Świnica
Re: Świnica
A jakieś bliższe dane ? Gdzie już byłeś, ile masz z grubsza lat, jaką kondycję itp ?Milczar pisze:Witam.Mam pytanko który wariant trasy lepiej wybrac.Murowaniec-Świnicka Przełęcz-Świnica-Zawrat-Murowaniec czy odwrotnie Zawrat-Świnica-Świnicka Przełęcz???
Każdemu jego Everest...
Oba są ciekawe. Jeśli wolisz w trudniejszym terenie (bardziej stromo, klamry, łańcuchy) wchodzić a nie schodzić to wybierz wariant -Zawrat-Świnica-Świnicka Przełęcz. Jeśli odwrotnie to -Murowaniec-Świnicka Przełęcz-Świnica-Zawrat-MurowaniecMilczar pisze:Mam pytanko który wariant trasy lepiej wybrac.Murowaniec-Świnicka Przełęcz-Świnica-Zawrat-Murowaniec czy odwrotnie Zawrat-Świnica-Świnicka Przełęcz???
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
Nie chce wyjść na czepialskiego gościa, wiec się tylko grzecznie zapytamSzarotka pisze:Oba są ciekawe. Jeśli wolisz w trudniejszym terenie (bardziej stromo, klamry, łańcuchy) wchodzić a nie schodzić to wybierz wariant -Zawrat-Świnica-Świnicka Przełęcz.
Gdzie na tych szlakach są klamry? Dawno tam nie byłem a sklerozę mam tylko częściową. A może dołożyli coś nowego
A z drugiej strony trudniej ?przemek67 pisze:W razie czego zawsze łatwiej z tamtąd zawrócić.
Teraz już są stare. Dawno temu musiałeś być przed tym wypadem w którym to zauważyłeś szlak "Nowym Zawratem"przemek67 pisze:Kilka tat temu jak tam byłem to zauważyłem że jest poprowadzona nowa ściezka lewą stroną żlebu i były nowe łańcuchy.
Pozdrawiam.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
Witam. Nie byłem jeszcze na Świnicy, planuje to zrobić w czasie najbliższego pobytu w górach. Skłaniam się ku wejściu od Kasprowego i powrotu przez Zawrat do Murowańca. Jednak na mojej mapie szlak od Murowańca na Zawrat, szczególnie odcinek po rozwidleniu na Kozi, oznaczony jest jako zalecany na przejście w jednym kierunku, na Zawrat. Robią się tam korki czy nie powinno być problemów na tym odcinku?
kocham zapach napalmu o poranku...
-
tyberiusz1437
-

- Posty: 41
- Rejestracja: wt 10 sie, 2010
Spokojnie możesz tamtędy schodzic. Im niżej tym szerzej. Może tylko w górnej czesci szlaku przy łańcuchach będzie trzeba się wymijac, moim zdaniem nie masz sie czego obawiac.Terez pisze:Witam. Nie byłem jeszcze na Świnicy, planuje to zrobić w czasie najbliższego pobytu w górach. Skłaniam się ku wejściu od Kasprowego i powrotu przez Zawrat do Murowańca. Jednak na mojej mapie szlak od Murowańca na Zawrat, szczególnie odcinek po rozwidleniu na Kozi, oznaczony jest jako zalecany na przejście w jednym kierunku, na Zawrat. Robią się tam korki czy nie powinno być problemów na tym odcinku?
Poniżej zaznaczonego miejsca juz nie ma mowy o korkach, tych bardziej bym sie obawiał na samej Świnicy.

No i wszystko jasne - sklerozę mam większą niż częściowąświster pisze:Gdzie na tych szlakach są klamry? Dawno tam nie byłem a sklerozę mam tylko częściową.Szarotka pisze:Oba są ciekawe. Jeśli wolisz w trudniejszym terenie (bardziej stromo, klamry, łańcuchy) wchodzić a nie schodzić to wybierz wariant -Zawrat-Świnica-Świnicka Przełęcz.
Przypadkowo pojawiłem się na tym szlaku (po siedmniu latach) i czułem się tam jakbym był po raz pierwszy a nie czwarty-piąty.
Sporo eksponowanych półeczek, łańcuchów od cholery, klamer 8 naliczyłem (da się przejść bez dotykania), miejscami dużo kruszyzny. Oczywiście żywej duszy nie było, ale nie chciałbym tam być w czasie "zakorkowania" szlaku.
Terez, a nie bierzesz pod uwagę zejścia z Zawratu do DPS ?
2 lata temu poszedłem trasą
Kuźnice - Kasprowy (przez M. Turnie) - Swinica - Zawrat - DPS - Siklawa - Wodogrzmoty - Palenica.
Tu jest kilka fotek.
http://picasaweb.google.com/ktaosmieak/ ... directlink
pzdr
2 lata temu poszedłem trasą
Kuźnice - Kasprowy (przez M. Turnie) - Swinica - Zawrat - DPS - Siklawa - Wodogrzmoty - Palenica.
Tu jest kilka fotek.
http://picasaweb.google.com/ktaosmieak/ ... directlink
pzdr
Ja byłem właśnie, omijaliśmy z żoną tłumek bokiem poza szlakiem (gdzie się dało), a jak się nie dało i raz chwyciłem łańcuch, to się wyciągnął z kółka i wybierałem go jak rybak tuńczyka na mistrzostwach świata (jakiś idiota urwany łańcuch zaczepił tak, żeby tego nie było widać). Poza tym pamiętam wycieczkę Japończyków przerzucających sobie dzieci, gdy klamry były rzadkoświster pisze:nie chciałbym tam być w czasie "zakorkowania" szlaku.
Jednym słowem totalny odjazd.
luknij na moje panoramy i galerie





