Co myślicie o stosowaniu tabletek oczyszczających wodę ?
Kiedyś w gazecie czytałem że ktoś stosował właśnie takie tabletki, gdyż wspinaczka była w trudno dostępnym terenie (kilka dnie od cywilizacji) i woda pochodziła tylko z potoków. Podobno większość jest oparta na chlorze i na dłuższą metę są niezdrowe, ale czasami lepiej jednak ich użyć.
Czy gotowanie wody z potoku/rzeki nie jest wystarczające ?
Tabletki oczyszczające wodę
Czyli full wypas i woda kryształ.przemek67 pisze:wspinaczka była w trudno dostępnym terenie (kilka dnie od cywilizacji) i woda pochodziła tylko z potoków
Zawsze przed wyjazdem w Alpy kusi mnie, żeby kupić takie tabletki i kończy się jak zwykle ....na topieniu śniegu. Nigdy nie było problemów zdrowotnych z tego powodu. W Tatrach tradycyjnie potoczanka, oczywiście bez gotowania.
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
2 Łyżki wody utlenionej na 1litr wody też pomaga prewencyjnie, ale jak się topi ze śniegu to ryzyko znikome.Szarotka pisze: Zawsze przed wyjazdem w Alpy kusi mnie, żeby kupić takie tabletki i kończy się jak zwykle ....na topieniu śniegu. Nigdy nie było problemów zdrowotnych z tego powodu. W Tatrach tradycyjnie potoczanka, oczywiście bez gotowania.
Upadek nie jest klęską. Nisko zawieszona poprzeczka — i owszem
http://picasaweb.google.co.uk/llukasziola
http://drytooling.com.pl - serwis wspinaczki mikstowej, alpinizmu, himalaizmu
http://picasaweb.google.co.uk/llukasziola
http://drytooling.com.pl - serwis wspinaczki mikstowej, alpinizmu, himalaizmu
Jak to z każdą prawie "zdrową" rzeczą - bezpieczne, a w smaku paskudne. Zresztą nie słyszałem, by komus zwykła potoczanka zaszkodziła. Jezeli nawet ma nieodpowiednie PH i trudno się nią napić, polecam rozpuściś troszkę soli i (lub) soku.
Do nabierania wody można kupić za 2 PLN litrowy worek plastikowy z dwoma wężykami (w sklepach medycznych n.p.). Jednym się ciągnie wodę, drugim zasysa. Są też wersje typowe z pompką dla tych, którzy oszczędzają oddech, ale droższe. Można tym nabrać czystej wody nawet z bajorka wielkości talerzyka.
Do nabierania wody można kupić za 2 PLN litrowy worek plastikowy z dwoma wężykami (w sklepach medycznych n.p.). Jednym się ciągnie wodę, drugim zasysa. Są też wersje typowe z pompką dla tych, którzy oszczędzają oddech, ale droższe. Można tym nabrać czystej wody nawet z bajorka wielkości talerzyka.
luknij na moje panoramy i galerie
Ja podobnie, piję i nic mi nie jest . 
Natomiast raz po przeczytaniu forum skusiłam się na zakup jakiś tabletek i nie dość, że mi nie smakowało to jeszcze to odchorowałam :/
Natomiast raz po przeczytaniu forum skusiłam się na zakup jakiś tabletek i nie dość, że mi nie smakowało to jeszcze to odchorowałam :/
"pamiętaj jak Ci praca lub jakieś studia przeszkadzają w chodzeniu po górach to rzuć to w diabły" Fenek
[galeria zdjęć] http://picasaweb.google.com/103556764021884049151
[galeria zdjęć] http://picasaweb.google.com/103556764021884049151




