marcowo- kwietniowy wypad
marcowo- kwietniowy wypad
Witam wszystkim w pierwszym moim poście.
Na przełomie marca-kwietnia wybieram się w góry.
Chodziłam już o różnych porach roku.
I ze wszystkich szlaków w Tatrach pozostało mi do przejścia
- z Kasprowego Wierchu czerwonym szlakiem do przeł. Krzyżne (żadnego ze szczytów na tym szlaku nie zdobyłam też idąc innym szlakiem)
- Kościelec (byłam na Przełęczy Karb)
- Morskie Oko- Dolina Pięciu Stawów przez Szpiglasową Przełęcz
- Wrota Chałubińskiego
- Mięguszowiecka Przełęcz pod Chłopkiem
- Czarny Staw+Rysy
Rozumiem, że o tej porze roku pogoda w tym czasie moze być naprawdę rózna. Myślicie, że któraś z tych tras nadaje się na przejście w tym terminie??
Prawdopodobnie będę szła sama lub z koleżanką, która raz może dwa razy była w Tatrach i po za tym nie chodzi po górach.
Na przełomie marca-kwietnia wybieram się w góry.
Chodziłam już o różnych porach roku.
I ze wszystkich szlaków w Tatrach pozostało mi do przejścia
- z Kasprowego Wierchu czerwonym szlakiem do przeł. Krzyżne (żadnego ze szczytów na tym szlaku nie zdobyłam też idąc innym szlakiem)
- Kościelec (byłam na Przełęczy Karb)
- Morskie Oko- Dolina Pięciu Stawów przez Szpiglasową Przełęcz
- Wrota Chałubińskiego
- Mięguszowiecka Przełęcz pod Chłopkiem
- Czarny Staw+Rysy
Rozumiem, że o tej porze roku pogoda w tym czasie moze być naprawdę rózna. Myślicie, że któraś z tych tras nadaje się na przejście w tym terminie??
Prawdopodobnie będę szła sama lub z koleżanką, która raz może dwa razy była w Tatrach i po za tym nie chodzi po górach.
Moja dobra rada. Daruj sobie wszystkie te szczyty naprawdę.
1. Kasprowy -Krzyżne - Orla Perć jest to bardzo poważne przedsięwzięcie.
Nawet jak nie masz doświadczenia nie przejdziesz Żlebu Blatona przy podejściu na Świnice nie mówiąc o dalszym odcinku.
2.Kościelec duża ekspozycja umiejętność poruszania sie po płytach
3. Jest to realne ale też zejście nie należy do łatwych
4. Bywa lawiniasto
5. MP pod Chłopkiem ..... bardzo duże doświadczenie wysokogórskie , na dzień dzisiejszy nikt nie był chyba od kilku miesięcy bo nie widziałem wczoraj założonych śladów. Nawet nie próbuj!
6. Rysy jeszcze nie na tym etapie.
Tak jak oskar napisał nie byłaś nigdzie, nawet nie chwal się że byłaś przy 4 stopniu zagrożenia lawinowego bo trochę świadczy to o braku wiedzy i doświadczenia.
Przy 4 stopniu zagrożenia lawinowego nie które doliny już są bardzo niebezpieczne.
Przejdź te trasy w warunkach letnich kilka razy a potem wybierz się zimą.
Tatry zimą to jest inny świat.
1. Kasprowy -Krzyżne - Orla Perć jest to bardzo poważne przedsięwzięcie.
Nawet jak nie masz doświadczenia nie przejdziesz Żlebu Blatona przy podejściu na Świnice nie mówiąc o dalszym odcinku.
2.Kościelec duża ekspozycja umiejętność poruszania sie po płytach
3. Jest to realne ale też zejście nie należy do łatwych
4. Bywa lawiniasto
5. MP pod Chłopkiem ..... bardzo duże doświadczenie wysokogórskie , na dzień dzisiejszy nikt nie był chyba od kilku miesięcy bo nie widziałem wczoraj założonych śladów. Nawet nie próbuj!
6. Rysy jeszcze nie na tym etapie.
Tak jak oskar napisał nie byłaś nigdzie, nawet nie chwal się że byłaś przy 4 stopniu zagrożenia lawinowego bo trochę świadczy to o braku wiedzy i doświadczenia.
Przy 4 stopniu zagrożenia lawinowego nie które doliny już są bardzo niebezpieczne.
Przejdź te trasy w warunkach letnich kilka razy a potem wybierz się zimą.
Tatry zimą to jest inny świat.
http://picasaweb.google.pl/raffi79
Korona Tatr, Szlaki Turystyczne, Nieznakowane, Narciarstwo , Meteorologia
Kurs na Przewodnika Tatrzańskiego
Korona Tatr, Szlaki Turystyczne, Nieznakowane, Narciarstwo , Meteorologia
Kurs na Przewodnika Tatrzańskiego
Dziękuje bardzo za wszystkie odpowiedzi:)
W takim razie jaką trasę proponujecie na pierwszy raz na "prawdziwe" przejście zimowe?
Włóczęga- nie nazwałabym tego strachem, a raczej respektem wobec gór-> dlatego po pierwsze nic większego zimą nie zdobyłam bo drugie pytam o rade Was, bardziej doświadczonych:)
Rafii dziękuje bardzo za krótką charakterystykę, na pewno przyda się w przyszłości:) Jeśli chodzi o te doliny w 4 stopniu to nie było pochopny "spacer" tylko też wcześniejsze rozmowy z ludźmi, którzy mają dużoooo większe doświadczenie, wiec wybór tras nie był przypadkowy.
A co myślicie o przejściu w tym czasie szlakiem Grześ- Rakoń- Wołowiec i powrót Wyżnia Chochołowska Dolina(szlak zielony)?
P.S. Nie traktujcie mnie jak głupiej blondyny, która nic nie wie nic nie widziała, a wyrywa się w góry. Sam fakt pytania Was o warunki na tych szlakach świadczy o używaniu prze zemnie mózgu:)
W takim razie jaką trasę proponujecie na pierwszy raz na "prawdziwe" przejście zimowe?
Włóczęga- nie nazwałabym tego strachem, a raczej respektem wobec gór-> dlatego po pierwsze nic większego zimą nie zdobyłam bo drugie pytam o rade Was, bardziej doświadczonych:)
Rafii dziękuje bardzo za krótką charakterystykę, na pewno przyda się w przyszłości:) Jeśli chodzi o te doliny w 4 stopniu to nie było pochopny "spacer" tylko też wcześniejsze rozmowy z ludźmi, którzy mają dużoooo większe doświadczenie, wiec wybór tras nie był przypadkowy.
A co myślicie o przejściu w tym czasie szlakiem Grześ- Rakoń- Wołowiec i powrót Wyżnia Chochołowska Dolina(szlak zielony)?
P.S. Nie traktujcie mnie jak głupiej blondyny, która nic nie wie nic nie widziała, a wyrywa się w góry. Sam fakt pytania Was o warunki na tych szlakach świadczy o używaniu prze zemnie mózgu:)
Apropo "latwego" szlaku Grzes - Rakon:
1. pare lat temu przy 2ce (bardzo malo sniegu bylo) zwindowalem sie tam ze spora lawina z przeleczy miedzy rakoniem a koscielcem - zdecydowanie odradzam ten wariant bez odpowiedniego przygotowania i wiedzy.
2. wczoraj wieczorem byl tak silny wiatr ze malo brakowalo a by nas zwialo (doslownie!!!) z grani na slowacka strone (prosto na wylodzony stromy stok). trzeba bylo sie wycofywac na czworakach asekurujac czekanem.
Aktualnie jest bardzo wylodzone i po silnym wietrze ponawiewane sniegu do zlebow a fakt ze jest malo sniegu moze uspic czujnosc...
Pozdr
Dominik
---
www.goryidoliny.hostings.pl
1. pare lat temu przy 2ce (bardzo malo sniegu bylo) zwindowalem sie tam ze spora lawina z przeleczy miedzy rakoniem a koscielcem - zdecydowanie odradzam ten wariant bez odpowiedniego przygotowania i wiedzy.
2. wczoraj wieczorem byl tak silny wiatr ze malo brakowalo a by nas zwialo (doslownie!!!) z grani na slowacka strone (prosto na wylodzony stromy stok). trzeba bylo sie wycofywac na czworakach asekurujac czekanem.
Aktualnie jest bardzo wylodzone i po silnym wietrze ponawiewane sniegu do zlebow a fakt ze jest malo sniegu moze uspic czujnosc...
Pozdr
Dominik
---
www.goryidoliny.hostings.pl
Nikt nie traktuje cię jako blondynki. Gdyby tak było, to zamiast odpowiedzi zobaczyłabyś inne określenia. Czego oczekujesz? Żebyśmy powiedzieli idź śmiało?Natalia pisze:Włóczęga- nie nazwałabym tego strachem, a raczej respektem wobec gór-> dlatego po pierwsze nic większego zimą nie zdobyłam bo drugie pytam o rade Was, bardziej doświadczonych:)
Jeśli napisałem, że zimy się boję, to nie przesadzam. Respekt to mam i latem, a zimy naprawdę się boję i chodzę tylko w pewnych rejonach, do pewnej wysokości i w pewnych warunkach.
Co ci poradzić? Tak naprawdę z twoim doświadczeniem, wcale zimową porą nie powinnaś wychodzić w góry. Najpierw trzeba poznać Tatry w dobrych warunkach. A ty ich nie znasz.
Wszystko zalezy od warunkow...moze sie okazac z w ciagu kilku dni spadnie do 30 cm swierzego sniegu i pozostanie ci np udac sie do Moka,badz zwiedzic dolinki...aczkolwiek o nich jzu pisaalas ze bylas.Natalia pisze:Ponawiam moje pytanie. Co radzicie zdobyć w tym czasie??
Gdyby warunki sniegowe byly znosne tak jak np obecnie(choc widze ze w najblizszych dniach ma cos dosypac)i snieg by byl dosc twardy to spookjnie Grzes czy nawet Rakon.Sprobuj sobie moze podejsc na Karb od str stawow Gasienicowych,mozna tez sprobowac na Ciemniaka od Koscieliskiej...ale to wszsytko zalazy od warunkow zastanych na mcu.
Nie wiem jak u Ciebie obycie z rakami i czekanem, bo w sumie bez tych rzeczy o tej porze roku nie powinno sie wychodzic,no i odradzam tez lazenie zima w pojedynke.
Mca ktore wymienilas na poczatku i ich zimowe zdobycie to jzu tak jak napisal Rafii wyzsza szkola zimowej turystyki.
Aa,spokojnie mozesz sobie isc na Gesia Szyje czy Rusinowa:-))mozna sprobowac na nad czarny staw pod rysami,mozna zajrzec do Dolinki za Mnichem.
ps.Temat zimowego lazenia byl chyba nawet niedawno poruszany.
pozdr.bart
Zeby napierac w tatry w zimie najlepiej albo miec kogos doswiadczonego z kim sie chodzi lub wybrac sie na kurs zimowej turystyki wysokogorskiej.Natalia pisze:Ponawiam moje pytanie. Co radzicie zdobyć w tym czasie??
Narazie słysze tylko nie idz, nie rób, za trudne, za mało doświaczenia....
Tak wiem taternikiem nie jestem, ale nie oznacza to, że Tatry mam ogladać jedynie na zdjęciach i w tv...
Najlepiej i to i to
Powodzenia
Dominik
---
www.goryidoliny.hostings.pl
A może po prostu nikt nie chce cię mieć na sumieniu ?Natalia pisze:Ponawiam moje pytanie. Co radzicie zdobyć w tym czasie??
Narazie słysze tylko nie idz, nie rób, za trudne, za mało doświaczenia....
Tak wiem taternikiem nie jestem, ale nie oznacza to, że Tatry mam ogladać jedynie na zdjęciach i w tv...
Myślisz że tak łatwo jest komuś, kogo się w ogóle nie zna, poradzić "co ma zdobyć w tym czasie" ?
Zaś tu masz przykład co można robić zimą w górach bez "zdobywania", jednocześnie spędzając czas ciekawie :
viewtopic.php?t=7335
Każdemu jego Everest...
Tatry Zachodnie też potrafią dać popalić ,sama się przekonałam niejednokrotnie. Takie sytuacje jak opisał dzikus czyli powalające wiatr często zdarzają się pod Wołowcem. Sama nie mogłam podnieść zadka po odpoczynku, bo wiatr nie pozwalał.
Nic nie napisałaś o czekanie i rakach.
Nic nie napisałaś o czekanie i rakach.
skałojeb do zaspiarza - "ja rzygnę, ale na Everest wejdę, ale Ty za ch... VI.4 nie zrobisz
sama Natalia widzisz... albo jesteś gotowa i próbujesz jak Ci intuicja podpowiada na podstawie przewodników uwag typu jaki teren jest bezpieczny etc ( bo to zimą najważniejsze ) mieć kilka wariantów a nie trzymać się kurczowo celów, albo jak pisał Dzikus robisz jakiś kurs gdzie zalążki wiedzy Ci przekażą, porady na forum idź na Grzesia etc to wiesz ryzykownie dawać, widziałaś co się wczoraj na Koszystej stało...
Upadek nie jest klęską. Nisko zawieszona poprzeczka — i owszem
http://picasaweb.google.co.uk/llukasziola
http://drytooling.com.pl - serwis wspinaczki mikstowej, alpinizmu, himalaizmu
http://picasaweb.google.co.uk/llukasziola
http://drytooling.com.pl - serwis wspinaczki mikstowej, alpinizmu, himalaizmu





