:Przez Świstówkę, w jedną i drugą stronę, a także przez Zawrat w jedną i drugą stronę.caatoosee pisze:Mam pytanie z piatki szedles przez Szpiglasa czy Swistowke?a tak z czystej ciekawości zapytam Cię Janku jak dawno temu, wędrowałeś po Tatrach i po jakich szlakach ?Janek pisze:="Janek"]okolicznością łagodzącą może być mój smarkaty wówczas wiek - 23 albo 24 lata.
jaka impreza ? nic o tym nie wiem
..życie jest piękne
..życie jest piękne
Ostatnio w sierpniu ub.roku - dotarłem m.in. do Kotliny Zabich Stawów w Dolinie Miguszowieckiej (od parkingu przy stacji elektriczki Popradzkie Pleso).Ala pisze:a tak z czystej ciekawości zapytam Cię Janku jak dawno temu, wędrowałeś po Tatrach i po jakich szlakach ?
Poprzednio - w Wysokich - 100% szlaków po polskiej i słowackiej stronie, za dużo tego nie ma. Zachodnie - po polskiej 100% (łącznie z Giewontem co wyznaję z niejakim zażenowaniem). Po słowackiej - by się zebrało ok. 40%. Poza tym sporo wejść pozaszlakowych, takich 0+, I. Gierlach kilka razy, Lodowy też kilka a i Łomnica także, Pośrednia Grań, oba Kiezmarskie, Baranie Rogi, Kołowy, Czarny, Jagnięcy granią od Kopskiego Sedla i jeszcze parę innych, np. graniczna Liptowskie Mury. Wołoszyn od Wodogrzmotów Mickiewicza, Koszysta i Miedziane od Świstówki (ostatnie trzy pozycje to grzech młodości, wstydzę się bardzo), Mięguszowiecki od Hińczowej i Chłopka. Niestety nie udało się na Durny i Wysoką - zawsze pogoda spędziła z trasy. W sumie mizerota, mogłoby być więcej, ale wiadomo - ograniczone możliwości z racji "otwartej granicy" do zaprzyjaźnione CSRS, pakt warszawski i RWPG nie miały swojego Schengen - raczej wręcz przeciwnie.
Jestem gorszego sortu...
a co powoduje w Tobie to zażenowanie?Janek pisze:łącznie z Giewontem co wyznaję z niejakim zażenowaniem
czy to jakaś niehonorna góra?
mogłoby być mniejJanek pisze:mogłoby być więcej,
tylko ze w dniu wyrypki mozesz byc w super formie fizycznej i psychicznej(o tym czynniku chyba wielu zapomina),a dniu kiedy okoliczności zmuszą do max wysiłku możesz miec równiez gorszy dzień,gorszą formę.tak wiec takie wytłumaczenie do mnie nie przemawiaJanek pisze:nie wiadomo czy nagromadzenie się niekorzystnych okoliczności zmusi mnie do maksymalnego wysiłku
Ostatnio zmieniony śr 27 sty, 2010 przez Asik, łącznie zmieniany 1 raz.
skałojeb do zaspiarza - "ja rzygnę, ale na Everest wejdę, ale Ty za ch... VI.4 nie zrobisz


