Kto zgadnie kto jest autorem i kogo dotyczy ten tekst"Ten człowiek to
katastrofa; ale to jeszcze nie powód, żeby go nie uważać za interesujący
charakter i los ludzki. To że tak się dzieje, iż jakaś niezgłębiona uraza,
gdzieś głęboko ropiejąca żądza zemsty tego niewydarzonego,
wielokrotnie zawiedzionego beztalencia, niesłychanie leniwego, niezdatnego do
żadnej pracy, wiecznie
poszukującego azylu włóczęgi [...], człowieka, któremu
nic się nie udawało, zbiega
się z (o wiele mniej uzasadnionym) kompleksem niższości pobitego narodu, który nie wie, co właściwie począć ze swoją
klęską, i ciągle tylko coś knuje, żeby odzyskać „honor”; to, że tak się dzieje, iż on, który niczego się nie
nauczył i z jakiejś niczym nie uzasadnionej, zawziętej pychy nigdy niczego nie chciał się nauczyć, który nie
ma także żadnych umiejętności czysto technicznych ani nie potrafi wykazać się fizycznie, co mężczyźni
na ogół potrafią, nie umie jeździć konno, ani prowadzić samochodu czy samolotu,
ani nawet spłodzić dziecka, wyrabia w sobie tylko to jedno, co jest niezbędne,
żeby mu się to wszystko zbiegało w jeden związek: tę niezmiernie poślednią, ale
mającą taki wpływ na masy elokwencję, to trywialnie histeryczne i
komedianckie narzędzie, którym ryje w ranie narodu, wzrusza go głoszeniem jego urażonej wielkości,
tumani obietnicami i robi sobie z narodowego kompleksu wehikuł dla swojej wielkości, swego
awansu na wprost bajeczne wyżyny, wehikuł, który go wiezie do
nieograniczonej władzy, do niesamowitej satysfakcji i supersatysfakcji - do
takiej chwały i takiej straszliwej
świętości, że każdy, kto kiedyś wobec tego nic nie znaczącego, niepozornego,
nieznanego człowieka zawinił, jest
już dzieckiem śmierci, dzieckiem piekła [...]"
Zagadka literacka
Zagadka literacka
Jestem gorszego sortu...
- Zygmunt Skibicki
-

- Posty: 4030
- Rejestracja: ndz 31 gru, 2006
- Lokalizacja: Łódź
- Kontakt:
Dla tych, którzy sporo od dzieciństwa czytali dla przyjemności, a potem dla wiedzy i nadal czytają nie "za karę", to wręcz łatwa zagadka. Wart takich słów "bohater" w znanej mi części historii mógł być tylko jeden, a teksty takim językiem, jak ten w cytacie, też niezbyt wielu pisywało... To jednak musiałem sprawdzić...
Za Tomasem Mannem i jego ciężkawymi publikacjami nie przepadałem nigdy, ale w niektórych jego tekstach wyraźnie widać dalekowzroczną przenikliwość. Warto zajrzeć - http://klio7.w.interiowo.pl/o%20hitlerze.html - ciekawe zestawienie dwóch spojrzeń z diametralnie różnych perspektyw.
Za Tomasem Mannem i jego ciężkawymi publikacjami nie przepadałem nigdy, ale w niektórych jego tekstach wyraźnie widać dalekowzroczną przenikliwość. Warto zajrzeć - http://klio7.w.interiowo.pl/o%20hitlerze.html - ciekawe zestawienie dwóch spojrzeń z diametralnie różnych perspektyw.
Wszystko, co tu piszę ma domyślną klauzulę "moim zdaniem" i nikogo to do niczego nie obliguje, ale i nie... upoważnia.
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
O Tomaszu Mannie już mało kto pamięta, ale typ przez niego opisany wciąż się odradza pod coraz to nowymi postaciamiJanek pisze:Ja? To Tomasz Mann! Zresztą straszny nudziarz. Tylko miał przedziwną umiejętność przewidywania przyszłych sytuacji.andy67 pisze:Janek, nie prowokuj
Każdemu jego Everest...



