Tatry w 1 dzień

Także o noclegach, mapach, pogodzie, literaturze...
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

Janek pisze:Mefisto, gdybyś był tak uprzejmy poszukać link
viewtopic.php?t=1274
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Awatar użytkownika
Zygmunt Skibicki

-#7
Posty: 4030
Rejestracja: ndz 31 gru, 2006
Lokalizacja: Łódź
Kontakt:

Post autor: Zygmunt Skibicki »

Różne już zamierzenia rekordowe planowano i realizowano w Tatrach. U ich podstawy leżą lepsze lub gorsze, ale zawsze cele stricte sportowe, co wcale nie musi być z założenia odbierane negatywnie. Wiele takich celów realizowali późniejsi nasi światowej klasy himalaiści. O kilku takich "treningach" słyszałem, i nie powiem, robiły wrażenie. Pomijam oczywiście związane z realizacją ewentualne naruszenia regulaminu TPN czy TANAP, bo to trudno akceptować.
Nigdy się tym jakoś specjalnie nie interesowałem, ale być może ktoś już kiedyś popełnił jakieś opracowanie ustanowionych "rekordów tatrzańskich". Może nawet istnieje to w formie książkowej...
Przyznam, że po lekturze tego wątku, sam bym chętnie w coś takiego wsadził swój nos - co prawda lekturowo jedynie.
Zatem mam pytanie: zna ktoś może takie opracowanie?
Przyszłym "kosiarzom tatrzańskim" też by się taka lektura zapewne przydała. Choćby po to, by nie powtarzać już zrealizowanych tur, a już na pewno nie w gorszym czasie.
Wszystko, co tu piszę ma domyślną klauzulę "moim zdaniem" i nikogo to do niczego nie obliguje, ale i nie... upoważnia.
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
Awatar użytkownika
manfred

-#6
Posty: 1978
Rejestracja: śr 22 sie, 2007
Lokalizacja: nie wiem

Post autor: manfred »

Nie wiem czy to ważne ale można by to umieścić w rekordach sportowych. Znam ludzi co pili całą nocm in spirytus w moku a na drugi dzień poszli na ten filar miegusza co jest po prawej i kaca nie mieli .
Awatar użytkownika
caatoosee

-#6
Posty: 1044
Rejestracja: ndz 29 sty, 2006

Post autor: caatoosee »

caatoosee pisze:Start schronisko Chocholowska przez Grzesia ,Rakon,Wolowiec,Jarzabczy Wierch,Konczysty Wierch,Starorobocianski Wierch,Ornak,Schronisko Ornak ,Tomanowa Dolina,Ciemniak,Krzesanica,Malolaczniak,Kondracka Kopa,Kasprowy Wierch,Swinica,Zawrat,Schpiglasowa Przelecz,Schronisko Morskie Oko,Rysy i spowrotem na noc do MO.
Wszystko legalnie szlakami.Kto to przejdzie wjeden dzien
wyszlo mi wedlug czasu na znakach 29 gdz 40 min ,czyli wiadomo ze w jeden dzien nie da rady, ale kto w jakim czasie to zrobi,kto chetny? :D
"Zdobadz wszystko nie robiac nic"
Awatar użytkownika
caatoosee

-#6
Posty: 1044
Rejestracja: ndz 29 sty, 2006

Post autor: caatoosee »

Janek pisze:na Rysy z Murowańca i z powrotem
Wyszlo wedlug mapy 18 gdz 40 min tam i z powrotem.
13 gdz Janka to niezly wyczyn.Mam pytanie z piatki szedles przez Szpiglasa czy Swistowke?
Stwierdzilem ze nikt nie chce podjac sie tego wyzwania wiec sprubuje przejsc Murowaniec Rysy Murowaniec ponizej 13 gdz :O
Ostatnio zmieniony śr 27 sty, 2010 przez caatoosee, łącznie zmieniany 1 raz.
"Zdobadz wszystko nie robiac nic"
Awatar użytkownika
Asik

-#6
Posty: 1714
Rejestracja: wt 07 wrz, 2004

Post autor: Asik »

tak z czystej ciekawości jaki sens mają takie przejścia? :think:
skałojeb do zaspiarza - "ja rzygnę, ale na Everest wejdę, ale Ty za ch... VI.4 nie zrobisz
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

Asik pisze:tak z czystej ciekawości jaki sens mają takie przejścia?
miłośnik plażowania zapyta zapewne, jaki sens ma wychodzenie w góry, męczenie się w nich itp, itd. Jaki sens ma podnoszenie poprzeczki w pokonywaniu wysokości/trudności? W tego typu sprawach bardziej mnie interesuje samo podejście do sprawy przez delikwenta. Jeśli chodzi o dziecinny zakład albo podbicie adrenaliny to w moich oczach błazenada. Jeśli natomiast robi się coś z głową to czemu nie?
Ostatnio zmieniony śr 27 sty, 2010 przez Szarotka, łącznie zmieniany 1 raz.
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
Awatar użytkownika
caatoosee

-#6
Posty: 1044
Rejestracja: ndz 29 sty, 2006

Post autor: caatoosee »

Asik pisze:tak z czystej ciekawości jaki sens mają takie przejścia
dla sportu,bo wiadomo widokami sie nie nacieszysz trzeba pod nogi patrzec ,uprawiam troche biegi wiec lubie walke z czasem,

nie rozumie Asika dlaczego takie banalne pytania zadaje :think:
"Zdobadz wszystko nie robiac nic"
Awatar użytkownika
Zygmunt Skibicki

-#7
Posty: 4030
Rejestracja: ndz 31 gru, 2006
Lokalizacja: Łódź
Kontakt:

Post autor: Zygmunt Skibicki »

Asik pisze:tak z czystej ciekawości jaki sens mają takie przejścia?
A stricte sportowy.
Się nie zachwycam, ale czy od razu musi to być coś gorszego?
Póki "wyznawcy" nie zdominują szlaków, da się żyć.
Albowiem, menażeria boska nieskończonej jest różnorodności, i w tym właśnie tkwi jej piękno.
Wszystko, co tu piszę ma domyślną klauzulę "moim zdaniem" i nikogo to do niczego nie obliguje, ale i nie... upoważnia.
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
Awatar użytkownika
Asik

-#6
Posty: 1714
Rejestracja: wt 07 wrz, 2004

Post autor: Asik »

Zygmunt Skibicki pisze:ale czy od razu musi to być coś gorszego
ale czy ja napisałam że to jest coś gorszego? zastanawiam sie tylko nad sensem takich przejśc,to wszystko
skałojeb do zaspiarza - "ja rzygnę, ale na Everest wejdę, ale Ty za ch... VI.4 nie zrobisz
Awatar użytkownika
Zygmunt Skibicki

-#7
Posty: 4030
Rejestracja: ndz 31 gru, 2006
Lokalizacja: Łódź
Kontakt:

Post autor: Zygmunt Skibicki »

Asik pisze:ale czy ja napisałam...
Ok! Ok! Ok!
Wszystko, co tu piszę ma domyślną klauzulę "moim zdaniem" i nikogo to do niczego nie obliguje, ale i nie... upoważnia.
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

caatoosee pisze:Mam pytanie z piatki szedles przez Szpiglasa czy Swistowke?
Przez Świstówkę, w jedną i drugą stronę, a także przez Zawrat w jedną i drugą stronę.
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

Asik pisze:zastanawiam sie tylko nad sensem takich przejśc,to wszystko
Ja się już ustosunkowałem, w relacji, do której link podał Meffi, zresztą na moją prośbę. Oczywiście dziecinada, realizacja dość głupiego zakładu - okolicznością łagodzącą może być mój smarkaty wówczas wiek - 23 albo 24 lata. Zresztą byłem niepoprawny - chyba rok później około godz. 12 lub 13 poszliśmy z 5 stawów na Wagę na piwo...
Po latach - zabawne wspomnienia. Zabawne, bo nigdy nie traktowałem chodzenia góry jako posłannictwo lub misję - zabawa i nic więcej.
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
Zygmunt Skibicki

-#7
Posty: 4030
Rejestracja: ndz 31 gru, 2006
Lokalizacja: Łódź
Kontakt:

Post autor: Zygmunt Skibicki »

Janek pisze:Oczywiście dziecinada, realizacja dość głupiego zakładu - okolicznością łagodzącą może być...
Ej! Wspomnienia!
Też mam takie... fajne, co to chwalić się bym nie chciał.
Kiedyś i gdzieś się trzeba wyszumieć...
Potem, jest o tyle dobrze, że wspominają te ekscesy tylko ci, co je... przeżyli.
Natomiast planujący dopiero mają zawsze przechlapane, bo nigdy nie wiadomo, jak się coś takiego dla nich skończy.
I tak jest od pokoleń, jeśli nie od zarania homo sapiens...
Czyli jak mówi Grzegorz: wszystko już było, ergo - nie panikuj.
Wszystko, co tu piszę ma domyślną klauzulę "moim zdaniem" i nikogo to do niczego nie obliguje, ale i nie... upoważnia.
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

Zygmunt Skibicki pisze:Też mam takie... fajne, co to chwalić się bym nie chciał.
Czyli jak to powiedział poeta - aby rozum chciał być przy młodości...

Wracając do wyjściowego postu. Z początku pomyślałem, że chodzi o klasyczną graniówkę. A skoro tak, to tam są odcinki trudniejsze od II. Jeśli facet tego nie wie - to brak słów. Jeśli wie, to skąd ten post, faceci co chadzali po III i lepiej takich postów nie piszą.
Potem okazało się, że chodzi tylko o znakowane szlaki. No to wtedy zamiast pisać takie posty, to lepiej rozłożyć mapę, spisać czasy, podsumować i zobaczyć co z tego wynika. Oczywiście czasy "mapowe" to tylko jakaś średnia - jeden potrzebuje więcej, drugi mniej. Jeden mniej o np. 10%, drugi o 30% a trzeci może nawet o 50%. Czy jednak takie "maksy", które stosunkowo łatwo można zrobić na krótkiej drodze, np. z Murowańca na Kościelec są do powtórzenia na trasie tak długiej jak ta z Rysów na Wołowiec, to rzecz raczej wątpliwa.
W sumie rzecz mi pachnie prowokacyjką... albo gonienie za tym aby stać się jednodniowym bohaterem jednego wątku. Było już wiele razy. I będzie jeszcze wiele razy.
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

Asik pisze:zastanawiam sie tylko nad sensem takich przejśc,to wszystko
I to jest bardzo dobre pytanie?
Otóż moim zdaniem jest sens. Oczywiście gdy zamiar nie ociera się o abstrakcję. Bo warto wiedzieć na co mnie stać, bo w górach jak to w górach, nigdy nie wiadomo czy nagromadzenie się niekorzystnych okoliczności zmusi mnie do maksymalnego wysiłku. A wtedy warto wiedzieć na co mnie stać. Oczywiście to tylko przybliżenie prawdy, bo jak to pisała Szymborska (a śpiewała Łucja Prus) - "nic dwa razy w życiu się nie zdarza..."
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
Asik

-#6
Posty: 1714
Rejestracja: wt 07 wrz, 2004

Post autor: Asik »

caatoosee pisze:dla sportu,bo wiadomo widokami sie nie nacieszysz trzeba pod nogi patrzec ,uprawiam troche biegi wiec lubie walke z czasem,

nie rozumie Asika dlaczego takie banalne pytania zadaje :think:
żeby otrzymać banalną odpowiedź.


Mam mieszane uczucia do takich przejść,stąd moje "banalne" pytanie.
skałojeb do zaspiarza - "ja rzygnę, ale na Everest wejdę, ale Ty za ch... VI.4 nie zrobisz
Awatar użytkownika
Ala

-#5
Posty: 675
Rejestracja: pt 01 sie, 2008
Lokalizacja: i tu i tam

Post autor: Ala »

Janek pisze:
caatoosee pisze:Mam pytanie z piatki szedles przez Szpiglasa czy Swistowke?
Przez Świstówkę, w jedną i drugą stronę, a także przez Zawrat w jedną i drugą stronę.
Janek pisze:="Janek"]okolicznością łagodzącą może być mój smarkaty wówczas wiek - 23 albo 24 lata.
a tak z czystej ciekawości zapytam Cię Janku jak dawno temu, wędrowałeś po Tatrach i po jakich szlakach ?
jaka impreza ? nic o tym nie wiem
..życie jest piękne :-)
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

Ala pisze:a tak z czystej ciekawości zapytam Cię Janku jak dawno temu, wędrowałeś po Tatrach i po jakich szlakach ?
Ostatnio w sierpniu ub.roku - dotarłem m.in. do Kotliny Zabich Stawów w Dolinie Miguszowieckiej (od parkingu przy stacji elektriczki Popradzkie Pleso).
Poprzednio - w Wysokich - 100% szlaków po polskiej i słowackiej stronie, za dużo tego nie ma. Zachodnie - po polskiej 100% (łącznie z Giewontem co wyznaję z niejakim zażenowaniem). Po słowackiej - by się zebrało ok. 40%. Poza tym sporo wejść pozaszlakowych, takich 0+, I. Gierlach kilka razy, Lodowy też kilka a i Łomnica także, Pośrednia Grań, oba Kiezmarskie, Baranie Rogi, Kołowy, Czarny, Jagnięcy granią od Kopskiego Sedla i jeszcze parę innych, np. graniczna Liptowskie Mury. Wołoszyn od Wodogrzmotów Mickiewicza, Koszysta i Miedziane od Świstówki (ostatnie trzy pozycje to grzech młodości, wstydzę się bardzo), Mięguszowiecki od Hińczowej i Chłopka. Niestety nie udało się na Durny i Wysoką - zawsze pogoda spędziła z trasy. W sumie mizerota, mogłoby być więcej, ale wiadomo - ograniczone możliwości z racji "otwartej granicy" do zaprzyjaźnione CSRS, pakt warszawski i RWPG nie miały swojego Schengen - raczej wręcz przeciwnie.
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
Asik

-#6
Posty: 1714
Rejestracja: wt 07 wrz, 2004

Post autor: Asik »

Janek pisze:łącznie z Giewontem co wyznaję z niejakim zażenowaniem
a co powoduje w Tobie to zażenowanie?
czy to jakaś niehonorna góra? :? jeśli tak to nie przyznam się że byłam na niej w październiku rok temu z pewną osobą z tego forum (nie będę pisać z kim żeby obciachu nie robić)
Janek pisze:mogłoby być więcej,
mogłoby być mniej :) i tak nie masz na to wpływu więc ciesz się z tego co dało Ci życie
Janek pisze:nie wiadomo czy nagromadzenie się niekorzystnych okoliczności zmusi mnie do maksymalnego wysiłku
tylko ze w dniu wyrypki mozesz byc w super formie fizycznej i psychicznej(o tym czynniku chyba wielu zapomina),a dniu kiedy okoliczności zmuszą do max wysiłku możesz miec równiez gorszy dzień,gorszą formę.tak wiec takie wytłumaczenie do mnie nie przemawia
Ostatnio zmieniony śr 27 sty, 2010 przez Asik, łącznie zmieniany 1 raz.
skałojeb do zaspiarza - "ja rzygnę, ale na Everest wejdę, ale Ty za ch... VI.4 nie zrobisz
ODPOWIEDZ