Michał Jagiełło... [*]
- Zygmunt Skibicki
-

- Posty: 4030
- Rejestracja: ndz 31 gru, 2006
- Lokalizacja: Łódź
- Kontakt:
Michał Jagiełło... [*]
Było... minęło
Ostatnio zmieniony czw 04 lut, 2016 przez Zygmunt Skibicki, łącznie zmieniany 1 raz.
Wszystko, co tu piszę ma domyślną klauzulę "moim zdaniem" i nikogo to do niczego nie obliguje, ale i nie... upoważnia.
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
- Zygmunt Skibicki
-

- Posty: 4030
- Rejestracja: ndz 31 gru, 2006
- Lokalizacja: Łódź
- Kontakt:
Przepraszam... za szybko to wkleiłem.andy67 pisze:...i napisz coś od siebie, a nie tylko wklejka z wp.
A Michała Jagiełło poznałem osobiście w MOku prawie 50 lat temu... gówniarz byłem, gdy On już się zbliżał do dachów świata.
Potem spotkałem się z Nim kilka razy na gruncie zawodowym, gdy już był szefem Biblioteki Narodowej...
Szkoda...
Wszystko, co tu piszę ma domyślną klauzulę "moim zdaniem" i nikogo to do niczego nie obliguje, ale i nie... upoważnia.
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
Bardzo ciekawy wywiad z Michałem Jagiełłą. Rozmawia Paweł Smoleński.
http://wyborcza.pl/magazyn/1,150176,195 ... iella.html
http://wyborcza.pl/magazyn/1,150176,195 ... iella.html
No właśnie, autograf.
Gdy spotkałem pana Michała nad Czarnym Stawem żałowałem że nie miałem "Wołania w górach" ze sobą, z czego się zresztą śmialiśmy, bo kto by nosił taki "tomik" w plecaku
Ale pan Michał od razu podjął temat i zaproponował żebym wpadł "przy okazji" do Biblioteki Narodowej to mi podpisze wszystkie wydania jakie będę ze sobą miał.
Niestety w czasie gdy regularnie bywałem w Warszawie dyrektorował tam już ktoś inny .
Pogrzeb odbył się 8 lutego, akurat w moje urodziny.
W sumie liczyłem że pochowany będzie na Pęksowym Brzyzku, ale na Nowotarskiej też towarzystwo zacne
Gdy spotkałem pana Michała nad Czarnym Stawem żałowałem że nie miałem "Wołania w górach" ze sobą, z czego się zresztą śmialiśmy, bo kto by nosił taki "tomik" w plecaku
Ale pan Michał od razu podjął temat i zaproponował żebym wpadł "przy okazji" do Biblioteki Narodowej to mi podpisze wszystkie wydania jakie będę ze sobą miał.
Niestety w czasie gdy regularnie bywałem w Warszawie dyrektorował tam już ktoś inny .
Pogrzeb odbył się 8 lutego, akurat w moje urodziny.
W sumie liczyłem że pochowany będzie na Pęksowym Brzyzku, ale na Nowotarskiej też towarzystwo zacne
Każdemu jego Everest...
- Zakochani w Tatrach
-

- Posty: 3234
- Rejestracja: pn 22 paź, 2007
- Lokalizacja: Zawiercie
Ja nie miałam szczęścia poznać Pana Michała osobiście - widzieliśmy Go kiedyś dawno raz czy dwa razy nad Morskim Okiem. Wtedy jeszcze nie byłam tak obeznana w tatrzańskich sprawach i literaturze górskiej.
Miałam być w tym tygodniu w Zakopanem i z pewnością poszłabym Go pożegnać.
Niestety trochę inaczej mi się poukładało . Specjalnie nie żałuję. bo pogoda "nie moja" . Trochę szkoda mi tylko tej cudownej zimy
.... ale liczę że jeszcze będzie taki śnieg plus słoneczko i błękit na niebie - wtedy pojadę natychmiast, albo jeszcze prędzej
.
Miałam być w tym tygodniu w Zakopanem i z pewnością poszłabym Go pożegnać.
Niestety trochę inaczej mi się poukładało . Specjalnie nie żałuję. bo pogoda "nie moja" . Trochę szkoda mi tylko tej cudownej zimy
Zakochani w Tatrach
