Mam takie pyatnie, czy ktoś może przeprawiał się przez rzeczkę w okolicahc schroniska w Roztoce?? czy jest tam może jakaś scieżka od schroniska i z drugiej strony do szlaku niebieskiego??
nie ma nic, nawet ślad kładki przy Wancie jest rozebrany, czasami drzewo się przewróci w poprzek Białki, ale ostatni, o którym słyszałem, że się w ten sposób przeprawiał, skończył plecami w wodzie. Po prostu zdjąć buty i spodnie, albo nadrobić do mostu - w sumie 40 minut
Nic, granic nie ma, po naszej stronie jest droga jezdna (zakaz dla pieszych, to jedyna szykana, ale nie słyszałem, by komuś przeszkadzało pójście nią mieszkańca Schroniska, szczególnie, że nie wyjdzie w Palenicy przy kasie), po słowackiej brzegiem idzie szlak. Brakuje też do 50m zejścia ze szlaku
dlaczego od razu lewizna?? swego czasu byl temat ze ma powstac tam taki mostek - moim zdaniem bylby to strzal w 10, chciałem sie dowiedzieć czy są pozostałości jakiegoś starego przejścia tudzież wydeptanego przez chodzących na lewizny, moze jakas fotka czy rzeki w ty miejscu czy cos
dagomar - o jakim moście jest mowa?? bo chyba nie tym w Łysej Polanie??
jubikej pisze:
dagomar - o jakim moście jest mowa?? bo chyba nie tym w Łysej Polanie??
Innego tam nie ma.
Kiedyś była kładka koło "Wanty", ciekawe że korzystano z niej (sporadycznie i rzecz jasna nielegalnie) w latach 70 za głębokiej komuny, a teraz kiedy jesteśmy w Schengen kładka znikła.
jubikej pisze:przechodziłem doliną białej wody w poniedziałek, w którym miejscu trzeba by zejść na polanie żeby trafić do schroniska?? koło wiaty gdzieś??
Z góry zaznaczam, że tam nie przechodziłem, ale gdybym musiał to na mapie znalazłbym miejsce gdzie odległość od Roztoki jest najbliższa, doszedł do Białki, zdjął spodnie i buty, wziął kija w łapę i się przeprawił