I znowu w te Tatry...

Wspomnienia z pobytu w górach, relacje, plany wyjazdów.
Awatar użytkownika
Mariusz

-#8
Posty: 5759
Rejestracja: pn 15 wrz, 2003
Lokalizacja: Marki

I znowu w te Tatry...

Post autor: Mariusz »

Dzień 1, 7.10.2012, niedziela
Kuźnice - Murowaniec

W Tatry dojeżdżam za 20 zł. Bo to najpierw szwagrowóz (dzięki!), a potem Szwagropol.
Pierwszy raz odważyłem się poniechać aparatu. Ciężkie toto, o brzuch się obija, a pożytek niewielki. :]

Na przywitanie tradycyjnie ulewa jak się patrzy. Od Kuźnic wędruję sobie w strugach deszczu, wnosząc do Murowańca niezbędny ekwipunek w postaci kabanosów z popitą, gaci na zmianę i marketowego śpiwora. Pogoda weryfikuje stan mojej 15-letniej kurtki Alpinus Hydrotex. Składnik tex już nie istnieje, zaś hydro aż w nadmiarze. Werdykt: wyrzucić.
W Murowańcu jak zwykle fajnie jest, nie żal więc tej badziewnej, acz barowej pogody.
Awatar użytkownika
Mariusz

-#8
Posty: 5759
Rejestracja: pn 15 wrz, 2003
Lokalizacja: Marki

Post autor: Mariusz »

Dzień 2, 8.10.2012, poniedziałek
Murowaniec - Zawrat - Dolina Pięciu Stawów - Dolina Roztoki - Stara Roztoka

Poranny look za okno pozbawia złudzeń. Nie będzie żółtego, nie będzie pomarańczowego, ani nawet niebieskiego. Będzie tylko cholerne białe. No trudno. Idę zatem zanieść swój dobytek do Starej Roztoki, które to schronisko zaplanowałem sobie odwiedzić po wielu, wielu latach omijania. Nie wiem czemu wybrałem najbardziej upierdliwą w takich warunkach drogę - znaczy przez Zawrat. Może nie zdawałem sobie sprawy, że jest upierdliwie. W każdym razie nie idę sam - zbajerowałem w schronie jedną dziewczynkę i zgodziła się torować za skromną opłatą w puszkowej walucie. No i nie sposób nie wspomnieć o kocie. Wchodziłem już na Kopske Sedlo z psem, na Starorobociański z kozicą, ale czemu do cholery teraz jest kot?!?
W zawratowym żlebie śniegu mało, jest mientki, więc idzie się tak sobie. Wieje silny wiatr, kłębią się chmury. Noga ślizga się po kamieniach i zawratowym żwirku. Zaś na zejściu z przełęczy w stronę Pięciu Stawów nawiane śniegu po kolana i zadymka śnieżna w pakiecie. Jesień, k...wa, jesień. Na szczęście fajna dziewczynka toruje, co zresztą zbulwersowało dwóch starszych panów podchodzących w zajebistych himalajskich okularach od strony Piątki. No co, równouprawnienie jest. Czasy dżentelmentów przeminęły. Sorry. :)
Widoki w Dolinie Pięciu Stawów fajne - surowe, chłodne, dynamiczne. Docieramy do schroniska, policzki czerwone, piekące. Piwo zimne, kojące. Schron pustawy, klimat super. Satysfakcja. Można by zostać, ale ubzdurałem sobie Starą Roztokę.
W Dolinie Roztoki (zwłaszcza w górnej cześci, na czarnym szlaku olewającym, tfu...! omijającym Siklawę) pięknie! Spektakl chmur, śniegu i nieba, a czasem nawet... wypłowiałych liści.
Stara Roztoka - awansuje na 1. miejsce w moim prywatnym rankingu polskich schronisk tatrzańskich. Milutko tam i nawet ten remont wiele nie zepsuł. Obsługa bije rekordy uprzejmości, noclegi w dobrych cenach, piwo również. Jedzenie pyszne (próbowałem zupy czosnkowej).

Obrazek
Kot

Obrazek
Staw

Obrazek
Mariusz

Obrazek
Znowu on

Obrazek
Aga

Obrazek
Inny staw

Obrazek
Dolina

Obrazek
Ścieżka

c.d.n. j.b.c.
Awatar użytkownika
Angie84

-#5
Posty: 632
Rejestracja: śr 07 mar, 2012
Lokalizacja: Sosnowiec
Kontakt:

Post autor: Angie84 »

O Kierownik jednak dodał relację :-) , Andy będzie chyba usatysfakcjonowany :think: :D

Pytanie czemu pies tak, kozica tak, a kot nie? Warunki faktycznie jesienne, a sympatyczne Dziewczę torujące trasę chyba zadowolone z "równouprawnienia" :))
Wyruszyć tam, gdzie sięga wzrok, by dojść hen za horyzont. Trzeba tylko zrobić krok, by zacząć iść tym szlakiem...
https://picasaweb.google.com/lh/myphotos
Awatar użytkownika
krzymul

-#9
Posty: 10750
Rejestracja: sob 08 lis, 2008
Lokalizacja: Pipidówa

Post autor: krzymul »

Mariusz pisze:ale czemu do cholery teraz jest kot?!?
Angie84 pisze:Pytanie czemu pies tak, kozica tak, a kot nie?
bo koty to dranie,... ale ten z Muro wyjątkowo milusi.
Pozdrawiam.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
Awatar użytkownika
krzymul

-#9
Posty: 10750
Rejestracja: sob 08 lis, 2008
Lokalizacja: Pipidówa

Post autor: krzymul »

Mariusz pisze:Milutko tam i nawet ten remont wiele nie zepsuł. Obsługa bije rekordy uprzejmości,
Tylko weekendowi bywalcy ( tacy którzy to przyjechali by się nachlać, a nie w góry ) jacyś tacy dziwniiii....
Przerabiałem nowelkę pt. "Jak wybrać się w góry po nieprzespanej nocy. "
Pozdrawiam.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
świster

-#6
Posty: 1981
Rejestracja: śr 05 mar, 2008

Post autor: świster »

Angie84 pisze: a sympatyczne Dziewczę torujące trasę chyba zadowolone z "równouprawnienia" :))
Należy zwrócić uwagę, że to Dziewczę nosi malutki plecak (znaczy odpowiedni) i jest dość szczupłe, dzięki temu nadaje się idealnie do torowania dla większego i cięższego osobnika brzydszej płci :D
Pani Zosia robi najlepsze schabowe w Tatrach - czasami specjalnie wracałem do Moka przez Roztokę, aby schabowego zjeść ;-)
Awatar użytkownika
Alan

-#7
Posty: 3033
Rejestracja: czw 30 cze, 2005
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: Alan »

Ech... na czwartym zdjęciu widać, że z niejednego pieca chleb jadłeś - w temacie tatrzańsko-zimowym :-P
Awatar użytkownika
krzymul

-#9
Posty: 10750
Rejestracja: sob 08 lis, 2008
Lokalizacja: Pipidówa

Post autor: krzymul »

E tam, te rysy to w fotoszopie. ;-)
Ostatnio zmieniony czw 18 paź, 2012 przez krzymul, łącznie zmieniany 1 raz.
Pozdrawiam.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
Awatar użytkownika
Alan

-#7
Posty: 3033
Rejestracja: czw 30 cze, 2005
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: Alan »

smugi, kolego, smugi
Awatar użytkownika
krzymul

-#9
Posty: 10750
Rejestracja: sob 08 lis, 2008
Lokalizacja: Pipidówa

Post autor: krzymul »

Jak zwoł tak zwoł.
Pozdrawiam.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
Awatar użytkownika
Smolik

-#6
Posty: 1619
Rejestracja: pn 30 lip, 2007
Lokalizacja: Podhale

Post autor: Smolik »

Ktoś tu kiedyś coś pisał ,że śniegu nie lubi ,czy coś :P :D
"Góry są środkiem, celem jest człowiek.
Nie chodzi o to aby wejść na szczyt, robi się to,
aby stać się kimś lepszym."
Awatar użytkownika
Mariusz

-#8
Posty: 5759
Rejestracja: pn 15 wrz, 2003
Lokalizacja: Marki

Post autor: Mariusz »

Post Scriptum do dnia poprzedniego: żarty żartami, ale towarzystwo na podejściu pod Zawrat było dla mnie bardzo ważne. Niby nie jest to zima, jednak trafiło się akurat tąpnięcie pogodowe, a ja zazwyczaj na śniegu czuję się ogólnie niepewnie. Podchodziłem już co prawda w warunkach prawie-zimowych na Zawrat, ale wówczas była ładna pogoda, a śnieg doskonale zmrożony pod raki. Tym razem silny wiatr, zadymka, podchodzenie osuwającymi się piargami po miękkim puchu, ciężki plecak i niewidoczne znaki szlaku znacznie utrudniły sprawę. A przeciskanie się przez wąską szczerbę pod przełęczą z wykorzystaniem śliskich i ruchomych chwytów to już był szczyt adrenaliny. Aga - dzięki, że miałem przyjemność korzystać z twojego wsparcia i towarzystwa, to naprawdę dużo dało! :)


Dzień 3, 9.10.2012, wtorek
Stara Roztoka - Morskie Oko - Wrota Chałubińskiego - Stara Roztoka

Idę sobie rano zamyślony pustawym asfaltem do Morskiego Oka celem wdrapania się na Wrota Chałubińskiego. Ludzi bardzo mało, choć godzina wcale nie taka wczesna. Droga paruje. Wtorkowa pogoda rozpieszcza - od rana pięknie świeci słońce, jakże odmieniając postrzeganie świata. Jezioro kusi szmaragdową barwą, hipnotyzuje. Myśli krążą wokół różnych spraw, nogi człapią po suchych kamieniach. Człap, człap... Człap, człap... Budzę się z zamyślenia koło początku schodków do Czarnego Stawu, kiedy to sympatyczne panie zapytują mnie dokąd zmierzam. Na Wrota! - oznajmiam. Eeee... chwila konsternacji. Chyba coś popieprzyłem. Wymyślam naprędce jakąś niezłą wymówkę, że niby to staw chciałem sobie obejść wokół itp. A to g... prawda. Pomyliło mi się! Tak to rutyna gubi człowieka. :) Szybko wracam do schroniska i wchodzę w Dolinkę za Mnichem, a tam bosko. Cicho, spokojnie, pusto. Śnieg na podejściu pod Wrota nieprzetarty, więc trochę brnięcia jest. Ale max po kolana, nie więcej. Na przełęczy koszmarnie wieje, za to widoki niezłe tam mają. No i zupełna samotność. (...) Wracam tą samą trasą do Roztoki, bo tam fajnie jest i postanowiłem zostać na kolejną noc. Jednakowoż pomijam tym razem ambitny wariant wokół jeziora. :) No i z krótką wizytą na Żywca w Morskim oczywiście. Asfaltem w dół tym razem zupełnie samotnie, nie licząc dwóch tatrowozów. Dziwnie to wygląda - jakby nagle z Krupówek zabrał ktoś wszystkich ludzi.



Obrazek
Parking na Włosienicy

Obrazek
Morskie Oko i Mnich.


Obrazek
Próg doliny za Mnichem, w dali przełęcz Wrota.

Obrazek
Dolina za Mnichem i przełęcz Wrota.

Obrazek
Kilka kroków od przełęczy.


Obrazek
Człap, człap, człap... i jestem!


Obrazek
Na przełęczy.

Obrazek
Na przełęczy (rozdziewiczonej).

Obrazek
Zejście - Mnich z chmurką.


Obrazek
I szmaragowe jezioro raz jeszcze.


Obrazek
Takim to sprzętem zabawiają się w Starej Roztoce. :)
MK

-#4
Posty: 262
Rejestracja: czw 03 mar, 2005
Lokalizacja: Wielkopolska

Post autor: MK »

Hawira Wincentego Pola klimatyczna i przyciąga górzystów najprzedniejszych
Awatar użytkownika
Agaar

-#8
Posty: 5591
Rejestracja: ndz 07 sie, 2005
Lokalizacja: wielkopolska
Kontakt:

Post autor: Agaar »

Dzielna dziewczynka! Gdzie ona zgubiła rodziców? ;-)
Mariusz pisze:Aga - dzięki, że miałem przyjemność korzystać z twojego wsparcia i towarzystwa, to naprawdę dużo dało!
Cała przyjemność po mojej stronie. :) Oby do następnego...

Po tych zdjęciach i opisie jeszcze bardziej żałuję, że musiałam wracać. Niesamowite miejsca, w których dawno nie byłam. W dodatku totalne pustki powyżej MOka. Dawaj szybko następne dni!
"pamiętaj jak Ci praca lub jakieś studia przeszkadzają w chodzeniu po górach to rzuć to w diabły" Fenek
[galeria zdjęć] http://picasaweb.google.com/103556764021884049151
Awatar użytkownika
andy67

-#8
Posty: 9509
Rejestracja: sob 20 maja, 2006
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: andy67 »

Smolik pisze:Ktoś tu kiedyś coś pisał ,że śniegu nie lubi ,czy coś :P :D
Jak się nie ma co się lubi ;)

Zresztą śnieg z taką przewodniczką to sam miód ;-)
Każdemu jego Everest...
Awatar użytkownika
andy67

-#8
Posty: 9509
Rejestracja: sob 20 maja, 2006
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: andy67 »

Angie84 pisze:O Kierownik jednak dodał relację :-) , Andy będzie chyba usatysfakcjonowany :think: :D
Czy ja wiem, niby fotek parę jest ale tylko dwie ciekawe - w tym jedna z kotem. :))
Każdemu jego Everest...
Awatar użytkownika
Angie84

-#5
Posty: 632
Rejestracja: śr 07 mar, 2012
Lokalizacja: Sosnowiec
Kontakt:

Post autor: Angie84 »

andy67 pisze:
Angie84 pisze:O Kierownik jednak dodał relację :-) , Andy będzie chyba usatysfakcjonowany :think: :D
Czy ja wiem, niby fotek parę jest ale tylko dwie ciekawe - w tym jedna z kotem. :))
Oj Andy, Andy i jak tu takiemu dogodzić?? :think: :))
Awatar użytkownika
Mariusz

-#8
Posty: 5759
Rejestracja: pn 15 wrz, 2003
Lokalizacja: Marki

Post autor: Mariusz »

Dzień 4, 10.10.2012, środa
Dolina Chochołowska - Grześ - Dolina Łatana - Przełęcz Zabrat - Rakoń - Dolina Wyżnia Chochołowska - schronisko

Tradycyjnie przenoszę się w drugi koniec Tatr. Plecak do Chochołowskiej i na lekko Grześ. Potem zboczenie w słowacką Dolinę Łataną i znowu mozolna wspinaczka na Zabrat. Z przełęczy piękne widoki na Rohacze, Trzy Kopy i całą tę grań, po której niegdyś chodziłem. A potem na Rakoń i w dół.

Frasunek dnia: górne części Chochołowskiej zmasakrowane zrywką drewna. Gdzie się nie ruszyć, to ogołocone zbocza i przeorane żleby. Irytuje mnie to. Czy rzeczywiście nie da się jakoś zrekompensować tym 8 wsiom ich własności i dołączyć dolinę do standardów reszty parku?

Paradoks dnia: niekiedy ta radosna zrywka drewna poprawia widokowość szlaków - aż wstyd, że to mówię. ;)

Chytrość dnia: do schroniska wchodzę już dość późno i bar właśnie zamykają. Na szczęście w apteczce pierwszej pomocy noszę ostatnio 3 kompresy piwne, na takie właśnie niesprawiedliwe zagrania schronisk! :]

Obrazek
Mnichy z Doliny Chochołowskiej


Obrazek
Starorobociański, Kończysty, Jarząbczy spod Grzesia


Obrazek
Rakoń z Doliny Łatanej


Obrazek
Rohacze z Zabratu


Obrazek
Rohackie Stawy i Trzy Kopy


Obrazek
Rohacze z przełęczy pod Wołowcem


Obrazek
Wołowiec
Awatar użytkownika
Keczup

-#6
Posty: 2096
Rejestracja: wt 09 sie, 2005
Lokalizacja: Radom

Post autor: Keczup »

andy67 pisze:Czy ja wiem, niby fotek parę jest ale tylko dwie ciekawe - w tym jedna z kotem. :))
Którego kota masz na myśli? Tego na pierwszej, czy piątej focie z kijami? :-P
Agaar pisze:Po tych zdjęciach i opisie jeszcze bardziej żałuję, że musiałam wracać.


Łobuz, pogonił Ci kota? :D
Szit, Tatry w tym roku mi jednak nie pisane :(
"Małżeństwo jest szkołą średnią przyjemności i uniwersytetem rezygnacji" - Tennessee Williams
Awatar użytkownika
Mariusz

-#8
Posty: 5759
Rejestracja: pn 15 wrz, 2003
Lokalizacja: Marki

Post autor: Mariusz »

Dzień 5, 11.10.2012, czwartek
schronisko w Chochołowskiej - Iwaniacka Przełęcz - Ornak - Starorobociański Wierch - Kończysty Wierch - Trzydniowiański Wierch - Polana Chochołowska - Iwaniacka Przełęcz - schronisko na Hali Ornak

Podejście na Iwaniacką Przełęcz tradycyjnie dłużymisię, choć niby idę na lekko i porannie rzeźki. Odrobinę dyskomfortu wprowadza myśl, że będę jeszcze dziś podchodził tędy po raz drugi - tym razem z plecakiem. :) Za to po wdrapaniu się na Ornak zaznaję przepięknych słoneczno-śnieżnych panoram, robię więc sporo “komórkowych zdjęć”.
Niestety Starorobociański daje trochę w kość - wierzchołek w chmurze i dosyć wietrzny. Ponieważ wszystko się schowało w białej mgle lub w białym śniegu, mam drobne kłopoty z orientacją, znaczy którędy zejść. :) W końcu jednak się udaje - przez Kończysty (na którym spotykam pierwszą tego dnia osobę) i Trzydniowiański schodzę do schroniska. Tam jakaś szybka pomidorowa i szybkie piwo, by za kilkadziesiąt minut ponownie wspinać się na... Iwaniacką Przełęcz. Regeneracja schroniskowa pomogła - idzie się fajnie, w absolutnej ciszy, bez mijania kogokolwiek. Dolina Iwaniacka jest chyba najbardziej przeorana przez zrywkę drewna. Zniszczony szlak, poszarpany żleb, wyrżnięty las. Mimo to ładne widoki na Ornak. O zmierzchu melduję się na Hali Ornak.

Frasunek dnia: w schronisku spotykam grupę ok. 6-7 nieco podpitych osób (3 pary). Niby to ludzie górscy, sądząc po ekwipunku, ale zachowują się jak bydło. Niby potrafią zagrać na gitarze różne W.G. Bukowiny itp., ale co z tego. Być może każdy z nich z osobna i na trzeźwo jest fajny, jednak grupowe zachowania stadne + alkohol wyzwalają kibolski sposób bycia. Żenuła, co zgodnie stwierdzamy z tradycyjnie przesympatyczną recepcjonistką. W pokoju (śpią obok) jest oczywiście demolka do 2 nad ranem.


Obrazek
Dolina Iwaniacka po przejściu huraganu uprawnionych 8 wsi.


Obrazek
Widoczki z Ornaku.


Obrazek
Widoczki z Ornaku.


Obrazek
Widoczki z Ornaku.

Obrazek
Widoczki z Ornaku - Starorobociański.


Obrazek
Widoczki z Ornaku.


Obrazek
Siwa Przełęcz.


Obrazek
Siwy Zwornik


Obrazek
Z kozicą na Starorobociański.


Obrazek
Ze Starorobociańskiego.


Obrazek
Kończysty.


Obrazek
Czubik.


Obrazek
Trzydniowiański
ODPOWIEDZ