Pytania początkującego górołaza

Także o noclegach, mapach, pogodzie, literaturze...
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Agaar

-#8
Posty: 5593
Rejestracja: ndz 07 sie, 2005
Lokalizacja: wielkopolska
Kontakt:

Post autor: Agaar »

Ja bym odpuściła Gubałówkę, Butorowy, a poszła na Rusinową Polanę -widoki! (ew. Sarnią Skałę). Skocznię można odwiedzić przy okazji przechadzki po Zakopanem (w razie niepogody lub dnia całkowitego odpoczynku). :)
"pamiętaj jak Ci praca lub jakieś studia przeszkadzają w chodzeniu po górach to rzuć to w diabły" Fenek
[galeria zdjęć] http://picasaweb.google.com/103556764021884049151
Awatar użytkownika
luna19

-#3
Posty: 189
Rejestracja: pn 11 mar, 2013
Lokalizacja: Lubelskie
Kontakt:

Post autor: luna19 »

Agaar pisze:Ja bym odpuściła Gubałówkę, Butorowy, a poszła na Rusinową Polanę -widoki! (ew. Sarnią Skałę). Skocznię można odwiedzić przy okazji przechadzki po Zakopanem (w razie niepogody lub dnia całkowitego odpoczynku). :)
Jak najbardziej wezmę to pod uwagę .. Jeszcze mam duzo czasu na dopracowanie planu.
Zbieram ekwipunek , przeglądam przewodnik, mapę ,rezerwacja w pensjonacie już jest :) Pogoda zamówiona :D
Awatar użytkownika
caatoosee

-#6
Posty: 1044
Rejestracja: ndz 29 sty, 2006

Post autor: caatoosee »

lepiej chodzic od schroniska do schroniska, nie schodzic do zakopca ,szkoda czasu
"Zdobadz wszystko nie robiac nic"
Awatar użytkownika
myszoz

-#5
Posty: 851
Rejestracja: ndz 11 sty, 2009
Lokalizacja: Pułtusk

Post autor: myszoz »

Agaar pisze:na Rusinową Polanę -widoki!
Zgadzam się w całej rozciągłości... widokowej.

Do nr 5 dodałbym Kopę Kondracką. Co prawda 142 m trzeba dodać w pionie, ale widoki o wiele rozleglejsze.
Awatar użytkownika
andy67

-#8
Posty: 9509
Rejestracja: sob 20 maja, 2006
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: andy67 »

myszoz pisze:
Do nr 5 dodałbym Kopę Kondracką. Co prawda 142 m trzeba dodać w pionie, ale widoki o wiele rozleglejsze.
Dokładnie, będąc tak blisko trzeba tam wejść, i można wtedy zejść Kondracką, no chyba żeby pogoda nie dopisała, to wtedy nie warto się katować.
Każdemu jego Everest...
Awatar użytkownika
Agaar

-#8
Posty: 5593
Rejestracja: ndz 07 sie, 2005
Lokalizacja: wielkopolska
Kontakt:

Post autor: Agaar »

caatoosee pisze:lepiej chodzic od schroniska do schroniska, nie schodzic do zakopca ,szkoda czasu
To chyba zależy od doświadczenia i preferencji. Nie każdy jest przygotowany kondycyjnie na takie wypady, nie każdy chce nosić ciężar na plecach (minimalizm przychodzi z czasem).
Moim zdaniem przygodę z Tatrami lepiej zacząć, gdy ma się bazę w Zakopanem. Przy okazji można też trochę pozwiedzać i poznać historię.
"pamiętaj jak Ci praca lub jakieś studia przeszkadzają w chodzeniu po górach to rzuć to w diabły" Fenek
[galeria zdjęć] http://picasaweb.google.com/103556764021884049151
Awatar użytkownika
andy67

-#8
Posty: 9509
Rejestracja: sob 20 maja, 2006
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: andy67 »

caatoosee pisze:lepiej chodzic od schroniska do schroniska, nie schodzic do zakopca ,szkoda czasu
Jak Cię znam to najlepiej jeszcze z rowerem na plecach ;)
Każdemu jego Everest...
Awatar użytkownika
caatoosee

-#6
Posty: 1044
Rejestracja: ndz 29 sty, 2006

Post autor: caatoosee »

andy67 pisze:Jak Cię znam to najlepiej jeszcze z rowerem na plecach
bylo pare miejsc gdzie trzeba wziasc rower na plecy, ale bez przesady ;-)
Agaar pisze:To chyba zależy od doświadczenia i preferencji. Nie każdy jest przygotowany kondycyjnie na takie wypady, nie każdy chce nosić ciężar na plecach (minimalizm przychodzi z czasem).
Moim zdaniem przygodę z Tatrami lepiej zacząć, gdy ma się bazę w Zakopanem. Przy okazji można też trochę pozwiedzać i poznać historię.
tez racja ,,zaczyna dopiero przygode z tatrami ,
"Zdobadz wszystko nie robiac nic"
Awatar użytkownika
myszoz

-#5
Posty: 851
Rejestracja: ndz 11 sty, 2009
Lokalizacja: Pułtusk

Post autor: myszoz »

caatoosee pisze:lepiej chodzic od schroniska do schroniska
Ja za nic w świecie nie odmówiłbym sobie wieczornych gawęd przy czymś mocniejszym ze swoimi gazdami.
Awatar użytkownika
luna19

-#3
Posty: 189
Rejestracja: pn 11 mar, 2013
Lokalizacja: Lubelskie
Kontakt:

Post autor: luna19 »

myszoz pisze:
Agaar pisze:na Rusinową Polanę -widoki!
Zgadzam się w całej rozciągłości... widokowej.

Do nr 5 dodałbym Kopę Kondracką. Co prawda 142 m trzeba dodać w pionie, ale widoki o wiele rozleglejsze.
Nawet taka myśl przebiegła mi przez glowę ale wszystko zależy od czasu wejścia .. jak sie da to napewno skorzystam .
Agaar pisze:
caatoosee pisze:lepiej chodzic od schroniska do schroniska, nie schodzic do zakopca ,szkoda czasu
To chyba zależy od doświadczenia i preferencji. Nie każdy jest przygotowany kondycyjnie na takie wypady, nie każdy chce nosić ciężar na plecach (minimalizm przychodzi z czasem).
Moim zdaniem przygodę z Tatrami lepiej zacząć, gdy ma się bazę w Zakopanem. Przy okazji można też trochę pozwiedzać i poznać historię.

Nie jestem na tyle obyta by startować pierwszy raz w Tatry w ten sposób. Może za rok, dwa .... kto wie, Najpierw muszę je zobaczyć :) Lubię mieć punkt zaczepienia, spokojnie sie wyspać, nie żebym była wygodnicka ale nie chce targać zbyt cieżkiego bagażu. Troszke miałam problemy z kregosłupem i nie chce by sie to nawróciło .. Pobiegam w góre i w dół .. :) Na szczescie bez dzieciakow (dorosłych juz) bo z nimi to wyglada tak jakby zabrać żółwia na spacer :D
Awatar użytkownika
krzymul

-#9
Posty: 10750
Rejestracja: sob 08 lis, 2008
Lokalizacja: Pipidówa

Post autor: krzymul »

myszoz pisze:Ja za nic w świecie nie odmówiłbym sobie wieczornych gawęd przy czymś mocniejszym ze swoimi gazdami.
a ja przy czymś mocniejszym w otoczeniu gór.
Pozdrawiam.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
Awatar użytkownika
luna19

-#3
Posty: 189
Rejestracja: pn 11 mar, 2013
Lokalizacja: Lubelskie
Kontakt:

Post autor: luna19 »

Może nie jestem juz taka początkująca ale chcialam wreszcie odważyć się i wejść do jaskiń, Mylnej i Raptawickiej. ALE.... im więcej filmików na youtube oglądam tym bardziej mam pietra.
Czy one rzeczywiście są tak ciasne jak wyglądają? czy to ja mam wybujałą wyobraźnię ? bo lekką klaustrofobie juz dawno zaobserwowałam, tylko ze jezeli są ludzie to jestem spokojna, gorzej gdybym została tam sama. No ale idziemy we trójkę to spoko.
Powiedzcie szczerze , zmieszczę się ? jakie rozmiary tamtędy przechodziły ? :?
ǝןz oןʎq ǝıu ıɯ ʎq ıɯɐbou ʎɹọb op oןǝuɐʇs ǝıɔʎz
Awatar użytkownika
andy67

-#8
Posty: 9509
Rejestracja: sob 20 maja, 2006
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: andy67 »

Raptawicka spoko, duża komora, ale zbyt daleko się nie wejdzie. Za to podejście fajne, trochę wspinaczki i łańcucha, potem zejście do jaskini po drabince.
Ale Mylna, jeśli chcecie przebyć całą to bywa ciasno, nie tyle żeby nie przejść, ale np. na czterech trochę czołgania może być, a i mokro też. Dokładnie nie pamiętam, całą Mylną przechodziłem raz, naście lat temu (i mając parę kg mniej), ostatnio tylko zaglądam do okien Pawlikowskiego i ewentualnie kawałek dalej.

Na pewno trzeba mieć czołówki i uważać na głowę.
Każdemu jego Everest...
Awatar użytkownika
luna19

-#3
Posty: 189
Rejestracja: pn 11 mar, 2013
Lokalizacja: Lubelskie
Kontakt:

Post autor: luna19 »

Chyba małżonka puszcze przodem :P Mimo strachu przed ciasnymi dziurami to jednak ciekawość jest silniejsza... skoro juz kupiłam czołówki to na darmo ich wieść nie warto .. nie prawdaż? Najwyżej usłyszycie w radio ze jedna baba wlazła do jaskini i utkneła :P
ǝןz oןʎq ǝıu ıɯ ʎq ıɯɐbou ʎɹọb op oןǝuɐʇs ǝıɔʎz
Awatar użytkownika
Zakochani w Tatrach

-#7
Posty: 3227
Rejestracja: pn 22 paź, 2007
Lokalizacja: Zawiercie

Post autor: Zakochani w Tatrach »

Nie martw się, jak mój małżonek przelazł, to i Ty dasz radę :)) .

Wprawdzie wyszedł stamtąd upaprany w błocie od pięt do czubka głowy, ale zadowolony.
On lubi wszędzie wleźć. Na Jurze też wszystkie jaskinie zaliczył.

Ja takich ciasnych dziur nie znoszę, więc nie byłam i się tam nie wybieram.
Lepiej posiedzieć przed jaskinią, bo widoki stamtąd ładne :D.
Zakochani w Tatrach
Awatar użytkownika
luna19

-#3
Posty: 189
Rejestracja: pn 11 mar, 2013
Lokalizacja: Lubelskie
Kontakt:

Post autor: luna19 »

Dzięki :) to mnie trochę podbudowało :) ale jak to sie mówi , jak nie pójdziesz to sie nie przekonasz.
Najwyżej sie wycofam. A że błoto to wiem, widzialam juz wychodzących :)
W Smoczej Jamie sama sie unurałam jak prosię bo nie mieliśmy latarki i jakos tak spontanicznie sie tam znaleźliśmy podczas pierwszego wyjazdu w Tatry :)
ǝןz oןʎq ǝıu ıɯ ʎq ıɯɐbou ʎɹọb op oןǝuɐʇs ǝıɔʎz
Awatar użytkownika
andy67

-#8
Posty: 9509
Rejestracja: sob 20 maja, 2006
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: andy67 »

luna19 pisze:Dzięki :) to mnie trochę podbudowało :) ale jak to sie mówi , jak nie pójdziesz to sie nie przekonasz.
Najwyżej sie wycofam. A że błoto to wiem, widzialam juz wychodzących :)
W Smoczej Jamie sama sie unurałam jak prosię bo nie mieliśmy latarki i jakos tak spontanicznie sie tam znaleźliśmy podczas pierwszego wyjazdu w Tatry :)
Będzie dobrze :)

Pierwsze wizyty w tatrzańskich jaskiniach odbywałem jeszcze bez czołówki, za to miałem fajną latarkę na 4 baterie R20. Trochę nieporęczna co prawda, ale jakoś dałem radę :D
Każdemu jego Everest...
Awatar użytkownika
luna19

-#3
Posty: 189
Rejestracja: pn 11 mar, 2013
Lokalizacja: Lubelskie
Kontakt:

Post autor: luna19 »

O dzięki, weźmiemy czapki i nie będziemy wlec plecaków bo córka zaoferowała pilnowanie (ona powiedziala jaskiniom kategorycznie "NIEEEE") .. Mroźną mamy juz za sobą :) Już nie mogę się doczekać :)
ǝןz oןʎq ǝıu ıɯ ʎq ıɯɐbou ʎɹọb op oןǝuɐʇs ǝıɔʎz
Awatar użytkownika
Basia Z.

-#7
Posty: 4974
Rejestracja: sob 11 lis, 2006
Kontakt:

Post autor: Basia Z. »

To ciekawe, bo moi synowie w latach dziecinnych po prostu uwielbiali jaskinie.
Poruszali się błyskawicznie i nie można ich było na chwilę spuścić z oka, bo jako osobniki znacznie mniejsze wleźliby w każda dziurę a potem mogli nie wyleźć.

Byli z ojcem w wielu jaskiniach na Jurze, a z Tatr np. w Wodnej pod Pisaną.

Starszemu to zostało do dziś, chodził na kurs speleo, był z instruktorami w kilku dziurach tatrzańskich ale z braku czasu (i konieczności zarabiania) tego kursu nie skończył.

Co do mnie - nie przepadam za jaskiniami, ale przez Mylną przeszłam bez problemów. W jednym miejscu najwygodniej jest przejść na czworakach.

Natomiast bardzo lubię duże jaskinie takie jak np. Domica, Demianowskie i liczne inne. Kiedy tylko mam okazję to zwiedzam.
Najlepszy na świecie kurs przewodnicki :)
http://www.skpg.gliwice.pl/kurs/
ODPOWIEDZ