stan znakowanych szlaków

Także o noclegach, mapach, pogodzie, literaturze...
Hogarth

-#4
Posty: 464
Rejestracja: ndz 18 lip, 2004
Lokalizacja: Bytom

stan znakowanych szlaków

Post autor: Hogarth »

Słuchajcie mnie, jestem w ogóle wstrząśnięty tym, co ostatnio widuje na szlakach... ja nie wymagam cudów, ale większość dróg nie jest w ogóle przystosowana do chodzenia...

I tak:

- Giewoncik co prawda jest wzmocniony dwunastoma kotwiami i posklejany zastrzykami z klejów górniczych, ale dojściówka od strony Grzybowca cała sie rozsypuje.. przecież to jedno wielkie żwirowisko

- Skrzyżowanie na Karczmisku zostało "powiedzmy że przystosowane" do czegokolwiek, ale sama droga przez Boczań jest okropna i widać ją z daleka... idzie się niewygodnie i jak dla mnie to mogliby ją zamknąć i poukładać kamienie a nie zostawiać tego cholernego żwiru

- podejścia na Starorobiociański z obu stron są wspaniałe!..Noga wpada w żwir niczym w ruchome piaski... ale komu chciałoby się coś tam robić...poza tym są świeże osuwiska przy zejściu na Ornak i ciekawe, kiedy cos z tym zrobią...pewnie jak ktos dokona najszybszego zejścia wprost z grani do doliny starorobociańskiej głową w kosówkę

- kiedyś podawali, że wołowiec ma 2064m...teraz ma juz 2063 ale nie uczcie się tej wysokości, bo i on sie rozsypie zaniedługo - szczególnie od strony zejścia na Łopate.... dla porównania - na Jarząbczym są kamienie poukładane i jest swietna droga


Pytanie - czy wpływy z biletów są odpowiednio rozplanowywane? Bo ostatnio remont robili na dolnym odcinku szlaku na Grzesia w miejscu, gdzie wszystko grało....
Awatar użytkownika
dagomar

-#7
Posty: 4327
Rejestracja: wt 17 sie, 2004
Lokalizacja: Tomaszów Maz.
Kontakt:

Post autor: dagomar »

Zapewniam Cię ,że po słowackiej stronie stan szlaków w wyższych partiach jest znacznie gorszy
Hogarth

-#4
Posty: 464
Rejestracja: ndz 18 lip, 2004
Lokalizacja: Bytom

Post autor: Hogarth »

może... ale to nie znaczy, że mamy iść za ich przykładem...zresztą oni mają chociaż tabliczki na szlakach i wiadomo co gdzie i jak i którędy a u nas to dupa
Awatar użytkownika
dagomar

-#7
Posty: 4327
Rejestracja: wt 17 sie, 2004
Lokalizacja: Tomaszów Maz.
Kontakt:

Post autor: dagomar »

Po naszej stronie nie byłem latem kilka lat ,ale pamiętam ,jak zjeżdżałem n.p. z Krzyżnego po czymś ,co kiedyś było szlakiem ,myślę ,że po prostu trzeba się przyzwyczaić - dotykamy tu problemów kilku wcześniejszych postów - tłok na szlakach , umiejętność schodzenia niedewastująca szlaku i.t.d.
Hogarth

-#4
Posty: 464
Rejestracja: ndz 18 lip, 2004
Lokalizacja: Bytom

Post autor: Hogarth »

dagomar pisze:jak zjeżdżałem n.p. z Krzyżnego po czymś ,co kiedyś było szlakiem

hmmm tak powinno pisać chyba w najnowszych przewodnikach

Z krzyżnego zjeżdżamy czymś, co kiedyś było szlakiem w kierunku Doliny Pańszczycy, przystajemy na moment, żeby powyciągać żwir z butów i poprzeklinać.
Robert I.

-#1
Posty: 31
Rejestracja: pn 11 paź, 2004

Post autor: Robert I. »

Zarzuty można mieć również do oznakowania szlaków. O ile oznakowanie tych najpopularniejszych dróg jest bardzo dobre, o tyle na wielu fragmentach mniej uczęszczanych tras (choćby regle Tatr Wysokich) oznakowań jest jak na lekarstwo.
Do dziś pamiętam, że niemałe problemy sprawiło mi wynalezienie początku zielonego szlaku ku Polanie Kopieniec z Toporowej Cyrhli. W końcu jednak się udało :)
Zgadzam się z Hogarthem. Do niebieskiego szlaku wiodącego z Kuźnic na Przełęcz Między Kopami można mieć wiele zastrzeżeń. Dodatkowo wg mnie (pomimo pięknego, choć krótkiego przejścia samym Skupniowym Upłazem) to jedyna tatrzańska trasa, z której mam niemiłe wspomnienia. Dwa razy tędy schodziłem, a wrażenia miałem nadal takie same - negatywne. Za to wręcz uwielbiam sąsiadnią Dolinę Jaworzynka...
Wilu

-#3
Posty: 172
Rejestracja: śr 14 lip, 2004

Post autor: Wilu »

Zejscie z Kopy Kondrackiej w kierunku Kasprowego jest oznakowane skandalicznie, po prostu nie ma tam żadnej tabliczki. Recz jasna polazłem w stronę reszty Czerwonych Wierchów i jedynie dedukcja na podstawie słupków granicznych mnie uratowała.

Zejście z Krzyżnego pominę milczeniem bo tam jest gorzej niż biednie.
MiG

-#7
Posty: 3126
Rejestracja: śr 03 mar, 2004
Lokalizacja: Wawa

Post autor: MiG »

Wilu pisze:Zejscie z Kopy Kondrackiej w kierunku Kasprowego jest oznakowane skandalicznie, po prostu nie ma tam żadnej tabliczki. Recz jasna polazłem w stronę reszty Czerwonych Wierchów i jedynie dedukcja na podstawie słupków granicznych mnie uratowała.
Obawiam się, że nie bardzo rozumem :(

@Hogarth: zejście z Krzyżnego w kier. Pańszczycy jest OK., za to w kier. 5 Stawów - tragedia...

MiG
Wilu

-#3
Posty: 172
Rejestracja: śr 14 lip, 2004

Post autor: Wilu »

MiG pisze: Obawiam się, że nie bardzo rozumem :(
MiG
Hmm ... w największym skrócie: Na Kopie nie ma drogowskazu a zarówno na Kasprowy jak i na reszte CZerwonych prowadzi szlak czerwony co powoduje, że w mgle może nastąpić pobłądzenie i zdobycie szczytów na których nie ma ani kolejki ani piwa za 9 zł.
Robert I.

-#1
Posty: 31
Rejestracja: pn 11 paź, 2004

Post autor: Robert I. »

Zejście z Krzyżnego do Doliny 5 Stawów wcale nie jest takie skandaliczne. Może i znaki rzadko się pojawiają, ale ścieżka jest na tyle wyraźna, że są one zbędne.
Hogarth

-#4
Posty: 464
Rejestracja: ndz 18 lip, 2004
Lokalizacja: Bytom

Post autor: Hogarth »

Wilu pisze: Na Kopie nie ma drogowskazu a zarówno na Kasprowy jak i na reszte CZerwonych prowadzi szlak czerwony co powoduje, że w mgle może nastąpić pobłądzenie i zdobycie szczytów na których nie ma ani kolejki ani piwa za 9 zł.

zaraz zaraz...to Ty idziesz w góry i nie wiesz, w którą stronę masz skrecić? Nie wiesz, w którą stronę jest Kasprowy? o cholera....
Wilu

-#3
Posty: 172
Rejestracja: śr 14 lip, 2004

Post autor: Wilu »

Wybacz, ale jeżeli myślisz, że zejście z Kopy wygląda następująco: W prawo wierchy a 180 stopni w lewo kasprowy, i wszystko to jest widoczne jak na dłoni podczas gęstej mgły to proponuje odświeżyć sobie ten szlak w pamięci i dawać dobre rady weteranom w wydeptywaniu Krupówek.
Hogarth

-#4
Posty: 464
Rejestracja: ndz 18 lip, 2004
Lokalizacja: Bytom

Post autor: Hogarth »

Wilu pisze:Wybacz, ale jeżeli myślisz, że zejście z Kopy wygląda następująco: W prawo wierchy a 180 stopni w lewo kasprowy, i wszystko to jest widoczne jak na dłoni podczas gęstej mgły to proponuje odświeżyć sobie ten szlak w pamięci i dawać dobre rady weteranom w wydeptywaniu Krupówek.

ejjj no nie irytuj się, ale akurat tam nie ma aż tak kiepsko, żeby pomilić się o 180 stopni....wiem, jak tam wyglada, byłem tam kilkanaście razy i we mgle i w snieżycy... Nie gniewaj sie Wiluś :))
Wilu

-#3
Posty: 172
Rejestracja: śr 14 lip, 2004

Post autor: Wilu »

Cóż, widocznie mam karygodną orientację w terenie...
podobnie jak ten facet co tego samego dnia prawie stanął na szczycie Małołączniaka i musiał zawracać
Muszę sobie chyba znaleźć forum o szydełkowaniu ...

pzdr
Hogarth

-#4
Posty: 464
Rejestracja: ndz 18 lip, 2004
Lokalizacja: Bytom

Post autor: Hogarth »

Wilu pisze:Cóż, widocznie mam karygodną orientację w terenie...
podobnie jak ten facet co tego samego dnia prawie stanął na szczycie Małołączniaka i musiał zawracać
Muszę sobie chyba znaleźć forum o szydełkowaniu ...

pzdr
Kurde, wybacz mi, ja jestem taki troszkę bezposredni, tak naprawdę to nie przejmuj sie, ja kiedys zgubiłem sie na granatach we mgle... i żadna to hańba tym bardziej żeś młody i w porządku gość z Ciebie :)) nie przejmuj sie, pojeździsz jeszcze troszke a i tak jeszcze niejedną wpadke zaliczysz bo z górami jeszcze zaden człowiek nie wygrał...

no nie gniewaj sie już...

i nie szydełkuj :))
Wilu

-#3
Posty: 172
Rejestracja: śr 14 lip, 2004

Post autor: Wilu »

ok, it's peaceful and quiet :)
MiG

-#7
Posty: 3126
Rejestracja: śr 03 mar, 2004
Lokalizacja: Wawa

Post autor: MiG »

Wilu pisze:Hmm ... w największym skrócie: Na Kopie nie ma drogowskazu a zarówno na Kasprowy jak i na reszte CZerwonych prowadzi szlak czerwony co powoduje, że w mgle może nastąpić pobłądzenie i zdobycie szczytów na których nie ma ani kolejki ani piwa za 9 zł.
Hehe :) wydawało mi się, że problem czy iść granicą w lewo czy w prawo jest czysto akademicki... :) bez urazy... faktem jest, że podczas mgły najgorszy moment to początek schodzenia ze szczytu - można się nieźle wpakować :)

@Robert I.: tu nie chodzi o znaki, tylko o stan ścieżki, która jest bardzo zniszczona.

MiG
Leszek

-#2
Posty: 89
Rejestracja: czw 05 sie, 2004
Lokalizacja: Płońsk

Post autor: Leszek »

Bardzo interesująca wymiana zdań między Hagarthem i Wilu. Ja kiedyś na Świstówce we mgle przeszedłem nieświadomie stary wariant ścieżki. (o wiele mniejsze podejście i w lato zero zagrożenia).
Nikt nie wspomniał o wspaniałych wyrobiskach w żużlu tuż pod skalnym odcinkiem drogi na Szpiglasową. Tam po deszczu to jest dopiero jazda.
PS Czy zauważyliście, że Hogarth odkąd został "mgr inż" jest autorem kilku tematów dziennie.
Hogarth

-#4
Posty: 464
Rejestracja: ndz 18 lip, 2004
Lokalizacja: Bytom

Post autor: Hogarth »

bo mam póki co troche czasu... głupi mały móżdżek został ten sam hihihi
andaluzja

-#3
Posty: 120
Rejestracja: śr 06 paź, 2004
Lokalizacja: Wa-wa

Post autor: andaluzja »

Ja kiedyś nie wiedziałam w którą stronę iść na Małołączniaku- nic nie widziałam we mgle -ale jakoś się udało stamtąd wyjść -)
ODPOWIEDZ