FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum

Poprzedni temat «» Następny temat
Błyszcz (jak to z nim jest?)
Autor Wiadomość
Arek


Dołączył: 19 Kwi 2005
Skąd: Wrocław
Wysłany: Pią 03 Sie, 2007   

Czyli chcesz powiedziec ze każdy Polak ma przeyebane - w zalezności od widzimisię filanca.... No chyba ze ma te kwity, paragony, meldunki, zdjęcie z dzisiejsza gazetą na granicy, czy cokolwiek, czym mógłby sie bronic na kolegium. Tak to rozumiem :think:
 
 
andy67



Dołączył: 20 Maj 2006
Skąd: Gdańsk
Wysłany: Pią 03 Sie, 2007   

Trzeba mieć ze sobą ze trzy kurtki w różnych kolorach oraz parę innych sztuk przyodziewku umożliwiających szybką zmianę imidżu za jakimś większym kamieniem :D
_________________
Każdemu jego Everest...
 
 
Smolik



Dołączył: 30 Lip 2007
Skąd: Podhale
Wysłany: Sob 04 Sie, 2007   

CIEKAWE kto te gory nasze pokochane zbudował pan minister czy Pan Bóg????
 
 
andy67



Dołączył: 20 Maj 2006
Skąd: Gdańsk
Wysłany: Sob 04 Sie, 2007   

@gb
"Czyńcie sobie Ziemię poddaną" czy jakoś tak to leci :)
_________________
Każdemu jego Everest...
 
 
Izabela



Dołączył: 27 Sty 2005
Wysłany: Sob 04 Sie, 2007   

andy, doktryner z Ciebie :D
Pozdrawiam
Izabela
 
 
andy67



Dołączył: 20 Maj 2006
Skąd: Gdańsk
Wysłany: Sob 04 Sie, 2007   

gb napisał/a:
To "czyńcie..." i tak dalej - to cytat bezpośredni z osobistego wywiadu - czy z czyjegoś, zinterpretowanego opracowania?

pozdrawiam
gb 8)

Chyba raczej opracowanie niemniej jednak przez sporą grupę wyznawców traktowane jak osobisty wywiad ;)
Gdzieś mi się to obiło o uszy ale nigdy nie byłem mocny w tym temacie.
_________________
Każdemu jego Everest...
 
 
mefistofeles



Dołączył: 25 Cze 2004
Skąd: Inowrocław
Wysłany: Śro 08 Sie, 2007   

staszek napisał/a:
Na grani w tamtym rejonie nie spotkasz filanca ( bo za daleko mu maszerować )

spotkać za to łatwo pogranicznika. Słowaccy są ponoć czasem przekupni.
Janek napisał/a:
Iwona - spróbuj o tym opowiedzieć jakiemuś napotkanemu w Alpach Francuzowi, Wlochowi czy Szwajcarowi - ale się będą w głowę drapać i powtarzać, że nic nie rozumieją.

tłumaczyłem to jednemu Anglikowi (własnie sprawe wejscia na Bystrą). Było to dla niego niepojęte
_________________
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
 
 
 
dagomar



Dołączył: 17 Sie 2004
Skąd: Tomaszów Maz.
Wysłany: Śro 08 Sie, 2007   

Basia Z. napisał/a:
Szkoda, jeśli ta dolina została zniszczona..
No i co ważne - w czasie całej wycieczki spotkaliśmy raptem ze 4 osoby.

my żadnej ,ale po pierwsze dolne 2km idzie się po kolana w czarnym błocie po trasie ściągania pni 15tonowymi ciężarówkami ,a po drugie źle wspominam skakanie o tyczce przez strumyki (byłem w porze topnienia śniegów)
andy67 napisał/a:
Trzeba mieć ze sobą ze trzy kurtki w różnych kolorach oraz parę innych sztuk przyodziewku

nie przekraczałem granicy na południe ,ale zdarzyło mi się na północ ,przy powrocie zostaliśmy zatrzymani przez Słowaków(rzeczywiście muszą mieć dobre lornetki) ,w zupełności wystarczył tymczasowy meldunek w Smokowcu (kartka z pensjonatu z pieczątką) mimo ,że przekroczenie było ewidentne
Im nie chodzi chyba o sam fakt przejścia granicy ,a o to ,by ci ,którzy chodzą po ich górach ,u nich również wydawali pieniądze po powrocie
_________________
luknij na moje panoramy i galerie
 
 
Arek


Dołączył: 19 Kwi 2005
Skąd: Wrocław
Wysłany: Śro 08 Sie, 2007   

dagomar napisał/a:
w zupełności wystarczył tymczasowy meldunek w Smokowcu (kartka z pensjonatu z pieczątką)


Czyli trzeba miec papierek (?). A jakbym nocował w Zvierovce albo Ziarskiej i nie wział zadnego papierka, to idąc przez Wołowiec na Bystrą i dalej w planie Doliną Bystrą - to moge by zatrzymany, tak? Przeciez nikt lornetką nie bedzie mnie śledził na takiej trasie, bo to niemozliwe. Wychodzi więc na to, ze w ogóle nie powinno się chodzic po słowackiej stronie bez aktualnego meldunku w schronisku. Bardzo mnie interesuje ten problem bo chciałbym pochodzic po całych Tatrch Zachodnich, a takie tłumaczenie niektórych na forum "nie wolno - bo nie wolno" nie wnosi nic do dyskusji i jest lekcewazeniem rozmówcy.
 
 
Lukas



Dołączył: 04 Maj 2007
Skąd: Dębica
Wysłany: Śro 08 Sie, 2007   

Arek napisał/a:
Czyli trzeba miec papierek (?). A jakbym nocował w Zvierovce albo Ziarskiej i nie wział zadnego papierka, to idąc przez Wołowiec na Bystrą i dalej w planie Doliną Bystrą - to moge by zatrzymany, tak? Przeciez nikt lornetką nie bedzie mnie śledził na takiej trasie, bo to niemozliwe. Wychodzi więc na to, ze w ogóle nie powinno się chodzic po słowackiej stronie bez aktualnego meldunku w schronisku. Bardzo mnie interesuje ten problem bo chciałbym pochodzic po całych Tatrch Zachodnich, a takie tłumaczenie niektórych na forum "nie wolno - bo nie wolno" nie wnosi nic do dyskusji i jest lekcewazeniem rozmówcy.


nie niewolno bo nie tylko jest granica państwa i już, gdy cię namierzą, że przekroczyleś granicę to płacisz pokutę. Jednostkowe pzrypadki że komuś sie udało bo miał karteczkę lub inny pzrypadek nie traktuj jako ogólnej zasady.
_________________
Upadek nie jest klęską. Nisko zawieszona poprzeczka — i owszem

http://picasaweb.google.co.uk/llukasziola
http://drytooling.com.pl - serwis wspinaczki mikstowej, alpinizmu, himalaizmu
 
 
 
Arek


Dołączył: 19 Kwi 2005
Skąd: Wrocław
Wysłany: Śro 08 Sie, 2007   

Lukas 12 - czy w ogóle przeczytałes moj post, czy tylko na hasło Bystra wypisujesz "NIE WOLNO !". Byc moze jak pojedziesz na wycieczke do Słowacji, i pojdziesz od słowackiej strony (np. przez Wołowiec) na tego Błyszcza i dostaniesz mandat to wtedy Ci sie zaswieci, ze coś jest nie tak. Bo granicę w Chyżnem dzien wczesniej przekroczyłes legalnie.
Wszyscy wiemy ze jest zakaz przekraczania granicy. Chodzi o to, w jaki sposób mozna udowodnic komus schodzącemu ze Starorobocianskiego, ze wczesniej przyszedł od polskiej, a nie słowackiej strony.
Czy tak trudno zrozumiec ten problem?
 
 
Lukas



Dołączył: 04 Maj 2007
Skąd: Dębica
Wysłany: Śro 08 Sie, 2007   

Arek - zmylił mnie twój nieco napastliwy styl pisania - przecież 99% nie nosi żadnych papierków pzry sobie i jest ok. Sądze, że mandaty płacą tylko Ci którym odpowiednie służby są w stanie udowodnić przekroczenie granicy.
_________________
Upadek nie jest klęską. Nisko zawieszona poprzeczka — i owszem

http://picasaweb.google.co.uk/llukasziola
http://drytooling.com.pl - serwis wspinaczki mikstowej, alpinizmu, himalaizmu
 
 
 
Janek



Dołączył: 26 Kwi 2005
Wysłany: Śro 08 Sie, 2007   

Arek napisał/a:
Czyli trzeba miec papierek (?). A jakbym nocował w Zvierovce albo Ziarskiej i nie wział zadnego papierka, to idąc przez Wołowiec na Bystrą i dalej w planie Doliną Bystrą - to moge by zatrzymany, tak? Przeciez nikt lornetką nie bedzie mnie śledził na takiej trasie, bo to niemozliwe. Wychodzi więc na to, ze w ogóle nie powinno się chodzic po słowackiej stronie bez aktualnego meldunku w schronisku. Bardzo mnie interesuje ten problem bo chciałbym pochodzic po całych Tatrch Zachodnich, a takie tłumaczenie niektórych na forum "nie wolno - bo nie wolno" nie wnosi nic do dyskusji i jest lekcewazeniem rozmówcy.

Wychodzi na to, że nie ma jak to dawne czasy gdy oprócz paszportu (dowodu osobistego, przepustki - różne były formy) trzeba było mieć ten taki długi biały kwitek na którym stemplowano wjazd i wyjazd były najlepsze (żartuję oczywiście - dodaję to dla informacji co poniektórych skwapliwych do oskarżania o wychwalanie komunizmu.
Arek - aby ci udowodnić, że znalazłeś się na Bystrej z niewłaściwej strony odpowiednia słowacka służba musi mieć jakieś dowody. I jak NAPRAWDĘ przyjdziesz tam odpowiednim szlakiem ze Zwieriowki to włos Ci z głowy nie spadnie. Bo wszystkie te opowiastki o niegodziwościach Słowaków są szerzone przez ludzi, którzy na tą Bystrą weszli nielegalnie czyli od polskiej strony. W dodatku jeszcze na ogół podwójnie nielegalnie bo wydeptaną percią od Błyszcza, na której nie ma znaków bo niebieska ścieżka jest nieco poniżej szlaku trawersem od Bystrego Karbu (Bystre Sedlo) i łączy się z tą wydeptaną percią trochę niżej szczytu Bystrej.
Twoje obawy, że możesz być na każdym kroku szykanowany przez Słowaków są trochę niepoważne - od lat tam spędzam większą część pobytów w Tatrach i nigdy nie byłem przez nikogo niepokojony. NIGDY!

Natomiast chciałbym trochę podyskutować czy znakowany szlak (czerwony) od Siwego Zwornika przez Błyszcz po Pyszniańską Przełęcz jest dla Polaków niedozwolony? Fakt 1 - jest malowany przez Słowaków (mniejsze znaki), Fakt 2 - nie jest w wykazie TPN (można interpretować, że nie jest bo nie jest przez TPN utrzymywany). Ale... no właśnie co z tego. Szlak z Kasprowego do Świnicy (w wykazie TPN) prowadzi praktycznie cały czas przez teren Słowacji. Czy to nie jest czytelna wskazówka dla każdego turysty, że każdy szlak wiodący granicą jest dostępny niezależnie od tego kto go utrzymuje.
Skoro są takie wątpliwości to znaczy, że do wprowadzenia protokołów z Schengen jesteśmy niezbyt przygotowani.

No i jeszcze raz - o żaden Błyszcz tu w tej dyskusji nie chodzi, Panie i Panowie. Tu chodzi o Bystrą, nie czarujmy się, nikt się na Błyszcz nie wybiera. A Bystra w aktualnym stanie rzeczy jest nielegalna. Będzie legalna od Schengen, o ile oczywiście Słowacy jakiegoś szlaku nie zlikwidują.
_________________
Jestem gorszego sortu...
 
 
Janek



Dołączył: 26 Kwi 2005
Wysłany: Śro 08 Sie, 2007   

Arek napisał/a:
Chodzi o to, w jaki sposób mozna udowodnic komus schodzącemu ze Starorobocianskiego, ze wczesniej przyszedł od polskiej, a nie słowackiej strony.


Nie masz większych problemów? Np. takich, że zaczyna padać na Starorobociańskim?
_________________
Jestem gorszego sortu...
 
 
Arek


Dołączył: 19 Kwi 2005
Skąd: Wrocław
Wysłany: Śro 08 Sie, 2007   

Lukas - przepraszam jezeli post zabrzmiał napastliwie. Po prostu układ szlaków i kombinacja tras w tym miejscu jest taka, ze trudno udowodnic niekiedy nielegalne przekroczenie granicy. Przeciez jesli wyjdzie sie rano w Zvierovce, to mozna legalnie przejsc całym pasmem przez Wołowiec i Bystrą do Podbanskiej. I dostac niesprawiedliwie mandat jesli jest sie Polakiem...
Z drugiej strony - wychodząc z Chochołowkiej przez Wołowiec i złapani Na Bystrej mozemy kłamac ze idziemy ze Słowacji. I tu jest moje pytanie sprzed paru stron. Jak mi udowodnią, że kłamię? Przeciez musiałbym byc sledzony od Zvierowki czy Grzesia.
Jakbym szedł z Ornaku i skręcił na Błyszcz - to zgoda - zauważyli mnie - szedłem ewidentnie z Polski.

To nie jest Gładka Przełęcz lub Tomanowa itp. - gdzie nie ma innej mozliwosci jak nielegalne przekroczenie , czy to dla Słowaków czy Polaków.
 
 
Arek


Dołączył: 19 Kwi 2005
Skąd: Wrocław
Wysłany: Śro 08 Sie, 2007   

Janek napisał/a:
Natomiast chciałbym trochę podyskutować czy znakowany szlak (czerwony) od Siwego Zwornika przez Błyszcz po Pyszniańską Przełęcz jest dla Polaków niedozwolony?


Rok temu jak tam byłem to naprawdę mysłałem ze szlak na Pysznianską jest dozwolony. Przeciez na Tomanową tez jest "slepa ulica".
Ta tablica o zakazie przekraczania granicy jest (była) tam tak ustawiona jakby dotyczyła tylko zejscia zielonym szlakiem do Gaborowej. Przynajmniej tak mie sie wydawało.
 
 
dagomar



Dołączył: 17 Sie 2004
Skąd: Tomaszów Maz.
Wysłany: Śro 08 Sie, 2007   

Arek napisał/a:
o idąc przez Wołowiec na Bystrą i dalej w planie Doliną Bystrą - to moge by zatrzymany, tak?

nie , ja opisuję sytuację wypadu z Czubika w Raczkową ,a to nie jest trudne do wyłapania ,w dodatku przekroczenie ewidentne i ,rzekłbym ,prowokacyjno-demonstracyjne.

Arek napisał/a:
Wszyscy wiemy ze jest zakaz przekraczania granicy. Chodzi o to, w jaki sposób mozna udowodnic komus schodzącemu ze Starorobocianskiego, ze wczesniej przyszedł od polskiej, a nie słowackiej strony.

idąc długo szlakiem granicznym ,jest to praktycznie niemożliwe , przypadki łapanek dotyczą natychmiastowych zwrotów pierwszym zejściem

Arek napisał/a:
wychodząc z Chochołowkiej przez Wołowiec i złapani Na Bystrej mozemy kłamac ze idziemy ze Słowacji

jak wyżej ,nie udowodnią ,tylko ,jeżeli będziesz wracał wieczorem pustym szlakiem ,a na Starorobociańskim będzie 2 panów z lornetką ,to będziesz musiał z powrotem też zapitalać na Wołowiec :)
_________________
luknij na moje panoramy i galerie
 
 
Arek


Dołączył: 19 Kwi 2005
Skąd: Wrocław
Wysłany: Śro 08 Sie, 2007   

Dzięki Dagomar.
 
 
Jagiellonia w Tatrach


Dołączył: 20 Lis 2005
Skąd: Białystok
Wysłany: Śro 08 Sie, 2007   

Wielokrotnie chodzilismy z żoną po Słowackich Tatrach Zachodnich, mieszkając w Zubercu, zaliczyliśmy wszystkie graniczne szlaki i szczyty.
Nie zdażyło się nam żadne zatrzymanie przez słowackie służby graniczne.
Jedyny nasz kontakt z pogranicznikami to kontrola przez Polskich Strażników Granic na granicy, po wejściu doliną Cichą pod szczyt Kasprowego (szlak nie prowadzi na szczyt). Żona z natury lekceważąca bzdurne jej zdaniem przepisy, po dojściu do granicy chciała pójść na Polską stronę. Jakoś ją przekonałem, żeby posadziła cztery litery na granicy i za 30 sekund zjawili się strażnicy (przyszli od strony Beskidu). Przejrzeli paszporty, zadzwonili na Łysą Polanę (rok chyba 2002) i pouczyli, że do Polski nam iść nie wolno. Sporo gapiów obserwowało ze zdziwieniem tą scenę.
 
 
ermen



Dołączył: 20 Paź 2004
Skąd: Świdnik
Wysłany: Śro 08 Sie, 2007   

Dopóki nie wejdziemy do strefy Schengen wejście na Błyszcza jest złamaniem przepisów granicznych.
Jesli jednak jesteś zdesperowany nie polecam noclegu w górach i rannego wejścia na szczyt (widać wszystko jak na dłoni choćby spod schr. Ornak). Lepszym rozwiązaniem jest wejście na Raczkową o normalnej porze dnia, odczekanie połączone z "obczajką" sytuacji i w górę. Byłem na Bystrej cztery razy, w różnych porach roku (w tym raz od polskiej strony) i nigdy nikt nie pilnował.
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group