Komu bije dzwon? Oslo
Komu bije dzwon? Oslo
http://fakty.interia.pl/raport/zamachy- ... pu,1672185
Ten wyglądający na grzecznego chłopca Norweg dokonał straszliwego mordu w stolicy Norwegii. Cóż, można by powiedzieć, wszędzie trafiają się obłąkańcy. Ale zestaw poglądów, które przedstawił przed Sądem, jako leżących u podstaw jego czynu jest doskonale znany, wystarczy otworzyć wiele portali, blogów, czatów itd. Ponoć chciał uchronić kraj od muzułmanizmu i marksizmu. Wielce zastanawiające i dające do myślenia.
Zawsze się bałem ideologów wszelkiej maści, zarówno skrajnie lewicowych jak i skrajnie prawicowych.
Ten wyglądający na grzecznego chłopca Norweg dokonał straszliwego mordu w stolicy Norwegii. Cóż, można by powiedzieć, wszędzie trafiają się obłąkańcy. Ale zestaw poglądów, które przedstawił przed Sądem, jako leżących u podstaw jego czynu jest doskonale znany, wystarczy otworzyć wiele portali, blogów, czatów itd. Ponoć chciał uchronić kraj od muzułmanizmu i marksizmu. Wielce zastanawiające i dające do myślenia.
Zawsze się bałem ideologów wszelkiej maści, zarówno skrajnie lewicowych jak i skrajnie prawicowych.
Jestem gorszego sortu...
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
Mnie zawsze w takich sytuacjach martwi co innego. Z pewnością ten świr (bo jak go inaczej nazwać) miał jakichś znajomych, kolegów, przyjaciół czy rodzinę. I niejedna z tych osób musiała zauważyć, że gość jest nawiedzony, opętany misją itd. Ale każdy pewnie myślał że to nic takiego, że tylko tak sobie gada. Albo że to nie jego sprawa, nie będzie donosił, niech się inni martwią itp.
Który to już taki przypadek ... i prędzej czy później trafi się coś takiego i u nas. Rozglądajmy się więc wkoło siebie, bądźmy czujni. Żadne służby, choćby nie wiem jakie były super, hiper sprawne, same nas przed tym nie uchronią.
Który to już taki przypadek ... i prędzej czy później trafi się coś takiego i u nas. Rozglądajmy się więc wkoło siebie, bądźmy czujni. Żadne służby, choćby nie wiem jakie były super, hiper sprawne, same nas przed tym nie uchronią.
Każdemu jego Everest...
A mnie zastanawia opieszała akcja policji.....1,5 h się zbierali, aby unieszkodliwić gostka, I w dupie mam czy był skrajnie lewicowy, czy prawicowy, czy katolikiem czy muzułmaninem, czy jakimś innym wiercą. On był/jest po prostu świrem.
Kończę bo zaraz wątek zamkną, gdyż to jest forum górskie i nie należy o czym innym poza górami rozmawiać.
Kończę bo zaraz wątek zamkną, gdyż to jest forum górskie i nie należy o czym innym poza górami rozmawiać.
Pozdrawiam.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
Myślisz że np. u nas czy gdziekolwiek akcja byłaby dużo szybsza ? Poza tym gość był w pewnym sensie sprytny - najpierw zajął służby wybuchem w centrum miasta, a potem ruszył sobie postrzelać na położonej kawałek dalej niewielkiej wysepce z tłumem ludzi. Pewnie nawet dodzwonić się na policję nie było tak łatwo po tym wybuchu. A jeszcze podać szczegóły ... gdzie, kto, jaka wyspa, co się dzieje.krzymul pisze:A mnie zastanawia opieszała akcja policji.....1,5 h się zbierali, aby unieszkodliwić gostka, I w dupie mam czy był skrajnie lewicowy, czy prawicowy, czy katolikiem czy muzułmaninem, czy jakimś innym wiercą. On był/jest po prostu świrem.
Kończę bo zaraz wątek zamkną, gdyż to jest forum górskie i nie należy o czym innym poza górami rozmawiać.
To tylko na filmach tak wszystko fajnie wygląda.
Każdemu jego Everest...
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
mefistofeles pisze:andy - facet był z zewnątrz normalny. Gosc co z nim pracował mówił, że nie wykazywał żadnych odchyłów, był zyczliwy nawet dla muzułmanów. A doszukiwanie sie w kazdym odchyle od sredniej niebezpieczenstw to bardzo zaawansowany totalitaryzm.
Mefi - po prostu nie wierzę że nikt z jego otoczenia nic nie zauważył. Z tym że od osób mieszkających długo w Norwegii czy Finlandii wiem że tam ludzie bardziej zamknięci w sobie niż u nas.
"życzliwy nawet dla muzułmanów" - oż ty rasisto
Co do doszukiwanie się (lub nie) niebezpieczeństw "w każdym odchyle" - a gdzie ja napisałem, że w każdym ? Jak ktoś maniakalnie zbiera znaczki to raczej nie pójdzie strzelać do dzieciaków. Ale są też inne przypadki - i o takie mi chodzi.
Każdemu jego Everest...
http://fakty.interia.pl/raport/zamachy- ... 72695,7648
http://fakty.interia.pl/raport/zamachy- ... 72637,7649Minister spraw zagranicznych Włoch Franco Frattini powiedział w poniedziałek, że "nie można pomniejszać" znaczenia ataków w Norwegii, przedstawiając je tylko jako rezultat "niebezpiecznego szaleństwa". Według niego aresztować należy także zwolenników sprawcy masakry.
"To są poglądy kryminalne, które trzeba wykorzenić, nie tylko aresztując mordercę, ale także wszystkich jego zwolenników" - stwierdził Frattini, cytowany przez agencję Ansa.
Podkreślił, że zwolenników tych jest wielu, o czym świadczą liczne wypowiedzi w internecie. W ten sposób szef włoskiego MSZ odniósł się do założonych w sieci grup popierających sprawcę masakry, Andersa Behringa Breivika.
W manifeście Norweg wielokrotnie powołuje się na polskie doświadczenia z historii. W sumie wymienia Polskę 47 razy.
Podziwia polskiego króla Jana III Sobieskiego, który jego zdaniem zwyciężając w bitwie pod Wiedniem (1683 rok) "po raz ostatni zagroził muzułmanom w tradycyjny (wojenny) sposób".
Jakie polskie partie "reklamuje" Breivik?
Norweg wymienia również polskie "prawicowe nacjonalistyczne ugrupowania" podając odnośniki do ich stron internetowych. Zalicza do nich Samoobronę RP, Ligę Polskich Rodzin, Narodowe Odrodzenie Polski, Ligę Obrony Suwerenności, Prawo i Sprawiedliwość.
Zauważa, że z powodu niewielkiej liczby imigrantów, tego typu partie w Europie Wschodniej nie zmobilizowały się przeciwko imigrantom, występują za to przeciwko Unii Europejskiej.
Anders Behring Breivik w swoim manifeście cytuje m.in. "Zniewolony umysł" polskiego noblisty Czesława Miłosza.
Jestem gorszego sortu...
Europa ma się całkiem dobrze, miliony ludzi poza Europą o niczym innym nie marzy jak tylko o tym aby w niej zamieszkać. Owszem, są kłopoty finansowe w niektórych państwach, to normalne, zawsze tak było, ale to pryszcz w zestawieniu z tym, że od 1945, pomijając Jugosławię, nie ma tu wojny - czy ktoś może wymienić w historii Europy okres, w którym przez 66 lat nie było wojny?krzymul pisze:Europa zmierza ku przepaś
Niebezpieczni są natomiast ludzie, którzy chcą tą Europę "naprawiać" z pobudek ideologicznych - właśnie jeden z nich sięgnął po bombę i karabin.
Jestem gorszego sortu...
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
Janku, tu problem jest szerszy. Akcja powoduje reakcję. Politycy w zachodniej Europie przez lata prowadzili nieodpowiedzialną politykę w kwestiach imigracyjnych licząc, że napływowa ludność się zasymiluje. Nie zasymilowała się. I teraz jest problem, bo rodzi to napięcia. Młodym muzułmanom bliżej do Al-Kaidy niż Unii Europejskiej, z drugiej strony nakręcają się wszelkiej masci nacjonalisci i rasićci.Janek pisze: Niebezpieczni są natomiast ludzie, którzy chcą tą Europę "naprawiać" z pobudek ideologicznych - właśnie jeden z nich sięgnął po bombę i karabin.
Że np ktoś lubi strzelać? O kurde - moją mamę by zamknęli a mnie i brata w domu dziecka umiesciliandy67 pisze:Ale są też inne przypadki - i o takie mi chodzi.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Grzegorz Braun
Komu bije dzwon?
Te słowa napisał John Donne, angielski poeta żyjący na przełomie XVI i XVII wieku, czyli w czasach gdy nawet nikt nie przypuszczał, żee powstanie coś takiego jak Unia Europejska a słowo „solidarność” nabierze nowego znaczenia.Żaden człowiek nie jest samoistną wyspą; każdy stanowi ułomek kontynentu, część lądu. Jeżeli morze zmyje choćby grudkę ziemi, Europa będzie pomniejszona, tak samo jak gdyby pochłonęło przylądek, włość twoich przyjaciół czy twoją własną. Śmierć każdego człowieka umniejsza mnie, albowiem jestem zespolony z ludzkością. Przeto nigdy nie pytaj, komu bije dzwon: bije on Tobie.
Ktoś inny napisał, niestety nie znam nazwiska -
No i trzeci cytat, tym razem z jednego forum górskiego:Nie boję się przyjaciół. Przyjaciele mogą mnie tylko zdradzić.
Nie boję się wrogów. Wrogowie mogą mnie tylko zabić.
Boję się ludzi obojętnych.
Oni nie zdradzają ani nie zabijają, ale to za ich milczącą zgodą dzieje się zdrada i zabijanie.
Roma locuta, causa finta. Ale czy problem przypadkiem nie pozostał? Czy chowanie spraw ważnych, nawet bardzo ważnych pod wakacyjny dywanik to jest metoda na dobre samopoczucie? Bo mamy być tacy wakacyjni, uśmiechnięci, pławiący się w górskim szczęściu?Na czas wakacji (lub do odwołania) zamykane będą wszelkie tematy polityczne. Sz.
Tych 68 młodych Norweżek i Norwegów też było na tej wyspie na wakacjach, być może nawet ta wysepka, jak to w Norwegii, jest skalista? Nie, Szarotko, wątki na forum można zamykać, ale ich zamykanie w żaden sposób nie zapewni nam psychicznego komfortu, bo po tym straszliwym wydarzeniu nikt nie może być pewnym, kiedy i komu bije dzwon.
Przynajmniej ja taki pewny nie jestem i wcale bym się nie zdziwił gdyby jakiś człowiek oszalały z nienawiści wtargnął np. do Murowańca i wystrzelał z setkę osób w jadalni. Albo zaczaił się w Kondratowej i popruł kilka serii z karabinu maszynowego po wchodzących na Giewont. Powie ktoś, że to absurd? A ta wyspa pełna młodych i zapewne rozbawionych wakacyjnie młodych dziewczyn i chłopaków, zabijanych z zimną krwią, to nie absurd? A po tym zdarzeniu już wszystko jest możliwe, wszystko, nawet najbardziej absurdalne. A udawanie, że się tego nie widzi lub od tego ucieka to nic innego jak obojętność, a obojętność to już wiesz… patrz wyżej.
Kolejny cytat, też z jednego górskiego forum:
Posurfowałem też sobie po blogach. Mnóstwo tam wszelkiego plugastwa, które trudno inaczej nazwać jak pochwalaniem zbrodni i wręcz solidaryzowaniem się z mordercą. Aby nie ranić wrażliwych tylko jeden stosunkowo łagodny pogląd:Akcja powoduje reakcję. Politycy w zachodniej Europie przez lata prowadzili nieodpowiedzialną politykę w kwestiach imigracyjnych licząc, że napływowa ludność się zasymiluje. Nie zasymilowała się. I teraz jest problem, bo rodzi to napięcia. Młodym muzułmanom bliżej do Al-Kaidy niż Unii Europejskiej, z drugiej strony nakręcają się wszelkiej masci nacjonalisci i rasićci.
Napisał niejaki Eine w blogu na Salon24Jeszcze raz napiszę wyraźnie,jednoznacznie: istnieje pewien procent młodych ludzi ,którzy z obrzydzeniem odnoszą się do lewackiej filozofii życia [lista ideałów i wartości - powyżej],do tolerancji patologii , psychopatii obyczajowej i moralnej propagowanej publicznie a słabsi psychicznie wśród nich popadają w depresje,stany lękowe ,a silniejsi w tej grupie -przeciwstawiają sie gwałtownie, multikulti wzbudza w nich - nienawiść.
Czy ktoś nie pracuje nad tym by to napięcie społeczne wzrastało?Czy komuś nie zalezy na wybuchu?
Jesli nie ma takich,jesli to wszystko jest naturalne- to dlaczego ignoruje się analityków tej sytuacji i dopuszcza się do ruiny kultury europejskiej, która narodziła się i rozwijała dzieki koncepcji "tabu",dzieki kultywacji podziału na "sacrum" i "profanum"?
A więc mamy i nieodpowiedzialnych polityków zachodnioeuropejskich a także biadanie nad ruiną kultury europejskiej, która to polityka i ruina kultury doprowadziła do tego, że zbrzydzony lewactwem i islamem, zapewne bardzo wrażliwy młody człowiek chwycił za bombę i karabin i pozbawił życia 78 osób, w tym 68 bardzo młodych. Bo my, Europejczycy, musimy się bronić przed zalewem obcych i miazmatami obcych nam poglądów.
Wyznaję pogląd, że wszyscy jesteśmy obywatelami świata i mamy prawo żyć i mieszkać wszędzie. Może dlatego, że przez większość mojego życia ten świat zamknięto mi na kłódkę i powiedziano – tu będziesz żył szczęśliwie i spokojnie a reszta świata jest be.
No to się pytam – jakiej narodowości byli Adam i Ewa? I czy pewien Człowiek z Judei i Galilei nauczając – „będziesz miłował bliźniego swego jak siebie samego” miał na myśli tylko tych o tym samym kolorze skóry i mówiącego tym samym językiem?
Dziś na szerzeniu poglądu, że my, Europejczycy, a raczej Francuzi, Niemcy, Anglicy, Hiszpanie, Włosi, Belgowie, Holendrzy itd. mamy prawo do obrony naszej kultury i obyczajowości (czytaj – bogactwa) przed brudną, kolorową azjatycko – afrykańską hołotą, można zrobić niezłą karierę, nawet zasiąść w parlamencie europejskim lub sięgać po władzę w własnym kraju. Bo przecież my, dumni biali sahibowie, mamy prawo strzec jak oka w głowie tego czego własną ciężką pracą się dorobiliśmy! Ejże, czy naprawdę tylko własną pracą? Dużo się tu mówiło o znajomości historii i wyciąganiu z niej nauk dla kształtowania patriotyzmu, więc chyba nie trzeba tutaj wspominać, że ta Europa była dzika i biedniutka (no, może poza dwoma miejscami nad morzem Śródziemnym), gdy w tej brudnej Azji i Afryce kwitły wielkie kultury i cywilizacje. A kiedy ta Europa stała się bogata? Ano gdy posłała spragnionych bogactwa żołdaków do tej brudnej i dzikiej Azji i Afryki a także i Ameryki. Zaprosili nas może te dzikusy, błagali na klęczkach aby im przynieść naszą europejską kulturę i obyczaje? Nie, poszliśmy tam sami i nakradliśmy tyle, że biedniutkie europejskie kraiki stały się nagle bogate, szczególnie te kolonialne. Dla mnie większość tych imigrantów po prostu przychodzi po swoje – „oddajcie to co nakradliście”.
I jeszcze jedno – po pierwszych doniesieniach z Oslo we wszystkich mediach rozległy się głosy – to na pewno Al. Kaida lub inni arabscy nacjonaliści, bo przecież Norwedzy byli w Afganistanie a teraz ich samoloty latają nad Libią. Och te pobożne życzenia, że to nie my, że to ci brudni muzułmanie. I jakież bolesne rozczarowanie! A jaka byłaby radość, gdyby tak okazało się, że za wszystkim stoją Rosjanie!
Za kilka dni jadę do Chorwacji. Na wakacje! Czyli powinienem być radosny i wyluzowany. A także może mam założyć sobie na oczy nie tyle kłódkę co ciemne okulary aby przypadkiem nie zobaczyć ruin spalonych i opuszczonych serbskich wsi w chorwackiej Krainie a także nowych dachów na budynkach starego Dubrownika, nowych, bo stare zniszczyły działa tym razem serbskich nacjonalistów. Nie, chyba nie założę, bo jugosłowiańską masakrę należy pamiętać jako ostrzeżenie do czego może doprowadzić nienawiść zrodzona przez nacjonalizm i religijne animozje.
Ten morderca z Norwegii nie był takim sobie zwykłym psychicznie chorym szaleńcem. On spisał swoją ideologię aż na 1500 stronach i nawet tam wymienił naszego Jana III Sobieskiego jako ostatniego europejczyka, który umiał stawić czoła Islamowi a także z uznaniem wymienić wszystkie nasze, pożal się Boże, prawicowe gromadki populistów.Ten morderca jest produktem tych, którzy od lat w Europie ten prawicowy populizm szerzą.
Dlatego powtarzam, nigdy nie wiadomo komu bije dzwon, być może nam, nad Wisłą! I chowanie głowy w piasek nic nam nie pomoże.
Co napisawszy, życzę wszystkim radosnych i szczęśliwych wakacji, a ponieważ słońce pięknie świeci, więc koniecznie w ciemnych okularkach!
PS.
Kłódka pewnie zawiśnie. Trudno! A może nie? Prawda, Szarotko? Wszak co innego napisałaś w shout boxie? A ta kłódka w dodatku nie pasuje do Ciebie! Szczególnie w przypadku tego co stało się w Oslo!
Jestem gorszego sortu...
"If one man can show this much hate, think how much love we can show together"...
Tu nie ma co pierdolić dywagacji ,niech każdy popatrzy w głąb siebie i najpierw zada pytanie sam sobie " Jaki jestem ? " . Potem wyjdzie do ludzi . Tyle mam w tym temacie.
Tu nie ma co pierdolić dywagacji ,niech każdy popatrzy w głąb siebie i najpierw zada pytanie sam sobie " Jaki jestem ? " . Potem wyjdzie do ludzi . Tyle mam w tym temacie.
"Góry są środkiem, celem jest człowiek.
Nie chodzi o to aby wejść na szczyt, robi się to,
aby stać się kimś lepszym."
Nie chodzi o to aby wejść na szczyt, robi się to,
aby stać się kimś lepszym."
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
Powtórzę jeszcze raz, ostatni raz. To forum generalnie ma być miejscem do dyskucji na tematy górskie. Ponieważ jednak nie samymi górami żyje człowiek, byłam jak najbardziej za rozmawianiem na tematy wszelakie. Tylko, że dla mnie rozmowa-dyskusja, nawet najbardziej gorąca, to nie obrzucanie się mniej lub bardziej wybrednymi epitetami, to również nie późniejsze szpilowanie innych w różnych, często górskich tematach.Janek pisze:Czy chowanie spraw ważnych, nawet bardzo ważnych pod wakacyjny dywanik to jest metoda na dobre samopoczucie? Bo mamy być tacy wakacyjni, uśmiechnięci, pławiący się w górskim szczęściu?
Niektórzy piszą, że lubią wątki polityczne, a całkiem nie tak dawno te same osoby utyskiwały, że z forum tatry.prv robi się polityka.prv. Te same osoby licytowały się ile jeszcze stron będzie miał temat smoleński.
Skoro Waszą wolą jest forum polityka.prv to proszę bardzo ale ja nie mam zamiaru tracić czasu na moderowanie tasiemcowych tematów politycznych. Więc od tej pory hulaj dusza, piekła nie ma.
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
Ciekawe czy wykorzystają to w kampanii.Janek pisze:a także z uznaniem wymienić wszystkie nasze, pożal się Boże, prawicowe gromadki populistów.
A tak w ogóle, czy to jest aby górski temat ...
U nas całą noc lało, ani na chwilę nie zaświeciło.Janek pisze:a ponieważ słońce pięknie świeci
Pozdrawiam.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
Np. jaSzarotka pisze: Niektórzy piszą, że lubią wątki polityczne, a całkiem nie tak dawno te same osoby utyskiwały, że z forum tatry.prv robi się polityka.prv.
Ale moim zdaniem we wszystkim trzeba mieć umiar.
Ja tak ogólnie bardzo lubię dyskutować, byle z kulturą, a nie lubię skakania sobie do oczu. Ale prawdą jest ze na każdym forum jakie znam tematy "polityczne" są zwykle tak gorące, że ludzie sobie jednak skaczą.
Tyle że na innych forach jakie znam przede wszystkim nie brak jest tematów górskich - i te tematy są wiodące. Tutaj niestety tematy "górskie" więdną, brak jest napływu świeżej krwi (no bo ileż można w gronie 8-10 osób gadać o tym samym).
Co do meritum - zaraz po tych tragicznych wydarzeniach napisałam na priv list do kolegi (również z tego forum), z którym często (również w tzw. "realu") dyskutowaliśmy o różnych trudnych sprawach.
No niestety jeszcze nie odpisał, chyba go nie ma
Ale poruszyłam przede wszystkim ten wątek:
Pierwsze co mnie bardzo uderzyło - to ze w swoim "manifeście" ten szaleniec wypowiadał się przeciwko wielokulturowości - przeciwko czemuś, co dla mnie jest sprawą szczególnie cenną i wzbogacającą.
Jeżdżę po różnych krajach, mój syn i mąż też jeżdżą, oglądamy inne kraje nie z okien autokaru a bezpośrednio stykając się z tubylcami, podróżując razem z nimi zatłoczonym i śmierdzącym pociągiem, autobusem, mieszkając u nic w domach.
Znam i gościłam u nich w domach, jak również gościłam u siebie Tatarów i Kabardyńców. Syn pracował latem u Wietnamczyka w Norwegii.
Są to tace sami ludzie jak my, mają swoje ambicje, chcą wykształcić dzieci, żyją często bardzo biednie, pracują ponad siły.
Uważam, że poznawanie innej kultury wzbogaca każdego człowieka, pozwala spojrzeć na świat trochę innymi oczami.
Pomijając już względy praktyczne - kto w bogatej Norwegii wykonywałby te wszystkie ciężkie prace, jak nie emigranci i sezonowi robotnicy (w tym mój syn, który tam zarabia na studia na UJ).
Nie rozumiem zupełnie polityków, którzy z rasizmu (oględnie ukrytego, bo w końcu obowiązuje poprawność polityczna), z obawy przed emigrantami uczynili sobie napisy na sztandarach i tym sposobem - grając na najniższych ludzkich instynktach chcą się dostać do sejmu.
Np takich którzy wypominają "dziadka z Wermachtu", albo mówiąc o autonomistach, że "są ukrytą opcją niemiecką", nie znając skomplikowanej historii Śląska i Pomorza. No niestety budzą w ten sposób upiory - takie jak teraz ten w Norwegii.
Pozdrowienia
Basia
Oto analiza dokonana przez profesora Jacka Bartyzela.
Cytuję:
Dezinformacyjny demontaż. (fragmenty)
To, co działo się i dzieje nadal w mainstreamowych mediach, od kiedy tylko poznano personalia zamachowca z Oslo, winno stać się przedmiotem ćwiczeń warsztatowych na uczciwych studiach dziennikarstwa, gdziekolwiek takowe jeszcze się uchowały. Jak w soczewce można tu dostrzec, w jaki sposób panujący system preparuje ideologiczny wizerunek wroga, jak chce zagospodarować zwiększony potencjał strachu i agresji, a nawet do pewnego stopnia można się zorientować, jakie są bardziej długofalowe plany odnośnie do eliminacji tego, co w jego gremiach decyzyjnych postrzegane jest jako zagrożenie.
...
Naturalnie wizerunek z minuty na minutę obrasta następnymi "znakami szczególnymi". Dowiadujemy się, że Breivik jest nacjonalistą, a nawet nazistą i rasistą, ale również konserwatystą, też - a jakże - "skrajnym".
...
W miarę jak napływają kolejne informacje, zwłaszcza publikacje samego sprawcy, który okazał się nie tylko mordercą, ale i nieokiełznanym grafomanem, jego "portret pamięciowy" mocno się komplikuje. Kluczowa staje się przede wszystkim wiadomość, że Breivik jest masonem należącym do loży Solene - pojawia się nawet jego zdjęcie w stroju "rytualnym". Fakt ten potwierdzili sami wolnomularze, wykluczając Breivika ze swoich szeregów.
...
Cokolwiek zresztą z masoństwa Breivika wynika albo nie wynika praktycznie, jedno jest pewne: przynależność do masonerii absolutnie wyklucza "chrześcijański fundamentalizm".
...
Na jego [Breivika, przyp.krzysgd] blogu znajdują się też wypowiedzi skrajnie nieprzychylne chrześcijaństwu średniowiecznemu i powtarzające bajdurzenia wszystkich wrogów Kościoła o jego rzekomych milionach ofiar. Interesującym wątkiem jest także podpisywanie się jako "templariusz"; to znana metoda różnych masońskich i paramasońskich bractw "ezoterycznych" podszywania się pod ten czcigodny i nieszczęśliwy zakon rycerski. Sam zainteresowany wreszcie określa się jako "chrześcijanin kulturowy" o wyłącznie antyislamskim ostrzu oraz zwolennik zwołania ogólnochrześcijańskiego kongresu, który by stworzył "jednolity, antyislamski kościół europejski". Wszystko to na kilometr pachnie wolnomularskim synkretyzmem, okultyzmem, "klimatami" New Age, a nie żadnym "fundamentalizmem chrześcijańskim".
...
Ważnym - a skrzętnie ukrywanym przez media masowego rażenia - motywem jego drugiej zbrodni, na wyspie Utoya, wymierzonej w obóz młodzieżowy Partii Pracy, było to, że ta ultralewicowa partia jest propalestyńska i antyizraelska, reprezentując coraz powszechniejszy na Zachodzie nurt "lewicowego antysemityzmu".
...
nie ma najmniejszego sensu traktowanie z powagą jakichkolwiek deklaracji ideowych zbrodniarza z Oslo. "Światopogląd" Breivika to bełkotliwy zlepek haseł, zmieszanych i wyjętych jak słowa na kartkach z kapelusza w "poezji" dadaistów. To wytwór nieuporządkowanego umysłu "inteligentnego półgłówka", który naczytał się chaotycznie rozmaitych rzeczy i wszystko mu się pomieszało ...
Cały artykuł dostępny: http://www.naszdziennik.pl/index.php?da ... d=my05.txt
Cytuję:
Dezinformacyjny demontaż. (fragmenty)
To, co działo się i dzieje nadal w mainstreamowych mediach, od kiedy tylko poznano personalia zamachowca z Oslo, winno stać się przedmiotem ćwiczeń warsztatowych na uczciwych studiach dziennikarstwa, gdziekolwiek takowe jeszcze się uchowały. Jak w soczewce można tu dostrzec, w jaki sposób panujący system preparuje ideologiczny wizerunek wroga, jak chce zagospodarować zwiększony potencjał strachu i agresji, a nawet do pewnego stopnia można się zorientować, jakie są bardziej długofalowe plany odnośnie do eliminacji tego, co w jego gremiach decyzyjnych postrzegane jest jako zagrożenie.
...
Naturalnie wizerunek z minuty na minutę obrasta następnymi "znakami szczególnymi". Dowiadujemy się, że Breivik jest nacjonalistą, a nawet nazistą i rasistą, ale również konserwatystą, też - a jakże - "skrajnym".
...
W miarę jak napływają kolejne informacje, zwłaszcza publikacje samego sprawcy, który okazał się nie tylko mordercą, ale i nieokiełznanym grafomanem, jego "portret pamięciowy" mocno się komplikuje. Kluczowa staje się przede wszystkim wiadomość, że Breivik jest masonem należącym do loży Solene - pojawia się nawet jego zdjęcie w stroju "rytualnym". Fakt ten potwierdzili sami wolnomularze, wykluczając Breivika ze swoich szeregów.
...
Cokolwiek zresztą z masoństwa Breivika wynika albo nie wynika praktycznie, jedno jest pewne: przynależność do masonerii absolutnie wyklucza "chrześcijański fundamentalizm".
...
Na jego [Breivika, przyp.krzysgd] blogu znajdują się też wypowiedzi skrajnie nieprzychylne chrześcijaństwu średniowiecznemu i powtarzające bajdurzenia wszystkich wrogów Kościoła o jego rzekomych milionach ofiar. Interesującym wątkiem jest także podpisywanie się jako "templariusz"; to znana metoda różnych masońskich i paramasońskich bractw "ezoterycznych" podszywania się pod ten czcigodny i nieszczęśliwy zakon rycerski. Sam zainteresowany wreszcie określa się jako "chrześcijanin kulturowy" o wyłącznie antyislamskim ostrzu oraz zwolennik zwołania ogólnochrześcijańskiego kongresu, który by stworzył "jednolity, antyislamski kościół europejski". Wszystko to na kilometr pachnie wolnomularskim synkretyzmem, okultyzmem, "klimatami" New Age, a nie żadnym "fundamentalizmem chrześcijańskim".
...
Ważnym - a skrzętnie ukrywanym przez media masowego rażenia - motywem jego drugiej zbrodni, na wyspie Utoya, wymierzonej w obóz młodzieżowy Partii Pracy, było to, że ta ultralewicowa partia jest propalestyńska i antyizraelska, reprezentując coraz powszechniejszy na Zachodzie nurt "lewicowego antysemityzmu".
...
nie ma najmniejszego sensu traktowanie z powagą jakichkolwiek deklaracji ideowych zbrodniarza z Oslo. "Światopogląd" Breivika to bełkotliwy zlepek haseł, zmieszanych i wyjętych jak słowa na kartkach z kapelusza w "poezji" dadaistów. To wytwór nieuporządkowanego umysłu "inteligentnego półgłówka", który naczytał się chaotycznie rozmaitych rzeczy i wszystko mu się pomieszało ...
Cały artykuł dostępny: http://www.naszdziennik.pl/index.php?da ... d=my05.txt



