Najtrudniejsza trasa znakowana w Tatrach

Także o noclegach, mapach, pogodzie, literaturze...
Hogarth

-#4
Posty: 464
Rejestracja: ndz 18 lip, 2004
Lokalizacja: Bytom

Najtrudniejsza trasa znakowana w Tatrach

Post autor: Hogarth »

Pewnie każdy z Was ma inne zdanie, dlatego proszę o wskazanie takowej trasy wraz z odpowiednim komentarzem... :))
Awatar użytkownika
Mariusz

-#8
Posty: 5763
Rejestracja: pn 15 wrz, 2003
Lokalizacja: Marki

Post autor: Mariusz »

Dla mnie najtrudniej było żółtym (bodajże) szlakiem wtoczyć się na grzbiet Antałówki, którym to szlakiem postanowiliśmy wrocić do kwatery po tęgiej krupówkowej integracji... (ale o tym ciiicho, bo znowu będzie że Mod nadużywa).
;)

Poza tym nie będę chyba odkrywczy, jeśli powiem, że najtrudniejsze są niektóre wyznakowane odcinki OP. Mówię o polskiej części Tatr, którą złaziłem w 99%.
sKoTi

-#5
Posty: 606
Rejestracja: pn 19 kwie, 2004
Lokalizacja: Zduńska Wola

Post autor: sKoTi »

zgadzam się z mariuszem (co - dziwne????:):):)) - wprawdzie całej OP nie przelazłem - ale jest to chyba zdecydowanie najtrudniejszy znakowiec...
Hogarth

-#4
Posty: 464
Rejestracja: ndz 18 lip, 2004
Lokalizacja: Bytom

Post autor: Hogarth »

Dla mnie najtrudniejsza jest drabinka na Koziej Przełeczy.... i zejscie z Krzyżnego na Gąsienicową, bo nogi juz wtedy wchodzą w d.... to samo złażenie z Ornaku.....

są to dla mnie odcinki najtrudniejsze bo plączą mi się nogi na tych cholernych schodkach

i Świnica też jest najtrudniejsza bo trzeba uważac zeby jakaś stonka na głowę nie spadła
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

Dla mnie najtrudniejsze było przejście odcinka Zawrat-Kozia Przełęcz,pewnego czerwcowego dnia,kiedy to jeszcze śnieg leżał.W miejscu zawnym Honoratką łańcuchy były pod śniegiem i....brrrrr,do dziś czuję respekt dla tej cząstki Taterek.Bez śniegu jest to miejsce oki ale z.... :O
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
MiG

-#7
Posty: 3126
Rejestracja: śr 03 mar, 2004
Lokalizacja: Wawa

Re: Najtrudniejsza trasa znakowana w Tatrach

Post autor: MiG »

Hogarth pisze:Pewnie każdy z Was ma inne zdanie
A ja myślę, że wypowiedzi będą bardzo podobne :) Według mnie najtrudniejsza jest OP, a dokładnie zejścia z obu stron do Koziej Przełęczy. Wiele osób twierdzi, że najtrudniejszy jest odcinek Zawrat-Kozia, a to dlatego, że ten kierunek jest bardziej popularny. Spróbujcie sobie jednak zejść z Koziego w kierunku Zawratu... :)
A tak poza tym to zejście z Ornaku na Iwaniacką też potrafi dać w kość...

MiG
Ramparam

-#1
Posty: 37
Rejestracja: pn 12 lip, 2004

Post autor: Ramparam »

Niby mozna robic taka klasyfikacje ale mi ona nic nie mowi. Orla jest technicznie najtrudniejsza ale obiektywnie patrzac, miesci sie w tej samej klasie co reszta szlakow. Sporo zalezy od pogody.

Dla mnie najgorsze bylo wchodzenie na Czerwone Wierchy pewnego razu. Duszno, w taki przedburzowy sposob. Myslalem, ze padne. Zlewalem sie potem i padalem ze zmeczenia juz na starcie. A kondycje mialem dobra bo pare dni wczesniej "wbieglem" na Rysy i nawet nie poczulem.
Awatar użytkownika
dagomar

-#7
Posty: 4327
Rejestracja: wt 17 sie, 2004
Lokalizacja: Tomaszów Maz.
Kontakt:

Post autor: dagomar »

Bystra od Kamienistej (górny odcinek doliny to jakieś cholerne torfowisko) i potem sił nie staje ,tak samo Kobyla Dolinka pod Zaworami w upale. A na poważnie chyba jednak odcinek OP od Koziego i Banówka,choć ze względu na pogodę duszę na ramieniu miałem całkiem w innych miejscach (Rohatka i Mała Wysoka)
MiG

-#7
Posty: 3126
Rejestracja: śr 03 mar, 2004
Lokalizacja: Wawa

Post autor: MiG »

Ramparam pisze:Niby mozna robic taka klasyfikacje ale mi ona nic nie mowi.
Hej, nie robimy tu klasyfikacji, tylko opowiadamy o swoich odczuciach. :)
Ramparam pisze:Orla jest technicznie najtrudniejsza ale obiektywnie patrzac, miesci sie w tej samej klasie co reszta szlakow. Sporo zalezy od pogody.
OP mieści się w tej klasie co np. wejście na Grzesia? Przypominam, że mówimy o chodzeniu po górach, a nie wspinaczce/taternictwie.
Wg jakiejśtam_petetekowskiej_skali OP ma III stopień trudności (jako jedyna w Polsce), II stopień ma Perć Akademicka (na Babiej Górze), wejście na Kościelec, Rysy i parę innych. Pozostałe szlaki to I stopień trudności.

MiG
Luki

-#5
Posty: 830
Rejestracja: pn 15 mar, 2004
Lokalizacja: Otwock

Post autor: Luki »

Technicznie to Orla,przejście całej naprawdę daje w kość..a pozatym wszystko zależy od pogody,,,niekiedy wyprawa na psią trawkę może okazać się koszmarem:)
Hogarth

-#4
Posty: 464
Rejestracja: ndz 18 lip, 2004
Lokalizacja: Bytom

Post autor: Hogarth »

MiG pisze:Wg jakiejśtam_petetekowskiej_skali OP ma III stopień trudności (jako jedyna w Polsce), II stopień ma Perć Akademicka (na Babiej Górze), wejście na Kościelec, Rysy i parę innych. Pozostałe szlaki to I stopień trudności.
jest ta skala gdzies dostepna ?????
MiG

-#7
Posty: 3126
Rejestracja: śr 03 mar, 2004
Lokalizacja: Wawa

Post autor: MiG »

Hogarth pisze:jest ta skala gdzies dostepna ?????
Nie wiem. Były kiedyś takie informacje na tabliczkach z czasami.

MiG
Jurek

-#5
Posty: 662
Rejestracja: czw 09 paź, 2003
Lokalizacja: Piotrków Trybunalski

Post autor: Jurek »

zgadzam się z Łukaszem, wszystko zależy od pogody. Kiedyś schodząc z Giewontu zastała nas duża ulewa. W strugach deszczu szło się potwornie a droga wydłuża się wtedy znacznie. Człowiek staje się przemoczony do ostatniej nitki, ubranie klei się do ciała a do domu daleko....chce się być jak najszybciej w suchym miejscu.

pozdrawiam-Jurek
Robert I.

-#1
Posty: 31
Rejestracja: pn 11 paź, 2004

Post autor: Robert I. »

Czy rzeczywiście Akademicka Perć ma porównywalne trudności z wejściem na Kościelec czy Rysy?? Jeśli tak, to... Muszę tam pojechać :D
Ogólnie uznaje się za najtrudniejszy szlak Tatr Orlą Perć i wynika to ze zróżnicowania problemów, na które napotyka turysta.
Ale ta Babia Góra pobudziła moją wyobraźnię :D
Hogarth

-#4
Posty: 464
Rejestracja: ndz 18 lip, 2004
Lokalizacja: Bytom

Post autor: Hogarth »

akademicka perć - zaraz Ci przyrównam... trudniej jest dojsc do zmarzłego stawu...poważnie... byłem tam z 5 razy...
Leszek

-#2
Posty: 89
Rejestracja: czw 05 sie, 2004
Lokalizacja: Płońsk

Post autor: Leszek »

Ja byłem tylko na kawałkach OP. Ok Koziego do Granatów i od Zawratu do Świnicy. Oba te odcinki mają w/g mnie mniejsze trudności niż na podejściu na Zawrat. Najtrudniej miałem na zejściu w czasie mgły z Płaczliwego na Smutną.(trudności ze znalezieniem znaków) i kiedyś przy schodzeniu w drugiej połowie września przy Siklawie po zalodzonych kamieniach. Perć Akademików jest prosta jak Skupniów Upłaz. Pomijając podejście.
Hogarth

-#4
Posty: 464
Rejestracja: ndz 18 lip, 2004
Lokalizacja: Bytom

Post autor: Hogarth »

specjalnie dla Roberta - opis Akademickiej Perci a'la Hogarth:

Ruszamy spod Schroniska na Markowych Szczawinach (1180m). Szlak znakowany kolorem żółtym wiedzie płaską, wygodną drogą wraz z niebieskim w kierunku przełęczy Krowiarki (985m). Po pięciu minutach opuszczamy znaki niebieskie i skręcamy w prawo na schody ułożone z kamieni pomiędzy korzeniami. Szlak wznosi sie łagodnie w pięknym górnoreglowym lesie wzduż doliny z szemrzadzym potoczkiem. Zwraca uwagę bujna roślinność, niespotykana na żadnym innym szlaku w Beskidach. Po kilkunastu minutach wychodzimy ponad górną granicę lasu. Szlak staje się nieco stromszy i wije się wsród kosówek ponad Kotlinką Suchego Potoku. Wspaniały jest widok z tego miejsca na urwiska Kościółków (1620m). Szerokim łukiem dochodzimy do skałek zwanych Czarnym Dziobem. Odcinek ten pokonujemy za pomocą trzech wmocowanych klamer i kilku łańcuchów. W dole piekne widoki na lasy babiogórskie. Z lasu prześwituje schronisko, z którego rozpoczynaliśmy marsz. Pokonujemy skałki i charakterystycznymi dla tatrzańskich szlaków schodkami pokonujemy strome zbocze Diablaka. Stromizna łagodnieje przy samym końcu, juz przy szczytowej kopule Babiej Góry (1725) czas przejścia około 1 15h
Robert I.

-#1
Posty: 31
Rejestracja: pn 11 paź, 2004

Post autor: Robert I. »

Dziękuję za fatygę. :)
Nawiązując do tematu :P łatwo stwierdzić, iż trudne szlaki działają jak magnes na turystów. W Tatrach Orla Perć... W Pieninach ogromną frekwencją cieszy się zaś Sokola Perć, która jako jedyna w tych górach może się poszczycić metalowymi ubezpieczeniami (barierki ułatawiające wchodzenie). :D
MiG

-#7
Posty: 3126
Rejestracja: śr 03 mar, 2004
Lokalizacja: Wawa

Post autor: MiG »

Hogarth pisze:specjalnie dla Roberta - opis Akademickiej Perci a'la Hogarth
Gwoli uzupełnienia: w kilku miejscach idzie się naprawdę wąską ścieżką, jest też pewna "ekspozycja" :) Dlatego PA wyróżnia się spośród innych beskidzkich szlaków.
Oczywiście jest dużo łatwiejsza od wejścia na Kościelec, ale trudniejsza niż np. Skupniów Upłaz. Ja bym ją przyrównał do wejścia na Mały Kościelec.

MiG
Awatar użytkownika
dagomar

-#7
Posty: 4327
Rejestracja: wt 17 sie, 2004
Lokalizacja: Tomaszów Maz.
Kontakt:

Post autor: dagomar »

Raz zgubiłem drogę w Małej Zimnej Wodzie (nie wiem jak,chyba się zamyśliłem) i trawersowałem piargi u samego podnóża Żółtej Turni. Był to mój pierwszy pobyt w słowackich Tatrach. Myślę sobie:
Jeżeli tak słabo utrzymany jest szlak do Schroniska ,to co dopiero mówić o pójściu gdzieś wyżej (a miałem w planie iść na Lodową). W każdym razie był to jeden z trudniejszych "szlaków" w Tatrach
ODPOWIEDZ