Olszewski kontra Durczok czyli spór o ekoidiotów
Olszewski kontra Durczok czyli spór o ekoidiotów
felieton Durczoka:
http://www.polskatimes.pl/komentarze/36 ... l?cookie=1
odpowiedź Olszewskiego:
http://michalolszewski.blog.onet.pl/Do- ... 20764481,n
i ciąg dalszy:
http://michalolszewski.blog.onet.pl/Do- ... 20802790,n
http://www.polskatimes.pl/komentarze/36 ... l?cookie=1
odpowiedź Olszewskiego:
http://michalolszewski.blog.onet.pl/Do- ... 20764481,n
i ciąg dalszy:
http://michalolszewski.blog.onet.pl/Do- ... 20802790,n
Z racji wykonywanego zawodu mam styczność z "odpadowcami". Znajomy z firmy zajmującej się odbiorem i gospodarką odpadami opowiadał że ekolodzy bardzo często zmieniają zdanie gdy zainteresowana firma wpłaci na konto ekologów jakiś datek, a poza tym o jakiekolwiek pozwolenia najlepiej wystepowac latem bo wtedy ekolodzy są mniej "ruchliwi" 
kurna kawał czasu wziął do porównaniaProszę porównać Zawoję sprzed 20 lat
skałojeb do zaspiarza - "ja rzygnę, ale na Everest wejdę, ale Ty za ch... VI.4 nie zrobisz
Nie rozumiem Twojego oburzenia, był chory - współczułem mu tak jak i cała Polska zresztą, wyzdrowiał, zaczął pieprzyć głupoty - już mu nie współczuję - ma się dobrze.Asik pisze:kuźwa,w jakich Ty kategoriach myślisz?
Sympatia do niego wygasła wraz z filmikiem w którym jasno było widać jak traktuje ludzi. No chyba, że to był tendencyjny fotomontaż.
Pozdrawiam.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
@Asik - Krzymul naprawdę potrafi głęboko ukryć myśl. 
Co do tzw. ekologów - odkąd w czasie tzw. sprawy Rospudy (kto o tym jeszcze pamięta
) zobaczyłem w TV zdjęcia jakiegoś Naczelnego Ekologa rozpartego w aucie i z petem w wygadanej buźce to mam ich w głębokim poważaniu.
Prawdziwi ekolodzy działają chyba nieco inaczej. Ale może się mylę.
Co do tzw. ekologów - odkąd w czasie tzw. sprawy Rospudy (kto o tym jeszcze pamięta
Prawdziwi ekolodzy działają chyba nieco inaczej. Ale może się mylę.
Każdemu jego Everest...
Obaj panowie mają częściowo rację
Durczok słusznie pisze o terroryzmie pseudoekologów, Olszewski słusznie broni tych prawdziwych.
Tak czy inaczej polskie Tatry są za małe, by pchać w nie tę całą infrastrukturę turystyczną. Durczok generalnie ma rację, ale co do Tatr się myli.
Tak czy inaczej polskie Tatry są za małe, by pchać w nie tę całą infrastrukturę turystyczną. Durczok generalnie ma rację, ale co do Tatr się myli.
Komentując wypowiedzi Durczoka odniosłem sie tylko i wyłącznie do tych dotyczących Tatr. Swoją drogą ciekawe, czy on kiedykolwiek je widziałNat1974 pisze:Tak czy inaczej polskie Tatry są za małe, by pchać w nie tę całą infrastrukturę turystyczną.
Pozdrawiam.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
Mnie tylko ciekawi gdzie on by tą całą infrastrukturę pomieścił w tatrach...
Zaczęło by się od 1 nowego budynku na Kasprowym, kawałka nowej trasy narciarskiej, a za parę lat tatry były by w takim stanie jak polskie drogi
Że też człowiek nie zrozumie że w górach jest gościem i jak każdy dobrze wychowany gość powinien gospodarza szanować
Zaczęło by się od 1 nowego budynku na Kasprowym, kawałka nowej trasy narciarskiej, a za parę lat tatry były by w takim stanie jak polskie drogi
Że też człowiek nie zrozumie że w górach jest gościem i jak każdy dobrze wychowany gość powinien gospodarza szanować
Zgadzam się z Durczokiem, ekoterroryści to plaga naszych czasów, zwłaszcza że na ich hasła podatnych jest wielu, młodych ludzi często nawet za bardzo nie wiedząc o co w tym wszystkim dokładnie chodzi.
Co do Kasprowego, to tak czy inaczej od dawna jest już stracony. Czy powstanie tam jeden budynek więcej, czy mniej nie zmieni już nic.
Zresztą, narciarstwo samo w sobie, ma marginalny wpływ na środowisko, czego nie można powiedzieć choć by o dziesięciu tysiącach luda, walących w sezonie do Moka.
Pozdrawiam
Jan
Co do Kasprowego, to tak czy inaczej od dawna jest już stracony. Czy powstanie tam jeden budynek więcej, czy mniej nie zmieni już nic.
Zresztą, narciarstwo samo w sobie, ma marginalny wpływ na środowisko, czego nie można powiedzieć choć by o dziesięciu tysiącach luda, walących w sezonie do Moka.
Pozdrawiam
Jan






