03.09 - ...pod Chłopkiem

Wspomnienia z pobytu w górach, relacje, plany wyjazdów.
Michał

03.09 - ...pod Chłopkiem

Post autor: Michał »

Wybraliśmy się z Grzesiem na Przeł. pod Chłopkiem.
Z Krakowa wyruszyliśmy o 01:45, by przed 4:00 wyjść na szlak...

Wschód słońca przywitaliśmy już nad Morskim Okiem ....

1.
Obrazek

Nie zatrzymując się na dłużej ... ruszyliśmy na Czarny Staw i dalej ...
Podziwiając widoki szliśmy coraz wyżej.... sami... i jak się później okazało pierwsi tego dnia ...

2.
Obrazek

Im wyżej, tym odpoczynki były częstsze...
Jak widać, jaśnie oświecony Grześ miał nietęgą minę .... hehehe

3.
Obrazek

Słonko świeciło już wysoko... a to dopiero przed 9 rano ...

4.
Obrazek

Przełęcz pod Chłopkiem zdobyliśmy chwilę przed 09.00
Był czas na podziwianie widoków...

5.
Obrazek

6.
Obrazek

7.
Obrazek

8.
Obrazek

ale co tutaj robić? godzina wczesna... a obok ....

Mięguszowiecki Szczyt Pośredni... (dyskusyjnie to podobno nie MSP)

9.
Obrazek

Decyzja była szybka.... idziemy .. a co ...

10.
Obrazek

by chwile później ...zdobyć szczyt...

11.
Obrazek

ale godzina nadal młoda, a w okolicy nie ma już nic ciekawego...
jest pomysł... idziemy spać....
ułożyliśmy się bezpiecznie... i godzinka snu na szczycie...
...
godz. 11:00 , czas schodzić ... chociaż widoki piękne...

12.
Obrazek

jeszcze rzut teleobiektywu na MOKO... pusto...czyżby plaża była dziś zamknięta? ...

13.
Obrazek

schodzimy .... by przekonać się że Czarny Staw nie jest wcale czarny... ale pięknie błękitny...

14.
Obrazek

i od tego momentu dalszą część wycieczki OCENZUROWANO! z powodu turystów w japonkach...

Zamknęliśmy oczy i by na to nie patrzeć, udaliśmy się do auta... i do Krakowa...

FILM: http://www.youtube.com/watch?v=sTb3lWYbaJE
GALERIA: http://www.fototatry.pl

Wycieczka udana!
Dzięki.
Awatar użytkownika
Alan

-#7
Posty: 3033
Rejestracja: czw 30 cze, 2005
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: Alan »

Michał pisze:i od tego momentu dalszą część wycieczki OCENZUROWANO! z powodu turystów w japonkach...

Zamknęliśmy oczy i by na to nie patrzeć, udaliśmy się do auta... i do Krakowa...
Trafiłeś na plażę nudystów czy o co chodzi? Byli w samych japonkach i poza tym nic a nic?
Dopiero tutaj tak naprawdę przydałby Ci się aparat ;-)

A tak serio - zupełnie nie rozumiem niechęci, a raczej poczucia wyższości "prawdziwych bohaterów - turystów" (nawet takich, którym zdarzyło się raz pójść nieco ponad Przełęcz pod Chłopkiem) nad tymi, którym jak się okazuje, nie sprawia problemu doczłapanie nad Morskie Oko czy Czarny Staw pod Rysami w zwykłych klapkach.
Awatar użytkownika
dagomar

-#7
Posty: 4327
Rejestracja: wt 17 sie, 2004
Lokalizacja: Tomaszów Maz.
Kontakt:

Post autor: dagomar »

rzecz nie w tym, gdzie ktoś idzie, ale raczej po co idzie.
Spotykałem jołopów również na tych trasach nieco wyżej ;-)
ps, jeżeli wracam do Moka z zakupami z Łysej, dajmy na to, to i klapkami, i koniem nie pogardzę
Michał

Post autor: Michał »

Alan pisze:
Michał pisze:i od tego momentu dalszą część wycieczki OCENZUROWANO! z powodu turystów w japonkach...

Zamknęliśmy oczy i by na to nie patrzeć, udaliśmy się do auta... i do Krakowa...
Trafiłeś na plażę nudystów czy o co chodzi? Byli w samych japonkach i poza tym nic a nic?
Dopiero tutaj tak naprawdę przydałby Ci się aparat ;-)

A tak serio - zupełnie nie rozumiem niechęci, a raczej poczucia wyższości "prawdziwych bohaterów - turystów" (nawet takich, którym zdarzyło się raz pójść nieco ponad Przełęcz pod Chłopkiem) nad tymi, którym jak się okazuje, nie sprawia problemu doczłapanie nad Morskie Oko czy Czarny Staw pod Rysami w zwykłych klapkach.
Chodzi przede wszystkim o bezpieczeństwo.
Nie czuję żadnej wyższości.
Tylko jeśli idę w góry, zakładam dobre buty, jeśli idę na budowę zakładam kask... itd.
A druga sprawa to ratownictwo górskie... wejdź na TOPRową stronę i poczytaj... co 2, 3 akcja ratunkowa, to uszkodzenie stawu skokowego...
Góry tylko dla rozważnych!
Nie fajnie jest, że ratownik musi narażać własne zdrowie/życie dla kogoś, ponieważ ten uznał że klapki to idealne buty na Rysy.
Awatar użytkownika
tommer91

-#6
Posty: 1173
Rejestracja: ndz 09 mar, 2008
Lokalizacja: Myszków/Kraków

Post autor: tommer91 »

Michał pisze:A druga sprawa to ratownictwo górskie... wejdź na TOPRową stronę i poczytaj... co 2, 3 akcja ratunkowa, to uszkodzenie stawu skokowego...
W wysokich butach też można sobie kostkę skręcić.
Don't shit, where you eat
Michał

Post autor: Michał »

tommer91 pisze:
Michał pisze:A druga sprawa to ratownictwo górskie... wejdź na TOPRową stronę i poczytaj... co 2, 3 akcja ratunkowa, to uszkodzenie stawu skokowego...
W wysokich butach też można sobie kostkę skręcić.
ale dużo bardziej prawdopodobne jest, że cegła spadająca z 5m Cię zabije, w przypadku gdy nie masz kasku, niż gdy go masz...
Awatar użytkownika
Alan

-#7
Posty: 3033
Rejestracja: czw 30 cze, 2005
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: Alan »

Michał pisze:Chodzi przede wszystkim o bezpieczeństwo.
(...) co 2, 3 akcja ratunkowa, to uszkodzenie stawu skokowego...
Góry tylko dla rozważnych!
Nie fajnie jest, że ratownik musi narażać własne zdrowie/życie dla kogoś, ponieważ ten uznał że klapki to idealne buty na Rysy(...)
To dobrze, że potrafisz zadbać o swoje bezpieczeństwo (jeśli potrafisz oczywiście), ale wytłumacz mi proszę z jakim to niebezpieczeństwem wiąże się wypoczynek w ładny, ciepły dzień nad Mokiem czy innym stawem w obuwiu letnim? Przecież napisałeś, że Twoje "zgorszenie" budzili turyści od Czarnego Stawu w dół, a nie na Rysach, o których teraz nagle wspominasz. Na Rysach nie byłeś jak wynika z relacji. Nawet zakładając, że tu w tych klapkach doszli (do Moka, Czarnego Stawu) - to nie widzę w tym nic złego. Owszem, czasem śmieszy mnie trochę widok, jeśli ktoś rzeczywiście wybrał się w takim obuwiu w trudniejszy teren i widać, że tego bardzo żałuje, ale Moko? Co w tym złego?
Michał

Post autor: Michał »

nie chce mi się pisać tego samego drugi raz...
jeśli nie rozumiesz, to trudno
miłego dnia
Awatar użytkownika
Huczaj

-#6
Posty: 2841
Rejestracja: śr 28 lis, 2007
Lokalizacja: Kraków/Olkusz

Post autor: Huczaj »

o dobrze, że potrafisz zadbać o swoje bezpieczeństwo (jeśli potrafisz oczywiście), ale wytłumacz mi proszę z jakim to niebezpieczeństwem wiąże się wypoczynek w ładny, ciepły dzień nad Mokiem czy innym stawem w obuwiu letnim? Przecież napisałeś, że Twoje "zgorszenie" budzili turyści od Czarnego Stawu w dół, a nie na Rysach, o których teraz nagle wspominasz. Na Rysach nie byłeś jak wynika z relacji.
Alan, zupełnie niepotrzebnie wsiadłeś na Michała. Przecież napisał:
Chodzi przede wszystkim o bezpieczeństwo.
Nie czuję żadnej wyższości.
Tylko jeśli idę w góry, zakładam dobre buty, jeśli idę na budowę zakładam kask... itd.
A druga sprawa to ratownictwo górskie... wejdź na TOPRową stronę i poczytaj... co 2, 3 akcja ratunkowa, to uszkodzenie stawu skokowego...
Sam nie chodzę w ciężkim butach w góry latem, ale wiem jak niewiele może braknąć nawet na prostej drodze do Moka żeby na kamerdolcu skręcić staw skokowy. Tym bardziej narażone sa na to osoby, które po górach nie chodzą regularnie.
Awatar użytkownika
krzymul

-#9
Posty: 10750
Rejestracja: sob 08 lis, 2008
Lokalizacja: Pipidówa

Post autor: krzymul »

Ja tam do Moka chodzę w cięższym obuwiu, ale nie ze względów bezpieczeństwa, tylko z lenistwa. Po prostu nie chce mi się targać dodatkowego obuwia i wymieniać go gdy zazwyczaj idę wyżej. Co innego tylko do Oka, czy nad Czarny, ...jeżeli ktoś idzie tylko tam to nie widzę nic zdrożnego w sandałach.
Pozdrawiam.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
Awatar użytkownika
Alan

-#7
Posty: 3033
Rejestracja: czw 30 cze, 2005
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: Alan »

Huczaj pisze:zupełnie niepotrzebnie wsiadłeś na Michała
Nie wsiadłem tylko zapytałem co widzi w tym złego.
Proponuję abyście obaj w następnym sezonie się jakoś zgadali, postawili bramkę na asfalcie i w trosce o stawy skokowe turystów idących do Moka, zawracali całe to nieświadome i durne towarzystwo no i pakowali z powrotem do busów do Zakopanego. TOPR i pracownicy oddziałów traumatologii w okolicy z pewnością wręczą Wam medal za ten czyn :-P
Awatar użytkownika
krzymul

-#9
Posty: 10750
Rejestracja: sob 08 lis, 2008
Lokalizacja: Pipidówa

Post autor: krzymul »

Co do towarzystwa to bywa różne i wcale nie zależy to od klapek. Ostatnio trafiłem w jadalni schroniska nad MOkiem na takie, że strach było przejść, gorzej niż na meczu piłkarskim zwaśnionych drużyn Wisły i Cracovii. No i później tacy nawaleni, co chwila obszczywając krzaki wracali asfaltem.
Pozdrawiam.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
Awatar użytkownika
Alan

-#7
Posty: 3033
Rejestracja: czw 30 cze, 2005
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: Alan »

Mam takie oto pytanie: Co jest większą głupotą i w którym z przypadków należy się liczyć z większymi konsekwencjami w razie nieszczęścia:
a) zażywanie kąpieli słonecznych nad Mokiem w klapkach
b) opuszczenie znakowanego szlaku na Przełęcz pod Chłopkiem i udanie się w nieznany sobie teren
Michał

Post autor: Michał »

Alan pisze:Mam takie oto pytanie: Co jest większą głupotą i w którym z przypadków należy się liczyć z większymi konsekwencjami w razie nieszczęścia:
a) zażywanie kąpieli słonecznych nad Mokiem w klapkach
b) opuszczenie znakowanego szlaku na Przełęcz pod Chłopkiem i udanie się w nieznany sobie teren
Nie wypowiadaj się na tematy o których nie masz pojęcia.
Awatar użytkownika
Alan

-#7
Posty: 3033
Rejestracja: czw 30 cze, 2005
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: Alan »

Nie gorączkuj się tak Michał :D
Skoro uważasz, że nie mam na ten temat pojęcia, to czy nie uważasz, że ktoś taki jak ja - w celach choćby zdobywania tegoż pojęcia, może zadać jakieś pytanie na forum?
Nie wiem czy zwróciłeś uwagę, ale ja zadałem pytanie, nie wypowiedziałem się w sposób twierdzący. Jestem ciekaw co o tym sądzą inni, również Ty, a ja dzięki temu być może będę choć trochę mądrzejszy ;-)
Awatar użytkownika
krzymul

-#9
Posty: 10750
Rejestracja: sob 08 lis, 2008
Lokalizacja: Pipidówa

Post autor: krzymul »

Alan pisze:Jestem ciekaw co o tym sądzą inni
Skoro to pytanie do wszystkich, to i ja się wypowiem :
oczywiście, że większą głupotą jest zażywanie kąpieli słonecznych nad MOkiem w klapkach... ja bym robił to bez klapek, gdyż opalenizna stopy... w paski, nie jest trendy i sexy. ;-)
Pozdrawiam.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
Michał

Post autor: Michał »

Jeśli już zadajesz pytanie, to zadaj je dobrze, porównując sytuacje o której tu rozmawiamy.
Domyślam się że pytanie jest do mnie, a ja nie mówiłem o plażowaniu nad MOKiem, a o wchodzeniu nad Czarny Staw w japonkach (przeczytaj relację, kilka razy jak musisz)

Więc ...
pytanie powinno wyglądać inaczej...

I myślę że konsekwencje byłyby oczywiście gorsze w momencie nieszczęście w przypadku zboczenia ze szlaku w nieznany teren.

ale domyślam się , że pytanie dotyczy dokładnie mojej sytuacji ...

więc odpowiedz mi proszę...
Znasz mnie? ... Byłeś ze mną w górach? ... Znasz moje doświadczenie? ... Jesteś pewien, że nie wiedziałem gdzie wchodzę? ... A może mam prawo, aby schodzić ze szlaków? ...

Jeśli turysta w klapkach wchodzący nad Czarny Staw (a chodzą i wyżej) jest dla Ciebie czymś normalnym i nie widzisz w tym problemu... to dalszą dyskusję uważam za bezsensowną.

Tyle ode mnie.
Awatar użytkownika
andy67

-#8
Posty: 9509
Rejestracja: sob 20 maja, 2006
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: andy67 »

Michał pisze:
Alan pisze:Mam takie oto pytanie: Co jest większą głupotą i w którym z przypadków należy się liczyć z większymi konsekwencjami w razie nieszczęścia:
a) zażywanie kąpieli słonecznych nad Mokiem w klapkach
b) opuszczenie znakowanego szlaku na Przełęcz pod Chłopkiem i udanie się w nieznany sobie teren
Nie wypowiadaj się na tematy o których nie masz pojęcia.
Nerwy są złym doradcą.
Każdemu jego Everest...
Awatar użytkownika
Alan

-#7
Posty: 3033
Rejestracja: czw 30 cze, 2005
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: Alan »

Michał pisze:więc odpowiedz mi proszę...
Znasz mnie? ... Byłeś ze mną w górach? ... Znasz moje doświadczenie? ... Jesteś pewien, że nie wiedziałem gdzie wchodzę? ... A może mam prawo, aby schodzić ze szlaków? ...
Masz rację - nie znam Cię, nie byłem z Tobą w górach i z pewnością nigdy się z Tobą nie wybiorę (nie obraź się :D ), zaś Twoje doświadczenie oceniam po Twoich wypowiedziach na forum na znikome, a co do tego czy wiesz, gdzie byłeś opisywanego dnia... przypadkiem trafiłem na dyskusję w innym miejscu w sieci, w której to próbowano ustalić gdzie to właściwie byłeś i wszyszło na to, że w sumie sam nie wiedziałeś (do czego w końcu sam się przyznałeś) :D
Przyznaję, że ja sam nie wychodziłem ponad przełęcz, na samej przełęczy byłem tylko raz w życiu, ale to, co przeczytałem w tej dyskusji wystarczy, bym się zorientował, że ten teren jest dla Ciebie zupełnie obcy. Co do "prawa schodzenia ze szlaków" w Twoim przypadku, to zapytam - a masz takie? (z konieczności odpowiedzi łaskawie Cię zwalniam) :D
Ostatnio zmieniony śr 14 wrz, 2011 przez Alan, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
andy67

-#8
Posty: 9509
Rejestracja: sob 20 maja, 2006
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: andy67 »

Michał pisze:Jeśli już zadajesz pytanie, to zadaj je dobrze, porównując sytuacje o której tu rozmawiamy.
Domyślam się że pytanie jest do mnie, a ja nie mówiłem o plażowaniu nad MOKiem, a o wchodzeniu nad Czarny Staw w japonkach (przeczytaj relację, kilka razy jak musisz)

Więc ...
pytanie powinno wyglądać inaczej...

I myślę że konsekwencje byłyby oczywiście gorsze w momencie nieszczęście w przypadku zboczenia ze szlaku w nieznany teren.

ale domyślam się , że pytanie dotyczy dokładnie mojej sytuacji ...

więc odpowiedz mi proszę...
Znasz mnie? ... Byłeś ze mną w górach? ... Znasz moje doświadczenie? ... Jesteś pewien, że nie wiedziałem gdzie wchodzę? ... A może mam prawo, aby schodzić ze szlaków? ...

Jeśli turysta w klapkach wchodzący nad Czarny Staw (a chodzą i wyżej) jest dla Ciebie czymś normalnym i nie widzisz w tym problemu... to dalszą dyskusję uważam za bezsensowną.

Tyle ode mnie.
Troszeczkę naplątałeś, no ale rozumiem, te nerwy...

Co do twojego "prawa by schodzić ze szlaków" - skoro chcesz by to brano pod uwagę w komentarzach to pochwal się tym "prawem" , bo na razie pochwaliłeś się lewizną. Mnie tam żadna lewizna nie przeszkadza, ale skoro jednocześnie potępiasz te tłumy w klapkach to już wygląda to lekko śmiesznie.

Ciekawe swoją drogą, że ja jakoś nie trafiam w Tatrach na te tłumy w klapkach czy innych japonkach. No ale może za dużo patrzę na góry zamiast na to kto, w czym i gdzie idzie. :think:


Uprzedzę ewentualne pytanie - zwisa mi i powiewa kto, gdzie, i przede wszystkim w czym chodzi po górach. Jeżeli nie śmieci, nie pali i nadmiernie nie hałasuje, oraz nie pcha się do rezerwatów, to może być to nawet strój kosmonauty, misia Yogi, biskupa czy też Japonki ... w japonkach oczywiście.

I mniej nerwów, a więcej poczucia humoru i umiejętności pośmiania się z samego siebie życzę :-)
Każdemu jego Everest...
ODPOWIEDZ