FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum

Poprzedni temat «» Następny temat
Na Berlin!
Autor Wiadomość
mefistofeles



Dołączył: 25 Cze 2004
Skąd: Inowrocław
Wysłany: Pon 05 Wrz, 2016   Na Berlin!

Miałem ostatnio okazję pierwszy raz pojechać do Niemców, a konkretnie do Berlina. Parę refleksji po tym mi się nasunęło ;)

Berlin przyjazny homoseksualistom od 1979 roku



Coś nie tak z tą wieżą



Muzeum zajumanych fantów



Brama Brandenburska. Byśmy czuli się bezpiecznie czuwa nad nią 10 radiowozów.



Niemiecka matka opłakuje syna - poległego żołnierza. No jakoś mi jej... nie żal.



Pomnik upamiętniający dzieło syna z poprzedniego zdjęcia.



"Płoń, płoń, płoń parlamencie, spali cię pożar na historii zakręcie"



Pomnik bohaterskich żołnierzy radzieckich, którzy wyzwolili Berlin spod niemieckiej okupacji.



Frau Kanzlerin Angela Merkel. Dzielnie kontynuuje ich dzieło. Niemców w Berlinie prawie już nie widać



pruski tryumfalizm i brytyjski kabriolet. Oba szkodliwe dla zdrowia, ale ten drugi przynajmniej ładny.



Śmieci z Dworca Zoo.



Woda Bismarck. Gazowana.



uploading images
_________________
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Ostatnio zmieniony przez mefistofeles Pon 05 Wrz, 2016, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
Zakochani w Tatrach



Dołączył: 22 Paź 2007
Skąd: Zawiercie
Wysłany: Pon 05 Wrz, 2016   

mefistofeles napisał/a:
Niemiecka matka opłakuje syna - poległego żołnierza. No jakoś mi jej k...a nie żal.

Oj Mefi...Mefi... :? :?

Mnie jest żal każdej Matki, bo żadna nie cieszy się jak jej dziecko idzie na wojnę ... kazali to musiał ..
Poszedł i zginął, a każda Matka - bez względu na narodowość i cel o jaki walczył - cierpi do końca życia .
Niemiecka też.
_________________
Zakochani w Tatrach
 
 
mefistofeles



Dołączył: 25 Cze 2004
Skąd: Inowrocław
Wysłany: Pon 05 Wrz, 2016   

gb napisał/a:
No jakoś k...a proszę uprzejmie o zlikwidowanie mojego konta na Twoim portalu. Miły Mefistofelesie.

nie mam takiej mocy. To nie jest mój portal. Rozumiem, że uraziłęm twoje uczucia. Przykro mi. ALe nie umiem wzbudzić w sobie żalu.

Zakochani w Tatrach napisał/a:

Mnie jest żal każdej Matki, bo żadna nie cieszy się jak jej dziecko idzie na wojnę ... kazali to musiał ..

Cóż, w Niemczech to troche jednak inaczej sie odbywało niż "kazali to musiał". To było raczej - "wspaniały synuś szedł zbobywac nowe ziemie dla Narodu Panów". I dlatego mi nie żal. dostali co chcieli. Przepraszam jesli kogoś to razi, ale Niemcy odkryli że wojna jest okropna dopiero jak do nich wróciła. Wcześniej się z niej cieszyli.
_________________
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Ostatnio zmieniony przez mefistofeles Pon 05 Wrz, 2016, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
mefistofeles



Dołączył: 25 Cze 2004
Skąd: Inowrocław
Wysłany: Pon 05 Wrz, 2016   

gb napisał/a:

Jesteś tu Administratorem i Twoim obowiązkiem jest zrealizowanie mojej prośby.

Nie jestem. Tylko moderatorem, czyli mogę edytować cudze posty i wystawiac ostrzezenia. Administratorem jest Mariusz i mam z nim taki sam kontakt jak każdy inny użytkownik forum.
_________________
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
 
 
 
mefistofeles



Dołączył: 25 Cze 2004
Skąd: Inowrocław
Wysłany: Pon 05 Wrz, 2016   

użyj forumoweg mechanizmu prywatnych wiadomosci
http://tatry.inspiration....viewprofile&u=3
_________________
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
 
 
 
mefistofeles



Dołączył: 25 Cze 2004
Skąd: Inowrocław
Wysłany: Pon 05 Wrz, 2016   

PS Usunąłem to k. z relacji. Może faktycznie było niepotrzebne.
_________________
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
 
 
 
mefistofeles



Dołączył: 25 Cze 2004
Skąd: Inowrocław
Wysłany: Pon 05 Wrz, 2016   

Nie chce mi sie kolejny raz tego pisać, ale napiszę. Otóż za II Wojnę światową odpowiedzialność ponosi nie tylko Hitler ale praktycznie cały naród niemiecki, który go wybrał, popierał i cieszył się z sukcesów na froncie. Także matki żołnierzy. Wszyscy Niemcy cieszyli się z łupów wojennych, nawet ci co nie lubili Hitlera korzystali z pracy przymusowych robotników. I dopiero im się odwidziało jak zaczęli zbierać baty na froncie wschodnim. Dlatego nie żal mi ich, bo zebrali żniwo z ziarna które zasiali. Szkoda, że ofiarami tej bolesnej lekcji dla narodu niemieckiego musiały paść też inne narody.

Tyle. Cieszę się, że teraz Niemcy już nie chcą wojen, mam wrażenie, że ktoś potraktował ich metodą znaną z ksiązki Orwella, ale nie umiem wzbudzić w sobie litości dla niemieckich ofiar II wojny światowej. To już bardziej mi żal czerwonoarmistów.
_________________
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
 
 
 
Janek



Dołączył: 26 Kwi 2005
Wysłany: Wto 06 Wrz, 2016   

Może wypowie się ktoś kto przeżył tą wojnę, czyli ja. Sprawa jest złożona. Przez wiele czułem silną niechęć do tego narodu. Narodu jako całość, zarówno tego z NRD jak i RFN, Nie wyobrażałem sobie abym mógł podać rękę Niemcowi. Bezczelne zachowanie tych z NRD na zawodach sportowych, na plażach bułgarskich tylko to podsycało.
Był taki film polski Jana Rybkowskiego pt. "Dziś w nocy umrze miasto", o zbombardowaniu Drerna przez aliantów. Sprawnie zrobiony i niezwykle realistyczny. Oczywiście z podtektem - zbrodnia na bezbronnym, zabytkowym mieście (to fakt, w Dreźnie nie było przemysłu zbrojeniowego i alianci o tym wiedzieli, to był pierwszy i zarazem ostatni nalot na Drezno, klasyczny "dywan"). Nie jestem jaskiniowcem i wiedziałem, że Drezno to była taka Florencja pólnocy i naprawdę wiele ogólnoludzkiego dorobku szlag trafił.
Przypominam - film był sprawnie zrobiony i realistyczny i ... przyznaję się bez bicia - czułem podczas oglądania coś w rodzaju satysfakcji. Satysfakcji, bo znałem z autopsji ruiny Warszawy i mojego Poznania (w tym ratusz bez wieży i prawie wszystkie zabytkowe kościoły w ruinie). Poznań poza nalotami na niektóre fabryki, w tym Cegielskiego, nie był bombardowany przez aliantów, śródmieście poszło w ruinę podczas zdobywania, obrona była zaciekła, Poznań był przez Niemców określony jako Festung Posen, jednak za zniszczenie miasta żaden Poznaniak nie obciążał Sowietów tylko Niemców 0 ot, prawa wojny..

Refleksja przyszła później - każda wojna jest zła i niepotrzebna, żal każdej śmierci i żal każdego zburzonego domu - polskiego, rosyjskiego, francuskiego, angielskiego itp. Bo to wspólny dorobek ludzkości, ruiny Aleppo i Palmyry też.

Ja tamte czasy pamiętam, zabrały mi kilka lat dzieciństwa, to strata nie do odrobienia.

Od 1945 roku w Europie poza incydentem jugosławiańskim trwa pokój, nie giną cywile, nie są burzone miasta. Dubrownik, Szybenik i Zadar ocalały ale patrząc z góry i widząc ile jest w nich nowych dachów można się domyślić, że lekko nie było, te perły architektury europejskiej mogły przestać istnieć. Na szczęście nie, spłonęły tylko dachy.

Europa nie zna wojny, młodzi ludzie, poza garstką zawodowych żołnierzy nie ginie, większość granic europejskich jest otwarta - to wielka zasługa "ojców założycieli" Unii Europejskiej, w tym również i Konrada Adenauera.

Polski młody człowiek swoją wiedzę o wojnie czerpie z filmu, z obrazka - czyli nie zna. Nie dotknęła go osobiście. I przyznam, że jestem autentycznie zaniepokojony tymi wszystkimi "zabawami w wojnę", tym powodzeniem tych wszystkich "grup rekonstrukcyjnych". Pozornie mają one cel ponoć patriotyczny, mam jednak wątpliwości. Tak faktycznie to wróg podawany na łyżeczce niedorostkom. Po co?

Podobnie mnie zastanawia ta starannie reżyserowana w środowisku młodzieżowym niechęć by nie powiedzieć wrogość do zjednoczonej Europy. Banda angielskich wyrostków zakatowała na śmierć trochę starszego Polaka. Bo obcy. Kto następny i gdzie? Może gdzieś w polskim mieście... Może bejsbolem z namalowanym symbolem Polski Walczącej.

Jak słusznie napisała Ala, każda matka opłakuje śmierć syna, niezależnie od tego czy zginął w słusznej czy niesłusznej sprawie. Bo to syn a czasami i córka. W Iliadzie Achilles opłakiwał wraz z Priamem śmierć Hektora. Jakie to ludzkie...

Tomku, te kilka słów było niepotrzebne, choć uczciwie przyznaję, że kiedyś powiedziałbym to samo. Ale ja przeżyłem wojnę... O wojnie trzeba pamiętać, nie wolno jednak jej kochać, nawet tak na niby.
_________________
Jestem gorszego sortu...
 
 
Janek



Dołączył: 26 Kwi 2005
Wysłany: Wto 06 Wrz, 2016   

mefistofeles napisał/a:
Nie chce mi sie kolejny raz tego pisać, ale napiszę. Otóż za II Wojnę światową odpowiedzialność ponosi nie tylko Hitler ale praktycznie cały naród niemiecki, który go wybrał, popierał i cieszył się z sukcesów na froncie. Także matki żołnierzy. Wszyscy Niemcy cieszyli się z łupów wojennych, nawet ci co nie lubili Hitlera korzystali z pracy przymusowych robotników. I dopiero im się odwidziało jak zaczęli zbierać baty na froncie wschodnim. Dlatego nie żal mi ich, bo zebrali żniwo z ziarna które zasiali. Szkoda, że ofiarami tej bolesnej lekcji dla narodu niemieckiego musiały paść też inne narody.


Tak, to wszystko prawda. Trzeba o tym pamiętać, ale nie wolno podsycać, bo i po co? To robiła i to bardzo skutecznie radziecka i perelowska propaganda. Bardzo skutecznie skoro do dzisiaj jest to żywe.

Ostatnio wiele się mówi i pisze w Polsce o patriotyźmie. Czasami wręcz do znudzenia.

A jednocześnie czytam, że jeden z dziennikarzy rozkręca akcję zbiórkę funduszy na rzecz kombatantów Powstania Warszawskiego. Bo emerytury na ogół nędzne a dodatek kombatancki tylko 427 złotych.

Ilu w Polsce żyje w tej chwili kombatantów II wojny, w tym również Powstania. Garstka!!!! I co, nie stać państwa, którego politycy, rządzącej partii szczególnie ale pozostali nie lepsi, odmienia się słowo patriotyzm przez wszystkie przypadki, na godziwe dodatki? Wstyd!!!!!!!!!!!!!!!

Obłuda, obłuda i jeszcze raz obłuda!!!!!!!!
_________________
Jestem gorszego sortu...
 
 
mefistofeles



Dołączył: 25 Cze 2004
Skąd: Inowrocław
Wysłany: Wto 06 Wrz, 2016   

Janku, ja nie czuję do Niemców nienawisci. Nie udaję, że ich kocham, bo wielu z nich zachowuje się nieprzyjemnie, ale kazdy przypadek trzeba rozpatrywać indywidualnie. Nie mam z tym problemu.

Mam natomiast problem z próbami rozmywania odpowiedzialności za II wojnę światową. Gdy Niemcy mówią, że też byli ofiarami Hitlera nie jest to prawdą. Byli ofiarami samych siebie i żądzy dominacji, której Hitler był tylko wykonawcą.

Nie znoszę też gdy przymiotnik niemiecki zastepuje się słowem "nazistowski". Ty, ja wiemy kim naziści byli. Ale na Zachodzie, za oceanem młodzi ludzie nie wiedzą. I pytani odpowiadają, że to może byli Polacy. Obejrzyj prosze taki film dokumentalny pt "upside down", który o tym traktuje.

Dlatego trzeba na każdym kroku przypominać, że II wojna i Holocaust to dzieło nikogo innego jak właśnie Niemców. Nie po to by dzisiejszych Niemców nienawidzieć ale po to by nikt o tym nie zapomniał.
_________________
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
 
 
 
Zakochani w Tatrach



Dołączył: 22 Paź 2007
Skąd: Zawiercie
Wysłany: Wto 06 Wrz, 2016   

gb napisał/a:
to mój ostatni wpis


Grzegorzu nie obrażaj się i nie odchodź z Forum … proszę :? ...

TACY JAK TY, JANEK I INNI STARSI FORUMOWICZE SĄ TU BARDZO POTRZEBNI.

A młodym którzy niczego nie przeżyli i dlatego są bardzo podatni na manipulacje cwaniaków różnej maści – jak to się mówi - jeszcze się do hm... czegoś tam naleje …. choć im tego nie życzę.
Przykro czytać takie wypowiedzi jaką popisał się tu Mefi, ale cóż … one dużo mówią o człowieku .

Kobieta i jej martwe dziecko … czy może być coś bardziej tragicznego w odbiorze ? …
Jakie trzeba mieć sumienie żeby i tu zobaczyć politykę ? :? .




Janek napisał/a:
Ostatnio wiele się mówi i pisze w Polsce o patriotyźmie. Czasami wręcz do znudzenia.
......
Obłuda, obłuda i jeszcze raz obłuda!!!!!!!!


Do znudzenia to mało powiedziane ... do obrzydzenia i zwymiotowania.

Polska obłudą stoi .... i to we wszystkich dziedzinach naszego życia. Niestety.
_________________
Zakochani w Tatrach
 
 
mefistofeles



Dołączył: 25 Cze 2004
Skąd: Inowrocław
Wysłany: Wto 06 Wrz, 2016   

gb napisał/a:
ardzo być może, że się mylę, ale zdjęcie pomnika, które kol. Mefistofeles był uprzejmy opatrzyć tak błyskotliwym komentarzem to zdjęcie kopii pomnika autorstwa Kathe Kollwitz, "Woman with Dead Child", (1903). I znajduje się w tzw. Nowej Wartowni w Berlinie - miejscu upamiętniającym ofiary wojny i dyktatury.

Owszem, jest to dokładnie ten pomnik. Tymniemniej jego nawiązujaca do Piety forma w kraju, który te wojny sam rozpętał ku uciesze tychże matek jest wg mnie kuriozalna. I zdania nie zmienie.

Zakochani w Tatrach napisał/a:
Kobieta i jej martwe dziecko … czy może być coś bardziej tragicznego w odbiorze ? …
Jakie trzeba mieć sumienie żeby i tu zobaczyć politykę ?

Bo to dziecko zabiła własnie polityka. Nienawistna, samolubna i zbrodnicza. Popierana przez niemieckie społeczeństwo, w tym zapewne matkę. Na tym polega mój problem z tym.
_________________
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
 
 
 
Zakochani w Tatrach



Dołączył: 22 Paź 2007
Skąd: Zawiercie
Wysłany: Wto 06 Wrz, 2016   

mefistofeles napisał/a:
w kraju, który te wojny sam rozpętał ku uciesze tychże matek jest wg mnie kuriozalna.


A dla mnie kuriozalna jest Twoja wielka pewność co do tej matczynej uciechy z powodu tego, że jej dziecko pójdzie na wojnę i zginie.
Nie mam na myśli oszołomów z wypranymi przez swoich idoli mózgami - bo i u nas niestety nawet teraz takich nie brakuje - ale trudno powiedzieć że były nimi wszystkie niemieckie kobiety wysyłające synów na wojnę ..
Ja tu widzę tylko matkę opłakującą swoje martwe dziecko - jest to smutne i bolesne.
Ideologię można sobie dopasować według własnej empatii, wrażliwości , sumienia i katolickiego miłosierdzia.

I na tym polega problem odbioru tego pomnika .
_________________
Zakochani w Tatrach
 
 
Janek



Dołączył: 26 Kwi 2005
Wysłany: Wto 06 Wrz, 2016   

Tomkum w historii jest wiele opisów sytuacji gdy naród/poddani ruszał ochoczo na wroga lub po nowe terytoria lub dobra potrzebne mu do potęgi lub szczęścia. Oczywiście musiał liczyć się z tym, że będą straty, bo wielu zginie. Ale... znasz może kogoś kto tak z własnej ochoty, dla wyższych ponoć celów chce stracić życie? Ja raczej nie. No i nie dowierzam do końca historycznym opisom - to chyba najbardziej zakłamana nauka.

Są dwie sytuacje w których naród/poddani zdolni są do heroicznego wysiłku:

- Pierwsza, gdy dochodzi do sytuacji "albo - albo", jeśli ja nie zabiję to mnie zabiją. Taki stosunkowo niedawny przykład - Związek Radziecki w 1941. Armia niemiecka wchodziła w Sojuz jak nóż w masło, Armia Czerwona była zdemoralizowana i bez woli walki, wszyscy mieli dość komuny. Jednak Niemcy popełniły błąd, ideologiczny. Zamiast spokojnie zajmować kraj, ustanawiać miejscowe władze cywilne, zaczęli rżnąć, wpierw Żydów, potem komunistów, prawdziwych lub rzekomych a przy okazji i w zamieszaniu, ludzi postronnych. Niejako mimowoli opisał to Fadiejew w pierwszej wersji "Młodej Gwardii", potem to gorączkowo poprawiał w II wersji, podobno na osobiste polecenie Stalina. No i "lud radziecki" się chwycił za głowę bo skontaktował, że się dostał "z deszczu pod rynnę". Ludziska ruszyli do walki i tak narodził się mit "wojny ojczyźnianej", trwały do dzisiaj, który musi respektować każdy polityk rosyjski, nawet najbardziej demokratyczny.

- Druga, gdy narodem/poddanymi się odpowiednio zmanipuluje. I tutaj naród niemiecki okazał się być wręcz idealnym przedmiotem do manipulacji. A najlepszy sposób manipulacji to wywołać poczucie krzywdy lub na ogół urojonego zagrożenia. Zwróć uwagę na to, że właściwie od czasów Karola Wielkiego (za swojego uważanego również prze Francuzów) historia narodu niemieckiego a raczej ludności niemieckojęzycznej to jedno pasmo upokorzeń i klęsk. Władza cesarska była fikcją, teren był rozbity na dziesiątki państewek, po których inni się kręcili jak po swoim *typowy przykład to wojna 30 letnia).
I tak było aż do Bismarcka i zjednoczenia Niemiec, też zresztą niepełnego (Bawaria zawsze była odrębna i tak jest do dzisiaj a słowo "Prusak" do dzisiaj w zachodniej części Niemiec jest obelgą dla tamtejszego Niemca). Wygrana z Francją w roku 1870 była pierwszym i jedynym sukcesem. W rozbiorze Afryki Niemcom przypadły ochłapy, które zresztą stracili po sromotnie przegranej I wojnie światowej. Hitler i stworzona przez niego partia wręcz genialnie wykorzystali to poczucie upokorzenia i rzekomej krzywdy. Do tego doszło wykorzystanie pewnych cech społeczestwa niemieckiego jak zamiłowanie do porządku, posłuszeństwo i respekt do władzy (czy Polacy kiedykolwiek byli posłuszni?).

No i tak powstał specyficzny potwór zbrodni w postaci III Rzeszy. Tak przy okazji, zwróć uwagę, że na identycznych zasadach powstał drugi potwór, czyli Związek Radziecki i tak teraz społeczeństwem rosyjskim z powodzeniem rozgrywa swoją grę Władymir Putin.

Z Twojej relacji, Tomku, i wcale nie tylko z racji tego jednego zdania, przebija właściwie nieukrywana niechęć do Niemiec. Nie musisz ich kochać, ja też mam w genach zakodowaną wielkopolską niechęć do tej nacji, ale trochę umiaru by się przydało. Ja mam nadzieję, że dzisiejsze Niemcy jednak są inne, szczególnie ich zachodnia, "niepruska" część. Bo niestety "prusactwo" nadal ma się dobrze, wynik ostatnich wyborów w Meklemburgii tego dowodzi najlepiej.

PS.
Co to za muzeum, w którym zgromadzono, jak piszesz, obce dobra? Bo jak mi się zdaje to nie jest jedno z tych na Wyspie Muzeów, bo właśnie tam jest najwięcej tego "zdobycznego" z słynnym popiersiem królowej Nefretete na czele. A także z słynnym Ołtarzem Pergamońskim i Bramą Isztar z Babilonu.

I tutaj pewna refleksja - Niemcy wcale nie "nagrabili" najwięcej, znacznie więcej Anglicy i Francuzi a także Rosjanie (Ermitaż), choć ci ostatni raczej kupili.
I tutaj taka refleksja - wielu się na to krzywi, nazywa grabieżą a ja po gorzkich doświadczeniach ostatnich lat mówię - Bogu dzięki - bo to co Europejczycy zaharapczyli na Bliskim Wschodzie to nadal jest i żaden samozwańczy kalif nie może tego wysadzić w powietrze, tak jak to zrobili w Syrii i Iraku.

W Damaszku, ponoć najstarszym mieście świata, stoi taki piękny ośrodek kultu, Meczet Ommajadów, jedno z czterech najświętszych miejsc islamu. Ale to niebywałe miejsce - tam oddawały cześć swoim bóstwom ludy presyryjskie, potem Grecy, potem Rzymianie, potem chrześcijanie i na końcu muzułmanie. A realne ślady tych wszystkich tak odrębnych kultur pozostałym nbuej lub bardziej widoczne w murach. To jest nasz wspólny dorobek i oby tak pozostało
_________________
Jestem gorszego sortu...
 
 
Zygmunt Skibicki



Dołączył: 31 Gru 2006
Skąd: Łódź
Wysłany: Wto 06 Wrz, 2016   

mefistofeles napisał/a:
Niemiecka matka opłakuje syna - poległego żołnierza. No jakoś mi jej... nie żal.

Mefi... to było tak obrzydliwie niskie, że... sam sobie dopisz, co uważasz za wstrętne na maksa.
Prawie 10 lat się tu z różnymi skutkami obijałem o różne poglądy, ale takiego kuriozum to jeszcze nie spotkałem.
Chyba straciłem ochotę na jakąkolwiek z tobą wymianę poglądów...
_________________
Wszystko, co tu piszę ma domyślną klauzulę "moim zdaniem" i nikogo to do niczego nie obliguje, ale i nie... upoważnia.
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
 
 
mefistofeles



Dołączył: 25 Cze 2004
Skąd: Inowrocław
Wysłany: Wto 06 Wrz, 2016   

Janek napisał/a:

Z Twojej relacji, Tomku, i wcale nie tylko z racji tego jednego zdania, przebija właściwie nieukrywana niechęć do Niemiec. Nie musisz ich kochać, ja też mam w genach zakodowaną wielkopolską niechęć do tej nacji, ale trochę umiaru by się przydało. Ja mam nadzieję, że dzisiejsze Niemcy jednak są inne, szczególnie ich zachodnia, "niepruska" część. Bo niestety "prusactwo" nadal ma się dobrze, wynik ostatnich wyborów w Meklemburgii tego dowodzi najlepiej.

Nie tyle do Niemców, bo każdego człowieka trzeba oceniać osobno ile do niemieckosci czy dokładnie - prusactwa, które niestety stało się dominujące w tym narodzie na wiele lat i doprowadziło do największych tragedii dwóch wojen śwaitowych.
O ile doceniam pracę jaką wykonano na tym narodzie po II wojnie to jednak nie zamierzam w narodzie sprawców widzieć ofiary.

Janek napisał/a:

No i tak powstał specyficzny potwór zbrodni w postaci III Rzeszy. Tak przy okazji, zwróć uwagę, że na identycznych zasadach powstał drugi potwór, czyli Związek Radziecki i tak teraz społeczeństwem rosyjskim z powodzeniem rozgrywa swoją grę Władymir Putin.

O ile Związek Radziecki powstałtrochę inaczej bo bolsewicy przejęli władzę zbrojnie to faktycznei - Putin odwołuje sie do tych samych obrzydliwych postaw, któymi Hitler uwiódł Niemców. Dlatego o ile nie mam żalu do Rosjan za zbrodnie sowieckie to już za popieranie Putina i to co z tego wyniknie ponoszą całkowitą odpowiedzialnosć.

Zakochani w Tatrach napisał/a:
Nie mam na myśli oszołomów z wypranymi przez swoich idoli mózgami - bo i u nas niestety nawet teraz takich nie brakuje - ale trudno powiedzieć że były nimi wszystkie niemieckie kobiety wysyłające synów na wojnę ..

Wszystkie nie. Ale można zaryzykować stwierdzenie, że większość. Nam, dzisiejszym Polakom trudno to zrozumieć, bo my widzimy wojnę inaczej niż widzieli Niemcy wtedy. Choć pewną namiastkę wojennej satysfkacji i rozminiecia się postaw mamy w przyapdku Pierwszej Wojny Światowej, która wieszosci Europy przyniosła ból i zniszczenia a nam dała wolność.

Janek napisał/a:
I tutaj pewna refleksja - Niemcy wcale nie "nagrabili" najwięcej, znacznie więcej Anglicy i Francuzi a także Rosjanie (Ermitaż), choć ci ostatni raczej kupili.
I tutaj taka refleksja - wielu się na to krzywi, nazywa grabieżą a ja po gorzkich doświadczeniach ostatnich lat mówię - Bogu dzięki - bo to co Europejczycy zaharapczyli na Bliskim Wschodzie to nadal jest i żaden samozwańczy kalif nie może tego wysadzić w powietrze, tak jak to zrobili w Syrii i Iraku.

100% racji. Niestety. Choć wkurw Greków na Brytoli jest całkowicie słuszny.

Janek napisał/a:

W Damaszku, ponoć najstarszym mieście świata, stoi taki piękny ośrodek kultu, Meczet Ommajadów, jedno z czterech najświętszych miejsc islamu. Ale to niebywałe miejsce - tam oddawały cześć swoim bóstwom ludy presyryjskie, potem Grecy, potem Rzymianie, potem chrześcijanie i na końcu muzułmanie. A realne ślady tych wszystkich tak odrębnych kultur pozostałym nbuej lub bardziej widoczne w murach. To jest nasz wspólny dorobek i oby tak pozostało

Ostatnio czytałem jak Saudowie wyburzają pamiątki po MAhomecie i jego bliskich by budować tam obiekty użyteczności publicznej. Zobacz też co zrobili z meczetem w MEkce stawiajac koło niego potworny wieżowiec. Oni chyba sami Allaha i jego proroka nie kochają.
_________________
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
 
 
 
Janek



Dołączył: 26 Kwi 2005
Wysłany: Wto 06 Wrz, 2016   

mefistofeles napisał/a:
Ostatnio czytałem jak Saudowie wyburzają pamiątki po MAhomecie i jego bliskich by budować tam obiekty użyteczności publicznej. Zobacz też co zrobili z meczetem w MEkce stawiajac koło niego potworny wieżowiec. Oni chyba sami Allaha i jego proroka nie kochają.


Pilot jordański na mojej wycieczce powiedział tak - Saudowie to nowobogacka hołota a nasz król pochodzi od samego Mahometa,

To racja, Haszymidzi pochodzą z rodu Mahometa a trochę ponad sto lat temu o Saudach nikt nic nie słyszał, ale trzeba również pamiętać, że Jordańczyk mógł być nie w pełni obiektywny bo to właśnie Saudowie przegonili Haszymidów z Mekki i Medyny.


https://pl.wikipedia.org/wiki/Saudowie
_________________
Jestem gorszego sortu...
 
 
mefistofeles



Dołączył: 25 Cze 2004
Skąd: Inowrocław
Wysłany: Wto 06 Wrz, 2016   

Janek napisał/a:
Saudowie przegonili Haszymidów z Mekki i Medyny

Niestety...

I zrobili z Mekką takie coś - meczet to to białe płaskie na dole.
_________________
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
 
 
 
Janek



Dołączył: 26 Kwi 2005
Wysłany: Wto 06 Wrz, 2016   

Pierwsze skojarzenie - Pałać Kultury w Warszawie.
No cóż, nawet największe pieniądze nie są w stanie zapewnić dobrego gustu.
Nie posiadam fotografii pałacu królewskiego w Ammanie, zaledwie koło niego przemknęliśmy ale z zewnątrz wyglądał skromnie i w dobrym guście. Podobnie jak letnia siedziba w Agabie.
_________________
Jestem gorszego sortu...
 
 
sponsor


Dołączył: 22 Cze 2008
Skąd: Koło
Wysłany: Wto 06 Wrz, 2016   

Mnie bardziej przypomina Big Ben tylko że 6 razy wyższy. Sześć razy bo ten kolos z Mekki ma 600 metrów wysokości. S-z-e-ś-ć-s-e-t.
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group