Rowerem dookoła Tatr...

Wycieczki, polecane trasy, relacje, sprzęt i ekwipunek.
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Rowerem dookoła Tatr...

Post autor: Szarotka »

Nie kusiło Was objechanie Tatr rowerem? Start w Zakopanem,prze Łysą i powrót przez Suchą Horę.Ciekawe ileż to kilometrów? A może już ktoś z Was wpadł na ten pomysł i ma dla nas jakieś wskazówki.Hmm,rower w Zakopcu pewnie i można wypożyczyć, więc pozostaje tylko sprawdzić ilość kilometrów i w drogę.Jeśli byłaby to wycieczka jednodniowa to ja z chęcią się piszę,mogę wstać nawet bardzo wczesnym rankiem.Pomysł wpadł mi do głowy w pracy,więc zaraz po powrocie do domku zabieram się za sprawdzanie,czy jest to teoretycznie możliwe.:)
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
Awatar użytkownika
dagomar

-#7
Posty: 4327
Rejestracja: wt 17 sie, 2004
Lokalizacja: Tomaszów Maz.
Kontakt:

Post autor: dagomar »

Ja mam 1000km tras rowerowych dookoła ,mieszkam w małym brzydkim mieście ze wspaniałymi okolicami i w sezonie na rower jeżdżę sobie codziennie ,a na długie trasy co tydzień ,dlatego nie bawi mnie to w Tatrach ,gdzie mam niwiele tylko czasu na wędrówkę. Rzecz jednak jest możliwa dla przeciętnego turysty w ok. 5 dni.Problemem są po słowackiej stronie noclegi przy Trasie Wolności ,większość podróżujących musi uciążliwie zjeżdżać w dół parę ładnych km ,no i wszędzie pogoda. Tym niemniej widuję naprawdę wiele osób podróżujących w ten sposób.
artur

-#1
Posty: 28
Rejestracja: sob 30 paź, 2004

Post autor: artur »

Pod tym adrsem znajduje się mapa trasy dookała Tatr
http://www.jarnaklasika.sk/pl/mapa%20OVT.jpg
a pod tym profil tej trasy:
http://www.jarnaklasika.sk/pl/relief%20OVT.jpg
Kilka moich uwag odnośnie tej trasy:
Dystans jest trochę dłuższy niż podawane 200 km. W rzeczywistości jakieś 205 km. Nie wiem Iwona jak dużo jeździsz na rowerze, ale jest to dosyć trudna trasa. Ja przejechałem ją w 6h 20 min, ale nie jechałem sam tylko na wyścigu. Dodam, że jechałem na kolarzówce, rocznie przejeżdżam kilkanaście tysięcy kilometrów.
Trasa jest bardzo ładna widokowo, nawierzchnia drogi zazwyczaj dobra, z wyjątkiem odcinka z Habówki do Orawic - po takich dziurach to nigdy wcześniej nie jeździłem. Na trasie są dwa dosyć trudne podjazdy - pierwszy na Wierchporoniec, ale jak będziesz startować z Zakopanego, to będziesz jeszcze wypoczęta. Gorzej z podjazdem na Przełęcz Huciańską (na mapce Ostra) - wprawdzie początek tego 10-cio kilometrowego podjazdu jest dosyć łagodny, ale później jest już bardzo stromo (powyżej 15 km/h nie jechałem).
Ostatnio zmieniony ndz 21 lis, 2004 przez artur, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
Mariusz

-#8
Posty: 5763
Rejestracja: pn 15 wrz, 2003
Lokalizacja: Marki

Post autor: Mariusz »

artur pisze:Trasa jest bardzo ładna widokowo, nawierzchnia drogi zazwyczaj dobra, z wyjątkiem odcinka z Habówki do Orawic
Jechałem w tym roku tą drogą, co prawda samochodem, ale potwierdzam że nawierzchnia jest fatalna. Artur, widzę że mamy kolejnego profesjonalistę w gronie - przejechać 200 km w takim terenie w czasie 6,20 to nie lada wyczyn. Mój rekord to 150 km, ale o wiele wiele dłużej i po płaskim terenie. Tu mógłby się pochwalić Czesiek z forum (dystanse powyżej 200 km dziennie, ale nie na kolażówce).

pozdrawiam
Awatar użytkownika
Kert

-#6
Posty: 1899
Rejestracja: ndz 24 paź, 2004
Lokalizacja: Łódź

Post autor: Kert »

Iwona!!
Mapki dzięki uprzejmości Artura super
Pozostaje Ci dobry rower ( to już z gatunku prezentów dla góromaniaka )
i zachecenie forumowiczów płci brzydkiej aby rozmiescili się w zaznaczonych na mapie Bufetach... moze chcesz dodać jeszcze kilka?...
Na pewno jak potrenujesz do lata to smigniesz w ciągu 1 dnia
ps. Ja mogę z piwem przed północą czekać w Suchej Horze ( jeśli wybierzesz wariant z Zakopanego zgodny z ruchem wskazówek zegara;)
(nie)codziennie fota z Tatr - www
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

Artur witaj na forum :) , mam nadzieję że dużo ciekawych rzeczy się od Ciebie dowiemy
Kert pisze:zachecenie forumowiczów płci brzydkiej aby rozmiescili się w zaznaczonych na mapie Bufetach...
hihi,wolałabym aby pojechali ze mną, a szmać będziemy "w biegu" ;)
Kert pisze:Ja mogę z piwem przed północą czekać w Suchej Horze
Ty mi lepiej Piotr dowieź swoim terenowym autkiem 2 rowerki do Zakopca (dla Ciebi i dla mnie), bo zamiast czekać z piwem pojedziesz ze mną ;)
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
Awatar użytkownika
Mariusz

-#8
Posty: 5763
Rejestracja: pn 15 wrz, 2003
Lokalizacja: Marki

Post autor: Mariusz »

To ja będę stał z napojami izotonicznymi, zestawem do łatania opon i ręczniczkiem w Strbskim Plesie.
:D
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

Kert , mała poprawka-zabierz 3 rowerki,Mariusz jedzie z nami :) ...bo głupio tak samemu stać przy ulicy....co sobie sąsiedzi pomyślą ;) Nie wspomnę już o fakcie,że to doskonała okazja do pobicia rekordu i to na jakim terenie! Hmm,tylko martwi mnie co będzie następnego dnia....chyba tylko opalanie na Gubałówce hehe,ale kto nas tam wniesie??? :))
.....a tak poważnie to kusi mnie ten temat.To jest do zrobienia!
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
Awatar użytkownika
Mariusz

-#8
Posty: 5763
Rejestracja: pn 15 wrz, 2003
Lokalizacja: Marki

Post autor: Mariusz »

Iwona, jeśli mówimy poważnie, to zgadzam się z tobą: jest to bardzo kuszący pomysł i ja się na to piszę. Nie przyglądałem się technicznie tej trasie i nie mam pewności, czy dalibyśmy radę zrobić ją w 1 dzień - w końcu to nie płaska Holandia. Czasem jak widzę kolarzy stających na pedałach w pocie czoła na drodze Balzera, cieszę się siedzę w autobusie.

Może namówilibyśmy też Cześka, Jurka, ryb-kę? Taki wypad można zrobić od biedy nawet w weekend, a przy dobrej pogodzie, niezapomniane wrażenia gwarantowane. No i jaka kondycja potem na bieganie po górach.
:)
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

Mariusz pisze:Iwona, jeśli mówimy poważnie, to zgadzam się z tobą: jest to bardzo kuszący pomysł
JAK NAJBARDZIEJ POWAŻNIE!!! Właśnie przed chwilą rozmawiałam ze znajomym,który już objechał Tatry.Zajęło mu to 11 godz.(ja zakładam w najlepszym przypadku 14-nie mamy wprawy w podjazdach górskich),więc jeśli byłoby to lato,kiedy dzień jest długi,przy wczesnym wstaniu (Mariusz tym razem przegrałbyś negocjacje ;) )to jest to możliwe.Znajomy proponuje nam kierunek odwrotny: Such Hora- Łysa, bo podobno jest trochę łatwiej.
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
Awatar użytkownika
Mariusz

-#8
Posty: 5763
Rejestracja: pn 15 wrz, 2003
Lokalizacja: Marki

Post autor: Mariusz »

Ok, zapisuj mnie na listę uczestników. Jak się nikomu nie będzie chciało, to pojedziemy oboje. 200 km po górzystym terenie? Hmnnn... to będzie jednak wymagało paru jazd treningowych przed sezonem. Ale jak się wyjedzie rano, to jest szansa zrobić to w 1 dzień. Ale gdyby w grupie ktoś jechał wolniej, spokojnie można kimnąć gdzieś w SK jedną noc.
Rower do Zakopca pewnie trzeba by było przewieźć pociągiem.
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

Mariusz pisze:Rower do Zakopca pewnie trzeba by było przewieźć pociągiem.
-niekoniecznie.Zrobiłam małe rozeznanie i podobno są w Zakopcu wypożyczalnie rowerów :)
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

branie roweru z wypozyczalni na 200 km wycieczke to lekko hmm nienajlepszy pomysl.
Zdazalo mi sie korzystac z wypozyczalni w pewnym kurorcie na Suwalszczyznie i moje doswiadczenia to wiedza jak za pomoca szlifierki stolowej naprawic urwany pedal (szczesliwie miejsce gdzie go urwalem bylo blisko niepilnowanej wagonowni kolejki waskotorowej) tudziez jak zjechac z 70 metrowej gory bez hamulcow. Poniewaz wypozyczalismy cala grupa dostalismy tez jeden rower z zestawem naprawczym - uwierzcie - nawet 10 metrowa stalowa lina sie przydala.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Awatar użytkownika
Mariusz

-#8
Posty: 5763
Rejestracja: pn 15 wrz, 2003
Lokalizacja: Marki

Post autor: Mariusz »

O nie nie nie nie... odpada całkowicie. :)
Taką traskę mogę zrobić wyłącznie na swoim rowerze. Kiedyś wypożyczyłem w Zakopcu górala - takie skrzypiące, trące cudo, ledwo się dało na tym jechać, a w połowie drogi zeszło powietrze.
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

Mariusz pisze:Taką traskę mogę zrobić wyłącznie na swoim rowerze.(...)Kiedyś wypożyczyłem w Zakopcu górala , ledwo się dało na tym jechać
No to mnie pocieszyłeś :( , ja nie mam zamiaru wlec roweru ze sobą w góry,więc mam nad czym myśleć do lata (oczywiście nad miejscowym zdobyciem roweru,bo sam pomysł jak najbardziej aktualny :) )
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
Awatar użytkownika
Kert

-#6
Posty: 1899
Rejestracja: ndz 24 paź, 2004
Lokalizacja: Łódź

Post autor: Kert »

ale się rozpisaliście :)
Jesli wg wyliczeń jest 205 km to ja wysiadam żeby to w ciagu jednego dnia zrobić - wolę chyba chodzić, a na rowerku kiedyś zrobiłem 190 km w ciągu jednego dnia po płaskim, ale przez nastepne nie mogłem na d.... usiąść.... chyba, że...
wariant intensywnego zimowego treningu na rowerku domowym - ale komu chciałoby się męczyć w tak beznadziejny sposób.
Myślę, że na takiej trasce wyjdzie około 10 h "kręcenia" nie wliczając popasów na uzupełnienie elektrolitów, zrobienie fotki czy załatwienie potrzeby fizjologicznej... nie wspomnę o możliwych kłopotach już wcześniej wymienionych

Iwona -> o jakiej mojej terenówce piszesz? <duże oczy>
(nie)codziennie fota z Tatr - www
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

Kert pisze:Iwona -> o jakiej mojej terenówce piszesz? <duże oczy>
:)) - a kto się chwalił,że ma Hummera,ja? ;)
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
Awatar użytkownika
Kert

-#6
Posty: 1899
Rejestracja: ndz 24 paź, 2004
Lokalizacja: Łódź

Post autor: Kert »

Hummera to ja wskazywałem jako autko godne dla Ciebie,
ja trenowałem kiedyś Nissana Patrola, malo coctailowy i w górach się sprawdza :)
(nie)codziennie fota z Tatr - www
ryb-ka

-#5
Posty: 926
Rejestracja: pn 26 lip, 2004
Lokalizacja: Wawa

Post autor: ryb-ka »

Mariusz pisze:Może namówilibyśmy też Cześka, Jurka, ryb-kę?
Pomysł bardzo interesujący. Ja nawet byłabym chętna na to szaleństwo ;).
Trochę się tylko obawiam czy dam radę....
No ale faktycznie - jakiś porządny trening i kto wie?
Cześka koniecznie trzeba namówić - przecież on jest fachowcem od długich dystansów :D
Awatar użytkownika
Mariusz

-#8
Posty: 5763
Rejestracja: pn 15 wrz, 2003
Lokalizacja: Marki

Post autor: Mariusz »

ryb-ka pisze:Trochę się tylko obawiam czy dam radę....
Można to robić na dwa dni, 2x100 km i też by było dobrze. A do tego więcej czasu na widoczki, odpoczynki itd. Trzeba by było obczaić nocleg w jakimś sensownym logistycznie miejscu.
:)
ODPOWIEDZ