To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
tatry.inspiration.pl

Podróże małe i duże - KAMIENIOŁOM KIELNIKI

Zakochani w Tatrach - Sob 12 Lis, 2016
Temat postu: KAMIENIOŁOM KIELNIKI
Święto 11 Listopada - pogoda pożal się Boże …. ale cóż – siedzieć w domu przed telewizorem jak człowieka nosi ?
W Tatry ani nawet w Pieniny na razie nie bardzo jest po co jechać – zostaje niezastąpiona Jura. Bliska i ładna.
Zgodnie z naszymi planami pojechaliśmy znów w okolice Zamku Olsztyńskiego zwiedzić Kamieniołom Kielniki.

Znajoma już aleja prowadząca od parkingu pod wzgórze zamkowe w późnojesiennej szacie bardzo różni się swoim wystrojem sprzed kilkunastu dni.
Można to porównać ze zdjęciem w tej relacji

http://tatry.inspiration.pl/viewtopic.php?t=9824




Dobrze widoczne są teraz figury sportowców zawieszone na linach wśród prawie bezlistnych drzew .



Szczególne zaciekawienie zwiedzających budzi to, jakim cudem ta gimnastyczka trzyma się na cienkiej lince w takiej pozycji .



Pod zamkiem skręcamy w lewo na niebieski szlak, który doprowadzi nas w wyznaczone miejsce.





Słońca nie ma, ale wysokie chmury nie zasłaniają panoramy. Widać nawet “Giewont” - choć zoom trochę przymglony przy tej pogodzie.



Resztki kolorowej jesieni cieszą oczy w tym szarawym dniu.







Szlak do nieczynnego od wielu lat kamieniołomu prowadzi jego widokową górną częścią .
Poszliśmy prawą stroną do zejścia na drogę biegnącą dnem .









Z dołu całkiem inny widok na otaczające skały i wyrobiska.











Kierownik wycieczki – jak zwykle żadnej jurajskiej dziurze nie przepuści, co jest dla mnie lekko denerwujące, bo wychodzi stamtąd brudny i ubłocony jak nieszczęście.



Wejście do Jaskini w Kielnikach okazało się jednak bardzo wąskie i z gabarytami Kierownika trudno byłoby się tam wepchnąć.... odpuścił sobie tym razem.



Wracaliśmy lewą stroną kamieniołomu , gdzie z kilku punktów widokowych można podziwiać ten ciekawy wytwór ludzkiej działalności.







Myślę, że w słońcu urok tego miejsca byłby o wiele większy – ale cóż … taka to jesień tego roku, że cieszy się człowiek z każdego dnia w którym nie leje i nie wieje .
Następną wycieczkę planujemy do Ojcowa – też dawno tam nie byliśmy.
Może trafi się dzionek w miarę przyzwoitej pogody zanim wszystkie liście opadną ….

Ala :)





Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group