Skąd wziął się zwyczaj uładania gałązki kosodrzewiny na ciele ofiary, która zginęła w górach? Może ktoś z Was wie?
Gałązka kosodrzewiny...
Gałązka kosodrzewiny...
Niedawno chciałam wysłać w prezencie przemiłej osobie
gałązkę kosodrzewiny z mojego ogródka ale....taka gałązka jakoś mi się tak jednoznacznie kojarzy więc darowałam sobie.
Skąd wziął się zwyczaj uładania gałązki kosodrzewiny na ciele ofiary, która zginęła w górach? Może ktoś z Was wie?
Skąd wziął się zwyczaj uładania gałązki kosodrzewiny na ciele ofiary, która zginęła w górach? Może ktoś z Was wie?
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
Iwona, nie wiem kim była ta przemiła osoba
ale bez przesady! Fakt, że jest zwyczaj umieszczania gałązki kosodrzewiny na ciele ofiary gór (o ile tak jest naprawdę, nie słyszałem nigdy o tym) w niczym nie umniejsza uroku tego drzewa. A jeśli już o tym mowa, muszę się rozejrzeć za sadzonką kosodrzewiny...
Też jestem ciekawy tego zwyczaju, może ktoś coś wie...
Też jestem ciekawy tego zwyczaju, może ktoś coś wie...
-to,że jest to wiem na bank,tylko korzeni tego zwyczaju nie znam,a lubię wiedzieć....heheMariusz pisze:(o ile tak jest naprawdę, nie słyszałem nigdy o tym)
-poważnie-polecam,tylko wybierz gatunek płożący,odmianę karłową,bo inna może Ci się nieźle rozrosnąćMariusz pisze:muszę się rozejrzeć za sadzonką kosodrzewiny...
P.S.Mam teraz nowiuśki cyfraczek to pstryknę fotki moim kosuniom i Ci podeślę hehehe
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
eee szarotki łatwiej sie pielegnuje 
a gałązka kosodrzewiny... pewnie jakis pogański zwyczaj...
W kilku miejscach jest to opisane... ale np gałązka zafunkcjonowała w opowieści Kurka o wydobyciu spod lawiny ciała Karłowicza jako oznaczenie miejsca znalezienia zwłok. Później w tym miejscu postawiono głazik z tablica ( widoczny ze ścieżki do Czarnego Gąsiennicowego)
a gałązka kosodrzewiny... pewnie jakis pogański zwyczaj...
W kilku miejscach jest to opisane... ale np gałązka zafunkcjonowała w opowieści Kurka o wydobyciu spod lawiny ciała Karłowicza jako oznaczenie miejsca znalezienia zwłok. Później w tym miejscu postawiono głazik z tablica ( widoczny ze ścieżki do Czarnego Gąsiennicowego)
(nie)codziennie fota z Tatr - www
kosowka
Karolowi Szymanowskiemu delegacja gorali zlozyla na grobie artysty wieniec z kosodrzewiny. Z kosodrzewiny, na pozegnanie od Tatr. Rowniez Tetmajer plakal nad galazka kosodrzewiny -przyniosla mu ja w 50 lecie jego tworczosci Maryna -goralka ;jak gdyby Tatry buchnely nan ogniem i wichrem z mlodosci". Nie tylko Tetmajer plakal nad galazka kosodrzewiny, inny poeta rowniez znalazl sie pod urokiem kosowki. Wyspianski prosil przyjaciela w liscie aby mu przywiozl z Zakopanego do Krakowa galaz kosodrzewiny. Chodzilo poetom o galaz pamieci tatrzanskiej: czasem z marnej galazki moze wytrysnac nagle czyjas wielka radosc, wzruszenie,pozegnanie,moze szczescie. Tyle na ten temat glosi"Ksiega Tatr".Tak wiec kosodrzewina to symbol i symbolika tych najpiekniejszych dla wielu ludzi gor-naszych Tatr.





