Symbol góry idealnej - Matterhorn

Wspomnienia z pobytu w górach, relacje, plany wyjazdów.
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
raffi79

-#2
Posty: 60
Rejestracja: ndz 26 wrz, 2010
Lokalizacja: Małopolska

Symbol góry idealnej - Matterhorn

Post autor: raffi79 »

Matterhorn - piękna piramida ale do rzeczy.
Po wejściu na Blanca koledzy zaproponowali wyjazd na piramidę skalną.
Od zawsze mi sie ta góra podobała.
Wiec decyzja była jedna- jadę :D Ustalmy wyjazd na początek września.
3IX2010 wyjazd do Zermatt.
Team: Dominik, Krzysiek, Paweł i ja. Wyjeżdżamy wieczór by po 15h dotrzeć do Tasch. Widoki alpejskie super...

Parkujemy w The Matterhorn Terminal Täsch. Teraz pozostaje tylko się spakować. Co zabrać ile wody, jedzenia jak pogoda będzie. Pytań więcej niż odpowiedzi.
Po 30 min jesteśmy gotowi. Kupujemy bilety na kolejkę do Zermatt.


Obrazek


Widoczki z okna pociągu. Zresztą pociąg wyglądem przypomina nasze IC 1 klasę. Czysto i z szwajcarską dokładnością jeżdżą.
Po 12 minutach jesteśmy w Zermatt wychodzimy przed dworzec i widzimy w końcu Matterhorna.


Obrazek


Idziemy wzdłuż potoku do Winkelmatten. Kupujemy bilet na kolejkę do Schwarzsee paradise.


Obrazek


Obrazek


Wysiadamy idziemy w kierunku zachodnim szerokim grzbietem i gruzowisku kierując się w kierunku ściany Hirli.


Obrazek


Obrazek


Obrazek


Obrazek


Obrazek


Licznymi zakosami kierujemy sie do schroniska Hornli 3260mnpm.
Dochodzimy późnym popołudniem. W końcu widać Matta w całej okazałości no poza wierzchołkiem.


Obrazek


Mieliśmy rozbijać namioty ale nowy pomysł śpimy w schronie. Idziemy się pytać czy są wolne miejsca. Ostatnie wolne cena 40fr za dobę na OeAv tylko 35fr czy aż. Nie ważne grunt żeby się wyspać.
Przepakowujemy się bierzemy tylko co potrzebne.
Z Polski dostaje informacje o pogodzie jest źle mamy tylko 1 dzień na wejście. Pytamy w schronie. Potwierdzają idzie zmiana. Tłumy w schronie tylko ile osób idzie do góry. Dowiemy się rano.
Obiad i do spania.
Pobudka 4.30 wyjście 4.50 wg informacji na drzwiach.
3 w nocy już w schronie szumy ludzie się zbierają. My wstajemy po 4 ubieramy się i gotowi do wyjścia.
Ruszamy , czołówki oświetlają już grań Hornli. Idziemy grzbietem pod ścianę i rozpoczynamy wejście.


Obrazek


Lewo i znowu w lewo do góry poniżej grani. Kierujemy się ponownie w lewo do ściany gdzie przecinamy pierwszy żleb.


Obrazek


Przechodzimy przez niego i kolejny żleb. Wspinamy się do góry jakieś 30m i do grani którą do góry.


Obrazek


Obrazek


Zygzakami do góry.


Obrazek


Obrazek


Stromo do góry przez płytę Moseleya. Schron Solvay 4000mnpm. Od włoskiej strony zaczynają nadciągać chmury. Chwila przerwy.
Następnie przez Górną Płytę Moseleya do grani.


Obrazek


Obrazek


Obrazek


Obrazek



Pojawia się problem. Czas. Nie zdążymy wrócić na dół. Chmury coraz to bliżej. Problem i dyskusja co robimy idziemy dalej czy odwrót i powrót bezpiecznie na dół. Myślimy robimy głosowanie i każdy z nas przedstawia swoją wizję. Patrzymy do przewodnika pozostało 350m w pionie tak nie wiele. W końcu decyzja Matterhorn nas pokonał. Wracamy.

Rozpoczynamy zjazdy na linie i mozolne zejście na dół. Kolejne zjazdy i tak dalej coraz to niżej.


Obrazek


Obrazek


W pewnym momencie wierzchołek niknie w chmurach, zrywa się mocniejszy wiatr. Na grani chmury wirują we wszystkie strony.
My coraz to niżej i niżej schodzimy, kamienie się obsypują co chwile z góry co jakiś czas lecą drobne kamienie w żlebach nawet małe lawiny kamienne.
Wierzchołek już cały czas w chmurach.


Obrazek


Obrazek


Obrazek


Obrazek


Zejście coraz to gorsze zaczynamy odczuwać ból w nogach. Nie ma wyjścia musimy zejść jak najniżej. Załamanie pogody przychodzi szybciej niż prognozy mówiły.
W końcu po kilku godz zejścia jesteśmy przy schronie. Decyzja była słuszna o odwrocie.


Obrazek


Pakujemy resztę rzeczy i chcemy zejść jak najniżej. Planujemy dojść do kolejki i tam przenocować.


Obrazek


W schronie prawie pustka bardzo mało osób. Wiele schodzi na dół.
Dochodzimy do 2600mnpm budynek stacji postanawiamy przespać się i rano zejść na dół. W nocy zrywa się huraganowy wiatr. Wieje przez wiele godzin.

Rano zerkam niebo czarne w oddali nad Tasch smuga deszczu.


Obrazek


Prognozy nie pozastawiają złudzeń koniec z wyprawą. Prognoza każdego dnia spadnie 30cm śniegu. Nasze kolejne plany idą w łeb.


Obrazek


Zjeżdżamy do Zermatt. Główna ulica Zermatt tłumy ludzi ogląda witryny. Czekamy na pociąg do Tasch.


Obrazek


Wracamy z jednej strony złość że się nie udało wejść z drugiej radość że zrobiliśmy wycof i nic sie nie stało a góra pochłonęła już 500 osób.

Z Tasch wyjazd do Lucerny zwiedzić miasto i powrót do Polski.
Góra, plan jest kolejnego wyjazdu by zdobyć najsłynniejszą górską piramidę świata.
Awatar użytkownika
krzymul

-#9
Posty: 10750
Rejestracja: sob 08 lis, 2008
Lokalizacja: Pipidówa

Post autor: krzymul »

raffi79 pisze:W końcu decyzja Matterhorn nas pokonał. Wracamy.
Bardzo trafna decyzja, życie jest jedno, a góra poczeka.
Pozdrawiam.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
Awatar użytkownika
andy67

-#8
Posty: 9509
Rejestracja: sob 20 maja, 2006
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: andy67 »

Lepiej nawet niepotrzebnie zawrócić niż bez sensu wpakować się w kłopoty. A w tym przypadku gratuluję tzw. nosa.

Za rok Matterhorn będzie stał w tym samym miejscu.
Każdemu jego Everest...
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

Decyzje o wycofie zawsze są trudne ale umiejętność ich podejmowania jest bezcenna. Dziękuję za zdjęcia. Miło mi było "przejść się" z Wami :) Teraz żałuję, że będąc pod Mattem nie poszliśmy chociaż do schroniska Hornli, bo sam szczyt to dla mnie za wysokie progi :)
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
uszba

-#6
Posty: 1612
Rejestracja: ndz 08 maja, 2005
Lokalizacja: Niemcy

Post autor: uszba »

Bywa i tak że wycof jest zwycięstwem. Trzymam za Was kciuki podczas dalszych poczynań a na pewno takie będą, no nie?



uszba
Awatar użytkownika
raffi79

-#2
Posty: 60
Rejestracja: ndz 26 wrz, 2010
Lokalizacja: Małopolska

Post autor: raffi79 »

uszba pisze:dalszych poczynań a na pewno takie będą, no nie?
Oczywiście że bedą 8)
http://picasaweb.google.pl/raffi79
Korona Tatr, Szlaki Turystyczne, Nieznakowane, Narciarstwo , Meteorologia
Kurs na Przewodnika Tatrzańskiego
Awatar użytkownika
Smolik

-#6
Posty: 1619
Rejestracja: pn 30 lip, 2007
Lokalizacja: Podhale

Post autor: Smolik »

Kiedyś marzyłem o wyjściu na Matterhorn , toż to góra symbol, ale poniechałem ją z pewnych względów, jeżeli już to z włoskiej strony,cóż górę trzeba polubić nie dlatego ,że jest ale dlatego ,że ma coś w sobie ,przy bliższym oglądnięciu wydała mi się celem ,że tak powiem nie priorytetowyn, nie mniej jednak szanuje wszystkich co mają odmienne zdanie bo góry to góry czy nad Rybim Potokiem czy nad alpejskimi graniami.

Ps: Czasem trzeba umieć się wycofać,by móc tam wrócić :)
"Góry są środkiem, celem jest człowiek.
Nie chodzi o to aby wejść na szczyt, robi się to,
aby stać się kimś lepszym."
ODPOWIEDZ