Jeśli chodzi o mnie to oczywiście zawsze mam lekki niedosyt pobytowy ale w końcu to chyba normalne dla kogoś, kto lubi górsko spędzać czas
Zimowo w tym roku prawie wstrzeliliśmy się w warunki i tym samym udało się pochodzić ciut wyżej, popstrykać zdjęcia. W tym roku wreszcie odwiedziłam Turbacz-ładnie tam. Jedyne czego żałuję to tego, że nie wybraliśmy się na Rysy. Nie wiadomo kiedy znowu trafią się tak dobre warunki, zwłaszcza, że w ostatnich latach różnie z tym bywało.
Nie byłam w Alpach ale za to spędziłam 2 tyg. w Tatrach -bezcenne i byłam w wielu nowych dla mnie miejscach. Szkoda tylko, że napęd(kolano) mi wysiadło. Żal mi też tego, że nie miałam możliwości zobaczenia tej cudnej jesieni, jaką można oglądać na zdjęciach Forumowiczów.
Już nie mogę się doczekać do śniegu i zimowego wyjazdu







