Prasa: Śmierć w łapach niedźwiedzia
Prasa: Śmierć w łapach niedźwiedzia
Szalony miłośnik grizli został pożarty wraz z przyjaciółką przez swoich ulubieńców.
http://kiosk.onet.pl/art.asp?DB=162&ITE ... 80&KAT=245
http://kiosk.onet.pl/art.asp?DB=162&ITE ... 80&KAT=245
Z tego co wiem, gryzli to najbardziej agresywne niedźwiedzie na świecie. Kanadyjczycy w sklepach ze sprzętem górskim sprzedają specjalne pojemniki z gazem (musztardowym chyba), które samotnie wędrujący turysta powinien mieć ze sobą.
Nasze polskie brunatne niedźwiadki są (mam nadzieję) nieco łagodniejsze i chyba mocno już synantropijne. Kiedyś na Słowacji jeden narozrabiał i poharatał kobiecie twarz, ale to był odosobniony przypadek. Nie tak dawno pracownicy TPN znaleźli małego niedźwiadka zagryzionego przez dużego, co musiało być przykrym widokiem.
A propos - mam prośbę do Magdy - czy możesz napisać w punktach zalecenia TPN w kontaktach z miśkami, rozdawane w tym roku przy wejściu na szlak?
Nasze polskie brunatne niedźwiadki są (mam nadzieję) nieco łagodniejsze i chyba mocno już synantropijne. Kiedyś na Słowacji jeden narozrabiał i poharatał kobiecie twarz, ale to był odosobniony przypadek. Nie tak dawno pracownicy TPN znaleźli małego niedźwiadka zagryzionego przez dużego, co musiało być przykrym widokiem.
A propos - mam prośbę do Magdy - czy możesz napisać w punktach zalecenia TPN w kontaktach z miśkami, rozdawane w tym roku przy wejściu na szlak?
Dwie broszurki w cenie 0,20 PLN każda nabyłam w siedzibie TPN na Chałubińskiego. Druga wciąż czeka na swojego właściciela :gwizd:
Niedźwiedź to nie miś
Przykazania dla gości odwiedzających ostoję niedźwiedzia.
1.Pamiętam,że tylko chwilowo przebywam na terenie,gdzie niedźwiedzie żyją stale,dlatego zachowuję ciszę i nie poruszam sie poza wyznaczonymi szlakami.
2.W przypadku spotkania niedźwiedzia zachowuję spokój i wolno odchodzę.
3.W żadnym wypadku nie zbliżam się do niedźwiedzia.
4.Wiem,że pierwszy skojarzony z obecnością człowieka pokarm,może być wydanym na to zwierzę wyrokiem śmierci
5.Nie pozostawiam na szlaku żadnych śmieci,nawet papierków po cukierkach.
6.Przed opuszczeniem samochodu na parkingu usuwam z niego wszystkie pokarmy.
Tyle przykazań.Teraz-kiedy grozi nam atak:
1.Niespodziewane zaskoczenie niedźwiedzia na spaniu lub żerowaniu w malinach.
2. Zaskoczenie go przy ofierze(żerowanie)-to może być odebrane jako próba jej odebrania.
3.Znalezienie sie między matką a młodymi.Maluchy mogą oddalać się nawet-ponad 100m.
Ciekawostki.
Niedźwiedź w galopie osiąga prędkość 50 km/h. Na szczęście na krótkim dystansie
. Ma dobry węch i słuch,ale słaby wzrok.
W Karpatach występuje w: Beskidzie Żywieckim, w Tatrach, w Beskidzie Sądeckim z Gorcami, w Beskidzie Niskim i w Bieszczadach. Obecnie w Tatrach żyje 50-60 sztuk,z czego kilkanaście na stałe po stronie polskiej. Pani Misiowa rodzi co dwa lata jedno-trzy młode.Opiekuje się nimi przez 1,5 roku. Po stronie polskiej co roku spotyka się do trzech niedźwiedzic z młodymi.
Menu misia:
a)gdy leży śnieg:padłe kozice,jelenie, w Bieszczadach żubry.
b)gdy nie ma śniegu:malinki,borówki,jarzębina.
Najwięcej szkód wyrządzają na przełomie lata i jesieni.Wówczas często bywają baaardzo głodne.
Pozdrawiam.
Niedźwiedź to nie miś
Przykazania dla gości odwiedzających ostoję niedźwiedzia.
1.Pamiętam,że tylko chwilowo przebywam na terenie,gdzie niedźwiedzie żyją stale,dlatego zachowuję ciszę i nie poruszam sie poza wyznaczonymi szlakami.
2.W przypadku spotkania niedźwiedzia zachowuję spokój i wolno odchodzę.
3.W żadnym wypadku nie zbliżam się do niedźwiedzia.
4.Wiem,że pierwszy skojarzony z obecnością człowieka pokarm,może być wydanym na to zwierzę wyrokiem śmierci
5.Nie pozostawiam na szlaku żadnych śmieci,nawet papierków po cukierkach.
6.Przed opuszczeniem samochodu na parkingu usuwam z niego wszystkie pokarmy.
Tyle przykazań.Teraz-kiedy grozi nam atak:
1.Niespodziewane zaskoczenie niedźwiedzia na spaniu lub żerowaniu w malinach.
2. Zaskoczenie go przy ofierze(żerowanie)-to może być odebrane jako próba jej odebrania.
3.Znalezienie sie między matką a młodymi.Maluchy mogą oddalać się nawet-ponad 100m.
Ciekawostki.
Niedźwiedź w galopie osiąga prędkość 50 km/h. Na szczęście na krótkim dystansie
W Karpatach występuje w: Beskidzie Żywieckim, w Tatrach, w Beskidzie Sądeckim z Gorcami, w Beskidzie Niskim i w Bieszczadach. Obecnie w Tatrach żyje 50-60 sztuk,z czego kilkanaście na stałe po stronie polskiej. Pani Misiowa rodzi co dwa lata jedno-trzy młode.Opiekuje się nimi przez 1,5 roku. Po stronie polskiej co roku spotyka się do trzech niedźwiedzic z młodymi.
Menu misia:
a)gdy leży śnieg:padłe kozice,jelenie, w Bieszczadach żubry.
b)gdy nie ma śniegu:malinki,borówki,jarzębina.
Najwięcej szkód wyrządzają na przełomie lata i jesieni.Wówczas często bywają baaardzo głodne.
Pozdrawiam.
Ostatnio zmieniony pt 24 paź, 2003 przez ana, łącznie zmieniany 1 raz.
-
Widmo Brockenu
-

- Posty: 302
- Rejestracja: pn 13 paź, 2003
- Kontakt:
Re: Prasa: Śmierć w łapach niedźwiedzia
Oj naiwny ,naiwny naiwny ... jak dziecko we mgle....Mariusz pisze:Szalony miłośnik grizli został pożarty wraz z przyjaciółką przez swoich ulubieńców.
Misie sa fajne ale niebezpieczne :klaun:
-
RARUTKA_GOLDI
-

- Posty: 489
- Rejestracja: pn 28 lis, 2005
hmmmmana pisze:Niedźwiedź w galopie
wiem ze jedynie są szybkie w biegach pod góre... w dół to sie potykają o własne łapy. taki układ obojczyka....
co do gryzli gdzies w USA ponad 700 kg gryzlii ....żywił się ludźmi.... a wokół swojego legowiska lezały szczątki niedojedzonych zwłok.....dostałam zdjęcia tego miska..... bbbrrrrr.... może spotkaliscie sie z tym opisem..... bbbbrrrr
-
RARUTKA_GOLDI
-

- Posty: 489
- Rejestracja: pn 28 lis, 2005
-
RARUTKA_GOLDI
-

- Posty: 489
- Rejestracja: pn 28 lis, 2005
-
Gość
Artykuł jest ostry, znalazłam, brrr http://my.opera.com/artiko/blog/show.dml/221213ana pisze: co do gryzli gdzies w USA ponad 700 kg gryzlii ....żywił się ludźmi.... a wokół swojego legowiska lezały szczątki niedojedzonych zwłok.....dostałam zdjęcia tego miska..... bbbrrrrr.... może spotkaliscie sie z tym opisem..... bbbbrrrr
fotografie drastyczne - [mb]
Raczej pieprzowym - jakby ktoś chciał nabyć to jest dostępny i u nas:Mariusz pisze:(musztardowym chyba)
http://www.arobron.pl/index.php/cPath/6 ... f05dbc1aed
Ale te nasze niedźwiedzie to są chyba bardziej przyjazne
Bo Kwiatowa - ostre wejście jak na debiut. Powiedziałbym, że całkiem nie kwiatowe!kwiatowa pisze:Artykuł jest ostry, znalazłam, brrr http://my.opera.com/artiko/blog/show.dml/221213
Jestem gorszego sortu...
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
- Zygmunt Skibicki
-

- Posty: 4030
- Rejestracja: ndz 31 gru, 2006
- Lokalizacja: Łódź
- Kontakt:
Widzę, że temat zszedł już na "kanapowe żarty", a wcale śmieszny nie jest.
Niedźwiedzia spotykają najczęściej niefrasobliwi turyści, którzy zbyt długo chodzą po skalnych szlakach i po zmroku wracają z gór. Takie spotkania na asfalcie poniżej Morskiego Oka wcale nie są rzadkie. Często rankiem przed tym schroniskiem oraz przed Murowańcem znajduje się odchody niedźwiedzi. Już sam widok świeżego odcisku misiej łapy w miękkiej ziemi robi piorunujące wrażenie. Gwarantuję podwyższony poziom adrenaliny na kilka godzin.
Od pewnego czasu schroniska i ich zaplecza są ogradzane elektrycznymi pastuchami i to ostatecznie zabezpiecza śmietniki przed ciekawością i łakomstwem puchatych przyjemniaczków. Późno wieczorne spacery w okolicach schronisk są jednak nadal ryzykowne.
Jeszcze przed wschodem słońca niedźwiedzie przestają buszować w okolicach schronisk i zaszywają się w głębokich ostępach. Na szlaki zwabiają je najczęściej pozostawione przez turystów odpadki, papierki po cukierkach a nawet papiery po kanapkach i ogryzki owoców. Także dlatego warto po sobie sprzątać. Na tłumnie odwiedzanych szlakach spotkania z niedźwiedziami w ciągu dnia są bardzo rzadkie, ale na mało uczęszczanych odcinkach zdarzają się.
Takie spotkanie dostarcza zawsze mocnych wrażeń. W przeciwieństwie do świstaka czy kozicy, niedźwiedź nie ucieka od człowieka. Z pewnością nie jest to stworzenie z natury atakujące ludzi, ale jeśli nieopatrznie zbytnio się do niego zbliżymy – kłopoty pewne.
Zawsze przy spotkaniu trzeba zakładać, że zwierze od dłuższej chwili jest świadome naszej obecności. Jeśli natychmiast nie okazuje zdenerwowania, oznacza to pewną jego wobec nas tolerancję. Dalej zbliżać się jednak nie radzę pod żadnym pozorem. Lepiej także darować sobie zdjęcia. Stanie w długim bezruchu zwierze zrozumie jako chęć konfrontacji, a podniesienie do góry rąk z aparatem zawsze potraktuje jako gest naszego ataku. Niedźwiedź przybiera rzadką dla niego pozycję pionową z uniesionymi łapami i ryczy właśnie w momencie ataku. Niedźwiedzie mają stosunkowo słaby wzrok i na większą odległość rozpoznają jedynie sylwetki. Stojącego na nogach człowieka traktują więc jak osobnika gotowego do walki. Ewentualne nasze okrzyki tylko pogłębią prowokację.
Takie są prawa Natury – silniejszemu zawsze trzeba ustąpić. Przyroda dla nikogo i nigdy nie robi wyjątków! Co najwyżej miewa kaprysy – nie pojmowane przez nas wyniki zbiegu przeróżnych okoliczności. Za mało rozumiemy Otoczenie i dlatego stosujemy głupkowaty termin – przeznaczenie albo kaprys natury.
Jeśli obok dużego osobnika rodzaju Ursus kręci się małe radzę ostatecznie, natychmiast i bezgłośnie zawrócić z drogi nawet gdyby wymagało to gruntownej zmiany planu wycieczki. Ucieczka nie ma sensu. Jeśli misiek zechce, dogoni nas i tak. Potrafi poruszać się bowiem niewyobrażalnie szybko. Opowiastki o stosunkowo mniejszej szybkości niedźwiedzia w biegu z górki radzę wsadzić między bajania pozbawione jakiegokolwiek znaczenia - i tak szybkość jest dużo większa niż osiągana przez człowieka. Rekord świata na 100 metrów, to zaledwie 30 km/godz, a niedźwiedź bez trudu osiąga prawie dwukrotnie większą.
Jak zachować się w przypadku ataku niedźwiedzia, nie wiem – nie mam doświadczeń. I nie żałuję! Mogę tu tylko powtórzyć zasłyszane instrukcje stosowane przez strażników amerykańskich „zamisionych” Parków Narodowych. Otóż zalecają oni natychmiastowe położenie się na ziemi na boku w maksymalnie skurczonej pozycji embrionalnej. Ręce powinny osłaniać boki tułowia, a dłonie zakrywać twarz. Kolana powinny dociskać dłonie do twarzy. Podobno ta metoda uratowała życie największej ilości ludzi, co wcale nie oznacza uniknięcia koszmarnych kontuzji i dożywotniego kalectwa. Nie zanotowano ataków samotnych niedźwiedzi na grupy turystów większe niż pięć osób idących w zwartej grupie. I to jest być może najważniejsza tutaj informacja.
Przy moich czterech spotkaniach z niedźwiedziami, w tym jedno spotkanie z „rodzinką” zawsze stosowałem natychmiastowe zawrócenie i spokojne odejście. Jednego z tych odwrotów dokonywałem pod górę w stronę grani i o mało nie skończyło się to nocnym biwakiem w skałach. Miałem na szczęście ze sobą latarkę czołową i dobrnąłem do schroniska bardzo okrężną drogą w kompletnych ciemnościach. Na zmianę trasy trzeba więc być przygotowanym w każdym momencie wędrówki.
Zgadzam się z twierdzeniem, że główną przyczyną spotykania niedźwiedzi jest beztroskie rzucanie przez turystów na szlakach resztek pożywienia i papierów po nim. Ludzie! Nie róbcie tego!
Przepraszam za nieco długi post, ale żarty kończą się, gdy zobaczymy na szlaku niedźwiedzia z odległości kilkunastu metrów...
Niedźwiedzia spotykają najczęściej niefrasobliwi turyści, którzy zbyt długo chodzą po skalnych szlakach i po zmroku wracają z gór. Takie spotkania na asfalcie poniżej Morskiego Oka wcale nie są rzadkie. Często rankiem przed tym schroniskiem oraz przed Murowańcem znajduje się odchody niedźwiedzi. Już sam widok świeżego odcisku misiej łapy w miękkiej ziemi robi piorunujące wrażenie. Gwarantuję podwyższony poziom adrenaliny na kilka godzin.
Od pewnego czasu schroniska i ich zaplecza są ogradzane elektrycznymi pastuchami i to ostatecznie zabezpiecza śmietniki przed ciekawością i łakomstwem puchatych przyjemniaczków. Późno wieczorne spacery w okolicach schronisk są jednak nadal ryzykowne.
Jeszcze przed wschodem słońca niedźwiedzie przestają buszować w okolicach schronisk i zaszywają się w głębokich ostępach. Na szlaki zwabiają je najczęściej pozostawione przez turystów odpadki, papierki po cukierkach a nawet papiery po kanapkach i ogryzki owoców. Także dlatego warto po sobie sprzątać. Na tłumnie odwiedzanych szlakach spotkania z niedźwiedziami w ciągu dnia są bardzo rzadkie, ale na mało uczęszczanych odcinkach zdarzają się.
Takie spotkanie dostarcza zawsze mocnych wrażeń. W przeciwieństwie do świstaka czy kozicy, niedźwiedź nie ucieka od człowieka. Z pewnością nie jest to stworzenie z natury atakujące ludzi, ale jeśli nieopatrznie zbytnio się do niego zbliżymy – kłopoty pewne.
Zawsze przy spotkaniu trzeba zakładać, że zwierze od dłuższej chwili jest świadome naszej obecności. Jeśli natychmiast nie okazuje zdenerwowania, oznacza to pewną jego wobec nas tolerancję. Dalej zbliżać się jednak nie radzę pod żadnym pozorem. Lepiej także darować sobie zdjęcia. Stanie w długim bezruchu zwierze zrozumie jako chęć konfrontacji, a podniesienie do góry rąk z aparatem zawsze potraktuje jako gest naszego ataku. Niedźwiedź przybiera rzadką dla niego pozycję pionową z uniesionymi łapami i ryczy właśnie w momencie ataku. Niedźwiedzie mają stosunkowo słaby wzrok i na większą odległość rozpoznają jedynie sylwetki. Stojącego na nogach człowieka traktują więc jak osobnika gotowego do walki. Ewentualne nasze okrzyki tylko pogłębią prowokację.
Takie są prawa Natury – silniejszemu zawsze trzeba ustąpić. Przyroda dla nikogo i nigdy nie robi wyjątków! Co najwyżej miewa kaprysy – nie pojmowane przez nas wyniki zbiegu przeróżnych okoliczności. Za mało rozumiemy Otoczenie i dlatego stosujemy głupkowaty termin – przeznaczenie albo kaprys natury.
Jeśli obok dużego osobnika rodzaju Ursus kręci się małe radzę ostatecznie, natychmiast i bezgłośnie zawrócić z drogi nawet gdyby wymagało to gruntownej zmiany planu wycieczki. Ucieczka nie ma sensu. Jeśli misiek zechce, dogoni nas i tak. Potrafi poruszać się bowiem niewyobrażalnie szybko. Opowiastki o stosunkowo mniejszej szybkości niedźwiedzia w biegu z górki radzę wsadzić między bajania pozbawione jakiegokolwiek znaczenia - i tak szybkość jest dużo większa niż osiągana przez człowieka. Rekord świata na 100 metrów, to zaledwie 30 km/godz, a niedźwiedź bez trudu osiąga prawie dwukrotnie większą.
Jak zachować się w przypadku ataku niedźwiedzia, nie wiem – nie mam doświadczeń. I nie żałuję! Mogę tu tylko powtórzyć zasłyszane instrukcje stosowane przez strażników amerykańskich „zamisionych” Parków Narodowych. Otóż zalecają oni natychmiastowe położenie się na ziemi na boku w maksymalnie skurczonej pozycji embrionalnej. Ręce powinny osłaniać boki tułowia, a dłonie zakrywać twarz. Kolana powinny dociskać dłonie do twarzy. Podobno ta metoda uratowała życie największej ilości ludzi, co wcale nie oznacza uniknięcia koszmarnych kontuzji i dożywotniego kalectwa. Nie zanotowano ataków samotnych niedźwiedzi na grupy turystów większe niż pięć osób idących w zwartej grupie. I to jest być może najważniejsza tutaj informacja.
Przy moich czterech spotkaniach z niedźwiedziami, w tym jedno spotkanie z „rodzinką” zawsze stosowałem natychmiastowe zawrócenie i spokojne odejście. Jednego z tych odwrotów dokonywałem pod górę w stronę grani i o mało nie skończyło się to nocnym biwakiem w skałach. Miałem na szczęście ze sobą latarkę czołową i dobrnąłem do schroniska bardzo okrężną drogą w kompletnych ciemnościach. Na zmianę trasy trzeba więc być przygotowanym w każdym momencie wędrówki.
Zgadzam się z twierdzeniem, że główną przyczyną spotykania niedźwiedzi jest beztroskie rzucanie przez turystów na szlakach resztek pożywienia i papierów po nim. Ludzie! Nie róbcie tego!
Przepraszam za nieco długi post, ale żarty kończą się, gdy zobaczymy na szlaku niedźwiedzia z odległości kilkunastu metrów...
Wszystko, co tu piszę ma domyślną klauzulę "moim zdaniem" i nikogo to do niczego nie obliguje, ale i nie... upoważnia.
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
I to ma powstrzymać niedźwiedzia? Gdzie go tym psikać? Pod pachami?MiG pisze:Raczej pieprzowym - jakby ktoś chciał nabyć to jest dostępny i u nas:Mariusz pisze:(musztardowym chyba)
http://www.arobron.pl/index.php/cPath/6 ... f05dbc1aed
pozdrawiam


