To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
tatry.inspiration.pl

Wszystko o Tatrach - Ubezpieczenie górskie

diablak1223 - Śro 11 Lip, 2007

wlasnie wyrobilam ekuz-a. przede mna bylo ponad 150 osob (wg numerkow). ok. 1,5 h czekania w kolejce...
teraz jeszcze ubezpieczenie "gorskie" i mozna jechac :D

Mariusz - Śro 11 Lip, 2007

Rany, co tam się dzieje? W czerwcu były pustki. Może to przez tą pogodę nad Bałtykiem. :)
diablak1223 - Śro 11 Lip, 2007

w kwietniu tez byly pustki ;)
na szczescie ubezpieczenie w union.sk via net to pare minut :)

Szarotka - Śro 11 Lip, 2007

diablak1223 napisał/a:
na szczescie ubezpieczenie w union.sk via net to pare minut
EKUZ też można viaNet lub viaFax i po tygodniu listonosz przynosi :)
tomek.l - Śro 11 Lip, 2007

no właśnie
tylko oni sobie życzą oryginały i jak to się ma do faxu?
jak im faksne RMUA to im wystarczy?
http://www.nfz.gov.pl/ue/...nr=6&artnr=1817

Szarotka - Śro 11 Lip, 2007

tomek.l napisał/a:
jak im faksne RMUA to im wystarczy?
ja faxnęlam i było OK. Na stronie jaką podałeś jest info,że faxem można :)
tomek.l - Śro 11 Lip, 2007

wiem, ale też mowa tam jest o oryginałach
nie mam czasu tam jechać bo oni oczywiście pracują do 15 więc spróbuje to załatwić faxem

diablak1223 - Czw 12 Lip, 2007

Iwona napisał/a:
EKUZ też można viaNet lub viaFax i po tygodniu listonosz przynosi

dobrze wiedziec :)

ana - Wto 17 Lip, 2007

http://www.rzeczpospolita...007071720070717
dawid91 - Czw 19 Lip, 2007

W związku z dużym zainteresowaniem dziennikarzy tematem tzw ubezpieczeń górskich chciałbym przedstawić moje stanowisko w tej sprawie. Problem ubezpieczeń górskich, a tak naprawdę obowiązek odpowiedzialności finansowej i konieczność ponoszenia kosztów akcji i wypraw ratunkowych w górach przez samych zainteresowanych należy rozpatrywać w całościowym kontekście systemu finansowania działalności służb ratownictwa górskiego. TOPR jest obecnie finansowany w ok. 60% z budżetu państwa na zasadzie zlecenia zadania ratowania w rejonie Tatr i Pasma Spisko - Gubałowskiego, oraz działań ratowniczych śmigłowcem na terenie południowej Małopolski na prośbę innych służb ratowniczych. Pozostałe środki finansowe pochodzą z Tatrzańskiego Parku na mocy zapisów w Ustawie o Ochronie Przyrody umożliwiających przekazywanie 15% wpływów z biletów wstępu do TPN, od sponsorów TOPR do których należą przede wszystkim; Grupa PZU, PLUS, SKODA AUTO POLSKA I BP POLSKA. Ważną pozycją, przede wszystkim ze względu na darczyńców, są środki przekazywane w formie darowizn przez osoby fizyczne, oraz przekazywane przez Fundację im. Jerzego Kukuczki przy PZA w ramach akcji społecznej ŚMIGŁO DLA TATR w ramach 1% odpisu od podatku dochodowego osób fizycznych. Temat odpłatności za akcje ratunkowe był podnoszony przez nas przed kilku laty i wiązało się to z ogromnymi problemami finansowymi. Budżet roku 2007 uważamy za bardzo przyzwoity i mamy nadzieję, że najbliższe lata nie dostarczą nam poważnych problemów finansowych. Jest więc czas by nad tematem odpłatności za akcje ratunkowe i systemu ubezpieczeń spokojnie się zastanowić. Pomijając cały aspekt przepisów, które obecnie nie zezwalają na wprowadzenie odpłatności za akcje ratunkowe z pewnością jest to temat godny rozważenia. Ponoszenie kosztów akcji ratunkowych w górach jest powszechnym rozwiązaniem stosowanym w większości gór świata w tym od ubiegłego roku również na Słowacji. Często ogromne koszty takich akcji w sposób oczywisty wymuszają, czy też zachęcają do wykupienia stosownej polisy ubezpieczeniowej. Równocześnie chciałem zaznaczyć, że zazwyczaj środki pochodzące z tych źródeł nie stanowią podstawy budżetu organizacji ratowniczej (środki pozyskiwane w ramach odpłatności stanowią ok. 8-9% budżetu Horskiej Zachrannej Sluzby ze Słowacji). Podstawowy koszt to utrzymanie gotowości, odpowiedniego wyposażenia i sprawności służby ratowniczej do działania. Niezależnie od tego czy będziemy interweniować 350 razy w roku (jak obecnie, poza interwencjami narciarskimi), czy też 3 razy w roku, koszt utrzymania służby będzie się różnił szacunkowo tylko w około 20 %. Powstają co najmniej dwa problemy; Co zrobić by nigdy nie doszło do sytuacji zaniechania wezwania z obawy o koszty, oraz czy każde wyjście w góry jest podjęciem „nadzwyczajnego” ryzyka. Z pewnością wprowadzenie takiego systemu musi wiązać się z intensywna akcją informacyjną i okresem przejściowym, oraz w sposób jednoznaczny musi zostać określona granica podejmowanego ryzyka, która pociąga za sobą odpowiedzialność finansową. Rozwiązaniem, które w pewien sposób nawiązuje do zasady finansowej odpowiedzialności własnej jest 15 % odpis z biletów wstępu do TPN (planowane zmiany w Ustawie o Finansach Publicznych prawdopodobnie zmienią te zasady). Forma ta wydaje się pokrywać „ryzyko” spacerowiczów udających się na łatwiejsze wycieczki w Tatry, np. asfaltową drogą do Morskiego Oka, czy też do Doliny Kościeliskiej. Ryzyko podejmowane przez turystów – spacerowiczów na wymienionych trasach - zwłaszcza latem - z pewnością nie jest większe niż na nizinach, a przejście przez ulicę w mieście może wiązać się ze zdecydowanie większym zagrożeniem dla życia i zdrowia. Zagrożenia w zimie stają się większe i wycieczka do Morskiego Oka może wiązać się już z koniecznością poważnych działań ratowniczych np. w sytuacji zasypania lawiną (do tej pory zanotowano 1 wypadek śmiertelny z tego powodu na drodze do Morskiego Oka). Podsumowując uważam, że „podwyższone ryzyko”, czy też ryzyko dodatkowych koszt ew. akcji ratunkowej podejmują turyści wychodzący w teren wysokogórski (powyżej górnej granicy lasu) przez cały rok, wychodzący w zimie na całym obszarze Tatr przy zagrożeniu lawinowym powyżej I stopnia, oraz alpiniści, alpiniści jaskiniowi, narciarze pozaprasowi, parolotniarze, kolarze itd.. Być może właśnie ta grupa winna zostać zobowiązana do pokrywania kosztów akcji ratunkowej – najlepiej poprzez wykupienie stosownej polisy ubezpieczeniowej. Zakładam, że wszyscy pozostali uczestniczą w finansowaniu działań ratowniczych poprzez wykupienie biletów wstępu. Chciałbym podkreślić, że środki pozyskiwane w ten sposób MOGĄ STANOWIĆ TYLKO CZĘŚĆ NASZEGO BUDŻETU (szacuję że ok. 10 %), ale zasada ta w połączeniu z wymaganiami towarzystw ubezpieczeniowych może stanowić pewną formę profilaktyki. Towarzystwo może np. określić do jakiego stopnia zagrożenia lawinowego polisa będzie ważna, oraz do jakiego zakresu aktywności górskiej. Czym większe planowane podejmowane ryzyko – tym droższa polisa i wyższa suma odpowiedzialności finansowej towarzystwa. Podjęcie działalności górskiej niezgodnej z obowiązującymi przepisami Parku Narodowego, czy też działalność pod wpływem alkoholu wykluczy odpowiedzialność towarzystwa ubezpieczeniowego. Dla nas ratowników sprawą jednak najważniejszą jest ZAPEWNIENIE SZYBKIEJ I SKUTECZNEJ POMOCY WSZYSKIM POTRZEBUJĄCYM RÓWNIEŻ TYM BEZ PIENIĘDZY I POLISY UBEZPIECZENIOWEJ. Ważne by przy planowaniu ewentualnych zmian o tym nie zapominać. Ponieważ temat został poruszony latem pomijam cały aspekt działań ratowniczych na stokach narciarskich, których finansowanie stanowi odrębne zagadnienie. Jan Krzysztof Naczelnik TOPR

www.topr.pl

diablak1223 - Czw 19 Lip, 2007

tak w ramach przypomnienia, czego dotyczy watek ;)
horolezec napisał/a:
Jak wiadomo żeby sobie bez strachu łazić po słowackich Taterkach trzeba być ubepieczonym bo inaczej koszty akcji obciążają delikwenta...

andy67 - Czw 04 Paź, 2007

Cytat z biletu TLD Łomnica-Skalnate Pleso:

"Cestovny listok je v den platnosti zaroven poistenim zasahov HZS vo Vysokych Tatrach."

I w ten właśnie sposób po raz pierwszy w życiu ubezpieczyłem się "górsko" na Słowacji :)

Szarotka - Pią 29 Lut, 2008

diablak1223 napisał/a:
wlasnie wyrobilam ekuz-a. przede mna bylo ponad 150 osob (wg numerkow). ok. 1,5 h czekania w kolejce...

a'popos, czy to nie jest idiotyzm, że człowiek jest zmuszany wyrabiać sobie czasem kilka takich kart EKUZ w ciągu roku? Nie wspomnę już o kosztach(dla państwa) owego zjawiska. Czy nie lepiej byłoby wydać jednorazowo taką kartę? Przecież nikt normalny, kto nie jest ubezpieczony (stracił pracę itp) nie pokazywałby nieważnej karty EKUZ,bo co mu z tego przyjdzie?
W 2007r musiałam sobie wyrobić nową kartę, bo zabrakło mi dosłownie 1dnia ważności poprzedniej-czerwiec w Tatrach SK, a potem sierpień-wrzesień w Alpach.
W tym roku też będę wyrabiać conajmniej 3-4 takie karty. Bez sensu :?

Lukas - Pią 29 Lut, 2008

Iwona napisał/a:
Przecież nikt normalny, kto nie jest ubezpieczony (stracił pracę itp) nie pokazywałby nieważnej karty EKUZ,bo co mu z tego przyjdzie?


a tam nikt normalny, ale wyobraź sobie sytuację - karta ważna rok, więc NFZ musi płacić - i teraz taki delikwent przed wyjazdem do Anglii wyrabia sobie taką kartę choćby jako bezrobotny bo ma prawo - później z rejestru go wykreślają, ale zachowując ważną kartę mógłby z niej korzystać mimo, że formalnie niemógł a przy okazji NFZ musiałby sfinansować koszty leczenia.

diablak1223 - Pią 29 Lut, 2008

"Na jaki okres jest wydawana Europejska Kartę Ubezpieczenia Zdrowotnego?

Osoba wyjeżdżająca do pracy otrzymuje Kartę tylko na okres do momentu podjęcia pracy. W pozostałych przypadkach Karta wystawiana jest na 2 miesiące, licząc od końca miesiąca, za który została odprowadzona ostatnia składka na ubezpieczenie zdrowotne. Inne terminy maksymalne obowiązują dla bezrobotnych (30 dni), uczniów i studentów (do końca semestru lub roku szkolnego), emerytów (5 lat) i rencistów (na okres przyznanego świadczenia, maksymalnie 5 lat)."
(za http://www.nfz.gov.pl/ue/...nr=6&artnr=1817 )

Szarotka - Pią 29 Lut, 2008

diablak1223 napisał/a:
W pozostałych przypadkach Karta wystawiana jest na 2 miesiące, licząc od końca miesiąca, za który została odprowadzona ostatnia składka na ubezpieczenie zdrowotne.
No i dla osób pracujących na stałe to chyba powinno być tak, że karta jest ważna do ostatniego miesiąca, za jaki została wpłacona składka. Przykładowo- tracę pracę w maju to od czerwca mam świadomość, że otrzymana karta jest nieważna i nie ma sensu powoływać się na nią (w przypadku, gdy nie zarejestrowałam się w UP)
No ale może ja to za bardzo upraszczam, za mało wiedząc w tym temacie :?

Lukas - Pią 29 Lut, 2008

Iwona napisał/a:
Przykładowo- tracę pracę w maju to od czerwca mam świadomość, że otrzymana karta jest nieważna i nie ma sensu powoływać się na nią (w przypadku, gdy nie zarejestrowałam się w UP)
No ale może ja to za bardzo upraszczam, za mało wiedząc w tym temacie


tylko, że nie można napisać na legitymacji : Good thru : dopóki delikwent ma opłaconą składkę - a każda inna data jest wiążąca dla NFZ do wypłaty za udzielone świadczenie za granicą a to naprawdę spowodowałoby falę naciągnięć.

tomek.l - Pią 29 Lut, 2008

karta jest ważna tyle ile masz opłacone składki ewentualnie jaki przedstawisz dokument
czyli okazując podbitą książeczkę ubezpieczeniową dostałem EKUZ na 4 miesiące :)
i wszystko załatwiłem przez telefon, fax i karta przyszła po kilku dniach pocztą :)

Szarotka - Pią 29 Lut, 2008

tomek.l napisał/a:
i wszystko załatwiłem przez telefon, fax i karta przyszła po kilku dniach pocztą
ja to wszystko wiem, wlaśnie załatwiam sobie 4 już kartę EKUZ. Zastanawiam się tylko, czy nie można było tego jakoś sensowniej (oszczędniej?) wymyślić :think:
tomek.l - Pią 29 Lut, 2008

w to zamieszany jest ZUS
nie mówmy więc o sensie :D
a zwłaszcza o oszczędności :))



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group