Rysy po raz pierwszy

Także o noclegach, mapach, pogodzie, literaturze...
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Lhotse

-#3
Posty: 195
Rejestracja: pn 13 kwie, 2009
Lokalizacja: Kraków

Rysy po raz pierwszy

Post autor: Lhotse »

Witam!

Obiecałem sobie, że do sierpnia zdobędę Rysy, a że wakacje tuż tuż, czas zacząć planować wycieczkę :D Już wiem, że nie będę w stanie odbyć całej wycieczki w 1 dzień (dojazd), więc będę musiał gdzieś przenocować, i pytanie - czy lepiej w schronisku nad Morskim czy gdzieś w Zakopanem? Nigdy nie nocowałem w schronisku, kiedy trzeba by zarezerwować sobie miejsce (piszą, że "z dużym wyprzedzeniem")? W sumie to logicznie rzecz biorąc, lepiej w schronisku ;) Może macie jakieś cenne uwagi dotyczące wchodzenia na Rysy? Na pewno się przydadzą, bo pobije swój rekord wysokości. :)
Awatar użytkownika
krzymul

-#9
Posty: 10750
Rejestracja: sob 08 lis, 2008
Lokalizacja: Pipidówa

Post autor: krzymul »

Dobrze było by w schronisku. Jak nie w MOku to spróbuj w Roztoce. A wyprzedzenie w rezerwacji w tym okresie musi być. Choć kwaterując w Zakopcu też da się radę, tylko asfaltu nadłożysz. Co do drugiej części pytania , jakież można mieć uwagi :think: hm...wybierz sobie dzionek z ładną pewną pogodą. :D
Pozdrawiam.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
Awatar użytkownika
Lhotse

-#3
Posty: 195
Rejestracja: pn 13 kwie, 2009
Lokalizacja: Kraków

Post autor: Lhotse »

krzymul pisze:Dobrze było by w schronisku. Jak nie w MOku to spróbuj w Roztoce. A wyprzedzenie w rezerwacji w tym okresie musi być. Choć kwaterując w Zakopcu też da się radę, tylko asfaltu nadłożysz. Co do drugiej części pytania , jakież można mieć uwagi think hm...wybierz sobie dzionek z ładną pewną pogodą. happy
Właśnie tak myślę, że nie ma sensu tracić czasu na dojście do Morskiego Oka :) A co do rezerwacji - jakie wyprzedzenie wystarczy? Im mniej tym lepiej, będzie można przewidzieć mniej więcej pogodę. A pogoda pikna ma być, inaczej sobie tego nie wyobrażam :D
Awatar użytkownika
krzymul

-#9
Posty: 10750
Rejestracja: sob 08 lis, 2008
Lokalizacja: Pipidówa

Post autor: krzymul »

I tu sam widzisz, wycelowanie rezerwacją tą z wyprzedzeniem, dobrej pogody, zakrawa na cud.
Pozdrawiam.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
slax

-#3
Posty: 163
Rejestracja: sob 03 maja, 2008
Lokalizacja: Kraków

Post autor: slax »

Ja bym proponował kwatere w zakopcu bo jak będzie padać to będziesz siedział w schronie cały czas a tak to masz możliwość przynajmniej pozwiedzać zakopane.Ja z zakopca ruszyłem na rysy i jak pamietam to koło szóstej był już pierwszy bus
Awatar użytkownika
Lhotse

-#3
Posty: 195
Rejestracja: pn 13 kwie, 2009
Lokalizacja: Kraków

Post autor: Lhotse »

slax, i o której byłeś z powrotem na Palenicy?
Jeśli wybiorę schronisko, to celując w ciemno z ta pogodą, jak wcześnie mam rezerwować? Miesiąc przed? Tydzień?
Awatar użytkownika
WojtekPoz

-#3
Posty: 165
Rejestracja: pt 22 maja, 2009
Lokalizacja: Poznań

Post autor: WojtekPoz »

Z Zakopanego spokojnie da radę. Sam tak robiłem co prawda trzeba wcześnie wstać i podejść tym asfaltem ale jeśli Ci to nie przeszkadza to dasz radę spokojnie.
slax

-#3
Posty: 163
Rejestracja: sob 03 maja, 2008
Lokalizacja: Kraków

Post autor: slax »

Zakopane 6,10...Palenica 6,35...Schronisko Morskie Oko 8,00...Czarny Staw 8,30...Rysy 10.20 do 11,30...Schronisko Morskie Oko 13,30 do 14,00...Palenica 15,30 Taki jest mój czas .
Awatar użytkownika
tommer91

-#6
Posty: 1173
Rejestracja: ndz 09 mar, 2008
Lokalizacja: Myszków/Kraków

Post autor: tommer91 »

Jest jeszcze możliwość noclegu w chacie pod Rysami. Wtedy można robić wycieczkę nie wracając tą samą drogą, czyli ciekawiej. Jak ja będę kiedyś Rysy robił to myślę, że właśnie tak.
Don't shit, where you eat
Awatar użytkownika
krzymul

-#9
Posty: 10750
Rejestracja: sob 08 lis, 2008
Lokalizacja: Pipidówa

Post autor: krzymul »

slax pisze:Zakopane 6,10...Palenica 6,35
slax pisze:Taki jest mój czas
To pogratulować, niezły masz czas i to...busem.
slax pisze:i jak pamietam to koło szóstej był już pierwszy bus
Pozdrawiam.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

slax pisze:Schronisko Morskie Oko 8,00...Czarny Staw 8,30...Rysy 10.20 do 11,30...Schronisko Morskie Oko 13,30 do 14,00...Palenica 15,30
sznelzapierdalanka, goń się! nie każdy jest takim sprinterem
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
krzymul

-#9
Posty: 10750
Rejestracja: sob 08 lis, 2008
Lokalizacja: Pipidówa

Post autor: krzymul »

Janek pisze:sznelzapierdalanka, goń się!
O, Janek twoje czasy skomentował dobitniej. ;) :D
Pozdrawiam.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
slax

-#3
Posty: 163
Rejestracja: sob 03 maja, 2008
Lokalizacja: Kraków

Post autor: slax »

No tak to były czasy i szybko mi to poszło ( szedłem sam ) ale teraz już rok nie byłem w górach i kondycja już nie ta. Ale w lipcu mam urlop i napewno w Tatry wyskoczę.
Sopel

-#1
Posty: 18
Rejestracja: sob 27 gru, 2008

Post autor: Sopel »

Ja nigdy nie miałem problemu z miejscem w MOKu a nigdy nie robiłem rezerwacji - nawet w długi weekend. Jak pięć stawów jest zawalone tak Morskie ma zawsze miejsca...to pewnie przez tą cene...
Awatar użytkownika
Asik

-#6
Posty: 1714
Rejestracja: wt 07 wrz, 2004

Post autor: Asik »

w nowym schronisku ceny maja rzeczywiscie zaporowe,ale jak sie ma spiwor to jest stare schronisko i tam ceny sa normalne,ciepła woda,fajna kuchnia :)
skałojeb do zaspiarza - "ja rzygnę, ale na Everest wejdę, ale Ty za ch... VI.4 nie zrobisz
komorfil

-#5
Posty: 797
Rejestracja: sob 11 cze, 2005
Lokalizacja: Kraków

Post autor: komorfil »

Asik pisze:w nowym schronisku ceny maja rzeczywiscie zaporowe
10 euro za noc?
Raczej typowe dla schronisk górskich.
Można by wręcz rzec że tanio, gdyby nie fakt że mowa o schronisku w niewielkich górach na niewielkiej wysokości.
Ceny w schroniskach w Pirenejach kształtują się w granicach 15-30 euro, jak weźmie się poprawkę na bardziej honorne wysokości na których schroniska te stoją, ot choćby 2 587 m npm jak to pod przełęczą Rolanda, to wychodzi że ceny są konsekwentne i zbliżone.
Nie znam realiów schronisk alpejskich, ale podejrzewam że 10 E za noc byłoby poczytywane za taniochę.
Awatar użytkownika
Asik

-#6
Posty: 1714
Rejestracja: wt 07 wrz, 2004

Post autor: Asik »

ja uwazam ze 49zł za nocleg to dużo.
http://www.schroniskomorskieoko.pl/oferta.html
komorfil pisze:10 E za noc byłoby poczytywane za taniochę.
tak,byłoby to tanio ale jak sam napisałes różnica wysokosci znaczna,wiec trudno porównywac ceny w alpach i tatrach.
schronisko Margerita (4500mnpm)-25euro, po zniżce na OeAV -12,5euro.tylko ze dla Francuza/włocha/hiszpana to nie jest cena zaporowa.to jest na jego kieszen,jak napisałes "taniocha".
wiesz kto spi najczęściej w namiotach w Alpach?Polacy,Słowacy,Czesi.
pytanie dlaczego wiec w Polsce ustalają takie ceny w schroniskach PTTK ze dla Polaka to jest drogo?
skałojeb do zaspiarza - "ja rzygnę, ale na Everest wejdę, ale Ty za ch... VI.4 nie zrobisz
komorfil

-#5
Posty: 797
Rejestracja: sob 11 cze, 2005
Lokalizacja: Kraków

Post autor: komorfil »

Asik pisze:wiesz kto spi najczęściej w namiotach w Alpach? Polacy,Słowacy,Czesi.
zapewne, ale czy tylko z pobudek finansowych?
Wiem jaki jest smak przebywania w górach 10 dni non stop i nocowania w namiocie. Natomiast nie jest praktycznie możliwy - przy założeniu przemieszczania się - taki czas w górach z nocowaniem w schroniskach.
Z drugiej strony policzmy, nawet sufitowo, 30 E za noc- to za 10 dni masz RAPTEM 300 E.
Ledwie starczy na WEEKENDOWY nocleg w byle europejskiej stolicy, i to bez żadnych luksusów. W dalszym ciągu turystyka górska nawet w oparciu o schroniska jest tania. Od miesięcy biję się z myślami nad wymarzonymi wakacjami z całą rodziną na Krecie. Biję się z myślami bo wydanie 12 tys na 2 tygodnie wydaje mi się jednak lekką przesadą. Za taką kasę można nocować w górskich schroniskach Alp czy Pirenejów miesiącami.

Zatem myślę, że nocowanie w namiocie to po prostu kwestia wyboru, kwestia wolności, niezależności.
Gdybym miał znów wrócić w Pireneje na parodniową włóczęgę, to wybrałbym wersję z namiotem, choć najdroższe schroniska są w moim zasięgu.
Oczywiście Tatry to inne zagadnienie - to zagadnienie czy tu schroniska W OGÓLE są potrzebne - co wielokrotnie dyskutowano.
Awatar użytkownika
Asik

-#6
Posty: 1714
Rejestracja: wt 07 wrz, 2004

Post autor: Asik »

komorfil pisze:masz RAPTEM 300 E.
raptem...hmm...to rzecz względna,bo dla mnie aż 300euro,biorac pod uwage ze na nasze wyjazdy w alpy wydawalismy ok 1500zł (z paliwe,jedzeniem itp).
komorfil pisze:kwestia wyboru, kwestia wolności, niezależności.
ja pomimo wszystko dorzuciałabym do tego i pieniądze.
osobiscie wolałabym nie targac ze sobą namiotu,bo nie wiem jak dla Ciebie,ale dla mnie na takiej wysokosci jak 4tys. to wszystko waży piorunsko dużo
skałojeb do zaspiarza - "ja rzygnę, ale na Everest wejdę, ale Ty za ch... VI.4 nie zrobisz
komorfil

-#5
Posty: 797
Rejestracja: sob 11 cze, 2005
Lokalizacja: Kraków

Post autor: komorfil »

Asik pisze:na nasze wyjazdy w alpy wydawalismy ok 1500zł (z paliwe,jedzeniem itp).
na osobę ?
Bo jak za całość, to chylę czoła z lekkim niedowierzaniem.
Oczywiście wiem, że się da.
Znam osobę która spędziła 6 miesięcy w Turcji, Iranie a potem Indiach, Laosie i gdzieś tam jeszcze, to wszystko za 15 tys zł z przelotami (!), ale hardcore i ekstremalny, wręcz ideowy minimalizm takiej wyprawy mnie nieco odstręcza.
Nie chodzi o fakt spania pod chmurką na karimacie, bo to ma swój urok. Podobnie hoteliki za 1 dolar za noc (takie są w Indiach).

Chodzi o brak realnych rezerw w razie różnych problemów. A te mogą się przydarzyć. Ja nie potrafię jechać nigdzie dalej niż - powiedzmy - 100 km bez posiadania kasy z której część na pewno przywiozę. W przypadku wyjazdów zagranicznych ta część którą na pewno przywożę (w razie braku zdarzeń nieprzewidzianych) sięga 50 % całości zasobów.
Tak, średnio się nadaję na dalekie wyprawy. Wiem, że jadąc do Ameryki Południowej, za dajmy na to 10 tys, nie ruszyłbym się, nie mając na koncie kolejnych 15 tys na wszelki wypadek. W przypadku wyjazdów rodzinnych urasta do już niestety do kwot niemożliwych.
osobiscie wolałabym nie targac ze sobą namiotu,bo nie wiem jak dla Ciebie,ale dla mnie na takiej wysokosci jak 4tys. to wszystko waży piorunsko dużo
No, Alpy to powyżej moich obecnych możliwości kondycyjnych.
Raczej myślę kiedyś o powrocie w Pireneje. Mniejsze, przyjaźniejsze, a masz to co najfajniejsze - bycie otoczonym przez góry pierwszego, piątego, a jak chcesz, to i dwudziestego dnia wędrówki.
Ostatnio zmieniony ndz 21 cze, 2009 przez komorfil, łącznie zmieniany 1 raz.
ODPOWIEDZ