FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum

Poprzedni temat «» Następny temat
Niedokończona relacja
Autor Wiadomość
uszba


Dołączył: 08 Maj 2005
Skąd: Niemcy
Wysłany: Pon 21 Wrz, 2015   

Angie84 napisał/a:
No proszę jak kobietkom służą góry , szczęście maluje się na Twojej twarzy :-)


Mój mąż twierdzi że nawet na naszym ślubnym zdjęciu nie mam tak szczęśliwej gęby jak na fotkach z gór :)) :)) :))



Angie84 napisał/a:
To wypłaszczenie pod szczytem daje wrażenie na tj fotografii , że to jakiś wygasły wulkan


Taż miałam to wrażenie jak go z góry widziałam. Efekty były fajne bo było dużo chmur i Lodner od czasu do czasu znikał całkowicie by za chwilę częściowo sią ukazać jak zjawa jakaś. Tego nie da się już na fotkach ująć. To trzeba widzieć na żywo.
 
 
 
uszba


Dołączył: 08 Maj 2005
Skąd: Niemcy
Wysłany: Czw 03 Gru, 2015   

Z wiadomych przyczyn postanowiłam dokończyć tę niedokończoną relację.

Następnym moim "wyczynem" był wyjazd z grupą DAV w Rosengarten. W planie były dwie ferraty, Rotwand i Santnerpass.

Na tej pierwszej byłam już kiedyś ale tej drugiej nie miałam jakoś okazji.
Generalnie nie lubię zbiorowego chodzenia, mam swoje tempo, zarówno w górach jak i w przygotowaniu do wyjścia. Najczęściej jeżdżę z Baśką bo rozumiemy się bez słów i mamy podobne możliwości.

Postanowiłam jednak pojechać z tą grupą ponieważ szefem był mój znajomy, Josef, z którym w 2007 roku przeżyłam najbardziej pasjonujące 5 dni w moim górskim życiu. Było to wejście na Presanellę i Adamello. Relacja z tej wyprawy znajduje się na Forum, jednak bez zdjęć.

Od tamtego czasu polubiłam wycieczki z Josefem i wybrałam się z jego grupą w Rosengarten.










Na horyzoncie Latemar, który też już mam w nogach.





W nocy troszkę przyprószyło.











Droga prowadzi w tej szczelinie między turniczkami.







To chyba nawet to miejsce.











Ukazują się Wieże Vajoletu















Wszyscy zadzierają główki i podziwiają imponujące szpice i nikt nie wie że na tej z lewej to już kiedyś byłam.


Tak to wygląda z drugiej strony, z drogi na wieżę.








Kilka lat temu na szczycie Vajoletowej Wieży.







I do schroniska






Na drugi dzień przenosimy się do takiego miłego schroniku.






cdn
 
 
 
andy67



Dołączył: 20 Maj 2006
Skąd: Gdańsk
Wysłany: Czw 03 Gru, 2015   

No proszę, pierwsze pozytywne efekty Twojej kontuzji już są ;)

Nawet nie wiesz jak Ci zazdroszczę tych Wież Vajolet :)
_________________
Każdemu jego Everest...
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group