Tatry w telefonie

Także o noclegach, mapach, pogodzie, literaturze...
Bezdroża

-#1
Posty: 7
Rejestracja: pt 28 maja, 2010

Tatry w telefonie

Post autor: Bezdroża »

Wydawnictwo Bezdroża proponuje wszystkim fanom Tatr dwadzieścia szlaków po polskiej i słowackiej stronie w wersji cyfrowej. Sprawdź sam: łatwa instalacja, dokładne mapy, opisy obiektów, zdjęcia, bieżąca lokalizacja GPS i możliwość wysłania współrzędnych GPS SMS-em. Z aplikacjami tatrzańskimi na komórkę górskie wędrówki będą bardziej bezpieczne i wygodne! Więcej informacji na http://bezdroza.pl/tatry.html.


Obrazek
świster

-#6
Posty: 1981
Rejestracja: śr 05 mar, 2008

Post autor: świster »

Bezdroża pisze:Z aplikacjami tatrzańskimi na komórkę górskie wędrówki będą bardziej ... wygodne!
Czyli gwarantujecie mi, że jak sobie zakupię tę aplikację to wszystkie schodkowe, piarżyste i korzenne szlaki zamienią mi się pod butami w wygodną ceprostrade? :think:
Awatar użytkownika
Huczaj

-#6
Posty: 2841
Rejestracja: śr 28 lis, 2007
Lokalizacja: Kraków/Olkusz

Post autor: Huczaj »

świster pisze:Czyli gwarantujecie mi, że jak sobie zakupię tę aplikację to wszystkie schodkowe, piarżyste i korzenne szlaki zamienią mi się pod butami w wygodną ceprostrade?
To chyba nadinterpretacja świster :)
Bezdroża

-#1
Posty: 7
Rejestracja: pt 28 maja, 2010

Post autor: Bezdroża »

Wygoda to rzecz względna :) Raczej gwarantujemy, że nie trzeba będzie się przebijać przez szukanie po indeksach, spisach treści, mapach i przewodnikach konkretnego miejsca, bo w momencie wyświetli się ono na ekranie telefonu i pokaże, w jakim miejscu dokładnie jesteśmy, ile drogi przed nami, ile za nami i na co najlepiej popatrzeć za chwilę i w którą stronę. I chyba będzie to miało co nieco wspólnego z wygodą :)
Awatar użytkownika
Huczaj

-#6
Posty: 2841
Rejestracja: śr 28 lis, 2007
Lokalizacja: Kraków/Olkusz

Post autor: Huczaj »

Bezdroża pisze:Wygoda to rzecz względna smile Raczej gwarantujemy, że nie trzeba będzie się przebijać przez szukanie po indeksach, spisach treści, mapach i przewodnikach konkretnego miejsca, bo w momencie wyświetli się ono na ekranie telefonu i pokaże, w jakim miejscu dokładnie jesteśmy, ile drogi przed nami, ile za nami i na co najlepiej popatrzeć za chwilę i w którą stronę. I chyba będzie to miało co nieco wspólnego z wygodą
Moim skromnym zdaniem to jest ubezwłasnowolnienie. Kompletnie mi się to nie podoba, ale cóż ludzie kupią i będą z tego korzystać, ja pozostanę przy tradycyjnych metodach.
Bezdroża

-#1
Posty: 7
Rejestracja: pt 28 maja, 2010

Post autor: Bezdroża »

A dlaczego ubezwłasnowolnienie? Przecież nikt nie każe trzymać się sztywno szlaku i iść drogą, która została wytyczona na ekranie. Często świadomość pozycji GPS w Tatrach może ratować przed różnymi nieprzyjemnymi sytuacjami, a w aplikacjach jest połączenie nawigacji GPS i przewodnika, więc łatwiej wybrnąć z takich sytuacji.
świster

-#6
Posty: 1981
Rejestracja: śr 05 mar, 2008

Post autor: świster »

Huczaj pisze:To chyba nadinterpretacja świster :)
Raczej moja interpretacja słowa "wygodniej", a poza tym to drobna złośliwość do przedpiścy za użycie tego przymiotnika.
No bo jeśli będę podchodził sobie na np Lodową Przełęcz to w jaki sposób moja wycieczka będzie bardziej wygodna gdy będę posiałał ów superprogram w telefonie?
Od razu przypmniała mi się reklama danone - że poczuję sie lepiej jeśli przez 14 dni będę wcinał ich jogurty :))
Bezdroża pisze:Wygoda to rzecz względna :) Raczej gwarantujemy, że nie trzeba będzie się przebijać przez szukanie po indeksach, spisach treści, mapach i przewodnikach konkretnego miejsca, bo w momencie wyświetli się ono na ekranie telefonu i pokaże, w jakim miejscu dokładnie jesteśmy, ile drogi przed nami, ile za nami i na co najlepiej popatrzeć za chwilę i w którą stronę.
Oczywiście target na taki bajer się znajdzie, nawet w wielu przypadkach takie cuś zastąpi żywego przewodnika (jeśli posiada umiejętność szczekania tak jak nawigacja samochodowa ;) ) - gorzej będzie jak bateria padnie...
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

Bezdroża

zajrzyj do skrzynki prywatnych wiadomości
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Bezdroża

-#1
Posty: 7
Rejestracja: pt 28 maja, 2010

Post autor: Bezdroża »

Zajrzałam i przepraszam...

Kontynuując - aplikacja jest dla osób, które chodzą same i nie korzystają z usług "żywego" przewodnika, dodatkowo nie mają zbyt dużego doświadczenia w chodzeniu po wysokich górach. Jest to na pewno ułatwienie, może dla niektórych gadżet czy bajer, ale summa summarum ma się przyczynić do zwiększenia bezpieczeństwa w górach. A jak już bateria padnie... zawsze można zjeść te 14 jogurtów :)
Awatar użytkownika
krzymul

-#9
Posty: 10750
Rejestracja: sob 08 lis, 2008
Lokalizacja: Pipidówa

Post autor: krzymul »

Bezdroża pisze:A jak już bateria padnie... zawsze można zjeść te 14 jogurtów
Ciekawy sposób na awaryjne ładowanie baterii, tylko kuźwa te jogurty trzeba ze sobą tachać. Mogą być te małe, czy koniecznie 350 ml ;)
Pozdrawiam.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
Awatar użytkownika
andy67

-#8
Posty: 9509
Rejestracja: sob 20 maja, 2006
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: andy67 »

W końcu będzie tak jak z większością współczesnych żeglarzy. Kiedyś pozycję można było określić z gwiazd i Słońca (kilkoma metodami ), można było ją "zliczyć" (ze wskazań logu i kompasu), itp. itd. Po zbliżeniu się do brzegu można było określić swą pozycję z pomocą locji danego akwenu (latarnie, linia brzegowa, sondowanie dna itp.). Reasumując - w każdej praktycznie sytuacji dało się coś zrobić by określić choć z grubsza miejsce gdzie się jest. I każdy praktycznie żeglarz to "coś" umiał.

Od paru ładnych lat trwa jednak coraz większa ekspansja GPS-u. W efekcie (co łatwo zresztą było przewidzieć) żeglarze "głupieją". Nie ćwiczy się praktycznie obliczania pozycji bo i po co, przecież z GPS-em płynie się "jak po sznurku". Gdy jednak zdarzy się że GPS ulegnie awarii to w większości przypadków d... blada.

Podobnie robi się z kierowcami - co tam drogowskazy, atlasy - przecież GPS powie co i jak. Do tego jeszcze umiejętności jazdy też nie trzeba doskonalić bo przecież myśli i działa za nas ABS, ESP, ESR, BA i co tam jeszcze ...

I w końcu prędzej czy później wszyscy (prawie) staniemy się ofiarami postępu technicznego ...
Każdemu jego Everest...
Awatar użytkownika
Basia Z.

-#7
Posty: 4974
Rejestracja: sob 11 lis, 2006
Kontakt:

Post autor: Basia Z. »

andy67 pisze: I w końcu prędzej czy później wszyscy (prawie) staniemy się ofiarami postępu technicznego ...
Pochlebiam sobie, że ja nie.

Koledzy, których pilotuję po nieznanych, wąskich i krętych drogach zawsze mi mówią, że jestem znacznie lepsza niż GPS ;-)

B.
Bezdroża

-#1
Posty: 7
Rejestracja: pt 28 maja, 2010

Post autor: Bezdroża »

andy67 pisze: I w końcu prędzej czy później wszyscy (prawie) staniemy się ofiarami postępu technicznego ...
Wszyscy macie takie zdanie? Zgadzam się, że góry to sacrum, które należy chronić przed różnymi zmorami współczesności, ale - ilu z Was tak naprawdę chodzi w góry bez komórki?
Awatar użytkownika
tommer91

-#6
Posty: 1173
Rejestracja: ndz 09 mar, 2008
Lokalizacja: Myszków/Kraków

Post autor: tommer91 »

Bezdroża pisze:Zgadzam się, że góry to sacrum, które należy chronić przed różnymi zmorami współczesności, ale - ilu z Was tak naprawdę chodzi w góry bez komórki?
Komórka nie powoduje odmóżdżenia. Kolejną kwestią jest to, że komórka to w pewnym sensie zwiększenie bezpieczeństwa. Bez niej bardzo trudno byłoby poproszenie ratowników o pomoc. Niektórzy mówią, że GPS także je zwiększa, ale ja uważam, że jest to tylko niepotrzebny gadżet.
Don't shit, where you eat
janek754

-#6
Posty: 1216
Rejestracja: sob 21 lis, 2009
Lokalizacja: Lublin

Post autor: janek754 »

tommer91 pisze:Komórka nie powoduje odmóżdżenia. Kolejną kwestią jest to, że komórka to w pewnym sensie zwiększenie bezpieczeństwa. Bez niej bardzo trudno byłoby poproszenie ratowników o pomoc
Widzisz ta trudność wezwania pomocy, wymuszała jednak większą ostrożność. Więc chyba tak trochę odmóżdża, tak jak wszystkie inne, ułatwiające nam życie urządzenia, taka jest niestety cena postępu, a zysk ? z pewnością dzięki temu żyjemy szybciej, tylko czy to jest zysk ? sam nie wiem.

Pozdrawiam
Jan
Awatar użytkownika
andy67

-#8
Posty: 9509
Rejestracja: sob 20 maja, 2006
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: andy67 »

janek754 pisze: Widzisz ta trudność wezwania pomocy, wymuszała jednak większą ostrożność.
Chodziłem bez komórki, teraz chodzę z komórką (wyłączoną). Nie przyszło mi jednak nigdy na myśl że mogę więcej ryzykować "bo w razie czego mam łączność". Jak to działa na innych, nie wiem.
Każdemu jego Everest...
janek754

-#6
Posty: 1216
Rejestracja: sob 21 lis, 2009
Lokalizacja: Lublin

Post autor: janek754 »

andy67 pisze:Chodziłem bez komórki, teraz chodzę z komórką (wyłączoną). Nie przyszło mi jednak nigdy na myśl że mogę więcej ryzykować "bo w razie czego mam łączność". Jak to działa na innych, nie wiem.
I ja także chodziłem bez, ale od kiedy mam to nie oszukując, świadomość jej posiadania czasem bardzo podnosił mnie na duchu.

Pozdrawiam
Jan
Awatar użytkownika
lars

-#4
Posty: 392
Rejestracja: czw 02 lis, 2006
Lokalizacja: Lubuskie

Post autor: lars »

Tylko przy poważniejszych wypadkach komórka i tak często staje się bezużyteczna-albo jest 100 metrów od właściciela, albo jest roztrzaskana, a nawet jeśli nie, to sam poszkodowany delikatnie mówiąc, nie bardzo jest na silach żeby z niej skorzystać.
Awatar użytkownika
krzymul

-#9
Posty: 10750
Rejestracja: sob 08 lis, 2008
Lokalizacja: Pipidówa

Post autor: krzymul »

lars pisze:Tylko przy poważniejszych wypadkach komórka i tak często staje się bezużyteczna
Ale już przy mniej poważnych można jej użyć, a przy poważniejszych gdy nie jesteś w stanie, to może jej użyć osoba znajdująca się w pobliżu, lub ta co zauważyła jakiś wypadek z większej odległości. Ogólnie jakoś nie zauważyłem by komórka i świadomość jej posiadania zwolniła mnie od myślenia. Do tej pory służyła mi w górach jako zegarek i chciałbym, żeby pozostało tak dalej.
Awatar użytkownika
lars

-#4
Posty: 392
Rejestracja: czw 02 lis, 2006
Lokalizacja: Lubuskie

Post autor: lars »

Zgoda. Chodziło mi właśnie o to, że mi też komórka nie daje większej pewności w górach.
ODPOWIEDZ