Z dzisiaj zamieszczonych zdjęć na fejsbuku, na profilu Schroniska Chochołowskiego wynika, że wystąpiły z znacznej sile i dobrej formie. Polana do połowy w śniegu, ale to kwestia chwili, jak się cała odsłoni. Wiem, że co poniektórzy już nie wytrzymali i pojechali Donoszą nawet, że ładna pogoda. Zresztą w tym roku chyba sporo osób fotografujących ma się na polanie pojawić. Zatem czekamy na pierwsze zdjęcia.
Ja oczywiście nikogo się nie czepiam. Każdy robi to co lubi. Mnie zwyczajnie dziwi czemu te kwiatki robią taką furorę?! Tak samo, jak dziwi mnie, że tylu ludzi ogląda piłkę nożną?! Kwiatki, jak kwiatki! O co takie halo? Rozumiem fajny kontrast, ale same w sobie...
Ale jakie halo? O co Ci chodzi? Mam nie zakladac watku, bo Ty akurat nie robisz zdjec z krokusami? A co mnie to obchodzi?
Ja robie wiec zakladam. Mozesz nie zagladac.
A to, ze inni robia takie zdjecia to mnie nic a nic nie dziwi. Tak samo jak nie dziwi mnie, ze inni ogladaja pilke nozna. I nie dziwi mnie nawet ze ogladaja pokera albo snookera. Dziwia mnie inne rzeczy, ale nie czas i miejsce...
Tak z ciekawości czasem ludzie pytają: po co jeździsz w te Tatry? Góry jak góry.
I co odpowiadasz?
A ludzie piszą o Tatrach w wielu wątkach. I specjalnie tam jadą. O co takie halo?
Nie będę pisał dlaczego, bo za raz wpadnie tu taka, co to wszyscy ochy i achy strzelają, jak tylko zdanie napisze i będzie mi wmawiać dziecinność i snuć psychoanalizy.
Ale oczywiście mógłbym coś napisać o przyjaźni, przełamywaniu barier, pokorze, dystansie do życia i przygodzie...
Co do krokusów - patrząc po tłumach myślę, że dla wielu są jak plaża nad Morskim Okiem. Niewątliwie jednak znajdą się tacy, którzy zgłębiają różnego rodzaju wiedzę na temat otoczenia Morskiego Oka, wchodzą w specyficzny sposób głębiej w temat i się jakoś właśnie tam realizują. Tak samo jest z szafranem kwitnącym na Chochołowskiej, a nie gdzie indziej.
Ja nie oczekuję tutaj zdjęć przedstawiających tłumy ludzi walących do Chochołowskiej, tylko naprawdę klasowych obrazków.
Żabi Koń pisze:Ja oczywiście nikogo się nie czepiam. Każdy robi to co lubi. Mnie zwyczajnie dziwi czemu te kwiatki robią taką furorę?! Tak samo, jak dziwi mnie, że tylu ludzi ogląda piłkę nożną?! Kwiatki, jak kwiatki! O co takie halo? Rozumiem fajny kontrast, ale same w sobie...
A konkretnie ? Byłeś w Chochołowskiej choć raz w odpowiednim czasie ?
Pierwsze ostrzeżenie, następnego już nie będzie ... z mety walę w dziąsło.
Jeśli już to ja mógłbym "walić w dziąsło" gdyż, nie chwaląc się, pierwszy tego wyrażenia użyłem (choć może w nieco innej postaci), więc kopyrajt się mnie należy jak psu zupa (czy buda ?). Ale jako żem nie pazerny to zezwalam używać innym bez pobierania tantiem. Tak więc jeśli chcesz to możesz sobie pokrzymulić (albo też pokrzymulować) do woli