"Na każdej wyprawie może zdarzyć sie nieprzyjemna sytuacja kiedy będziemy musieli wezwać pomoc - albo ktoś z naszych znajomych ulegnie wypadkowi, albo zobaczymy człowieka w potrzebie, albo zauważymy że ktoś wzywa pomocy i wtedy trzeba wiedzieć jak zareagować. Po pierwsze należy zadbać o własne bezpieczeństwo - sprawdźmy czy nam nic nie grozi i zanim zaczniemy cokolwiek robić - pomyślmy."
http://wierchy.pttk.pl/?s/_warto_wiedziec.id/_19
ŁAŃCUCH PRZEŻYCIA
1. Czynności dorażne (ocena miejsca,ABC)
2.Wezwanie pomocy
3.Pierwsza pomoc
4.Transport
5.Szpital
Ad1-3.(zespół 1+1, poszkodowany i ratujący)
Ocen sytuację , czy jestes bezpieczny!!? Nie udawaj bohatera ! Dobry ratownik to żywy ratownik ! Jeżeli to niezbędne i możliwe usuń poszkodowanego z miejsca zagrożenia (spadające kamienie itp.)
Priorytet:
Szybkie rozpoznanie stanu zagrożenia życia :Bezpieczeństwo!!!,Podejdż od przodu od strony głowy ,pochyl sie nad poszkodowanym,lekko potrząśnij za ramię,(nie próbuj cucić potrząsając czy uderzając )zapytaj co sie stało?. Jeżeli jest reakcja pozostaw w zastanej pozycji zapewnij komfort cieplny i zachowaj spokój,rozmawiaj, wezwij pomoc. Sprawdzaj stan poszkodowanego co około minutę.Można ewentualnie zastosować pozycję boczną ustaloną ale trzeba pamiętać ,żeby po 30 minutach zmienić na odwrotną !
Przy braku reakcji: udrożnienie dróg oddechowych,sprawdź oddech (10sek) ,pochyl się nad twarzą poszkodowanego: słuchaj oddechu, policzkiem wyczuj oddech,wzrokiem sprawdż ruchomość klatki piersiowej. Jeżeli jest nieprzytomny z brakiem oddechu odwróć na plecy i rozpocznij resuscytację (30:2).Po dwóch minutach Wezwać pomoc, mogą się zdarzyć różne przypadki ale niestety samemu na dłuższą mete nie jesteś w stanie pomóc. Z podawaniem płynów ostrożnie, jeżeli to hipotermia to ok ale przy niewydolności oddechowej może dojść do zachłyśnięcia,uwaga na urazy brzucha czy klatki piersiowej!!
Jeśli w wypadku uczestniczy większa liczba osób, dzielimy obowiązki, udzielamy pomocy najbardziej poszkodowanym, wyznaczamy osoby do pomocy, które np. zajmą się sprowadzeniem pomocy.
-Co zrobić, gdy jest się samemu z poszkodowanym i brak zasięgu, a jesteśmy w takim miejscu, gdzie przez wiele godzin raczej się nikt nie pojawi(np.idzie noc,robi się zimno)
Priorytetem jest wezwanie pomocy, jeżeli nikt nie będzie wiedział o zdarzeniu to nikt nie pomoże poszkodowanemu i tobie !
-Czyli innymi słowy muszę zostawić rannego samego, jeśli na moje krzyki nikt nie odpowiada, telefon nie ma zasięgu i jest taka pora/miejsce, że raczej nikt się nie pojawi. Skoro muszę iść po pomoc i zostawić poszkodowanego, a nie wiem czy doznał jakichś obrażeń wewnętrznych, oddycha, to w jakiej pozycji go zostawić?
-Zawsze A,B,C , zabezpiecz poszkodowanego przed pogłębieniem urazu, zapewnij komfort cieplny-np.przy pomocy folii NRC(srebrną stroną do ciała dla ochrony przed stratą ciepła i złotą stroną folii do ciała w celu ochrony przed słońcem) i śpiwora, rozmawiaj ,powiedz,że idziesz po pomoc. Dla laika określenie urazu może być trudne choć zdarzenie może sugerować przyczynę stanu poszkodowanego( upadek z wydokości,widoczne rany ),nieco inna jest pozycja przy urazach brzucha inna przy urazach klatki piersiowej czy urazach czaszkowych i udarach. Jeżeli nie wiesz co się stało a poszkodowany ma zachowany oddech pozostaw w zastanej pozycji.
-Co z reanimacją(jeśli jest konieczna)? Co jaki czas sprawdza się, czy poszkodowanemu wrócił oddech i praca serca?
-Reanimacje wykonujesz systemem 30/2 (30ucisków klatki, 2 wdechy) do czasu przejęcia przez zespół ratunkowy,przywrócenia tętna i oddechu lub do wyczerpania sił. Ratownik niewykwalifikowany nie sprawdza tętna bo to wcale nie jest prosta sprawa,nie przerywając reanimacji zwracasz uwagę na reakcję pacjęta. Ewentualnie po dwóch minutach ( 6 cykli) sprawdż oddech,jeżeli nie ma kontynuuj resuscytację.
Jak postępować w przypadku krwotoku i złamań otwarych?
-A,B,C.Wezwać pomoc.Nie stosować opasek uciskowych( ostateczność,wyjątkowe sytuacje) ,Ucisk bezpośrednio palcem,palcami ,dłonią,pięścią spowalnia krwotok, unieś kończynę,opatrunek uciskowy na ranę jeżeli przecieka kolejna warstwę, przy znacznych krwotokach pozycja przeciwstrząsowa ( na wznak z uniesionymi nogami) ,komfort cieplny.
Przy złamaniach oceń stan poszkodowanego przed unieruchamianiem kończyny.
Opanuj stany bezpośredniego zagrożenia życia.
Nie nastawiamy,nie repozycjonujemy a jedynie unieruchamiamy w zastanej pozycji.Unikaj ruchów ,zgięć w miejscu domniemanego urazu.
przy złamaniach kości unieruchamiamy dwa sąsiednie stawy,przy urazych stawó dwie sąsiednie kości.
Powstrzymaj sie przed podawaniem płynów i jedzenia,przeciwdziałanie wstrząsowi.
Mamy pomóc nie leczyć!!!
-Jak postępować w przypadku znalezienia osoby będącej w znacznej hipotermii?
A,B,C .Ochrona przed dalszym wychłodzeniem : ogrzewacze, nrc, koce,śpiwory,ogrzewanie rąk pod własnymi pachami ale nie dłużej niz 10min, etc. ochrona przed wiatrem, jeżeli poszkodowany może przełykać podawanie gorących napojów, dopuszczalne ruchy czynne, nie nacierać śniegiem!,rozlużnic uciskajace części ubioru( uwaga przy zdjęciu buta jego ponowne ubranie w wyniku obrzęku) ewentualnie zdjąć mokre ubranie, wezwanie pomocy, kontrola stanu, jeśli nastąpi zatrzymanie akcji serca- resuscytacja do skutku( przy wychłodzeniu nasze szanse na skuteczną reanimacje są o wiele większe).
-Podejrzenie zawału serca
"W oczekiwaniu na lekarza, chorego należy ułożyć w pozycji odciążającej serce, tzn. z lekko podwyższonym tułowiem. Bardzo ważne jest ułatwienie choremu oddychania. Dlatego należy mu rozluźnić krępujące części garderoby. Na dłonie i ręce można położyć wilgotne, gorące okłady. W razie potrzeby trzeba zastosować sztuczne oddychanie połączone z uciskiem klatki piersiowej. Ważną rolę odgrywa także uspokajanie chorego, gdyż zawałowi serca towarzyszy silny niepokój i strach przed śmiercią, które dodatkowo pogarszają jego i tak już bardzo ciężki stan. U pacjenta z zawałem serca absolutnie nie wolno stosować pozycji wykorzystywanych przy normalnym wstrząsie."
http://www.ratownicy.szczecin.pl/pomoc.html
-Padaczka
1. Zachowaj spokój. Większość napadów ustępuje samoistnie w ciągu 2-3 minut.
2. Jeżeli chory znajduje się w miejscu niebezpiecznym , zapewnij mu bezpieczeństwo. Aby uniknąć obrażeń połóż głowę na miękkim podłożu.
3. Ułóż chorego na boku - taka pozycja chroni przed zaksztuszeniem się, ale nie próbuj go przytrzymywać.
4. Nigdy NIE WKŁADAJ choremu żadnych przedmiotów DO UST - to nie pomaga a może doprowadzić do urazów podniebienia, ust i zębów.
5. Po napadzie chory może być zamroczony przez 5-30 min. Zostań przy nim tak długo, aż jego stan wróci do normy.
6. Nie podawaj żadnych leków ani nic do picia i jedzenia.
7. Sen po napadzie jest zjawiskiem naturalnym i korzystnym dla chorego.
http://www.infozdrowie.pl/pomagamy_sobie/padaczka_pomoc
-Rażenie piorunem
Na początku bezpieczeństwo własne i poszkodowanego. A,B,C.
Udzielając pomocy sprawdź funkcje życiowe i w razie potrzeby zastosuj sztuczny oddech i zewnętrzny masaż serca. Opatrz oparzenia nakładając jałowe opatrunki. Chroń przed wychłodzeniem. Wezwij pomoc.
Dziękuję Smolikowi za pomoc w przygotowaniu tego materiału
Pierwsza pomoc w górach
Pierwsza pomoc w górach
Ostatnio zmieniony śr 27 sty, 2010 przez Szarotka, łącznie zmieniany 1 raz.
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
Postępowanie w razie zaistnienia wypadku lawinowego
Uprawiając zimowa turystykę wysokogórską, narciarstwo pozatrasowe czy ski-alpinizm narażeni jesteśmy na większe ryzyko związane z zagrożeniem lawinowym. Dlatego należy wcześniej poznać i przećwiczyć zasady postępowania w razie wypadku lawinowego. Należy sobie uświadomić, że jeżeli osoba porwana przez lawinę nie zginęła od razu w wyniku odniesionych obrażeń , szanse jej przeżycia zależą od odnalezienia i wydobycia z lawiny w jak najkrótszym czasie. Analizując wiele wypadków lawinowych do jakich doszło w Alpach w ciągu ostatnich lat stwierdzono, że ponad 90% szans przeżycia wypadku lawinowego mają osoby wydobyte w pierwszych 15 minutach od zasypania. Po 45 minutach szanse te spadają praktycznie do 25 %. Warto też pamiętać, że żadna służba ratownicza nie jest w stanie przybyć na miejsce wypadku w ciągu pierwszych piętnastu minut. Najczęściej udaje się dotrzeć pierwszym ekipom ratowniczym w ciągu 45 -60 min od zawiadomienia o wypadku, czyli w momencie gdy szanse na przeżycie zasypanego spadają do 25%. Stąd wniosek, że do akcji ratunkowej muszą przystąpić przebywający w pobliżu świadkowie wypadku lawinowego. Dlatego widząc spadającą lawinę, należy patrzeć, czy na jej drodze nie znajduje się jakiś narciarz czy turysta. Jeśli tak, należy zaobserwować punkt w którym człowiek został porwany oraz punkt , w którym był widziany ostatni raz. Na przedłużeniu tych punktów należy szukać zasypanego. Jeśli mamy detektor lawinowy przełączamy go na odbiór i natychmiast rozpoczynamy poszukiwania, licząc na to, że zasypany też posiadał to urządzenie. Jeśli nie dysponujemy "Piepsem ", wchodzimy na lawinisko wypatrując na nim przedmiotów należących do zasypanego ( czapka, plecak, kijki itp. ). Nasłuchujemy czy spod śniegu nie dochodzą jakieś odgłosy mogące naprowadzić na zasypanego. Koniecznym jest również natychmiastowe powiadomienie służb ratowniczych. Po ich przybyciu, jeśli do tego czasu nie uda się nam odnaleźć zasypanego, należy poinformować je o miejscu porwania i miejscu zniknięcia zabranego przez lawinę człowieka.
Urządzenia ułatwiające jak najszybsze odnalezienie zasypanego w lawinie.
1. Detektor lawinowy (wykrywacz zasypanych w lawinie) - nazywany potocznie "Piepsem".
Jest to niewielkie urządzenie elektroniczne (ważące zazwyczaj około 250 g, niewiele większe od paczki papierosów ), działające jako nadajnik bądź odbiornik fal radiowych. Podczas wyjścia w góry włączony na nadawanie , wysyła fale radiowe o ustalonej (457 kHz ), częstotliwości. W przypadku zasypania przez lawinę posiadacza takiego urządzenia, świadkowie wypadku lawinowego bądź przybyli na miejsce ratownicy, przełączają swoje detektory na odbiór i kierując się sygnałem wysyłanym przez urządzenie zasypanego, precyzyjnie namierzają miejsce w którym leży, dzięki czemu mogą dość szybko wydobyć go z lawiny. Odbiornik, dzięki regulowanej czułości i antenie kierunkowej pozwala na zlokalizowanie nadającego urządzenia z odległości około 40 m, z dokładnością około 0,5-1 m. By lawina nie porwała naszego "Piepsa" musi on być przypięty pod ubraniem do naszego ciała. Urządzenie takie - mimo jego ciągle dość wysokiej ceny - powinno stać się obowiązkowym wyposażeniem każdego, kto uprawia zimowa turystykę wysokogórską, narciarstwo pozatrasowe bądź ski-alpinizm. Ponieważ o przeżyciu zasypanego mogą decydować nawet minuty, niezbędne jest także dobre opanowanie i stałe trenowanie technik poszukiwania za pomocą detektorów lawinowych
2. Sonda lawinowa
Jest to składany bądź skręcany z około 0,5 m odcinków metalowy pręt lub rurka, o długości 2,3-3,5 m. Służy do wbijania (sondowania) w śnieg celem zlokalizowania (wysondowania) dokładnego położenia zasypanego przez lawinę. Po namierzeniu detektorem miejsca, w którym leży zasypany człowiek sondujemy to miejsce, by dokładnie określić położenie zasypanego. W tym celu wbijamy sondę co 25-30 cm i w ten sposób jesteśmy w stanie dość dokładnie określić położenie zasypanego oraz głębokość na jakiej leży. Ważną rolę odgrywa praktyczny trening technik sondowania, niezbędny do sprawnego wykonywania tej wydawało by się prostej czynności.
3. Łopatka lawinowa
Ponieważ śnieg po zejściu lawiny zazwyczaj błyskawicznie tężeje i twardnieje, dlatego próby odkopywania zasypanego rękami z góry skazane są na niepowodzenie. Wybierając się zimą w góry koniecznie należy zaopatrzyć się w łopatkę, najlepiej lekką , składaną - metalową lub z tworzywa, która po złożeniu styliska zajmuje niewiele miejsca. W tego typu łopatki można zaopatrzyć się w specjalistycznych sklepach ze sprzętem górskim. Można także zastępczo posiłkować się znacznie tańszymi choć mniej poręcznymi łopatkami powszechnie dostępnymi np. w hipermarketach budowlanych.
Każdy wspomniany wyżej element lawinowego wyposażenia jest ważny i konieczny - warto pamiętać, że brak choćby jednego z nich może w praktyce uniemożliwić skuteczną pomoc zasypanemu w lawinie.
http://www.imgw.pl/wl/internet/zz/oddzi ... /bezp.html
Uprawiając zimowa turystykę wysokogórską, narciarstwo pozatrasowe czy ski-alpinizm narażeni jesteśmy na większe ryzyko związane z zagrożeniem lawinowym. Dlatego należy wcześniej poznać i przećwiczyć zasady postępowania w razie wypadku lawinowego. Należy sobie uświadomić, że jeżeli osoba porwana przez lawinę nie zginęła od razu w wyniku odniesionych obrażeń , szanse jej przeżycia zależą od odnalezienia i wydobycia z lawiny w jak najkrótszym czasie. Analizując wiele wypadków lawinowych do jakich doszło w Alpach w ciągu ostatnich lat stwierdzono, że ponad 90% szans przeżycia wypadku lawinowego mają osoby wydobyte w pierwszych 15 minutach od zasypania. Po 45 minutach szanse te spadają praktycznie do 25 %. Warto też pamiętać, że żadna służba ratownicza nie jest w stanie przybyć na miejsce wypadku w ciągu pierwszych piętnastu minut. Najczęściej udaje się dotrzeć pierwszym ekipom ratowniczym w ciągu 45 -60 min od zawiadomienia o wypadku, czyli w momencie gdy szanse na przeżycie zasypanego spadają do 25%. Stąd wniosek, że do akcji ratunkowej muszą przystąpić przebywający w pobliżu świadkowie wypadku lawinowego. Dlatego widząc spadającą lawinę, należy patrzeć, czy na jej drodze nie znajduje się jakiś narciarz czy turysta. Jeśli tak, należy zaobserwować punkt w którym człowiek został porwany oraz punkt , w którym był widziany ostatni raz. Na przedłużeniu tych punktów należy szukać zasypanego. Jeśli mamy detektor lawinowy przełączamy go na odbiór i natychmiast rozpoczynamy poszukiwania, licząc na to, że zasypany też posiadał to urządzenie. Jeśli nie dysponujemy "Piepsem ", wchodzimy na lawinisko wypatrując na nim przedmiotów należących do zasypanego ( czapka, plecak, kijki itp. ). Nasłuchujemy czy spod śniegu nie dochodzą jakieś odgłosy mogące naprowadzić na zasypanego. Koniecznym jest również natychmiastowe powiadomienie służb ratowniczych. Po ich przybyciu, jeśli do tego czasu nie uda się nam odnaleźć zasypanego, należy poinformować je o miejscu porwania i miejscu zniknięcia zabranego przez lawinę człowieka.
Urządzenia ułatwiające jak najszybsze odnalezienie zasypanego w lawinie.
1. Detektor lawinowy (wykrywacz zasypanych w lawinie) - nazywany potocznie "Piepsem".
Jest to niewielkie urządzenie elektroniczne (ważące zazwyczaj około 250 g, niewiele większe od paczki papierosów ), działające jako nadajnik bądź odbiornik fal radiowych. Podczas wyjścia w góry włączony na nadawanie , wysyła fale radiowe o ustalonej (457 kHz ), częstotliwości. W przypadku zasypania przez lawinę posiadacza takiego urządzenia, świadkowie wypadku lawinowego bądź przybyli na miejsce ratownicy, przełączają swoje detektory na odbiór i kierując się sygnałem wysyłanym przez urządzenie zasypanego, precyzyjnie namierzają miejsce w którym leży, dzięki czemu mogą dość szybko wydobyć go z lawiny. Odbiornik, dzięki regulowanej czułości i antenie kierunkowej pozwala na zlokalizowanie nadającego urządzenia z odległości około 40 m, z dokładnością około 0,5-1 m. By lawina nie porwała naszego "Piepsa" musi on być przypięty pod ubraniem do naszego ciała. Urządzenie takie - mimo jego ciągle dość wysokiej ceny - powinno stać się obowiązkowym wyposażeniem każdego, kto uprawia zimowa turystykę wysokogórską, narciarstwo pozatrasowe bądź ski-alpinizm. Ponieważ o przeżyciu zasypanego mogą decydować nawet minuty, niezbędne jest także dobre opanowanie i stałe trenowanie technik poszukiwania za pomocą detektorów lawinowych
2. Sonda lawinowa
Jest to składany bądź skręcany z około 0,5 m odcinków metalowy pręt lub rurka, o długości 2,3-3,5 m. Służy do wbijania (sondowania) w śnieg celem zlokalizowania (wysondowania) dokładnego położenia zasypanego przez lawinę. Po namierzeniu detektorem miejsca, w którym leży zasypany człowiek sondujemy to miejsce, by dokładnie określić położenie zasypanego. W tym celu wbijamy sondę co 25-30 cm i w ten sposób jesteśmy w stanie dość dokładnie określić położenie zasypanego oraz głębokość na jakiej leży. Ważną rolę odgrywa praktyczny trening technik sondowania, niezbędny do sprawnego wykonywania tej wydawało by się prostej czynności.
3. Łopatka lawinowa
Ponieważ śnieg po zejściu lawiny zazwyczaj błyskawicznie tężeje i twardnieje, dlatego próby odkopywania zasypanego rękami z góry skazane są na niepowodzenie. Wybierając się zimą w góry koniecznie należy zaopatrzyć się w łopatkę, najlepiej lekką , składaną - metalową lub z tworzywa, która po złożeniu styliska zajmuje niewiele miejsca. W tego typu łopatki można zaopatrzyć się w specjalistycznych sklepach ze sprzętem górskim. Można także zastępczo posiłkować się znacznie tańszymi choć mniej poręcznymi łopatkami powszechnie dostępnymi np. w hipermarketach budowlanych.
Każdy wspomniany wyżej element lawinowego wyposażenia jest ważny i konieczny - warto pamiętać, że brak choćby jednego z nich może w praktyce uniemożliwić skuteczną pomoc zasypanemu w lawinie.
http://www.imgw.pl/wl/internet/zz/oddzi ... /bezp.html
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
PIERWSZA POMOC W WYPADKU UKĄSZENIA ŻMII
Gdy żmija ukąsi, należy działać natychmiast. Zadaniem pierwszej pomocy jest zapobieganie przeniknięcia jadu ze skóry i mięśni do krwiobiegu.
Właściwe postępowanie:
-obmycie miejsca ukąszenia, aby usunąć jad znajdujący się na powierzchni skóry. Nadaje się do tego woda, woda z mydłem lub nadmanganian potasu, z którego można też zrobić okład. Nie stosować spirytusu !
-unieruchomienie chorego. Dotyczy to zwłaszcza ukąszonej części ciała. Ogranicza to rozprzestrzenianie się jadu – praca mięśni przyspiesza bowiem krążenie i ułatwia wchłanianie. Chorego najlepiej położyć tak, by miejsce ukąszenia ,a zazwyczaj są to kończyny, było spozycjonowane poniżej serca
-usuń uciskające przedmioty z ugryzionej kończyny, w szczególności
pierścionki i obrączki z palców, żeby narastający obrzęk nie spowodował
martwicy z niedokrwienia.
-wezwanie pogotowia lub natychmiastowe przetransportowanie chorego do szpitala w celu podania surowicy (należy ją podać przed upływem 24 godzin od ukąszenia)
-okrycie chorego dla utrzymania ciepła (jad może wywołać wstrząs)
-baczne obserwowanie tętna i oddechu poszkodowanego
Czego absolutnie NIE ROBIMY w przypadku ukąszenia żmii:
-Nie manipuluj przy ranie, nie masuj! Nie tamuj też krwawienia, wraz ze swobodnym upływem krwi organizm pozbędzie się pewnej części zaaplikowanego jadu. Nie stosować spirytusu ! Można zastosować zimny okład.
-Nie należy nacinać ani wycinać miejsca ukąszenia.
-Nie stosujemy opaski uciskowej.
-Możesz ewentualnie użyć odsysacza. Nie wysysamy jadu ustami.Nie ma to wpływu na ratowanie chorego, a może spowodować zagrożenie dla osoby ratującej
-Nie podajemy żadnych płynów
http://eturystyka.org/content/view/80/102/
http://www.bieszczadzkieforum.pl/viewtopic.php?f=7&t=48
http://www.jkw.pl/pl/content/view/181/127/
Gdy żmija ukąsi, należy działać natychmiast. Zadaniem pierwszej pomocy jest zapobieganie przeniknięcia jadu ze skóry i mięśni do krwiobiegu.
Właściwe postępowanie:
-obmycie miejsca ukąszenia, aby usunąć jad znajdujący się na powierzchni skóry. Nadaje się do tego woda, woda z mydłem lub nadmanganian potasu, z którego można też zrobić okład. Nie stosować spirytusu !
-unieruchomienie chorego. Dotyczy to zwłaszcza ukąszonej części ciała. Ogranicza to rozprzestrzenianie się jadu – praca mięśni przyspiesza bowiem krążenie i ułatwia wchłanianie. Chorego najlepiej położyć tak, by miejsce ukąszenia ,a zazwyczaj są to kończyny, było spozycjonowane poniżej serca
-usuń uciskające przedmioty z ugryzionej kończyny, w szczególności
pierścionki i obrączki z palców, żeby narastający obrzęk nie spowodował
martwicy z niedokrwienia.
-wezwanie pogotowia lub natychmiastowe przetransportowanie chorego do szpitala w celu podania surowicy (należy ją podać przed upływem 24 godzin od ukąszenia)
-okrycie chorego dla utrzymania ciepła (jad może wywołać wstrząs)
-baczne obserwowanie tętna i oddechu poszkodowanego
Czego absolutnie NIE ROBIMY w przypadku ukąszenia żmii:
-Nie manipuluj przy ranie, nie masuj! Nie tamuj też krwawienia, wraz ze swobodnym upływem krwi organizm pozbędzie się pewnej części zaaplikowanego jadu. Nie stosować spirytusu ! Można zastosować zimny okład.
-Nie należy nacinać ani wycinać miejsca ukąszenia.
-Nie stosujemy opaski uciskowej.
-Możesz ewentualnie użyć odsysacza. Nie wysysamy jadu ustami.Nie ma to wpływu na ratowanie chorego, a może spowodować zagrożenie dla osoby ratującej
-Nie podajemy żadnych płynów
http://eturystyka.org/content/view/80/102/
http://www.bieszczadzkieforum.pl/viewtopic.php?f=7&t=48
http://www.jkw.pl/pl/content/view/181/127/
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
Wzywanie pomocy
"Międzynarodowym systemem wzywania pomocy w górach jest 6 sygnałów dźwiękowych lub świetlnych co 10 sekund po których następuje minuta przerwy. Odpowiedź składa się z sygnału dźwiękowego lub świetlnego co 20 sekund, czyli 3 sugnały na minutę.
Sygnałem potwierdzającym potrzebę pomocy dla załogi śmigłowca jest sylwetka ustawiona w kształcie litery Y (Yes) - dwie ręce uniesione w górze. Informacją dla śmigłowca, że nie potrzeba pomocy jest sylwetka z jedną ręką opuszczoną a drugą uniesioną w górę - litera N (No).

Jak wezwać pomoc telefonicznie:
ZAPAMIĘTAJ NUMER RATUNKOWY W GÓRACH
601 100 300
-zawsze, niezależnie od stanu konta naszego telefonu można zadzwonić pod bezpłatny numer alarmowy 112(z telefonu komórkowego), 999 (z telefonu stacjonarnego), czy w górach: 601-100-300schemat meldunku:
-przedstawiamy się
-mówimy co się stało
-określamy miejsce w którym się znajdujemy - jak najdokładniej, od tego zależy jak szybko zjawi się pomoc
-ile osób jest poszkodowanych
w jakim stanie się znajdują, co już zrobiliśmy - czy są przytomni, czy jest nadal zagrożenie życia, czy udzieliliśmy już jakiejś pomocy
-zawsze czekamy na potwierdzenie ze strony operatora!
Jeśli uległeś wypadkowi:
-swoje wezwania pomocy kieruj w stronę prawdopodobnego przejścia szlaku, lub trasy,
-w razie usłyszenia głosów lub zauważenia świateł ponów wołanie o pomoc, lub sygnalizację świetlną,
-gdy jesteś w terenie eksponowanym postaraj się ulokować w miejscu dającym bezpieczne schronienie np. (na półce skalnej, osłoniętej przed spadającymi kamieniami) czekając na nadejście pomocy,
-w przypadku gdy znajdujesz się na trasie narciarskiej lub szlaku poproś turystę lub narciarza o przekazanie informacji o wypadku ratownikowi TOPR/GOPR lub osobie z obsługi schroniska, kolejki, wyciągu."
http://www.ultrasport.pl/wzywanie_pomoc ... ul,91.html
Kilka słów o wyposażeniu APTECZKI
Linki:
http://wierchy.pttk.pl/?s/_warto_wiedziec.id/_19
http://www.topr.pl/
http://www.e-ratownictwo.com.pl/co_to_p ... _pomoc.php
http://www.gropa.pl/medycyna/pierwsza_pomoc.htm
Temat pozostanie zamknięty. Jeśli będą ewentualne pytania lub uwagi, proszę założyć osobny temat dyskusyjny. Uzasadnione poprawki naniosę.
"Międzynarodowym systemem wzywania pomocy w górach jest 6 sygnałów dźwiękowych lub świetlnych co 10 sekund po których następuje minuta przerwy. Odpowiedź składa się z sygnału dźwiękowego lub świetlnego co 20 sekund, czyli 3 sugnały na minutę.
Sygnałem potwierdzającym potrzebę pomocy dla załogi śmigłowca jest sylwetka ustawiona w kształcie litery Y (Yes) - dwie ręce uniesione w górze. Informacją dla śmigłowca, że nie potrzeba pomocy jest sylwetka z jedną ręką opuszczoną a drugą uniesioną w górę - litera N (No).

Jak wezwać pomoc telefonicznie:
ZAPAMIĘTAJ NUMER RATUNKOWY W GÓRACH
601 100 300
-zawsze, niezależnie od stanu konta naszego telefonu można zadzwonić pod bezpłatny numer alarmowy 112(z telefonu komórkowego), 999 (z telefonu stacjonarnego), czy w górach: 601-100-300schemat meldunku:
-przedstawiamy się
-mówimy co się stało
-określamy miejsce w którym się znajdujemy - jak najdokładniej, od tego zależy jak szybko zjawi się pomoc
-ile osób jest poszkodowanych
w jakim stanie się znajdują, co już zrobiliśmy - czy są przytomni, czy jest nadal zagrożenie życia, czy udzieliliśmy już jakiejś pomocy
-zawsze czekamy na potwierdzenie ze strony operatora!
Jeśli uległeś wypadkowi:
-swoje wezwania pomocy kieruj w stronę prawdopodobnego przejścia szlaku, lub trasy,
-w razie usłyszenia głosów lub zauważenia świateł ponów wołanie o pomoc, lub sygnalizację świetlną,
-gdy jesteś w terenie eksponowanym postaraj się ulokować w miejscu dającym bezpieczne schronienie np. (na półce skalnej, osłoniętej przed spadającymi kamieniami) czekając na nadejście pomocy,
-w przypadku gdy znajdujesz się na trasie narciarskiej lub szlaku poproś turystę lub narciarza o przekazanie informacji o wypadku ratownikowi TOPR/GOPR lub osobie z obsługi schroniska, kolejki, wyciągu."
http://www.ultrasport.pl/wzywanie_pomoc ... ul,91.html
Kilka słów o wyposażeniu APTECZKI
Linki:
http://wierchy.pttk.pl/?s/_warto_wiedziec.id/_19
http://www.topr.pl/
http://www.e-ratownictwo.com.pl/co_to_p ... _pomoc.php
http://www.gropa.pl/medycyna/pierwsza_pomoc.htm
Temat pozostanie zamknięty. Jeśli będą ewentualne pytania lub uwagi, proszę założyć osobny temat dyskusyjny. Uzasadnione poprawki naniosę.
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
Górski poradnik
Górski poradnik
http://ludziegor.pl/index.php?page=gorski-poradnik
http://ludziegor.pl/index.php?page=gorski-poradnik
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
