
paciorek
Przesadzasz, ostatnio nawet się ożywiło, tylko o polityce nikt nie chce rozmawiać co w sumie rozumiem bo te dyskusje zawsze prowadzą do zacietrzewień i w efekcie do werbalnej bitwy. A to już chyba większości się znudziło a może w czasach totalnej kontroli i" człowieka ze szkła" trzeba po prostu uważać na to co się publicznie pisze bo wielki brat czuwa.
- Zakochani w Tatrach
-

- Posty: 3234
- Rejestracja: pn 22 paź, 2007
- Lokalizacja: Zawiercie
CYTATY JANKA :
„Kiedyś rodzina lub przyjaciele wyrywali umierającemu poduszkę z pod głowy - aby się dłużej nie męczył - chyba przyszła ta pora... Szkoda... „
„Usypmy mały pagórek, ustawmy tabliczkę:
Było forum tatry.prv
zmarło mu się,
nawet się specjalnie nie męczyło,
Przechodniu przystań i zmów paciorek
Amen „
... i powyższy.....
Janku … nie przenoś ogólnopolskiego lamentowania i narzekania na wszystko - na Forum..... nie jest tak źle
.
Odrobinę optymizmu i chęci do działania a będzie całkiem dobrze
.
Zamiast usypywać kopczyki, wyszarpywać poduszkę i odmawiać paciorki - napisz coś od czasu do czasu.
Myślę, że starzy Forumowicze nie pozwolą na to, żeby trzeba było paciorki za Forum odmawiać. Na to zawsze jest za wcześnie i szkoda, tak jak na odejście do tamtego – ponoć lepszego - świata
.
Wszyscy wiedzą, że tam lepiej, ale nikt się jakoś nie spieszy
….
Trzeba by jeszcze modły odprawić za Świstera i Myszoza, którzy też ostatnio jakby zaspali ….
Hej chłopaki ….. POBUDKA
.
Jak wrócę do domu – to napiszę kilka słów o ostatnim – krótkim, ale cudnym – pobycie w Tatrach.
Dziś chciałam kupić bilet na jutrzejszy powrót i po przeszło godzinie odsyłania mnie od kasy do informacji po dane dotyczące m.in. numerów pociągów na przesiadce i stania za każdym razem od nowa w kolejkach - okazało się, że nie ma miejsc w żadnych pociągach jadących z Poznania do Katowic w piątek
….
Z konieczności musieliśmy zostać jeszcze jeden dzień i będziemy wracać w sobotę.
Jesteśmy u córki, nie pracujemy, więc nam to sprawy za bardzo nie skomplikowało, ale wyobrażam sobie co czuje w tej sytuacji pasażer, który musi wracać w piątek...
A miało być tak pięęęęknie
…..
„Kiedyś rodzina lub przyjaciele wyrywali umierającemu poduszkę z pod głowy - aby się dłużej nie męczył - chyba przyszła ta pora... Szkoda... „
„Usypmy mały pagórek, ustawmy tabliczkę:
Było forum tatry.prv
zmarło mu się,
nawet się specjalnie nie męczyło,
Przechodniu przystań i zmów paciorek
Amen „
... i powyższy.....
Janku … nie przenoś ogólnopolskiego lamentowania i narzekania na wszystko - na Forum..... nie jest tak źle
Odrobinę optymizmu i chęci do działania a będzie całkiem dobrze
Zamiast usypywać kopczyki, wyszarpywać poduszkę i odmawiać paciorki - napisz coś od czasu do czasu.
Myślę, że starzy Forumowicze nie pozwolą na to, żeby trzeba było paciorki za Forum odmawiać. Na to zawsze jest za wcześnie i szkoda, tak jak na odejście do tamtego – ponoć lepszego - świata
Wszyscy wiedzą, że tam lepiej, ale nikt się jakoś nie spieszy
Trzeba by jeszcze modły odprawić za Świstera i Myszoza, którzy też ostatnio jakby zaspali ….
Hej chłopaki ….. POBUDKA
Jak wrócę do domu – to napiszę kilka słów o ostatnim – krótkim, ale cudnym – pobycie w Tatrach.
Dziś chciałam kupić bilet na jutrzejszy powrót i po przeszło godzinie odsyłania mnie od kasy do informacji po dane dotyczące m.in. numerów pociągów na przesiadce i stania za każdym razem od nowa w kolejkach - okazało się, że nie ma miejsc w żadnych pociągach jadących z Poznania do Katowic w piątek
Z konieczności musieliśmy zostać jeszcze jeden dzień i będziemy wracać w sobotę.
Jesteśmy u córki, nie pracujemy, więc nam to sprawy za bardzo nie skomplikowało, ale wyobrażam sobie co czuje w tej sytuacji pasażer, który musi wracać w piątek...
A miało być tak pięęęęknie
Zakochani w Tatrach



