Góry Niższe
-
Jacek Venom
-

- Posty: 1113
- Rejestracja: śr 05 sty, 2005
- Lokalizacja: Kutno
Góry Niższe
Góry to nie tylko Tatry. Właściwie w mojej ocenie każde pasmo Gór jest tak samo ważne i o dziwo te niskie Góry które niekiedy z wyższością oglądamy ze szczytów Tatr po latach okazują się nie mniej niż Tatry interesujące. Tak było ze mną. Fascynacja Tatrami, wysokością ich potęgą a te inne niższe nie leżały w obrębie moich zainteresowań. Przyszedł jednak taki dzien kiedy moja noga staneła w Gorcach i od tego czasu jestem zafascynowany dzikością Gór niższych .Znalazłem wspaniały text na temat właśnie Gorców i podaję link aby każdy zainteresowany mógł sobie ten text przeczytać:
www.e-gory.pl/egory_new/25_rozmait_planetagorce.php
www.e-gory.pl/egory_new/25_rozmait_planetagorce.php
Świetny klimacik...
Ja też bardzo lubię Gorce, nawet takie krótkie ogólne info na ten temat popełniłem... http://www.321gory.pl/gory/beskidy/gorce.htm
Czy Metysówka działa?! Bo ja już na ten temat mam kilka sprzecznych informacji...
A swoją drogą opisywana trasa jest analogiczna do jednej z zaproponowanych przeze mnie. Gorce są świetne, bo bardzo widokowe, ale też w sezonie są uczęszczane na głównych szlakach... Zdarzyło mi się kiedyś na Turbaczu spać na schodach, bo wszystkie inne kawałki podłogi były zajęte - to była zima 1988 roku... Mój ulubiony gorczański szlak to zielony z Kiczory na Gorc i najpiekniejsza tatrzańska polana Jaworzyna Kamieniecka...
łezka się w oku kręci na wspomnienie tamtych włóczęgowskich wakacji...
pozdrawiam
Marcys
Ja też bardzo lubię Gorce, nawet takie krótkie ogólne info na ten temat popełniłem... http://www.321gory.pl/gory/beskidy/gorce.htm
Czy Metysówka działa?! Bo ja już na ten temat mam kilka sprzecznych informacji...
A swoją drogą opisywana trasa jest analogiczna do jednej z zaproponowanych przeze mnie. Gorce są świetne, bo bardzo widokowe, ale też w sezonie są uczęszczane na głównych szlakach... Zdarzyło mi się kiedyś na Turbaczu spać na schodach, bo wszystkie inne kawałki podłogi były zajęte - to była zima 1988 roku... Mój ulubiony gorczański szlak to zielony z Kiczory na Gorc i najpiekniejsza tatrzańska polana Jaworzyna Kamieniecka...
łezka się w oku kręci na wspomnienie tamtych włóczęgowskich wakacji...
pozdrawiam
Marcys
-
Jacek Venom
-

- Posty: 1113
- Rejestracja: śr 05 sty, 2005
- Lokalizacja: Kutno
Tak jest Marcyś. Gorce mają w sobie coś co naprawde ciężko jest określić słowami. Jest to o tyle dziwne że nie ma w nich nic spektakularnego . Żadnych fajerwerków . One proprostu są. Człowiek wchodzący w Gorce automatycznie robi się cichy, spokojny. W np Tatrach na coś czekasz, na szczyt, na przełęcz itd ....ja w Gorcach nie czekam na nic. Poprostu kwintesencja chodzenia po Górach i relaksu . Dziwne Góry ,bardzo .
Dodane po 12 minutach:
Jak tak się zastanowie to właśnie w Gorcach było killa moich "pierwszych razów". Pierwszy raz widziałem z tak bliska Jelenia. Dosłownie kilka metrów przedemną , był ogromny jak koń . Pierwszy raz chodziłem poza szlakiem. Intencja była taka żeby trzymać się szlaku jednak mapa była widać mocno nieaktualna
Była jesień i tonych jężyn
))
Dodane po 12 minutach:
Jak tak się zastanowie to właśnie w Gorcach było killa moich "pierwszych razów". Pierwszy raz widziałem z tak bliska Jelenia. Dosłownie kilka metrów przedemną , był ogromny jak koń . Pierwszy raz chodziłem poza szlakiem. Intencja była taka żeby trzymać się szlaku jednak mapa była widać mocno nieaktualna
-
Jacek Venom
-

- Posty: 1113
- Rejestracja: śr 05 sty, 2005
- Lokalizacja: Kutno
Jak mawiali strożytni "Nie jest ładne to co jest ładne ale to co się komu podoba " . Według mnie bardzo trudno doszukać się jakichkolwiek podobieństw pomiędzy Gorcami a Karkonoszami. To wogóle inny, odmienny typ Gór i turystyki . Rejon Śnieżki i generalnie Równi to miejsce tak przez człowieka skundlone że chyba brakuje tylko hypermarketów. Typowo sportowe Góry. To kolejny dowód na to jak Górom " przysługują" się kolejki, wyciagi itd . Przykre ale prawdziwe .grumblers pisze:Swój urok mają nie tylko Gorce. Warto przecież wspomnieć o tych wyższych: Karkonoszach, Bieszczadach, aą przecież cudowne beskidy i takie zupełnie zagubiobe: wspominany już kiedyś przeze mnie Masyw Śnieżnika czy Rudawy Janowickie.
-
Jacek Venom
-

- Posty: 1113
- Rejestracja: śr 05 sty, 2005
- Lokalizacja: Kutno
Tak Rudawy są rewelacyjne... Polecam jak najbardziej skałołazom i amatorom wędrówek bez tłumów (z wyjątkiem skałek - czyli gór sokolich)...grumblers pisze:Swój urok mają nie tylko Gorce. Warto przecież wspomnieć o tych wyższych: Karkonoszach, Bieszczadach, aą przecież cudowne beskidy i takie zupełnie zagubiobe: wspominany już kiedyś przeze mnie Masyw Śnieżnika czy Rudawy Janowickie
A co tam zareklamuję się raz jeszcze
http://www.321gory.pl/gory/sudety/rudawy.htm
pozdrawiam
Marcys
Ja z kolei często wracam pamiecią do czasów, kiedy to "zaliczałem" swój pierwszy poważny szlak. Działo się do w 1972 albo 3 roku. Trasa nasza prowadziła z Barcic k/Rytra - do Krynicy (teraz Zdrój). Ze śpiworami, namiotami szliśmy aż dwa dni
. Nocowaliśmy obok schroniska na Hali Łabowskiej. Kolacja oczywiście (wcześniej zamówiona) w schronisku. Kiedyś już gdzieś pisałem, że właśnie wtedy dowiedziałem się - i pamiętam do dziś - że wszyscy uczestnicy wędrówki powinni dostosować tempo do najsłabszego jej uczestnika. Był taki przesympatyczny kolega Misiu, który z racji swej postury spowalniał nasze tempo. Do tego jeszcze dochodził problem z komarami, czy muszkami - strasznie nas nękały. Upał też był niesamowity.
Jak dzisiaj wspominam sobie te wydarzenia, uważam, że był to niezły chrzest dla nas, 13-15-tolatków. Mimo dużego wysiłku byliśmy bardzo zadowoleni.
Jak dzisiaj wspominam sobie te wydarzenia, uważam, że był to niezły chrzest dla nas, 13-15-tolatków. Mimo dużego wysiłku byliśmy bardzo zadowoleni.
a ja lubie Śnieżkę . Jestem na niej raz w roku, w różnych porach. Najlepiej jak jest pogoda pod psem, bo wtedy ludzi małoJacek Venom pisze: Rejon Śnieżki i generalnie Równi to miejsce tak przez człowieka skundlone
W grudniu nawet pierwszy raz nieudało się nam wejść, wiatr wiał ze 100km/h, sypało śniegiem, kamienie oblodzone. No i jak dla mnie było za ciężko...
A Rudawy - super jesienią.
Lubie też górki do powędrowania, gdy bierze się bagażu na tydzień i idzie, idzie...
-
Jacek Venom
-

- Posty: 1113
- Rejestracja: śr 05 sty, 2005
- Lokalizacja: Kutno
Ja też lubię Śnieżke jako taką ale nie lubię całej tej infrastruktury która w tamtym rejonie powstała i zaowocowało to takimi a nie innymi efektami ubocznymi . Genralnie rejon jest ok czego dowodem są Góry Izerskie które bardzo lubię chociaż i tam w pobliżu Stogu Izerskiego juz buduje się spory wyciąg ze Świeradowa .ryb-ka pisze:a ja lubie Śnieżkę . Jestem na niej raz w roku, w różnych porach. Najlepiej jak jest pogoda pod psem, bo wtedy ludzi małoJacek Venom pisze: Rejon Śnieżki i generalnie Równi to miejsce tak przez człowieka skundlone
W grudniu nawet pierwszy raz nieudało się nam wejść, wiatr wiał ze 100km/h, sypało śniegiem, kamienie oblodzone. No i jak dla mnie było za ciężko...
A Rudawy - super jesienią.
Lubie też górki do powędrowania, gdy bierze się bagażu na tydzień i idzie, idzie...
To jest generalny problem: "tubylcy" zarabiają na turystach, więc muszą im góry udostępniać. Na i na Śnieżkę pchają sie panie na obcasach, panowie w eleganckich butach itd.Jacek Venom pisze:nie lubię całej tej infrastruktury która w tamtym rejonie powstała i zaowocowało to takimi a nie innymi efektami ubocznymi
Podobnie jest np. na Trzech Koronach. Byłam tam kiedyś w długi majowy weekend - horror!!
Kobiety w 9-tym miesiacu ciąży, staruszki o kulach, rodzice ciagnący ryczące pociechy. A na szczycie tłok taki, jak chyba we Wrocławiu na rynku chyba tylko w Sylwestra.
-
Jacek Venom
-

- Posty: 1113
- Rejestracja: śr 05 sty, 2005
- Lokalizacja: Kutno
tak,pewnych spraw nie da się zatrzymać .ryb-ka pisze:To jest generalny problem: "tubylcy" zarabiają na turystach, więc muszą im góry udostępniać. Na i na Śnieżkę pchają sie panie na obcasach, panowie w eleganckich butach itd.Jacek Venom pisze:nie lubię całej tej infrastruktury która w tamtym rejonie powstała i zaowocowało to takimi a nie innymi efektami ubocznymi
Podobnie jest np. na Trzech Koronach. Byłam tam kiedyś w długi majowy weekend - horror!!
Kobiety w 9-tym miesiacu ciąży, staruszki o kulach, rodzice ciagnący ryczące pociechy. A na szczycie tłok taki, jak chyba we Wrocławiu na rynku chyba tylko w Sylwestra.
Prawie zawsze można wykombinować "bezludną" trasęgrumblers pisze:Któreś tam Beskidy, Bieszczady - dawno tam nie byłem, ale myślę, że o odpowiedniej porze roku można znaleźć tam spokój?!
Ja byłam teraz w okolicach Zieleńca. Sezon narciarski w pełni, ludzi pełno, ale na szlakach pusto
Nawet nieprzetarty kawałek się trafił! I przez 7 godzin spotkałam może z 10 osób, nie licząc przemykających na biegówkach Czechów ...
Ostatnio zmieniony pt 25 lut, 2005 przez ryb-ka, łącznie zmieniany 1 raz.
nooo, ja tak jeszcze mam-Tatry są na pierwszym miejscu-najważniejszeJacek Venom pisze:Fascynacja Tatrami, wysokością ich potęgą a te inne niższe nie leżały w obrębie moich zainteresowań.
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
-
Jacek Venom
-

- Posty: 1113
- Rejestracja: śr 05 sty, 2005
- Lokalizacja: Kutno
Nie musi to być regułą .W moim przypadku tak akurat jest . Naszczęście Podhale to taka wspaniała kraina która pozwala na zmiane klimatu i krajobrazu górskiego praktycznie co dzień a wszytsko w promianiu 60 km . Aktualnie moje zainteresowanie rozkłada się równomiernie pomiędzy wszytskimi pasmami Gór ( z wyjątkiem Karkonoszy czy też Świętokrzyskich) z uwzględnieniem zdecydownego przodownictwa rejonu Babiej Góry ( z Policą ) .
Dzikość... to Bieszczady, ale tereny poza szlakami - ot choćby taki nocleg w Krywem, choć ja byłem tam ostatnio przed 10 niemal laty, więc może i to się zmieniło...dagomar pisze:Znam ,wydaje się ,prawie wszystkie góry Polski ,i ,jeżeli miełbym coś (poza Tatrami oczywiście),wybrać ,to chyba jednak Żywiecczyznę ze względu na klimat i taką jekąś jeszsze miejscami dzikość (no ,może jeszcze Gorce)
Ale takie dzikie, turystycznie nieekslporowane rejony znajdziesz praktycznie wszędzie - proszę bardzo - Sudety - miejscowość Bielice - brak zasięgu telefonów komórkowych i mało turystów w okolicy (Góry Bialskie), Góry Kamienne (szczególnie rejon od Lubawki po Uniemyśl)...
Beskid Niski - zwłaszcza rejony poza szlakiem... Ponoć słowacka część jest jeszcze bardziej dzika (sam nie byłem, więc nie wiem)
pozdrawiam
Marcys
Krywe mówisz? Nie byłem, trzeba będzie pojechaćmarcys pisze:Dzikość... to Bieszczady, ale tereny poza szlakami - ot choćby taki nocleg w Krywem, choć ja byłem tam ostatnio przed 10 niemal laty, więc może i to się zmieniło...
Łupków - koniec świata...
Ehhh, byłem tam tydzień temumarcys pisze:Ale takie dzikie, turystycznie nieekslporowane rejony znajdziesz praktycznie wszędzie - proszę bardzo - Sudety - miejscowość Bielice - brak zasięgu telefonów komórkowych i mało turystów w okolicy (Góry Bialskie)
I zwłaszcza część wschodnia, co można połączyć z zachodnimi Bieszczadamimarcys pisze:Beskid Niski - zwłaszcza rejony poza szlakiem...
Ale i to może się skończyć - właśnie przeczytałem o nowym wyciągu narciarskim w Puławach Górnych
MiG




