FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum

Poprzedni temat «» Następny temat
Niedźwiedź to nie miś
Autor Wiadomość
Anda


Dołączył: 15 Wrz 2004
Skąd: Kraków
Wysłany: Pią 17 Wrz, 2004   

sKoTi, kurcze, czy to pejzaż znad Moka ??? ;)


A misiu wyglądał tak:



:D :D :D
 
 
 
Hogarth


Dołączył: 18 Lip 2004
Skąd: Bytom
Wysłany: Pią 17 Wrz, 2004   

młodszy kuzyn Coralgola :))
 
 
Anda


Dołączył: 15 Wrz 2004
Skąd: Kraków
Wysłany: Pią 17 Wrz, 2004   

OK, jestem już w domu, skanuję dla wszystkich zainteresowanych niedźwiedziową dokumentację :) (nawet znalazłam w albumie mały wycięty artykulik z tamtych czasów :) ). Niestety, jakość kiepska, bo fotki robione idioten-kamerą, bez zooma, no i nie w najbarzdiej krytycznej sytuacji, rzecz jasna :D

Tu zbiegowisko, kiedy szczyt obiegła fama, jakoby misiek krążył ciut niżej (miska widac w rozmiarach mikroskopijnych):



Tu misiek nieco bliżej


Tu na zbliżeniu z powyższej fotki


A tu mozna poczytać :)
 
 
 
Hogarth


Dołączył: 18 Lip 2004
Skąd: Bytom
Wysłany: Pią 17 Wrz, 2004   

kurde ja bym takiego misia wysadził na krupówkach i te wszystkie stonki by pouciekały w końcu z Zakopca :)
 
 
Mariusz



Dołączył: 15 Wrz 2003
Skąd: Warszawa
Wysłany: Pią 17 Wrz, 2004   

A ci ludzie tuż koło niedźwiedzicy tak sobie stoją jak gdyby nigdy nic, nie wyglądają na spanikowanych... :)
_________________
Na rowerze
 
 
Hogarth


Dołączył: 18 Lip 2004
Skąd: Bytom
Wysłany: Pią 17 Wrz, 2004   

już wiem!!!!!! to nie jest niedżwiedź.. To jest atrapa!!!!!!!!!
 
 
Grace


Dołączył: 15 Wrz 2004
Skąd: Kraków
Wysłany: Pią 17 Wrz, 2004   

Hogarth napisał/a:
już wiem!!!!!! to nie jest niedżwiedź.. To jest atrapa!!!!!!!!!


I to jest myśl... Można by na tym zrobic niezły biznes: jedna osoba wchodzi w krzaki i puszcza z taśmy niedźwiedzie odgłosy. Druga zaczepia turystów i sposobem konsultantek Avona proponuje im sprzęty i zestawy antyniedźwiedziowe... Do tego jakaś korzystna promocja, konkurs z nagrodami, wypelnianie kuponów, audiotele, darmowa degustacja i interesik się kręci ;-)
 
 
Czesiek



Dołączył: 20 Wrz 2003
Skąd: Wrocław
Wysłany: Sob 18 Wrz, 2004   

Cześć
Sami swoi - tak bym podpisał zdjęcie nr 2 (w śodku).
Nie widać na nich min ludzi stojących obok niedźwiadka, nie widać jakiejś paniki, nerwowych ruchów. Po prostu - wszyscy są u siebie. :)
 
 
 
Anda


Dołączył: 15 Wrz 2004
Skąd: Kraków
Wysłany: Sob 18 Wrz, 2004   

Misiek rzeczywiście nie był bardzo groźny, ale to, że ci ludzie sobie tak stoją - to trochę objaw strachu i tego, że nie wiedzą, co robić - zauważcie, że próbują się zebrać instynktownie w taką większą kupę, odwracają się od kierunku, w którym szli na szczyt. Właśnie tak reagowali turyści, kiedy miśka do nich podchodziła - zbijali się w takie grupki.
Nic się wtedy strasznego nie stało, ale niedźwiedź trochę zranił w nogę jakąś dziewczynę. Założono jej opatrunek w schronisku i dała radę sama zejśc na dół.
 
 
 
MiG


Dołączył: 03 Mar 2004
Skąd: Wawa
Wysłany: Pon 20 Wrz, 2004   

Anda napisał/a:
I tu runął kolejny niedźwiedziowy stereotyp - o tym, że miśków pod żadnym pozorem nie należy karmić, jak się je spotka. Tymczasem rzucenie miśkowi kanapki to jedyny sposób, żeby odwrócić jego uwagę od turysty

W tak ekstremalnej sytuacji karmienie niedźwiedzia może być rzeczywisćie jedynym wyjściem. Jednak w każdej innej (np. jak niedźwiedź stoi sobie spokojnie 15 m od ścieżki) miśka NIE należy karmić. Dla dobra jego własnego jak i następnych turystów.

MiG
 
 
 
Katrinka


Dołączył: 02 Wrz 2004
Wysłany: Pon 20 Wrz, 2004   

I pomyśleć, że ja sobie tak spokojnie wchodziłam na Rysy :P ...mam nadzieję, że to nie było w tym roku..a chętnych odsyłam do swojej strony, gdzie zrobiłam opis wyjazdu sierpniowego w Taterki i dodałam zdjęcia

http://www.katrin.webd.pl/katrinka/

pozdrawiam :)
 
 
Mariusz



Dołączył: 15 Wrz 2003
Skąd: Warszawa
Wysłany: Śro 06 Paź, 2004   

Tygodnik Podhalański, NR:tp39/2004 z 30 września 2004.

Kronika TOPR

(...)
Przypominamy turystom, że dzień coraz krótszy, wcześniej zapada zmrok i na szlaku można spotkać niedźwiedzie. Prawie codziennie otrzymujemy informację od turystów, że w pobliżu szlaku lub na szlaku widzieli misie. Na dodatek jest okres rykowiska jeleni. Wieczorem, porykiwania wydają się groźne. Dlatego radzimy w góry wychodzić wcześniej, by przed zmrokiem dotrzeć do celu wędrówki.
_________________
Na rowerze
 
 
Szarotka



Dołączył: 07 Lut 2004
Skąd: Pięknoduchowo
Wysłany: Czw 07 Paź, 2004   

Bardzo ciekawy i smutny zarazem artykuł o losie niedzwiedzi można przeczytać w 3(9) numerze Tatr.Kochamy Taterki ale tak naprawdę to ich dom,one są u siebia w domku a goście którzy do nich przyszli witają ich gumowymi kulkami... :(
_________________
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
 
 
MiG


Dołączył: 03 Mar 2004
Skąd: Wawa
Wysłany: Czw 07 Paź, 2004   

Niestety, "goście" witają je kanapkami i ogryzkami jabłek, a gumowe kulki są tylko tego konsekwencją... :(

MiG
 
 
 
dagomar



Dołączył: 17 Sie 2004
Skąd: Tomaszów Maz.
Wysłany: Nie 10 Paź, 2004   

Więc po co te tablice ,by misiów nie karmić ? Powiedzcie uczciwie : kto takiemu odmówi ?
_________________
luknij na moje panoramy i galerie
 
 
mefistofeles



Dołączył: 25 Cze 2004
Skąd: Inowrocław
Wysłany: Wto 12 Wrz, 2006   

o losie jednego z synów słynnej tatrzańskiej niedźwiedzicy Magdy:

http://wiadomosci.gazeta....9.html?skad=rss

Cytat:
Od ośmiu lat w kilkumetrowej betonowej klatce wrocławskiego zoo więziony jest niedźwiedź brunatny. Hanna i Antoni Gucwińscy twierdzą, że nikt go nie chce. Nasza redakcja chętnego na misia znalazła w kilka godzin.
 
 
 
maris


Dołączył: 22 Lip 2006
Skąd: Radom
Wysłany: Wto 12 Wrz, 2006   

jak można tak maltretować zwierzę jeszcze wkręcają jazdy że nikt go niechce nie wierzę że w dowolnym zoo nie ma miejsca dla niego
 
 
 
Szarotka



Dołączył: 07 Lut 2004
Skąd: Pięknoduchowo
Wysłany: Wto 12 Wrz, 2006   

to chyba jakiś koszmarny żart!

''Antoni Gucwiński: - Mogliśmy go też wykastrować. Mógłby wtedy być na wybiegu z córkami, przytyłby i nie byłoby niebezpieczeństwa, że wyskoczy. Ale nie chcieliśmy tego robić, bo to bardzo dobry materiał genetyczny. Urodził się w naturze, byłby świetnym reproduktorem." Niech się Gucwiński -za przeproszeniem- sam..... :x
 
 
mefistofeles



Dołączył: 25 Cze 2004
Skąd: Inowrocław
Wysłany: Wto 12 Wrz, 2006   

ja tylko (znając ostatnią rzetelnośc GW) boję się, że nieśiwadomi temperamentu miśka panowie Schmiedel lub Eberharter zrobią z nim to samo co Gucwiński. Ale obym się mylił.
 
 
 
MiG


Dołączył: 03 Mar 2004
Skąd: Wawa
Wysłany: Wto 26 Wrz, 2006   

No to jednak Mago przetrzymał Gucwińskich:
http://wiadomosci.gazeta....00,3643660.html
Oby znalazł gdzieś lepszy dom.
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group