Dobra, wróciłem
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
Dobra, wróciłem
Poporosze o zwięzłe podsumowanie co przegapiłem na forum 
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Grzegorz Braun
Re: Dobra, wróciłem
Mówiąc szczerze to nic frapującego, straszna posuchamefistofeles pisze:Poporosze o zwięzłe podsumowanie co przegapiłem na forum
Pozdrowienia
Jestem gorszego sortu...
Re: Dobra, wróciłem
A skąd wróciłeś ?mefistofeles pisze:Poporosze o zwięzłe podsumowanie co przegapiłem na forum
Każdemu jego Everest...
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
Ciekawe, że niektórzy łatwo ulegają nałogom, a niektórzy (jak np. ja) wcale.mefistofeles pisze:Z odwyku od mediów społecznościowych. Częściowo skutecznegoandy67 pisze: A skąd wróciłeś ?Ale to forum jest mi zbyt bliskie
Tak mam ze wszystkim - z alkoholem, z papierosami, z Internetem.
Lubię sobie od czasu do czasu wypić dwa kieliszki dobrego wina lub dobre piwo, czasem lubię więcej alkoholu w dobrym towarzystwie. Do piwa lubię sobie czasem zapalić.
Lubię poczytać fora lub Facebooka.
Ale jednocześnie bez żadnych skutków ubocznych mogę nie zaglądać w ogóle do Internetu przez 3 tygodnie, kiedy wokół dzieje się coś ciekawego. Mogę również nie palić przez 3 miesiące i przez taki sam czas nie spojrzeć nawet na alkohol i nie odczuwam z tego powodu żadnego dyskomfortu.
ja również się nie zaciągam..., czyli z polskiego na polski nie chce mi się pisać, ale nie potrafię nie zaglądać 
luknij na moje panoramy i galerie
No i to jest właśnie problem o którym zaczął pisać Janek.dagomar pisze: nie chce mi się pisać, ale nie potrafię nie zaglądać
Wszyscy zaglądamy, ale rzadko piszemy.
Niestety - tą drogą nawet najzagorzalsi zaglądacze przestaną w końcu zaglądać, bo nie będzie po co.
Aczkolwiek - pewne ożywienie wystąpiło. Oby to była stała tendencja.
Bo ogólnie niestety podtrzymuję swoją obserwację: fora masowo umierają.
dagomar pisze:myślesz, że przejmuje je FB ?
Częściowo pewnie tak, choć nie ode mnie, na FB konta nie posiadam, na NK też nie miałem. Właściwie tutejsze forum to jedyne na którym bywam i pisuję dość regularnie. Gdzieś tam jeszcze zdarza mi się zaglądać na różne fora tematyczne (historia, sport, morze), ale to raczej od przypadku do przypadku. Generalnie net mi się troszkę przejadł
A że w Tatry ostatnio trafiam rzadko więc i pisywać o nich jest mi trudniej.
Do 2009 r jeździłem tam po dwa, trzy razy w roku, w 2011 byłem raz i to niestety póki co raz był mój ostatni.
Ale już za parę dni, za dni parę ...
Każdemu jego Everest...
Bez Tatr chyba by się dało wytrzymać, ale bez gór w ogólności - nie.świster pisze:A 3 miesiące lub 3 lata bez Tatr?Basia Z. pisze:Mogę również nie palić przez 3 miesiące i przez taki sam czas nie spojrzeć nawet na alkohol i nie odczuwam z tego powodu żadnego dyskomfortu.
Więc jednak mam jakieś nałogi !
- Zakochani w Tatrach
-

- Posty: 3234
- Rejestracja: pn 22 paź, 2007
- Lokalizacja: Zawiercie
Basia Z. pisze:mogę nie zaglądać w ogóle do Internetu przez 3 tygodnie, kiedy wokół dzieje się coś ciekawego. Mogę również nie palić przez 3 miesiące i przez taki sam czas nie spojrzeć nawet na alkohol
Po co sobie odmawiać przyjemności...zwłaszcza na starsze lata....
W końcu człowiekowi już niewiele pozostało i trzeba je wykorzystać miło i przyjemnie – póki zdrowie na to pozwala.
Dzieci odchowane radzą sobie bez pomocy, politykę odrzuciłam zupełnie bo - poza stresem i skokami ciśnienia - nic tam już nie wskóram.
Komu jestem w stanie pomóc to pomogę – a resztą się postanowiłam nie przejmować.
I co najważniejsze.... nie odmawiać sobie żadnych przyjemności - a wyjazdów w Tatry zwłaszcza
Taką sobie wymyśliłam receptę na końcówkę życia i właśnie ją realizuję
Zaraz pędzę gdzieś na szlak, bo pogoda jak talala
Zakochani w Tatrach
Chyba powinnam zadać to samo pytanie, co Meffi: czy coś mnie w międzyczasie ominęło. Niestety mnie (odwrotnie niż Meffiego) pochłonęły media społecznościowe i inne internety, w efekcie w wolnym czasie nie ma siły gapić się w monitor komputera.
A za forum się już stęskniłam, więc postanowiłam w końcu się zmobilizować i się znów tu pojawić
A za forum się już stęskniłam, więc postanowiłam w końcu się zmobilizować i się znów tu pojawić
- Zakochani w Tatrach
-

- Posty: 3234
- Rejestracja: pn 22 paź, 2007
- Lokalizacja: Zawiercie
Nam też jest bardzo miło "zobaczyć " Ciebie i rudąwłóczęga pisze:Miło jest jednak was tu "zobaczyć".
Fajnie, że się pochwaliłeś - a teraz czekamy na relacjęwłóczęga pisze: Pochwalę się tylko, że kilkanaście dni temu wróciłem z Alp austriackich i Dolomitów.
Mam nadzieję, że nie będziesz "chitrus" i wrażeń - na pewno wspaniałych - nie zachowasz tylko dla siebie
Ola wstawiła fajne relacje .... więc bierz się do roboty
Ja też coś przygotowuję z płaskich terenów
Zakochani w Tatrach


