FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum

Poprzedni temat «» Następny temat
Podhalańsko-Spiski Długi Weekend
Autor Wiadomość
ruda



Dołączył: 23 Lis 2005
Skąd: Kielce/Wawa
Wysłany: Śro 05 Cze, 2013   Podhalańsko-Spiski Długi Weekend

Oj dawno już nie stworzyłam żadnej relacji, choć wypadów wszelakich było u mnie ostatnio dość dużo.
Na ostatni długi weekend, plany były nieco inne. Miał być Beskid Sądecki i Niski, a wyszło Podhale, Spisz i Tatry. Więc w sumie całkiem przyjemna zamiana ;)

30.06.13 Na południu czarne chmury
5 rano. Jestem w Kielcach. Zbieram z podłogi storczyka wraz z doniczką, ziemią i korą, która czarny kot moich rodziców postanowił strącić z parapetu, chyba na mój widok. Czekam aż Marek dojedzie z Warszawy i zgarnie mnie w dalszą drogę.
Po 6 wyruszamy z Kielc. Pogoda jest całkiem przyjemna, świeci słonko i jest ciepło. Jednak im bardziej na południe, tym pogoda staje się mniej sympatyczna. Ciemne, ołowiane chmury wyglądają tak, jakby miały spaść nam na głowy. I w sumie w okolicach Krakowa spadają, pod postacią ulewnego deszczu. W strugach wody dojeżdżamy do Nowego Targu, gdzie zaczyna się przejaśniać. Marek proponuje odwiedzenie Kluszkowców, gdzie tydzień wcześniej był na zawodach SonyVaio Joy RideFest. Będąc tam wypatrzył fajną miejscówkę spacerową, którą postanowiliśmy wypróbować. Do tego liczyliśmy na ciekawe widoki.
Pod wyciągiem zostawiamy Kiankę i ruszamy ścieżką dydaktyczną przez Wąwóz Papieski. Jest on wyjątkowo malowniczy. Do tego spotykamy tam piękną Salamandrę Plamistą.
W połowie drogi zaczyna przyświecać nam słonko, a po "zdobyciu" szczytu mamy piękny widok na dwa zamki, zalew i okoliczne pagórki. Niestety Tatr nie widać, gdyż przykryte są gęstą warstwą chmur. Schodzimy fragmentem trasy dh i slopestyle, ślizgając się na błotku.
Ruszamy w dalszą drogę do Jurgowa, gdzie mamy naszą przyjemną i tanią bazę noclegową. Po drodze zaczynają nas znów atakować ciemne chmury, a po dojechaniu na kwaterę zaczyna lać. Kilka godzin mamy wyciętych z życiorysu i w ulewnym deszczu kręcimy się objazdowo po okolicy. Koło 16 przestaje padać i spod kwatery ruszamy na spacer w stronę stoku narciarskiego w Jurgowie. Trasa na spacer jest naprawdę super, widoki praktycznie na każdą stronę. Po dotarciu na górę siadamy na wyciągu krzesełkowym rozważając, co tu robić dnia następnego jeśli będzie taka pogoda w kratkę. W tym czasie ciemne chmury zaczynają się podnosić, a słońce przebijać się ku ziemi. Po chwili rozgrywa się widowiskowy spektakl, a ja w ekstazie biegam jak głupia z aparatem. W tym czasie Marek, ze stoickim spokojem popija piwo i przyglądając się moim poczynaniom stwierdza: „Nie wiem, po co robisz tyle zdjęć. Przecież i tak ich wszystkich nie obrobisz.” Może i nie, ale za to nie będę mogła sobie zarzucić, że coś przeoczyłam. W każdym razie tego dnia powstało sporo materiału artystycznego :D
Kiedy już wyżyłam się artystycznie, odwiedzamy pagórek po słowackiej stronie by jeszcze bardziej nacieszyć się widokami. Schodzimy w stronę Jurgowa fragmentem starej trasy dh. Podobno parę lat temu, odbywały się tu zawody downhillowe, jednak nie znaleźli się chętni by temat pociągnąć, więc wszystko zarosło lub się rozpadło. Udajemy się następnie nad Białkę i zielonym szlakiem wracamy w stronę Jurgowa. Słońce rozkręca się na całego i wieczór robi się naprawdę urokliwy, sprawiając, że zapominamy o wcześniejszej ulewie.

Wąwóz Papieski w Kluszkowcach


Wąwozowa wędrówka


Widok spod rowerowej kładki


Mroczne spotkanie z Tatrami


Po deszczu...


Wieczorne prawdziwe powitanie z Tatrami


W dolinie..


Iluminacja


Iluminacja 2


Na zielonej łące...


...pasły się łowce



31.06.13 Słowacja jakaś taka polska…
Poranek budzi nas słońcem, jednak nad Tatrami nadal kłębią się chmury. Decydujemy się odwiedzić Słowację i spróbować tam przyatakować jakąś fajną traskę. Po drodze zatrzymujemy się na wyjątkowo widokowej Strednicy, gdzie znów wyżywam się fotograficznie. Zajeżdżamy też do Bachledovej Doliny, by sprawdzić czy na wyciągu można płacić kartą. Następnego dnia Marek ma w planach pojeździć w tamtejszym bike parku.
Docieramy do Tatranskiej Łomnicy, gdzie zostawiamy Kiankę na bezpłatnym parkingu pod wyciągiem. Postanawiamy zielonym szlakiem ruszyć do Skalnatego Plesa. Wyciągamy mapę i…hmm okazuje się, że jakoś na mapie szlak jest, ale nigdzie go nie ma w terenie, choć powinien biec pod wyciągiem. Wraz z usłużnym Słowakiem analizujemy nasze położenie i w końcu niebieskim szlakiem oraz kawałkiem stoku narciarskiego idziemy na azymut do Startu. Później na azymut również idziemy do Skalnatego Plesa, choć mniej więcej w połowie drogi udaje nam się odnaleźć szlak. Nic z tego nie rozumiejąc docieramy do celu. Łomnica co jakiś czas wyłania się zza chmur. Nawet podejmujemy decyzję, żeby wjechać na jej szczyt. Niestety zbyt mocno tego dnia wieje i kolejka nie jeździła. Spacerujemy wokół jeziora, wychodzimy kawałek czerwonym szlakiem by obfotografować widoczki. Zbieramy się w drogę powrotną niebieskim szlakiem. Za Sedlem pod Malou Svistovkou Odbijamy na zielony szlak, później na żółty i niebieski. Doliną Kieżmarskiej Bielej Vody schodzimy w stronę Tatranskich Matliarów. Nie schodzimy do samej drogi, lecz wcześniej odbijamy na kolejny żółty szlak, dzięki czemu odkrywamy, czemu podczas rozpoczynania naszej wędrówki nic nam się nie zgadzało z drogami. Otóż moja wspaniała, słowacka mapa z 2002 roku nadal miała zaznaczoną starą, zamkniętą w 1999 roku kolejkę do Skalnatego Plesa. Teraz kolejka jest ruiną, mocno fotogeniczną. Ostatni raz jechała na górę w 2005 roku, na potrzeby filmu „Pribeh jednej Lanovky” (na video można obejrzeć 24minuty tego filmu, niestety nie znalazłam drugiej części). Dziwne jest jednak to, że budynek kolejki wraz z samym wagonikiem stoi sobie ot tak. Nawet w planach było zrobienie w budynku dolnej stacji muzeum Lanovek, ale gdzieś ta idea upadła i budynek stoi i niszczeje. A szkoda…

Sielanka po słowacku


Łomnica jaka jest każdy widzi ;)


Kalamita w pełnej okazałości


W drodze..


Skalnate Pleso


Skalnate Pleso raz jeszcze


Łomnica na linach


Ruda na zakręcie


Nieczynna lanovka


Takim byłem pięknym wagonikiem


Spojrzenie w dal



1.06.13 Jednia rowerują inni taplają się w błocie
W sobotę spędzamy większość dnia w Bachledovej Dolinie, gdzie Marek wyżywa się zjeżdżając po traskach dh w tutejszym bike parku. Ja spaceruję po okolicznych pagórkach taplając się po łokcie w błocie. Pogoda średnia, co chwilę pada, chmury nisko, szaro i lekko ponuro.
Wieczorem jedziemy do Gliczarowa, skąd udaje nam się ustrzelić kilka miłych widoczków, mimo że Tatr praktycznie nie było widać.
Po powrocie na kwaterę testujemy 72% Tatrateę ;) Teraz rozumiem czemu Marek tak zachwycał się smakiem tego alkoholu ;)

Panoramka z wieży widokowej w Bachledowej


Patrzałki


Dolina


Gubałówka z Gliczarowa


Po prostu pięknie


Boisko z zacnym widokiem



2.06.13r. Droga powrotna
Żegnamy się z Tatrami, których oczywiście nie widać zza grubej warstwy szarych chmur. Przez Słowację udajemy się do Starej Lubovnej, gdzie robimy większe alkoholowo-żwyieniowe zakupy. Z racji braku euro w gotówce nie odwiedzamy zamku, mimo że widoczki zrobiły się całkiem ciekawe. Za to prosto z granicy udajemy się do Wierchomli, w której mieliśmy spędzać cały długi weekend. Jednak z powodu odwołania zawodów dh Pucharu Polski (brak porozumienia między organizatorami a nadleśnictwem), postanowiliśmy udać się jednak na Podhale. W Wierchomli cisza, spokój, nie wielu turystów. Pod bacówką jak zwykle sielanka i choć Tatr nie było widać, to i tak widoki były cudowne. Uwielbiam to miejsce, uwielbiam tam wracać :)
I tak oto minęły nam 4 dni z górami w tle. Jak zwykle można stwierdzić jedno: ten czas za szybko biegnie!



Z górskim pozdrowieniem,


ruda & Marek

_________________
http://balkanyrudej.wordpress.com/
http://podrozerudej.wordpress.com/
http://beta2.bywajtu.pl/
 
 
 
Fenek



Dołączył: 30 Paź 2007
Skąd: Nowy Targ
Wysłany: Śro 05 Cze, 2013   

Cytat:
zawodach SonyVaio Joy RideFest.


no tośmy się nie spotkali , a zabawa do 3 - Ras Luta i chórki - ehh poezja , to za rok może :)
_________________
"powiedz mi po co żyjesz ,a powiem ci po co chodzę w góry"
 
 
ruda



Dołączył: 23 Lis 2005
Skąd: Kielce/Wawa
Wysłany: Śro 05 Cze, 2013   

Mnie tam nie było, bo w tym czasie "pilnie" studiowałam na mojej podyplomówce. Ale słyszałam, że było zacnie ;) za rok podyplomówki nie planuję, więc może uda mi się tam dotrzeć.
_________________
http://balkanyrudej.wordpress.com/
http://podrozerudej.wordpress.com/
http://beta2.bywajtu.pl/
 
 
 
uszba


Dołączył: 08 Maj 2005
Skąd: Niemcy
Wysłany: Czw 06 Cze, 2013   

ruda napisał/a:
Po chwili rozgrywa się widowiskowy spektakl, a ja w ekstazie biegam jak głupia z aparatem. W tym czasie Marek, ze stoickim spokojem popija piwo i przyglądając się moim poczynaniom stwierdza: „Nie wiem, po co robisz tyle zdjęć. Przecież i tak ich wszystkich nie obrobisz.” Może i nie, ale za to nie będę mogła sobie zarzucić, że coś przeoczyłam. W każdym razie tego dnia powstało sporo materiału artystycznego :D



Znam ten ból. moja kumpela zwykle stoi w oddali ( stąd tyle jej fotek :D ) totalnie zniecierpliwiona i zgrzędzi że czekając na mnie wychłodziła się jak na Evereście. Ostentacyjnie naciąga kaptur i ubiera rąkawice a mnie serce pęka, no bo jak pozwolić żeby kumpela się odmroziła a tu takie światło... :))
 
 
 
ruda



Dołączył: 23 Lis 2005
Skąd: Kielce/Wawa
Wysłany: Czw 06 Cze, 2013   

uszba napisał/a:
no bo jak pozwolić żeby kumpela się odmroziła a tu takie światło... :))

odwieczny dylemat każdego, kto fotografuje :))
_________________
http://balkanyrudej.wordpress.com/
http://podrozerudej.wordpress.com/
http://beta2.bywajtu.pl/
 
 
 
Basia Z.



Dołączył: 11 Lis 2006
Wysłany: Czw 06 Cze, 2013   

To widze mnostwo nas sie tam paletalo po okolicy.
_________________
Najlepszy na świecie kurs przewodnicki :)
http://www.skpg.gliwice.pl/kurs/
 
 
ruda



Dołączył: 23 Lis 2005
Skąd: Kielce/Wawa
Wysłany: Pią 07 Cze, 2013   

Dokładnie, forumowy "tłum" w górach ;)
_________________
http://balkanyrudej.wordpress.com/
http://podrozerudej.wordpress.com/
http://beta2.bywajtu.pl/
 
 
 
Mariusz



Dołączył: 15 Wrz 2003
Skąd: Warszawa
Wysłany: Pon 10 Cze, 2013   

Bardzo fajne zdjęcia (także te niszczejącej lanovki) - długo się wpatrywałem :)
_________________
Na rowerze
 
 
ruda



Dołączył: 23 Lis 2005
Skąd: Kielce/Wawa
Wysłany: Wto 11 Cze, 2013   

Lanovka była wyjątkowo fotogeniczna ;)
Miło mi, że zdjęcia Ci się podobają. :)
_________________
http://balkanyrudej.wordpress.com/
http://podrozerudej.wordpress.com/
http://beta2.bywajtu.pl/
 
 
 
andy67



Dołączył: 20 Maj 2006
Skąd: Gdańsk
Wysłany: Wto 11 Cze, 2013   

O kurka, to ta lanovka dalej tam stoi ?

Myślałem że już dawno została sprzątnięta. Fakt, parę lat tam nie byłem. A przy ostatniej okazji pewien jeleń zmienił mi plany. ;)
_________________
Każdemu jego Everest...
 
 
ruda



Dołączył: 23 Lis 2005
Skąd: Kielce/Wawa
Wysłany: Wto 11 Cze, 2013   

No stoi stoi i tak sobie niszczeje. Też się zdziwiliśmy, że nikt z tym nic nie zrobił. Plan dotyczący zbudowania w tym miejscu muzeum historii lanovky niestety przepadł gdzieś bez wieści. A szkoda, bo historia kolejki jest naprawdę ciekawa i do tego przynajmniej wykorzystaliby do czegoś budynek itd.
_________________
http://balkanyrudej.wordpress.com/
http://podrozerudej.wordpress.com/
http://beta2.bywajtu.pl/
 
 
 
Agaar



Dołączył: 07 Sie 2005
Skąd: wielkopolska
Wysłany: Pią 12 Lip, 2013   

W Kluszkowcach można całkiem przyzwoicie pojeździć na nartach. Gdy się wjeżdża krzesełkiem na górę Wdżar to idealnie widać wąwóz. Będąc tam pierwszy raz, zdziwiłam się, że są tam takie cuda.

Bardzo ładne zdjęcia. :)
_________________
"pamiętaj jak Ci praca lub jakieś studia przeszkadzają w chodzeniu po górach to rzuć to w diabły" Fenek
[galeria zdjęć] http://picasaweb.google.com/103556764021884049151
 
 
Zakochani w Tatrach



Dołączył: 22 Paź 2007
Skąd: Zawiercie
Wysłany: Pią 12 Lip, 2013   

Znajome, moje kochane tereny....strasznie mi za nimi tęskno....

Jak szczęśliwie wrócę z nad morza - to w pierwszej kolejności tam się wybiorę :) .
_________________
Zakochani w Tatrach
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group