Pomysł na wypad w Gorce "po drodze" w Tatry był już od dość dawna. Zawsze jednak coś sprawiało, że ostatecznie odkładałam go na potem. Owo "potem" nastąpiło właśnie tej zimy. Poznałam wprawdzie tylko malusieńką ich część-zielony szlak na Turbacz i żółty w zejściu ale już wiem, że bardzo chętnie wrócę w to malownicze miejsce, by lepiej je poznać.
Wycieczkę w Gorce umilało nam towarzystwo forumowych Kolegów: Smolika i Fenka



autor:Justyna

autor:nieznany

Tatry 13-19 luty
Od kilku lat nie mieliśmy szczęścia do pogdy w zimowych Tatrach. Byłam pewna, że i tym razem będzie podobnie, dlatego zupełnie nie wierzyłam w informacje o prognozach jakie serwowała mi Asik. Na szczęście tym razem było inaczej, doskonałe warunki, realizacja kolejnych planów, super zabawa, czyżby zła passa minęła?









Śnieżne drogi zaprowadziły nas kolejno na Giewont, Kopę, taternicki szczyt Świnicy (miło było tam wrócić po kilku latach i powspominać), Zawrat i.....
Gościliśmy w schronisku na Hali Kondratowej i w Murowańcu. Jak zwykle w moim menu królowała kapustowa w polskim wydaniu, czyli kapuśniak vel kwaśnica.

Ponieważ w piątek aura była już taka sobie, postanowiliśmy wyskoczyć na Słowację, odwiedzić "stare śmieci", przejść sentymentalną ścieżką sprzed 6 lat. Troszkę się zawiodłam nieobecnością chatara Rajnerowej Chaty, smak bilinkowgo czaju z plastikowego kubeczka też był jakiś inny..


autor:Dorian
Tym razem nie odwiedziłam wszystkich możliwych księgarni w Zakopanem, najbardziej żal mi tej z Domu Turysty ale i tak nie wróciłam z putymi rękami, zapełniłam je "Sabałowymi opowieściami"
Zimowy wyjazd w góry 2011 uważam za bardzo udany

autor:Justyna
.... a teraz pozwólcie, że udamy się na zasłużony wyprażany syr...
P.S Serdeczne podziękowania dla całej mojej Ekipy. Osobne uściski dla Smolika za zorganizowanie parkingu w Gorcach, kawał ciężkiej roboty w środę





