zimą bez raków i czekana?

Także o noclegach, mapach, pogodzie, literaturze...
ŁUKASZEK

-#1
Posty: 26
Rejestracja: śr 04 sie, 2004
Lokalizacja: GDANSK

zimą bez raków i czekana?

Post autor: ŁUKASZEK »

Z związku z odpowiedzią na mój post "zimowe wędrówki" otrzymałem informację,że ktoś chodził zimą po Tatrach bez raków i czekana.Jakie jest wasze zdanie na ten temat?Jak to rzeczywiście się przedstawia?Czy bez raków i czekana można się obejść?Rozmawiamy oczywiście o szlakach,które latem uchodzą za łatwe.
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

ŁUKASZEK pisze:Z związku z odpowiedzią na mój post "zimowe wędrówki" otrzymałem informację,że ktoś chodził zimą po Tatrach bez raków i czekana
Mogłeś ten temat dalej pociągnąć w tamtym wątku...byłoby trochę wygodniej ;)
http://tatry.bozym.com/viewtopic.php?t= ... EAdr%F3wki
MiG wprawdzie stwierdził,że :
ja prawie wszystkie zimowe wędrówki odbyłem bez raków, a wiele bez czekana. Tak więc polecam poszukać czegoś w sieci (na początek na forum TOPR-u).
ale na pewno nie chodziło mu o to,że zawsze i wszędzie się to udaje. To, czy można bezpiecznie wędrować po górach zimą zależy od bardzo wielu czynników takich jak aktualna pogoda,stopień zagrożenia lawinowego,doświadczenie turysty.Zobacz chociażby nieszczęsny przykład licealistów zdobywających Rysy-jednej grupie się to udało a już następnego dnia wydarzył się wypadek.Myślę,że chcąc pochodzić zimą powyżej schronisk warto zainwestować przynajmniej w raki.Z dojściem do schronisk raczej nie powinno być kłopotów,jeśli zima jest w miarę łagodna.
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
pawelpp

-#3
Posty: 120
Rejestracja: wt 26 paź, 2004
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: pawelpp »

Zimą odradzam wychodzenie powyżej górnej granicy lasu bez raków i czekana oraz kompletnego, bardzo ciepłego ubrania. Nie zawsze się ich używa, ale należy bezwzględnie je posiadać.
Można śmiało dojść do schronisk (ale niekoniecznie do wszystkich - trudno dostępne mogą być czasem: Pięć Stawów Polskich i Spiskich, Zbójnicka Chata i oczywiście Waga, ale to schronisko na ogół zimą jest nieczynne). Można też chodzić w obrębie regli.
Raki i czekan można wypożyczyć w Zakopanem, ale trzeba umieć się nimi posługiwać.
Powyżej lasu warunki śniegowe mogą być zmienne. Na przykład wyjdziesz rano i będzie dobry śnieg, po którym łatwo się poruszać, a wystarczy, że powieje wiatr i wywieje śnieg, a zrobi się niewesoło.
Zapewniam Cię, że wycieczki zimowe są nieporównywalnie trudniejsze od letnich i wymagają większych umiejętności i znacznie większego wysiłku.
MiG

-#7
Posty: 3126
Rejestracja: śr 03 mar, 2004
Lokalizacja: Wawa

Post autor: MiG »

pawelpp pisze:Zimą odradzam wychodzenie powyżej górnej granicy lasu bez raków i czekana oraz kompletnego, bardzo ciepłego ubrania.
Zgadzam się. Generalnie, bez raków i czekana ryzykuje się dwie rzeczy:
1. Dojdziesz do takiego miejsca (np. już po 0,5 h marszu), że dalej "ani rusz" i trzeba zawrócić, i nici ze wspaniałej wycieczki,
2. Dojdziesz do miejsca jw., pójdziesz dalej i wrócisz... w czarnym foliowym worku.
pawelpp pisze:Zapewniam Cię, że wycieczki zimowe są nieporównywalnie trudniejsze od letnich i wymagają większych umiejętności i znacznie większego wysiłku.
I z tego powodu najlepiej ze dwa sezony potrenować w Beskidach albo Sudetach. Co polecam, tym którzy jeszcze w Tatrach zimą nie byli.

MiG
Awatar użytkownika
dagomar

-#7
Posty: 4327
Rejestracja: wt 17 sie, 2004
Lokalizacja: Tomaszów Maz.
Kontakt:

Post autor: dagomar »

Wybrałem się kiedyś do Murowańca zimą na spotkanie za znajomym. Ponieważ traktowałem to podobnie ,jak wizytę u Zbyrcoka ,oczywiście żadnego sprzętu ze sobą nie miałem ,a pogoda była ładna ,słoneczna...
Po Równi Królowej metodą na czworaka z rozczapierzonymi paluchami w zmrożony śnieg szedłem coś z godzinę ,po czym pozwolił się trzymać za pasek jakiś gość w rakach.
To tyle,jeśli chodzi o chodzenie po górach bez wyposażenia należnego danym warunkom i porze roku.
Jacek Venom

-#6
Posty: 1113
Rejestracja: śr 05 sty, 2005
Lokalizacja: Kutno

Post autor: Jacek Venom »

dagomar pisze:Wybrałem się kiedyś do Murowańca zimą na spotkanie za znajomym. Ponieważ traktowałem to podobnie ,jak wizytę u Zbyrcoka ,oczywiście żadnego sprzętu ze sobą nie miałem ,a pogoda była ładna ,słoneczna...
Po Równi Królowej metodą na czworaka z rozczapierzonymi paluchami w zmrożony śnieg szedłem coś z godzinę ,po czym pozwolił się trzymać za pasek jakiś gość w rakach.
To tyle,jeśli chodzi o chodzenie po górach bez wyposażenia należnego danym warunkom i porze roku.
hahah,tak jest.Swiete słowa.Przypomniało mi si ejak kiedys miałem analogiczny problem w tym samym miejscu ;-) Mozna było na tułku zjechać do doliny olczyska przy odrobinie nieuwagi ;-)
Awatar użytkownika
Mariusz

-#8
Posty: 5763
Rejestracja: pn 15 wrz, 2003
Lokalizacja: Marki

Post autor: Mariusz »

To i ja pamiętam przełęcz między Kopami na drodze do Murowańca... Jedno wielkie lodowisko, nic tylko łyżwy założyć. Musieliśmy to obejść jakoś bokiem, co nie było zbyt bezpieczne... Pomijam już dodatkowe atrakcje jak silne podmuchy wiatru akurat wtedy kiedy udało się stanąć na środku tego lodowiska... Ale to opisywałem w innym wątku...
Nie wiem, jak czekan, ale raki to jednak konieczność powyżej dolin.
:)

P.S. Dlaczego to się nazywa raki? Przez te niby-szczypce z przodu? Po angielsku to chyba climbing-irons czy coś w ten deseń...
Jacek Venom

-#6
Posty: 1113
Rejestracja: śr 05 sty, 2005
Lokalizacja: Kutno

Post autor: Jacek Venom »

P.S. Dlaczego to się nazywa raki? Przez te niby-szczypce z przodu? Po angielsku to chyba climbing-irons czy coś w ten deseń...
Nie,nie.Raki po angielskiemu to Crampons i takie okreslenie jest stosowane przez producentów itd .A dlaczego? Moze trzeba w nich chodzić do tyłu ?;-))))
Awatar użytkownika
Mariusz

-#8
Posty: 5763
Rejestracja: pn 15 wrz, 2003
Lokalizacja: Marki

Post autor: Mariusz »

Słownik onetowy podaje obie wersje:

raki
n, rodz. mpl
climbing-irons

raki (do chodzenia po lodzie)
n, rodz. mpl
crampons
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

Skoro już o rakach tak dokładnie to.....ponawiam pytanie zadane w innym wątku: z czego są zrobione wkładki anty-śniegowe do raków? Po co są -to wiem ale czy ktoś może wie z jakiego materiału i jak ewentualnie je podrobić w warunkach domowych, bo jakoś mi się nie pali wydawać stówki na takie coś-pewnie przydatne ale....mam też inne wydatki :D
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
Awatar użytkownika
dagomar

-#7
Posty: 4327
Rejestracja: wt 17 sie, 2004
Lokalizacja: Tomaszów Maz.
Kontakt:

Post autor: dagomar »

Pierwsza znana nazwa raków w języku polskim to "okowica" - por. Staszic
Jacek Venom

-#6
Posty: 1113
Rejestracja: śr 05 sty, 2005
Lokalizacja: Kutno

Post autor: Jacek Venom »

Iwona pisze:Skoro już o rakach tak dokładnie to.....ponawiam pytanie zadane w innym wątku: z czego są zrobione wkładki anty-śniegowe do raków? Po co są -to wiem ale czy ktoś może wie z jakiego materiału i jak ewentualnie je podrobić w warunkach domowych, bo jakoś mi się nie pali wydawać stówki na takie coś-pewnie przydatne ale....mam też inne wydatki :D
Generalnie zrobione jest to z jakiegos plastiku i według mnie można to zrobić we własnym zakresie. http://www.twojepodroze.pl/?go=produkt&id=297
Chief bezie wiedział,on wie wszytsko o zimie .
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

Czym różnią się raki przezaczone do butów z miękką podeszwą od tych z twardą? Podobno są bardziej elastyczne, a może inaczej zbudowane? Słyszałam też,że mając miękką podeszwę łatwo połamać te przeznaczone do twardej.Nie zawsze też wynika to z opisów producenta.Jak więc nie dać się wpuścić w przysłowiowe maliny :?
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
Jacek Venom

-#6
Posty: 1113
Rejestracja: śr 05 sty, 2005
Lokalizacja: Kutno

Post autor: Jacek Venom »

Iwona pisze:Czym różnią się raki przezaczone do butów z miękką podeszwą od tych z twardą? Podobno są bardziej elastyczne, a może inaczej zbudowane? Słyszałam też,że mając miękką podeszwę łatwo połamać te przeznaczone do twardej.Nie zawsze też wynika to z opisów producenta.Jak więc nie dać się wpuścić w przysłowiowe maliny :?
Juz zeznaje ;-) Otóż w skrócie jeśli masz buty trekkingowe to zakładasz sobie legancko raki paskowe.Chodzi o sposób mocowania do buta .Z drugiej strony barykady są automaty ( tudzież półautomaty) które zakłada się do skorupe czyli butów o twardej podeszwie. Automaty zakłada się tak jak wiązania nart czyli twarda podeszwa jest dla nich utrzmaniem.
Tu możesz przeczytać coś więcej i bardziej profesjonalnie :http://adrenalina.onet.pl/1161379,2019, ... ktyka.html
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

Tak, Jacku wiem,że są jeszcze(i kiedy się stosuje) półautomaty i automaty ale wśród paskowych spotkałam się z opisami "do butów ze sztywną podeszwą" i " do butów z miękką podeszwą", stąd moje pytanie czy wszystkie raki paskowe są jednakowe? Czy zatem mogę śmiało wybrać sobie obojętnie jakie raki paskowe i będą one dobre?
http://sklep.wspinanie.pl/?str=prod&id=407
Szczególnie interesuje mnie to zdanie:"Dzięki specjalnemu patentowi łącznika mogą funkcjonować jako raki sztywne do „skorup” lub przegubowe - przystosowane do butów turystycznych." :think:
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
Jacek Venom

-#6
Posty: 1113
Rejestracja: śr 05 sty, 2005
Lokalizacja: Kutno

Post autor: Jacek Venom »

Hm,czy wszystkie ? hm....Powiem tak,Kupiłem sobie raki paskowe,maja przegub i mogę je stosowac do miekkiej podeszwy ( treking) i do twardej ( skorupy) i z tego co wiem a przed zakupem tez szukałem tego typu informcji zasad jest taka że każde paskowe moga być stosowane praktycznie do twardegi i miekkiego obuwi natomiast automaty juz tylko do skorup.tajemnica tkwi w mocowaniu a nie w tym czy mają przegub czy nie.Bo nawet jesłi masz paski przegubowe to jak załozysz i przymocujesz do skorupy to z uwagoi na sztywnośc podeszwy przegub i tak niedziała.Reasumując nie wiem skad sie biorą te wskazówki ze paski do miekkich czy tez do twardych podeszw.ja poprostu spytałem importera i zakupiłem paski za......190 PLN ;-).
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

Dziękuję Jacku , właśnie o tak wyczerpujące informacje mi chodziło :D .....a jak jeszcze zdradzisz gdzie można owe "paski za 190zł" kupić to normalnie będę Twoją dłużniczką ;)
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
Jacek Venom

-#6
Posty: 1113
Rejestracja: śr 05 sty, 2005
Lokalizacja: Kutno

Post autor: Jacek Venom »

Iwona pisze:Dziękuję Jacku , właśnie o tak wyczerpujące informacje mi chodziło :D .....a jak jeszcze zdradzisz gdzie można owe "paski za 190zł" kupić to normalnie będę Twoją dłużniczką ;)
No i na to właśnie liczyłem ;-))) Oczywisice podaje namiar .Jedna uwaga.najpierw zamówiłem tam raki Stubai al eni ebyło pomimo potwierdzenia wiec zaproponowali mi Raveltiki za 199 dokładnie.W cenniku kosztuja chyba 209 PLN.Oto namiar :http://www.twojepodroze.pl/?go=produkt&id=208
Raki mają niezbędne certyfikaty.Sklep odpowiada na pytania.
grumblers

-#3
Posty: 232
Rejestracja: pt 17 wrz, 2004
Lokalizacja: Warmia

Post autor: grumblers »

Szedłem kiedyś wczesną wiosną na Świnicę, przez Zawrat. Śniegu było dużo. W którymś miejscu spotkałem dwóch facetów. Wyglądali jak alpiniści - raki, czakany, lina, okulary, cuda niewidy... Też szli na Świnicę, ale w pewnym miejscu stwierdzili, że trzeba się asekurować i zaczęli rozwijać te swoje liny. Było zimno jak cholera, więc nie chciało mi się czekać i patrzeć na ten cyrk, więc ich ominąłem. Potem zrobiłem sobie odpoczynek, wcinałem kanapki, ale panowie do mnie nie dotarli. Chyba zmęczyło ich to rozwijanie liny i zeszli do 5 Stawów. Konkluzja: trzeba zimą mieć sprzęt, ale nie wszędzie trzeba go używać!
Awatar użytkownika
dagomar

-#7
Posty: 4327
Rejestracja: wt 17 sie, 2004
Lokalizacja: Tomaszów Maz.
Kontakt:

Post autor: dagomar »

[quote="grumblers"] Konkluzja: trzeba zimą mieć sprzęt, ale nie wszędzie trzeba go używać![/qPo pierwsze ,nie tylko zimą ,a zawsze w górach trzeba być asekurowanym (oczywiście nie mówię o braniu czekana w sierpniu),ale widziałem ludzi w czasie czerwcowego załamania pogody w majtkach i owiniętych w reklamówki. Po drugie gdzie ci ludzie mieli się pochwalić "niedźwiedzim mięsem" - po Krupówkach już na pewno chodzili tak wyposażeni wiele razy.
ODPOWIEDZ