Czy ktoś wie co mają symbolizować udekorowane wstążkami choinki na drzewcach, wystawiane przed domami na Słowacji w okolicach 3 maja?
Maiki - symbol jeszcze pogański - zwycięstwa wiosny nad zimą coś jak u nas Marzanna.
Popularny szczególnie na Orawie (również polskiej), ale teraz i na całej Słowacji.
Stawiano je przed domami gdzie była panna na wydaniu, na samej górze wieszano flaszkę wódki, a starający się kawaler miał wejść po tą wódkę i przyjść z nią do rodziny młodej z oświadczynami.
Obecnie stawianie maika to forma festynu - stawia się je uroczyście na centralnym placu wsi. Są zawody, kto wlezie na górę najszybciej, startują młodzi kawalerowie z tej wsi i coś się tam wygrywa, co potem wspólnie się wypija.
Noc 30 kwietnia na 1 maja - to dawno noc Walpurgii. W Niemczech i Czechach pali się ogniska, są też inne zwyczaje, niektóre związane z maikiem.
Jak pisałam noc 29/30 kwietnia nocowałyśmy w"chacie Burda", kolejną w Muraniu (po nocnym zejściu z zamku, juz wiem co nas straszyło w nocy - pewnie te skrzaty).
1 maja, po południu, po wycieczce wracając już do Polski wstąpiłyśmy na obiad na przełęczy Zbojska i tam przy piwie spotkały gospodarza chaty Burda, oraz jednego z uczestników wieczornych pogaduszek (syna właściciela "Szałasu Zbojska", który jak się okazało znał siostrę jednej z dziewczyn ze stadniny huculskiej pod Krakowem).
Gospodarz - Zdeno mówi nam "szkoda ze nie było Was wczoraj, stawialiśmy maika". Zapytałyśmy "a flaszkę zawiesiliście na czubku ?" na co on "a po co mieliśmy ją tak wysoko wieszać - to niewygodnie, flaszkę postawiliśmy na stole".