Pamiętacie taki wierszyk - Hu, hu, ha, nasza zima bardzo zła? W każdym przedszkolu go uczono.
Teraz od początku grudniu, poza niewielkimi skrawkami kraju zimy praktycznie nie ma. Niektórzy, głównie tradycjonaliści, narzekają - jest grudzień, Święta, ma być biało i koniec. A tu nie jest. Nieśmiało przypomnę, że to i oszczędności i w dodatku znaczne - nie zwalcza się gołoledzi, nie odgarnia śniegu, mniej kosztuje ogrzewanie, zarówno budynków publicznych jak i naszych mieszkań itd itd. Oczywiście są i tacy co stracili - np. blacharze i lakiernicy, bo mniej stłuczek.
Jednak pod względem estetycznym tracimy - jest wstrętnie i nawet się nie chce wyglądać przez okno a co dopiero iść spacerować.
Mam dobrą wiadomość, nie wiem jak to będzie z zimą, ale wiosna przyjdzie na pewno i będzie pięknie - na nizinach też, jak choćby na tym slideshaw z okolic Poznania:
https://picasaweb.google.com/1153672880 ... 6981190626
A do tego przepiękne songi Evy Cassidy.
Jęzioro Góreckie w Wielkopolskim Parku Narodowym, Zakole Warty (obrzeże WPN), Rogalin, Kórnik - to miejsca turystycznej penetracji moich młodych lat - schodziłem tam pieszo i przejeździłem rowerem prawie każdą ścieżkę. Z satysfakcją stwierdzam, że dzięki mądrej polityce wielkopolskich władz samorządowych jest tam teraz znacznie piękniej niż było a wielu terenom przywrócono ich prawie pierwotny charakter. Są i oczywiście "straty" - np. w jeziorze Góreckim nie można się kąpać a był to wprost wymarzony akwen do tego celu, zniknęły jednak hałaśliwe motorówki i tłumy plażowiczów w każdą niedziele - jest spokój i cisza. No ale cóż - ja zawsze wspominać będę swoją paczkę kilku lub kilkunastu kolegów i koleżanek i wieczorne kąpiele w jeziorze przy księżycu i bez księżyca - było, minęło, się nie wróci...
Nasza zima bardzo zła...
Nasza zima bardzo zła...
Jestem gorszego sortu...
