Kolejny dzień mija jeszcze chwilkę i po grudniu, który jak dla mnie nie zachwyca. Kolejna 3 bezśnieżna zima czyżby się zapowiadała? O nartach i licznych planach pozostaje tylko pomarzyć jak się patrzy na mały ludzików wędrujących po Żółtej Turni - oj jaki fajny zjazd musi być a jaki drogi…
No cóż na razie dolinki ale takie gdzie prawie nie ma albo bardzo mało jest ludzi...
Z doliny Złotej na Gęsią Szyję i zielonym a później czarnym i żółtym do „nowo” odkrytego schroniska…
Dziękuję wszystkim za udział w tej wędrówce i Pozdrawiam tych, z którymi nie spotkaliśmy się na szlaku