Zasiłki dla rodziców dzieci niepełnosprawnych

Rozmowy na dowolny temat, niekoniecznie górski... :)
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Zasiłki dla rodziców dzieci niepełnosprawnych

Post autor: Janek »

Płaca najniższa. Co to oznacza? Jeśli np. oboje rodziców ją osiąga i mają dwoje dzieci to na utrzymanie ta rodzina ma ok. 2600 zł. Co to oznacza? Proste - biedę. Jeśli jedno dziecko to też biedę, tylko trochę mniejszą. A jeśli jest to dziecko niepełnosprawne, to dochodzą olbrzymie koszty leczenia, rehabilitacji itd. Słowem - nędza.
Jeśli jedno z rodziców osiąga spore dochody, powiedzmy koło 6 tys. zł, to już to wygląda inaczej.
Jeżeli jednak samotna matka wychowuje dziecko niepełnosprawne (bo tatuś nie wytrzymał i dał nogę) to zarówno przy obecnym zasiłku i tym którego się domagają, czyli ok. 1300 zł, to doprawdy nie wiem jak taka dwuosobowa rodzina funkcjonuje.

Do czego prowadzę? Ano do tego, że każdy system pomocowy oparty o jednolitą zasadę prowadzi do absurdów. Najlepszy przykład to "becikowe" - ta sama kwota dla biednej rodziny a także dla rodziny prezesa banku, szefa dużej spółki a także właściciela dobrze prosperującej prywatnej firmy rodzinnej. Inny przykład - każdy emeryt 75+ pobiera tzw. "dodatek pielęgnacyjny" w kwocie ok. 150 zł. Ja też. Tylko ja akurat żadnej pielęgnacji nie potrzebuję, a pewnie są 70-latkowie co potrzebują. No i taki dodatek w tej kwocie jak trzeba wynająć całodobową pielęgniarkę to normalna kpina.

Czyli jak? W większości krajów załatwia to system pomocy społecznej ale w drodze decyzji indywidualnych.


Pozostańmy jednak przy tym czego domagają się rodzice protestujący w Sejmie. Tak nawiasem - ten protest to taki "majdan" dla premiera, może się źle skończyć.
Jak obliczyłem "kwota niezgody" w skali rocznej to około 370 mil zł. Czy to aż tak wiele?

Policzmy:
Roczna kwota akcyzy od sprzedaży TYLKO piwa to ok. 3720 mil, zł - czyli jej podniesienie tylko o 10% zaspokaja potrzeby (akcyzy, czyli niekoniecznie cena detaliczna piwa musi wzrosnąć o 10%)

Nauczyciele mają prawo do rocznego płatnego urlopu na tzw. "poratowanie zdrowia". Dlaczego tylko nauczyciele? W skali rocznej kosztuje to budżet ok. 700 mil. zł.

Czy wiecie ilu jest w Polsce radnych samorządowych? Pewnie nie, więc podaję - ok. 47 tysięcy. W samej Warszawie jest 469 osób. No to ile np. w dwukrotnie większym od Warszawy Los Angeles w USA? Ano 15 osób (słownie - piętnaście). Ile nas kosztują diety radnych? Około 700 mil. zł rocznie.

Takie przykłady można mnożyć.

Na spotkaniu protestujących z premierem padały takie uwagi - jest na Ukrainę, jest na śmigłowce wojskowe itd itd a nie ma dla naszych dzieci. Nie wchodzę tutaj w słuszność czy niesłuszność tych zarzutów - jedno jest tylko ważne - ci ludzie tego nie rozumieją i wcale im się nie dziwię.A tych dwóch posłów niepełnosprawnych co wyjechali do nich mając świadomość, że na ich "wózkowych" Sejm wydaje po 6000 zł miesięcznie na jednego, lepiej by zrobiło gdyby się schowali do mysiej dziury i nie drażnili zdesperowanych ludzi samą swoją obecnością. Jeden z nich powiedział, że tego "wózkowego" ma z racji swoich zasług - nie mam słów, tylko lać po d****.

Na koniec. Pewnie się teraz narażę - w Polsce obowiązuje jedna z najbardziej rygorystycznych ustaw aborcyjnych na świecie. Formalnie dopuszcza ona aborcję gdy w czasie badań prenatalnych ustali się ciężkie uszkodzenie płodu. Ale tylko formalnie. Rozumiem - są pewne kryteria moralne, których nie wolno przekraczać. Ale skoro tak, to niech ustawodawca a także władza wykonawcza zapewni aby rodzice dzieci niepełnosprawnych a i same dzieci nie doświadczały piekła na ziemi - jak się mówi "a" to trzeba dopowiedzieć "b"! Bo samotna matka z dzieckiem niepełnosprawnym utrzymująca się za 800 zł miesięcznie to jest gorzej niż piekło.

Polska nie jest krajem zamożnym i pewnie jeszcze długo tak będzie, są też oczywiście kraje od nas biedniejsze. Jeśli środków na cele publiczne jest niewiele to tym bardziej trzeba patrzyć na każdą złotówkę nim się ją wyda. Teraz zgłosiliśmy się do organizacji zimowej Olimpiady w roku 2022. Mamy duże szanse, że to otrzymamy. I wtedy wydamy całą górę szmalu. Bogate Monachium w bogatych Niemczech zrezygnowało z uwagi na koszty, podobnie bogate Oslo w bogatej Norwegii. Ale my prężymy muskuły. Hospody pomyłuj!!!
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

Obejrzałem konferencję prasową w Ministerstwie Pracy i Opieki Społecznej i jestem dosłownie przerażony - trzech urzędników: minister Kosiniak-Kamysz oraz jego dwóch zastępców - Elżbieta Seredyn i Jarosław Duda, może nie tyle nie wprowadzonych w temat co absolutnie bezradnych bo pozbawionych cienia empatii, ot żywe komputery klepiące swoje dane, mogące doprowadzić do szewskiej pasji najbardziej spokojnego człowieka.
Nie można powiedzieć, że nie robi się nic, kwota 11 miliardów zł w dyspozycji MPiOS to spore pieniądze i raczej trudno powiedzieć, nawet największemu wrogowi aktualnego rządu, że wszystko zostało rozkradzione (a jeszcze dochodzą spore kwoty z budżetu NFZ).
Odnoszę natomiast wrażenie, że wszystkim, którzy się tym zajmują brakuje całościowego rozpoznania problemu i ustalenia gradacji spraw i właściwego rozdysponowania środków.

Jest takie powiedzonko, że "gdzie kucharek sześć, tam nie ma co jeść" i tu się kryje cały problem. Premier nadmieniał, że każde podniesienie świadczeń automatycznie podnosi ilość potencjalnych świadczeniobiorców. To dość zrozumiałe - jeśli np. pracująca matka zarabia np. 1500 zł na rękę a wynajętej pomocy płaci np. 700 zł, to pozostaje jej 800 zł. Jeżeli zasiłek wynosi np, 600 zł to się jej to jakoś opłaca, jeśli natomiast zasiłek zostanie podwyższony do 1000 zł, to opłaca się rzucić pracę, co zresztą paradoksalnie może się rządowi opłacić, bo ktoś ją musi w pracy zastąpić i maleje bezrobocie (fakt - traci pracę prywatnie zatrudniona opiekunka, ale to z reguły zatrudnienie na czarno i bardzo często osoba, która ma jakieś inne dochody

Paleta działań przedstawionych przez ministra i jego zastępców jest przeogromna i w tym paradoksalnie jest jej słabość, bo przy takiej ilości jest dość oczywiste, że część z nich, szacuję na co najmniej 20% jest pozorna i to zwykłe marnotrawstwo pieniędzy.

Spoglądając w tył, a tutaj ja akurat mam niestety spore możliwości, zastanawiam się nad tym, że jeszcze 30 i więcej lat temu ten problem nie istniał w świadomości społecznej. Dlaczego? Oczywiście, że komuna sporo zamiatała pod dywan i media miały zakaz o tym pisać i mówić ale to nie całość sprawy. Wydaje mi się, że postęp technologiczny medycyny stworzył nowe możliwości działania, ale jak to zazwyczaj w medycynie bywa i to nie tylko w Polsce ale i w krajach bardzo zamożnych, wzrost zasilania środków na lecznictwo, nie nadąża za rosnącymi znacznie wyżej kosztami. Mówiąc brutalnie - dawniej większość, szczególnie dzieci po prostu umierała. Podobnie zresztą w przypadku ludzi starszych czyli "niepełnosprawności wieku starczego". To ostatnie zjawisko łagodziło zresztą powszechne niegdyś istnienie rodzin wielopokoleniowych, których dzisiaj zazwyczaj po prostu nie ma.

Także kiedyś i to nie tylko za czasów komuny ważną i pożyteczną rolę pełnił w łagodzeniu tych problemów Kościół. Być może jestem niedoinformowany i skrzywdzę kogoś, ale wydaje mi się, że ten udział Kościoła znacząco się zmniejszył.

Za młodych lat byłem harcerzem i to jeszcze w czasach gdy jako tako trzymały się tradycje przedwojennego harcerstwa. Moi komendanci drużyny ("Czarna jedynka" - harcmistrz Sylwester Wieczorkowski a potem "Błękitna Czternastka" harcmistrz Stefan Stuligrosz - tak, tak, ten sam Stuligrosz, dyrygent słynnego chóru) byli szczególnie uczuleni w tym punkcie i prawie każdy harcerz miał swojego podopiecznego i świadczył mu drobne usługi w rodzaju zrobienia zakupów, przyniesienia węgla z piwnicy, umycia okien itp itp. Jak była ustalana lista potrzebujących? Rozmaitymi metodami ale walny udział w jej powstawaniu miał ksiądz proboszcz z wikariuszami. Teraz znowu ponoć istnieje "prawdziwe", nie komunistyczne, harcerstwo, podobno nawet nie jedno - czy ktokolwiek słyszał o czymś podobnym???? Mówiąc szczerze, to wydaje mi się, że to harcerstwo obecne to byt urojony, na ulicy go nie widać a kiedyś było.

Można byłoby na ten temat mówić i pisać godzinami, tylko czy to kogokolwiek obchodzi?

Tak nawiasem, przy protestujących rodzicach kręci się kilku posłów. Z jakich partii? Ano tych rozpaczliwie walczących o próg wyborczy. To dosyć bezpieczne - władzy i tak sprawować nie będą a co najwyżej uratują apanaże poselskie, za brak wykonania obietnic wyborczych nikt ich nie rozliczy. Brak natomiast posłów "gigantów" czyli PO i PiS. Tych pierwszych to oczywsite natomiast w przypadku PiS? Marnują okazję dołożenia PO. Nie, mają po prostu świadomość, że za półtora roku to może być ich problem i ich kwadratura koła.
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

Dwie wiadomości z ostatniej chwili:

Pierwsza:
Wszyscy wiemy z relacji telewizyjnych, że protestujący w Sejmie wraz z swoimi dziećmi nocują na podłodze w korytarzach sejmowych. Pani marszałek Kopacz zaoferowała im hotel sejmowy, odmówili. Kto ich tak zmanipulował?

Druga:
Janusz Palikot otwartym tekstem i publicznie opieprzył swoich kandydatów do Parlamentu Europejskiego, że nie dość otwarcie wspierają protestujących i (cytuję z pamięci) "tracą niebywałą okazję do zrobienia kariery politycznej".

Mój komentarz:
Do pierwszej -
To jest wyraźna "majdanizacja" życia publicznego. Okazała się być dość skuteczną w Kijowie, i bardzo dobrze. Ale na dłuższą metę może się odbić cholerną czkawką ekipie premiera Jaceniuka. Rządy "majdanu" nie mieszczą się w naszej tradycji politycznej, jak wyglądał pierwowzór z Siczy Zaporoskiej, można przeczytać w kapitalnym artykule Jerzego Besali "Na czym polegała demokracja kozackiej Siczy" (Polityka nr 12/2014 str. 56) - ciarki biorą (literacki opis jest w Ogniem i mieczem Sienkiewicza), próba ich przeniesienia na naszą scenę polityczną może się fatalnie skończyć dla CAŁEJ POLSKIEJ KLASY POLITYCZNEJ, a przede wszystkim dla nas wszystkich, szarych obywateli.

Do drugiej -
Przyznaję, w tej chwili ze skruchą, że niegdyś miało sporo sympatii dla Janusza Palikota. Potem coraz częściej miewałem wątpliwości. Ta informacją przelała czarę - to jest nieprawdopodobna granda i co więcej polityczna głupota. W ślad za stwierdzeniem eurodeputowanego Janusza Olejniczaka oczekuję teraz reakcji Aleksandra Kwaśniewskiego, Ryszard Kalisza, Kazimierza Kutza i jeszcze kilku osób zaangażowanych w Europa +. Taki "sojusznik" i "partner" to nie tylko cios w plecy ale i coś absolutnie niedopuszczalnego w kręgu ludzi dobrze wychowanych.
No i wielkie uznanie dla Leszka Millera - "Naćpana hołota" - to była właściwa ocena. Można się z Leszkiem Millerem nie zgadzać ale niekiedy trafia w dziesiątkę.
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
krzymul

-#9
Posty: 10750
Rejestracja: sob 08 lis, 2008
Lokalizacja: Pipidówa

Post autor: krzymul »

a, ja mam pytanie.
Jak myślicie ile kosztuje miesięczne utrzymanie więźnia w więzieniu, bo mi się obiło o uszy, że coś około trzech tysi.
Niepełnosprawni ile mają zasiłku ? ... coś kole 680 zł .... paradoks.
Pozdrawiam.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
Awatar użytkownika
luna19

-#3
Posty: 189
Rejestracja: pn 11 mar, 2013
Lokalizacja: Lubelskie
Kontakt:

Post autor: luna19 »

a no taki paradoks , moje dziecko nie doczekalo godnego zasiłku
14 lat męczyliśmy sie za marne grosze z Opieki Sp. i uwierzcie nie było lekko . To smutne ze tak traktuje sie niepełnosprawnych :(
ǝןz oןʎq ǝıu ıɯ ʎq ıɯɐbou ʎɹọb op oןǝuɐʇs ǝıɔʎz
Awatar użytkownika
krzymul

-#9
Posty: 10750
Rejestracja: sob 08 lis, 2008
Lokalizacja: Pipidówa

Post autor: krzymul »

nikt nie wie tego lepiej od Ciebie. :-(

także w dupie mieć wielką politykę, a jeszcze głębiej tych którzy, chcą na nieszczęściu rodziców niepełnosprawnych coś dla siebie ukręcić....widzieliście ten szyderczy uśmiech Niesiołowskiego i zachowanie Palikota ?
Pozdrawiam.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

krzymul pisze:także w dupie mieć wielką politykę
Dość sporo ludzi w Kijowie nie miało...
krzymul pisze:a jeszcze głębiej tych którzy
Szkoda dupy, jest kartka wyborcza...

Tak nawiasem - wygra Michał Kamiński w Lublinie? Co się mówi na mieście?
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
krzymul

-#9
Posty: 10750
Rejestracja: sob 08 lis, 2008
Lokalizacja: Pipidówa

Post autor: krzymul »

Janek pisze:Szkoda dupy, jest kartka wyborcza...
...która pewnie nie nadaje się do dupy, a tak serio to szkoda papieru, lepiej przerobić go na toaletowy, wtedy nie będzie szkoda dupy ;-)
Janek pisze:Tak nawiasem - wygra Michał Kamiński w Lublinie? Co się mówi na mieście?
to ten podróżnik i polarnik ? ... nic się o nim nie mówi, to jest gość o cechach ośmiornicy, przywieziony w teczce. Nie warto o nim klawiatury strzępić.
Pozdrawiam.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

krzymul pisze:to ten podróżnik i polarnik ? .
Ten to jest akurat z Koszalina i nawet pracowałem w jednej firmie z jego ojcem. Łebski facet (syn), całkiem niezłą fabryczkę postawił, główny wyrób to elastyczne przewody do spłuczki w kiblu oraz prysznicowe. Tak nawiasem, syn studiował filozofię co wtedy cholernie gniewało ojca, no bo jak z filozofii wyżyć. Też nieprawda - podobno absolwenci filozofii doskonale sobie dają radę w byznesie.
Jestem gorszego sortu...
ODPOWIEDZ