Zamkniętne stadiony
Zamkniętne stadiony
Zamknięcie stadionu to poważny cios w klubową kasę. Może zatem zarządy klubów pomyślą co zrobiić aby bydła na stadion nie wpuszczać? Może...
Na meczach koszykówki, siatkówki, hokeja, piłki ręcznej spokój. Na koncertach gromadzących tysiące fanów muzyki w zasadzie też. Jeśli dochodzi do euforii to nie takiej burzącej i "bijącej". Co takiego jest w piłce nożnej, że wyzwala niskie instynkty? Nie tylko w Polsce zresztą...
Na meczach koszykówki, siatkówki, hokeja, piłki ręcznej spokój. Na koncertach gromadzących tysiące fanów muzyki w zasadzie też. Jeśli dochodzi do euforii to nie takiej burzącej i "bijącej". Co takiego jest w piłce nożnej, że wyzwala niskie instynkty? Nie tylko w Polsce zresztą...
Jestem gorszego sortu...
Na meczach hokeja w Polsce bywa czasem niebezpiecznie, ale tylko tam gdzie pojawia się w dużej ilości bydełko z kopanej. Ciekawe 
A co do postępowania z tymże bydełkiem na stadionach - są przecież gotowe, sprawdzone wzory brytyjskie. Nie trzeba odkrywać Ameryki ani wynajdywać prochu.
A co do postępowania z tymże bydełkiem na stadionach - są przecież gotowe, sprawdzone wzory brytyjskie. Nie trzeba odkrywać Ameryki ani wynajdywać prochu.
Każdemu jego Everest...
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
Zobaczymy teraz czy ITI bardziej kocha Tuska czy kasę z biletów na Legię.Janek pisze:Zamknięcie stadionu to poważny cios w klubową kasę.
Nawiasem, przed meczem w Bydgoszczy kibice ostrzegali się wzajemnie przed możliwą prowokacją potrzebną do rozpoczęcia otwartej wojny rząd - kibice.
Modelowej interwencji nie było, ale ludzie co na meczu byli mówią, że rozróba była dużo mniejsza niz przedstawiają to media,rozrabiała w sumie garstka osób, reszta grzecznie wróciła na trybuny na dekorację.Camera obscura
27 Apr 2011
Na stronie Wiary Lecha ukazała się taka informacja:
"PRZEKAŻ TĄ INFORMACJĘ SWOIM ZNAJOMYM, ZWŁASZCZA JEŚLI WYBIERAJĄ SIĘ NA FINAŁ PP:
Dotarła do nas informacja, że władza szykuje prowokację względem kiboli podczas meczu finału Pucharu Polski. Wykorzystując fakt, że właśnie w Bydgoszczy spotkają się zantagonizowane, a zarazem najbardziej społecznie aktywne grupy kiboli, Lech i Legia, szykowana jest spora akcja pokazowa. Ma dojść do prowokacji, która skutkować będzie "modelową interwencją" służb porządkowych. Akcja "widelec" to przy tym subtelne działanie. Jeśli nie chcecie zostać spałowani, trafić do aresztu i otrzymać wyrok w zawieszeniu: żadnego alkoholu, żadnej bujanki, żadnej agresji. To nie będzie zwykły mecz, władza chce na nim rozbić polski ruch kibicowski."
O czym informuję, bo warto wiedzieć i patrzeć.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Grzegorz Braun
Oj przecież zawsze rozrabia tylko "garstka osób", i w ogóle to wina policji oraz władz. Tylko te bydełko niewinne cierpi
A rozesłanie takiej informacji to przecież przepiękne alibi. Bo jeśli coś się stanie to "a nie mówiliśmy że będzie prowokacja ?" zaś jeżeli nic się nie stanie to "akcja policji nie wyszła tylko dzięki naszym ostrzeżeniom"
A rozesłanie takiej informacji to przecież przepiękne alibi. Bo jeśli coś się stanie to "a nie mówiliśmy że będzie prowokacja ?" zaś jeżeli nic się nie stanie to "akcja policji nie wyszła tylko dzięki naszym ostrzeżeniom"
Każdemu jego Everest...
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
andy - generalnie na polskiej lidze od pewnego czasu jest spokój,kibole sie boją. Na poprzednim meczu tych dwóch drużyn solidarnie walili transparentami w rząd ("Niespełnione rzadu obietnice - temat zastępczy kibice")
Poza tym stowarzyszenie Wiara Lecha zobowiązała sie pokryć część strat mimo,że nie organizowało wyjazdu. Normalnie po takim meczu pół Bydgoszczy by roznieśli, a tu był względny spokój.
A są i inne kwiatki - np policja wnioskowała o sprzedaż biletu na ten mecz ludziom z zakazem stadionowym.
Poza tym stowarzyszenie Wiara Lecha zobowiązała sie pokryć część strat mimo,że nie organizowało wyjazdu. Normalnie po takim meczu pół Bydgoszczy by roznieśli, a tu był względny spokój.
A są i inne kwiatki - np policja wnioskowała o sprzedaż biletu na ten mecz ludziom z zakazem stadionowym.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Grzegorz Braun
Za moich szkolno - akademickich lat w Poznaniu były dwie drużyny pierwszoligowe - KKS Kolejarz (teraz Lech) i Warta. Oczywiście chadzający na mecze mieli swoje sympatie - byli kibice Kolejarza, byli kibice Warty. Ale na stadionach nie było burd, nawet na derbach lokalnych. Milicji za wiele nie było.
Ile zarabiał piłkarz? Warta była klubem zakładowym Cegielskiego (wtedy już w II lidze). Wszyscy piłkarze byli zatrudnieni na W6 (narzędziwnia). Z pracy wychodzili o 11-ej, wiem to dobrze, bo przechodzili koło mojego okna gdy tam pracowałem. Pobory w zasadzie normalne, jakieś tam premie za wygrany mecz, ale niewielkie. Może coś pod stołem, tego nie wiem.
Wielokrotny mistrz Polski w tenisie, Józef Piątek, był zatrudniony jako konstruktor w biurze konstrukcyjnym na W4 (obrabiarki) - miał ku temu kwaliffikacje, jakieś 4 do 5 dni na miesiąc bywał w pracy.
Ile zarabiał piłkarz? Warta była klubem zakładowym Cegielskiego (wtedy już w II lidze). Wszyscy piłkarze byli zatrudnieni na W6 (narzędziwnia). Z pracy wychodzili o 11-ej, wiem to dobrze, bo przechodzili koło mojego okna gdy tam pracowałem. Pobory w zasadzie normalne, jakieś tam premie za wygrany mecz, ale niewielkie. Może coś pod stołem, tego nie wiem.
Wielokrotny mistrz Polski w tenisie, Józef Piątek, był zatrudniony jako konstruktor w biurze konstrukcyjnym na W4 (obrabiarki) - miał ku temu kwaliffikacje, jakieś 4 do 5 dni na miesiąc bywał w pracy.
Jestem gorszego sortu...
Więcej - policja zdyskwalifikowała stadion jako taki. Inna sprawa, że jeszcze stosunkowo niedawno wszystkie mecze ligowe były rozgrywane na stadionach typu lekkoatletycznego, z bieżniami itd i dziury w niebie nie było.mefistofeles pisze:A są i inne kwiatki - np policja wnioskowała o sprzedaż biletu na ten mecz ludziom z zakazem stadionowym.
Nie róbmy aluzji politycznych - kibole to normalne bydło.
Jestem gorszego sortu...
@mefi
Ależ oczywiście że nikt tu nie jest bez winy. Rząd, lokalne władze, policja i PZPN również. Ale przede wszystkim te odważne podobno typki zasłaniające twarze szalikami, kominiarkami czy czym tam jeszcze.
Spokój - zależy co kto rozumie pod tym pojęciem. Że nie rozpierdalają stadionów po każdym meczu to oznacza że już jest "spokój" ?
No że tam gdzieś za granicą niedawno na meczu kadry nasze polskie bydełko "troszeczkę" zdewastowało stadion gospodarzom to przecież drobiazg. Ważne że w Polsce jest "spokój" bo "się boją".
Parę lat temu to bydełko zrobiło sobie ustawkę na meczu hokejowym w Gdańsku. No bo akurat w kopanej był martwy sezon to chłopcy wpadli na pomysł że się na hokeju spotkają. Bynajmniej nie po to by oglądać mecz.
Zapewniam cię, niechciałbyś tego przeżyć osobiście. Zaraz by ci się optyka zmieniła gdybyś musiał wiać z trybun z żoną i dziećmi. Bo hokej to taki dziwny sport że nawet całe rodziny potrafią przychodzić na mecze.
Ależ oczywiście że nikt tu nie jest bez winy. Rząd, lokalne władze, policja i PZPN również. Ale przede wszystkim te odważne podobno typki zasłaniające twarze szalikami, kominiarkami czy czym tam jeszcze.
Spokój - zależy co kto rozumie pod tym pojęciem. Że nie rozpierdalają stadionów po każdym meczu to oznacza że już jest "spokój" ?
No że tam gdzieś za granicą niedawno na meczu kadry nasze polskie bydełko "troszeczkę" zdewastowało stadion gospodarzom to przecież drobiazg. Ważne że w Polsce jest "spokój" bo "się boją".
Parę lat temu to bydełko zrobiło sobie ustawkę na meczu hokejowym w Gdańsku. No bo akurat w kopanej był martwy sezon to chłopcy wpadli na pomysł że się na hokeju spotkają. Bynajmniej nie po to by oglądać mecz.
Zapewniam cię, niechciałbyś tego przeżyć osobiście. Zaraz by ci się optyka zmieniła gdybyś musiał wiać z trybun z żoną i dziećmi. Bo hokej to taki dziwny sport że nawet całe rodziny potrafią przychodzić na mecze.
Każdemu jego Everest...
Niektóre stadiony to nie tylko ze względu na kiboli trzeba by pozamykać. Np. taki stadion Lecha w Poznaniu, toż to jakiś nieudacznik, a to trawa nie chce rosnąć, a to bramka się zapadła... i jak na takim czymś grać. Szczęście, że w Lublinie nie budują, a mogli by pozamykać to co już jest. Byłby spokój.Janek pisze:Zamknięcie stadionu to poważny cios w klubową kasę.
Pozdrawiam.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
za delikatnie powiedziane, a można było z tym zrobić porządek biorąc przykład z angoli, wystarczyła odrobina dobrej woli, a nie zastawianie się ustawami o ochronie dóbr osobowych. Chyba Ziobro chciał z tym zrobić porządek, ale szybko go sprowadzono do rzeczywistości. Widocznie komuś zależy na zadymiarzach, tylko komu i po co ?andy67 pisze: bydełko
Pozdrawiam.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
Ziobro jak to Ziobro, pogadał i tyle go widzieli. Zresztą niekonsekwencja to w ogóle jedna z naszych cech narodowych. Ale ja nie o tym chciałem.
Byłem parę razy na Bundeslidze w Hamburgu, na meczach derbowych z Bremą (Nord Derby), a także na meczach z Bayernem (Bayern to jak Legia u nas, nikt ich nie lubi, mówiąc eufemistycznie). Czyli w każdym przypadku mecze tzw. podwyższonego ryzyka. I jak to wyglądało ? Całe centrum miasta od rana pełne kibiców obu drużyn, w knajpach tłumy, prześmiewcze przyśpiewki z obu stron, dyskusje kto lepszy, na meczu ostry doping non stop, po meczu znów na piwko. Bo tam już zrozumieli że sport to rywalizacja, nie k... wojna. A ci debile którzy próbują zrobić ze sportu wojnę, są pacyfikowani błyskawicznie. I nie ma to tamto
Jeszcze jedno - na meczach Bundesligi sprzedają piwo. Ba, nawet je roznoszą na trybunach. A przynajmniej tak było na meczach które miałem okazję zobaczyć. I co ? Ano nic. Ludzie piją, ale się nie upijają. Dziwni jacyś.
Byłem parę razy na Bundeslidze w Hamburgu, na meczach derbowych z Bremą (Nord Derby), a także na meczach z Bayernem (Bayern to jak Legia u nas, nikt ich nie lubi, mówiąc eufemistycznie). Czyli w każdym przypadku mecze tzw. podwyższonego ryzyka. I jak to wyglądało ? Całe centrum miasta od rana pełne kibiców obu drużyn, w knajpach tłumy, prześmiewcze przyśpiewki z obu stron, dyskusje kto lepszy, na meczu ostry doping non stop, po meczu znów na piwko. Bo tam już zrozumieli że sport to rywalizacja, nie k... wojna. A ci debile którzy próbują zrobić ze sportu wojnę, są pacyfikowani błyskawicznie. I nie ma to tamto
Jeszcze jedno - na meczach Bundesligi sprzedają piwo. Ba, nawet je roznoszą na trybunach. A przynajmniej tak było na meczach które miałem okazję zobaczyć. I co ? Ano nic. Ludzie piją, ale się nie upijają. Dziwni jacyś.
Każdemu jego Everest...
Jeden z moich znajomych ma taką swoją teorię - bydełko robi wojenkę bo na boisku nuda. Albo "panom" się nie chce grać, albo też wynik meczu ustalony przed meczem. Proponowałby podzielić gaże przynajmniej przez pięć - ci co zostaną będą grać jak należy, bo to ci, którym piłka autentycznie się podoba a nie tylko kasa, którą można z niej wyciągnąć.andy67 pisze:Dziwni jacyś.
Prezes Legii podobno wyciąga pięć razy tyle co premier. Jeżeli to jest normalne to ja nie wiem co jest normalne. I zupełnie niezależnie od tego kto jest premierem.
I naprawdę nie mieszajmy polityki do tego. A już niektórzy płaczą jak to niedobry Tusk chce pozbawić dobrych tatusiów, prowadzących swoje dziateczki na mecze, ich przyjemności. Patrząc na to co się na nich dzieje, to ja bym tych "dobrych tatusiów" pozbawiał praw rodzicielskich.
Jestem gorszego sortu...
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
To, że prezes ITI, Mariusz Walter, jest właścicielem Legii nie jest tajemnicą, jednakowoż, tego, że Rzeczypospolitej Polskiej, to nie słyszałem... Faktem natomiast jest, że wczoraj TVN24 jechał równo po rządzie, którego podobno jest również właścicielem (tak przynajmniej Mefi twierdzi)...mefistofeles pisze:No jawna niesprawiedliwośc. Obaj maja pracę prace dzięki ITI
Jestem gorszego sortu...
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
Nie napisałem, że właścicielem,napisałem, że walnie się przyczynił do zdobycia władzy przez Tuska.Janek pisze:Faktem natomiast jest, że wczoraj TVN24 jechał równo po rządzie, którego podobno jest również właścicielem (tak przynajmniej Mefi twierdzi)...
Tak czy owak - Polsat zaczął walić w Tuska gdy ten chciał mu zabrac kasę z OFE. TVN teraz wali za wpływy z biletów. Za tydzien-dwa wszystko wróci do normy.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Grzegorz Braun
Jeżeli ktoś rozpieprzy stadion, należy zamknąć pozostałe - problem znika
Jeżeli brakuje kasy w budżecie, zabierzmy tym, co mają najmniej, wszak i tak dostaną to z powrotem. Przerażające koszty redystrybucji w OFE to 10%, konieczne i słuszne koszty redystrybucji budżetowej w Polsce to 60%.
Jeżeli lasy toną w śmieciach, pozwólmy ściąć te lasy złodziejom - problem zniknie.
Brak jakiejkolwiek materialnej odpowiedzialności kogokolwiek za cokolwiek (o przepraszam, spóźnienie o 1 dzień wysłania kretyńskiego sprawozdania o iliści śmieci w zakładzie pracy to kara 10.000 zł bezwzględnie egzekwowana, bo już wyciepanie tych śmieci do lasu nazywa się znikomą szkodliwością)
Wszystko wpisuje się w jeden mechanizm - dlaczego ci bandyci nie opłacą kosztów zniszczeń i kosztów "obsługi" policyjnej, jak n.p. w Anglii, gdzie niejedna firma padła z powodu konieczności zapłaty za wybryki synalka ?
Dlaczego złodzieje tych dębów, o których mówiono wczoraj nie stracą domów i gospodarstw zlicytowanych na poczet strat ? Dlaczego las nie jest uprzątany na koszt tych, których złapano na gorącym uczynku wyrzucania tam śmieci ?
Bo tak wygodniej, zapłacić tym, co krzyczą, nie drażnić nikogo, nic nie robić, bo może ktoś być niezadowolony i od czasu do czasu pokazać stanowczość - zamknąć stadion, zwolnić ministra, zwołać naradę.
Czym Pan , panie Tusk różni się obecnie od pana Putina ?
Jeżeli brakuje kasy w budżecie, zabierzmy tym, co mają najmniej, wszak i tak dostaną to z powrotem. Przerażające koszty redystrybucji w OFE to 10%, konieczne i słuszne koszty redystrybucji budżetowej w Polsce to 60%.
Jeżeli lasy toną w śmieciach, pozwólmy ściąć te lasy złodziejom - problem zniknie.
Brak jakiejkolwiek materialnej odpowiedzialności kogokolwiek za cokolwiek (o przepraszam, spóźnienie o 1 dzień wysłania kretyńskiego sprawozdania o iliści śmieci w zakładzie pracy to kara 10.000 zł bezwzględnie egzekwowana, bo już wyciepanie tych śmieci do lasu nazywa się znikomą szkodliwością)
Wszystko wpisuje się w jeden mechanizm - dlaczego ci bandyci nie opłacą kosztów zniszczeń i kosztów "obsługi" policyjnej, jak n.p. w Anglii, gdzie niejedna firma padła z powodu konieczności zapłaty za wybryki synalka ?
Dlaczego złodzieje tych dębów, o których mówiono wczoraj nie stracą domów i gospodarstw zlicytowanych na poczet strat ? Dlaczego las nie jest uprzątany na koszt tych, których złapano na gorącym uczynku wyrzucania tam śmieci ?
Bo tak wygodniej, zapłacić tym, co krzyczą, nie drażnić nikogo, nic nie robić, bo może ktoś być niezadowolony i od czasu do czasu pokazać stanowczość - zamknąć stadion, zwolnić ministra, zwołać naradę.
Czym Pan , panie Tusk różni się obecnie od pana Putina ?
luknij na moje panoramy i galerie
"Zrozumiałe jest zamknięcie stadionu, jeśli na trybunach wala się gruz, brak jest wyjść ewakuacyjnych, czy też przez dziurawe płoty na trybuny dostaje się dwa tysiące osób bez biletów. Kiedy jednak mowa o nowiutkim stadionie, spełniającym najbardziej wyśrubowane normy, to decyzja nawet nie pachnie absurdem, tylko cuchnie nim na sto kilometrów. Jeśli komendant policji, na którą w skali rocznej idą miliardy złotych, twierdzi, że nie jest w stanie zapewnić bezpieczeństwa w takim miejscu, to powinien od razu podać się do dymisji. Kto nie jest w stanie zapewnić bezpieczeństwa na naszpikowanym elektroniką stadionie (gdzie jest i monitoring, i szczegółowa kontrola), ten nie jest w stanie tym bardziej zapewnić bezpieczeństwa na jakiejkolwiek ulicy, w jakimkolwiek miejscu."
"Nie chcemy bagatelizować tego, co się stało w Bydgoszczy, ale można zadać zasadne pytanie… Od meczu o Puchar Polski minęły już prawie dwa dni. Ile osób biorących czynny udział w zamieszkach zostało aresztowanych? Czy chociaż dwie? Bo że „aresztowane” zostały dwa stadiony, które w zamieszkach udziału nie brały, to akurat wiemy. Bilans zatrzymanych przestępców - ZERO. Bilans zatrzymanych niewinnych obiektów - DWA. To jest w porządku?"
http://www.weszlo.com/news/6809
"Nie chcemy bagatelizować tego, co się stało w Bydgoszczy, ale można zadać zasadne pytanie… Od meczu o Puchar Polski minęły już prawie dwa dni. Ile osób biorących czynny udział w zamieszkach zostało aresztowanych? Czy chociaż dwie? Bo że „aresztowane” zostały dwa stadiony, które w zamieszkach udziału nie brały, to akurat wiemy. Bilans zatrzymanych przestępców - ZERO. Bilans zatrzymanych niewinnych obiektów - DWA. To jest w porządku?"
http://www.weszlo.com/news/6809
W zasadzie zgadzam się z tym co napisałeś, ale co do przyczyn mam nieco odmienne zdanie. Otóż mam wrażenie że my Polacy, mamy dziwną przypadłość mocno wybiórczego egzekwowania konsekwencji prawnych (egzekwowania prawa zapewne też, ale teraz nie o tym). Doskonale to widać choć by na przykładzie ruchu drogowego. Co jakiś czas organizowane są ogólnopolskie akcje, ścigania kierowców którzy nie zapinają pasów bezpieczeństwa ponieważ w ten sposób zagrażają samym sobie natomiast nigdy nie słyszałem o akcji której celem było by ściganie kierowców mających źle ustawione światła drogowe przez co zasadniczo zagrażają innym.dagomar pisze:Bo tak wygodniej, zapłacić tym, co krzyczą, nie drażnić nikogo, nic nie robić, bo może ktoś być niezadowolony i od czasu do czasu pokazać stanowczość - zamknąć stadion, zwolnić ministra, zwołać naradę.
Tak samo jest w przypadku kiboli, śmieciarzy czy dzikich drwali. Przepisy są, tylko dziwnym zrządzeniem losu nikt adekwatnych do przewinienia konsekwencji nie potrafi lub nie chce skutecznie wyegzekwować, więc proceder kwitnie sobie dalej, co jakiś czas zaostrzane są kary i co jakiś czas okazuje się że znów to nic nie dało zapominając że prawo nie egzekwowane staje się prawem martwym.
Pozdrawiam
Jan
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
Bo policja jest źle wyposażona. Aby udowodnić kierowcy, że ma źle ustawione światła konieczny jest przrząd. Na zachodzie takie mają, agregaty na kółkach, mierzą jeszcze skład spalin - jak coś nie tak to mandat i zarekwirowanie dowodu rekjestracyjnego. Widziałek to w akcji wiele razy, zarówno w miastach jak i na trasie. Na początku lat 90-ych jeden mój znajomy chciał założyć firmę, która by roprowadzała takie urządzenia. Zrobił próbny rekonesans - policja, samorządy itd - prawie zerowe zainteresowanie a urządzenie wcale nie kosztowało majątku. Jeden działacz samorządowy mu to wyjaśnił - co druga używana bryka smrodzi, przyłapany kierowca nie zapomni o kłopotach przy kolejnych wyborach. Nie dorośliśmy do samorządności.janek754 pisze:natomiast nigdy nie słyszałem o akcji której celem było by ściganie kierowców mających źle ustawione światła drogowe przez co zasadniczo zagrażają innym.
Co do karania kiboli - gdyby w dzień ligowy zrobić nalot na stadiony to zabraknie aresztów, potem to wszystko trzeba papierkowo obrobić, bo procedury mamy takie, że żaden sędzia bez porządnej dokumentacji nie wyda wyroku Potem sąd - powiedzmy, że złapano 5000 kiboli - ile będzie trwało ich osądzanie?
Polska generalnie jest spokojnym krajem - jedyne masowe chuligaństwo to właśnie cholerne kibole. Tu muszą zostać wdrożone specjalne przepisy - np. robienia procesów "hurtem" - inna sprawa, że to trochę byłoby bezprawie - tak jak z ubiciem Bin Ladena, ale cel uświęca środki.
Pan prezydent Grobelny z Poznania (aż mi wstyd, że kończył to samo porządne Liceum co i ja) leje łży nad zamknięciem stadionu. Ale zupełnie mu nie przeszkadzało aby siedzieć w Bydgoszczy na trybunie honorowej razem z szefem kibiców Lecha, ksywa "Litar" , facetem, przeciw któremu toczy się dochodzenie o pobicie na meczu rodziny z dziećmi. Dlaczego to toleruje również prezes Lecha? Bo pewnie od niego Litar dostał to honorowe miejsce. A pisma błagalne rozmaitych posłów o dyspensy dla kiboli z zasądzonym zakazem wstępu na stadiony? Gdyby tą całą gangrenę rozświetlić to afera hazardowa przy niej to małe piwo.
Jestem ciekaw jaki jest przekrój społeczny tego towarzycha, ile uczniów szkół średnich a może i wyższych, ilu bezrobotnych a raczej uchylających się od pracy bo taki jest przynajmniej co drugi bezrobotny, ilu pracujących. Nie trzeba koniecznie tego bydełka trzymać w więzieniu, na początek wystarczyłoby relegować z szkół, uczelni, firm, pozabierać zasiłi. Wiem, że to się strasznie słyszy i przyppomina się 1968 rok, ale ma ktoś lepszy i skuteczny pomysł.
To kluby w zasadzie winny zabezpieczyć bezpieczeństwo, wiem - wynajmują ochroniarzy. Ale ci ochronniarze to w większości się do niczego się nie nadają. Firmy ochroniarskie gównianie płacą to i taka jest gówniana robota ochronniarzy. Koszty interwencji policyjnych powinnny być ponoszone przez kluby i to tak policzone, aby kluby nogami się nakryły. Powie ktoś, że polska piłka splajtuje - to niech plajtuje, łącznie z zbójecką organizacją o nazwie PZPN. Potem się odrodzi, może zdrowsza.
A mieszanie do tego rozgrywek partyjnych (a już się rozpoczęło) jest działaniem rozbójniczym. To jest czysta kryminalna sprawa i politykom nic do tego, natomiast rząd, pełniący w końcurównież i funkcję administarcyjne, jest od tego aby zaostrzyć kurs na maksa - przypmnijcie sobie jak burmistrz Nowego Jorku wydał walkę chuliganstwu i bandytom w metro nowojorskim. Demokrację trochę naruszono ale porządek zaprowadzono. Bandyci się zlękli, u nas to samo trzeba zrobić z kibolami -za kominiarkę na pysku - kilkanaście tysięcy grzywny i egzekwować do spodu, niech mamusie i tatusiowie ukochanych synalków też odczują skutki - trzeba było inaczej synusia chować.
Teraz się wszyscy rozczulają nad porządnymi kibicami, że im ukochaną zabawkę zabrano. Jeśli udałoby się bydło wyeliminować z stadionów to ci porządni kibice będą pierwszymi co za to podziękują.
Jestem gorszego sortu...



